niedziela, 29 listopada 2015

Okładka miesiąca #9

Ostatnia niedziela listopada to czas na kolejną odsłonę "Okładki miesiąca". Nie ukrywam, że tym razem miałem niemały orzech do zgryzienia, ponieważ wybranie tylko pięciu coverów, które przykuły moją uwagę było bardzo trudne. Ostatecznie kilka naprawdę niezłych okładek wyleciało i ukształtowała się finałowa piątka. Kto się w niej znalazł? Odpowiedź znajdziecie w rozwinięciu posta.

Chip Zdarsky podsumowuje dotychczasowe numery serii "Kaptara"

"Kaptara" to kolejna seria, której nie ominęły opóźnienia. Jest ona obecna na rynku niespełna rok, a dopiero teraz, wraz z premierą piątego zeszytu, udało się zakończyć pierwszy story-arc. Stało się to oczywiście pretekstem do omówienia z Chipem Zdarskym dotychczasowego dorobku i podpytanie o to, co czeka czytelników w najbliższej przyszłości. Co zdradził zainteresowany?
Jak każda rozmowa ze, także i ta wypełniona licznymi żartami, z których ciężko wyłuskać prawdziwie wartościową informację. Tym razem dowiadujemy się między innymi tego, jak genialnym pomysłem byłoby wykupienie licencji na postać Alfa, który to genialnie pasowałby do szaleństwa widocznego na każdej stronie serii "Kaptara".

Zdarsky szczerze przyznał, że przy pisaniu scenariusza do swojego komiksu, praktycznie każdy pomysł zaczerpnął z innego dzieła. Uważni czytelnicy na pewno zauważyli odwołania do He-Mana, ale czy znaleźli oni inspiracje Smerfami czy Kucykami Pony? Ponadto Zdarsky okazuje się być zadeklarowanym fanem telewizyjnych oper mydlanych i niektóre wątki pojawiające się w komiksie przemycił właśnie z nich.

Twórca serii chciałby stworzyć drugi tytuł osadzony w tym uniwersum. Miałyby znajdować się w nim pojedyncze historie z poszczególnymi bohaterami. To jednak tylko luźna myśl, a nie żadna oficjalna zapowiedź.

Ostatnie dwie strony piątego zeszytu serii "Kaptara" przedstawiły czytelnikom blisko 60 nowych postaci. Zdarsky zapowiada, że w wydaniu zbiorczym znajdzie się krótki bios każdej z nich. Scenarzysta zapowiada, że każde z nich będzie miało do odegrania jakąś rolę w nowych numerach serii, zaś drugi story-arc zacznie się od ukazania czytelnikom bardzo dużej bitwy.

Źródło: Comic Alliance

Linkowisko, edycja ostatnia w listopadzie

Chyba padł rekord. W październiku na Image Comics Journal pojawiły się cztery "Linkowiska" i uznałem, że wynik ten nie zostanie już poprawiony. Byłem w dużym błędzie, ponieważ dzisiejsza odsłona tego cyklu jest już piątą w listopadzie. Ale zarazem ostatnią ;) Ciekawe jak pod tym względem będzie wyglądać grudzień?
Naszymi dzisiejszymi bohaterami są trzy komiksy od wydawnictwa Mucha, a konkretnie:
  • Trzeci tom "Fatale", którego ocenieniem zajęli się autorzy z Wirtualnej Polski oraz Na Ekranie
  • Najnowszy tom "Sagi", którego recenzja także pojawiła się na łamach serwisu Na Ekranie
  • I wreszcie niedawno opublikowana odsłona "Chew" i tym razem zaglądamy na Kolorowe Zeszyty
I w listopadzie to tyle linków. Kolejną odsłonę tej rubryczki planuję już jakoś po premierze "Bękartów z Południa" :)

piątek, 27 listopada 2015

Deviacje #1

Obiecałem wczoraj na blogowym fan-page na Facebooku premierę nowej, niezbyt oryginalnej rubryki w dniu dzisiejszym. Słowa oczywiście dotrzymuję i tak oto w dniu dzisiejszym na blogu debiutują "Deviacje". Będzie to nic innego, jak zbiór prac pochodzących z DeviantArta, które w jakiś sposób są powiązane z postaciami z Image Comics, zatem coś, co było już obecne chociażby na blogu Pawła Deptucha o "Invincible". Żeby była jasność, będę tu umieszczać nie tylko prace w mojej ocenie bardzo udane, ale także te, które mniej przypadły mi do gustu. By zbyt szybko nie wysuszyć źródełka, planuję w "Deviacjach" umieszczać stała ilość prac, dokładnie pięć. Sama rubryka zaś ukazywać będzie się co piątek, jeśli czas i źródła pozwolą.

Naturalnie, dawajcie znać w komentarzach co sądzicie o zamieszczonych pracach, a także możecie sami też coś podesłać :)

Co czeka nas w kolejnych numerach "Sagi"? (możliwe SPOILERY)

Po długiej, lecz z pewnością zasłużonej przerwie, na sklepowe półki powróciła z nowym numerem "Saga" Briana K. Vaughana oraz Fiony Staples. Stało się to okazją do udzielenia wywiadu serwisowi CBR, w którym duet twórców ujawnia kilka szczegółów dotyczących najbliższej przyszłości serii.
Trudno mówić, by oboje twórcy odpoczywali podczas wakacji. Vaughan tworzy obecnie tylko w Image Comics trzy tytuły, zaś Staples narysowała trzy numery nowej serii "Archie" oraz wzięła udział w jeszcze jednym, komiksowym projekcie.

Pod koniec ostatniego story-arcu widzieliśmy małą Hazel już w wieku przedszkolnym i będzie to jeden z ważniejszych aspektów nowych numerów serii. "Saga", która to nieustannie lawiruje pomiędzy byciem komiksem akcji, a spokojną historią rodzinną, tym razem ma wykonać mocniejszy skręt w tym drugim kierunku. Hazel zacznie rozumieć to, dlaczego jest tak specjalnym dzieckiem.

Vaughan zaczął pisać "Sagę" w momencie narodzin swojego dziecka i do dziś jest ono dla niego inspiracją przy pisaniu kolejnych etapów rozwoju Hazel. Scenarzysta ma nadzieję, że każdy rodzic sięgający po jego komiks, odnajdzie w nim wiele sytuacji, których sam był świadkiem.

Jak zdradzają twórcy, każdy krok fabuły jest rozpisany na wiele numerów do przodu. Czasem jednak dzieje się coś, co powoduje zmianę skryptu. Główna winowajczynią jest tu wtedy Staples. Artystka ujawniła, że postać Gusa miała być w serii dosłownie na kilku stronach, lecz podobno tworząc jego design sprawiła, że Vaughan uznał, iż ktoś tak uroczy powinien zostać w obsadzie dłużej. Jak zapewniają twórcy, w najnowszym story-arcu nie planują żadnych zmian i czytelnicy mogą spodziewać się tego, iż praktycznie każda postać z głównej obsady przeżyje coś dużego. Albo nie przeżyje wcale, jak tajemniczo dodają.

Źródło: CBR

Kup sobie Lying Cata!!!

Czy są tu wielbiciele "Sagi"? No pewnie że są! Czy są tu fani tego komiksu z nadmiarem gotówki? No, tu może być już pewien problem. Niemniej śpieszę poinformować, że ruszył preorder na statuetkę przedstawiającą nieoficjalną maskotkę bloga Image Comics Journal. Chodzi oczywiście o Lying Cata. Tylko dziś, z okazji Black Friday,  możecie zamawiać wspomnianą figurkę za 75$. Dokładnie rzecz ujmując, w TYM MIEJSCU. Skusi się ktoś?

Niestety, jak dotąd podziwiać możemy tylko trójwymiarowy model wspomnianej statuetki. Wygląda on tak:
Źródło: Skybound shop

czwartek, 26 listopada 2015

Ruszył lutowy preorder na ATOM Comics

Dokładnie dziś ruszył kolejny preorder na stronie ATOM Comics. Możecie zapoznać się z nim klikając TUTAJ. Czas więc także i na moje polecanki. Mam nadzieję, że chłopcy z Krakowa mi to wybaczą, ale chociaż starałem się jak moglem, nie umiałem doszukać się w lutowej ofercie Image zbyt wielu godnych reklamy pozycji. Ostatecznie wybrałem osiem pozycji, chociaż i tak jedną z nich dorzuciłem nieco na siłę.

Co prawda, z powodów budżetowych, tę pozycję muszę przerzucić do koszyka o nazwie "może kiedyś", to jednak moim zdaniem zdecydowanie najbardziej godna uwagi rzeczą z najnowszego preordera jest "Image Giant Sized Artist's Proof: Tokyo Ghost #1-2". Spośród wszystkich wydanych jak dotąd komiksów w tym formacie, to właśnie ten wydaje się być zdecydowanie najbardziej wart Waszych pieniędzy. Zwłaszcza, że liczyć będzie 56 stron i kosztować tyle samo, co niemal dwa razy cieńsze wersje "Black Science #1" oraz "The Walking Dead #1".

Luty to dla mnie przede wszystkim bardzo ciekawe pozycje zeszytowe. Obie nowości, chociaż może nie są to tytuły szumnie zapowiadane, wydają się by bardzo ciekawe. "Mirror #1" to kolejna seria osadzona w uniwersum "8House", a ponieważ jak dotąd projekt ten mogę tylko chwalić, nie mam wątpliwości, że i ten tytuł stać będzie na odpowiednim poziomie. Z kolei "Snowfall" to nowy tytuł duetu odpowiedzialnego ze bardzo przyzwoitą oraz dość nieoczywistą serię "Great Pacific". Opis sugeruje, że znów otrzymamy mieszankę sensacji oraz polityki, więc wydaje się, że warto czekać.

Luty jest miesiącem kilku powrotów i chciałbym zwrócić Waszą uwagę na jeden z nich: "Bitch Planet". Jeden z najciekawszych debiutów tego roku powraca z nowym story-arciem i zdecydowanie zachęcam do sięgnięcia po niego.

Wśród wydań zbiorczych pojawią się trzy pozycje, którymi moim zdaniem warto się zainteresować. Przede wszystkim - ostatni już niestety tom "The Fade Out" duetu Ed Brubaker/Sean Phillips. Szkoda, że tytuł ten dobiega już końca, ale z drugiej stron, wkrótce powinniśmy otrzymać zapowiedzi nowego projektu tej dwójki.

Inne warte uwagi wydania zbiorcze, to moim zdaniem dłuuuuuuuugo wyczekiwany, trzeci tom serii "Phonogram". Kolejnym zaś jest druga odsłona coraz ciekawszej serii "They're Not Like Us". Eric Stephenson nadal w wyśmienitej formie. Na koniec zaś wspomnę o rzeczy, którą polecam niechętnie. "Nailbiter" nie jest serią, która w jakikolwiek sposób zdobyła moje serce. Ale jestem fanem sporej ilości dodatków, a TO WYDANIE posiadać będzie ich multum. Wiem, że są osoby, którym tytuł ten się podoba, więc nie wątpię, że znajdzie się na ich liście zakupów. A co z resztą?

Na dziś to tyle, bierzcie i kupujcie z tego wszyscy :)

Mucha Comics zapowiada pierwszy tom "Bękartów z Południa"

Oto oficjalny opis pierwszego tomu "Bękartów z Południa", który ukazał się na Facebookowym profilu wydawnictwa Mucha Comics.

Oficjalny koniec Allboomowych Pogaduch Komiksowych

Te parę osób, które mogła interesować ta informacja, pewnie już podejrzewało taki obrót spraw. No cóż, najwyższa pora oficjalnie to przyznać - ze względu na to, że zarówno ja, jak i drugi organizator odbywających się w Katowickiej Klubokawiarni Allboom pogaduch komiksowych, mamy ostatnio ogromny problem z czymś takim jak czas wolny, bardzo trudne jest ustalenie jakiegokolwiek terminu kolejnej edycji. Jak wiecie, poprzednia odbyła się pod koniec września i od tego czasu nie umiem znaleźć wolnego weekendu. Postanowiłem więc z dużym smutkiem zakończyć ten cykl i przy okazji bardzo podziękować każdej osobie, która chociaż raz pojawiła się na miejscu. Każde ze spotkań wspominam bardzo sympatycznie.

Stelka - oczywiście nie oznacza to, że zapomniałem o moich "Lovelessach", które Ci pożyczyłem ;)

Image wydaje - 25.11.2015

Wczorajszy dzień przyniósł premiery wielu komiksów z wydawnictwa Image. Wśród nich jeden bardzo wyczekiwany powrót oraz jeden bardzo smutny koniec. Pełna lista komiksów (niektóre także z dodanymi previewsami) znajduje się poniżej.
Black Magick #2 (Cover A Nicola Scott), $3.99
Black Magick #2 (Cover B Tristan Jones), $3.99

Chew #52, $3.50
Dead@17 The Complete Collection HC, $49.99
Fade Out #11, $3.50
Fuse #16, $3.99
Invisible Republic #7, $2.99
J. Scott Campbell Time Capsule HC, $49.99
J. Scott Campbell Time Capsule HC (Limited Signed & Numbered Edition), $75.00
Jupiter's Circle Volume 2 #1 (Cover A Bill Sienkiewicz), $3.50
Jupiter's Circle Volume 2 #1 (Cover B Frank Quitely), $3.50

Kaptara #5, $3.50
Outcast By Kirkman And Azaceta #13, $2.99
Postal #8 (Cover A Linda Sejic), $3.99
Postal #8 (Cover B Isaac Goodhart), $3.99

Ringside #1, $3.99
Rumble #9, $3.50
Saga #31, $2.99
Sons Of The Devil Volume 1 TP (Cover A Toni Infante), $9.99
Spawn #258, $2.99
Spawn Resurrection Volume 1 TP, $9.99
Spread Volume 2 The Children's Crusade TP, $14.99
Switch #2 (Cover A Stjepan Sejic), $3.99
Switch #2 (Cover B Linda Sejic), $3.99
Switch #2 (Cover C Stjepan Sejic), AR
Witchblade #185 (Cover A Michael Turner), $5.99
Witchblade #185 (Cover B Keu Cha), $5.99
Witchblade #185 (Cover C Stjepan Sejic), AR

Źródła: Comiclist, CBR

wtorek, 24 listopada 2015

Copperhead vol. 2 (Jay Faerber/Scott Godlewski)

Mam wiele wad, wiecie o tym. Do tego zestawu dorzucę jeszcze to, że momentami wychodzi ze mnie komiksowy pseudo-pedant. Drugi tom cyklu ”Copperhead”, który jest przedmiotem dzisiejszego tekstu, już na wstępie zrobił sporo, bym odpowiednio podenerwowany siadał do pisania. Czy jednak wpłynęło to znacząco na mój osąd? No cóż, tego dowiecie się klikając w rozwinięcie posta.

John Layman o ostatniej prostej serii "Chew"

U nas co prawda ukazał się dopiero trzeci tom, ale w USA seria "Chew" zmierza już ku swojemu końcowi. Ukazał się już 51 zeszyt tej niesamowitej historii, tym samym rozpoczynając przedostatni story-arc. Serwis Comic Alliance postanowił z tej okazji porozmawiać z Johnem Laymanem. Co zdradził twórca?
John Layman stwierdził, że od początku planował "Chew" na 60 numerów. Co prawda zdawał sobie sprawę z tego, że wiele czynników mogło spowodować, iż tytuł nie utrzyma się tak długo na rynku, lecz postanowił zaryzykować. Dlaczego akurat tyle odsłon? Otóż większość ulubionych serii Laymana zakończono właśnie w okolicach 50-60 numeru (za przykład podał "Transmetropolitan", "Preacher" oraz "Scalped" - wszystkie z DC Vertigo) i twórca uznał, że jest to idealna ilość "czasu antenowego", jaką potrzebuje do opowiedzenia pełnej historii.

Ta jednak zmieniała się z czasem. Początkowo w "Chew" nie było tak dużych planów dla postaci Poyo - który to miał być tylko kolejnym elementem humorystycznym - oraz Toni Chu, siostry głównego bohatera. Pozytywny odbiór tej dwójki sprawił, że Layman musiał przebudowywać swoją fabułę. Layman przyznał ponadto, że Poyo jest w jakiś sposób inspirowany pewną postacią ze "Stray Bullets" Davida Laphama.

Innym źródłem inspiracji dla Laymana był "Cerebus" Dave'a Sima. Polecam - genialny komiks :)

Zaplanowanym od samego początku posunięciem było umieszczanie w kolejnych numerach "Chew" bardzo podobnych do siebie kadrów, jak na przykład TEN oraz TEN. W ten sposób Layman chciał stworzyć coś na tyle unikalnego, by od razu kojarzyło się z serią "Chew". Patrząc na to, że zostało to dostrzeżone, zadanie można uznać za wykonane.

Chociaż "Chew" jest serią przede wszystkim humorystyczną, twórca nie ma problemów z umieszczeniem w nim także elementów dramatycznych (tu bez spoilerów, kupujcie wydania Muchy, to się dowiecie). Layman więcej czasu przy tworzeniu scenariuszy spędza przy pracy nad danymi postaciami, nie na wymyślaniu żartów. Te przychodzą mu naturalnie, a priorytetem jest, by nie zdominowały całości.

W najbliższej przyszłości pojawić mają się jeszcze dwa wydania specjalne z udziałem Poyo. Dla Laymana i Guillory'ego "Chew" jest zdecydowanie najdłuższym projektem w karierze i wygląda na to, że po zakończeniu tej serii, jeszcze przez długi czas obaj nie zajmą się czymś równie ambitnym. Panowie nie mają niestety planów na kontynuowanie współpracy przy jakimś nowym komiksie.

Źródło: Comic Alliance

Linkowisko, edycja poranna

I znowu doszperałem się do kilku nowych tekstów dotyczących komiksów Image wydanych w Polsce. Zgodnie z oczekiwaniami, coraz więcej pisze się o trzecim tomie cyklu "Chew", ale jak zaraz zobaczycie, nie tylko ten tytuł znalazł się w orbicie zainteresowań recenzentów.
Ostatnio udało mi się dotrzeć do następujących recenzji:
  • Wspomnianego już trzeciego tomu "Chew", które ukazały się na dwóch portalach: Dzika Banda oraz Paradoks
  • Esencja z kolei wzięła na tapetę najnowszą odsłonę "Żywych Trupów".
  • Tymczasem serwis Czas na Komiks zrecenzował trzecią odsłonę "Fatale".
Możecie śmiało przypuszczać, że już wkrótce "Linkowisko" powróci z kolejną odsłoną.

niedziela, 22 listopada 2015

Planeta Komiksów wyda "Black Kiss". Ale nie to z Image ;)

Planeta Komiksów to nowe wydawnictwo, które założone zostało przez Karola Żaczka - właściciela sklepu Geek Zone w Warszawie. Już wkrótce zadebiutuje ono na naszym rynku pierwszym tomem cyklu "The Shadow", zaś w planach ma już kilka innych komiksów. Jednym z nich jest "Black Kiss" Howarda Chaykina.
Jak w wywiadzie udzielonym dla serwisu Czas na Komiks mówi sam Karol: "Black Kiss, czyli przegenialny czarny kryminał, z dużą ilością twardej erotyki. Wyobraźcie sobie klimat z Sin City w którym sceny erotyczne nie są zostawione domysłom. Black Kiss jest bardzo renomowaną pozycją, wysoko ocenianą i świetnie opowiedzianą historią młodej blond piękności, która lubi używać życia. Cudeńko. Terminów niestety nie mogę teraz podać, luty prawdopodobnie."

Wygląda na to, że otrzymamy zremasterowaną edycję z wydawnictwa Dynamite. Skoro to nie Image, to dlaczego więc wspominam o tej pozycji? Otóż historia przedstawiona w tym tomie doczekała się kontynuacji już charakterystycznym dużym I. "Black Kiss II" było niestety w mojej ocenie komiksem wyjątkowo słabym. Na tyle, że po wydanie świąteczne, które ukazało się w... czerwcu zeszłego roku, już nawet nie sięgnąłem. Czytałem jednak zapowiedziany wyżej oryginał i mogę śmiało go zarekomendować.

Wspomniany wywiad możecie w całości przeczytać TUTAJ.

Twórcy serii "Revival" o ostatnim rozdziale ich opowieści i nie tylko

Seria "Revival" powoli zmierza ku swojemu końcowi. Dzieło autorstwa Tima Seeley'a i Mike'a Nortona pozytywnie zaskoczyło chyba wszystkich i dlatego też już od trzech lat obecne jest w ofercie Image Comics. Jednak tajemnic nie można wiecznie skrywać i twórcy w wywiadzie zapowiadają, że już wkrótce wszystkie zagadki doczekają się rozwiązania.
35 numer "Revival" ujawni wiele informacji. Tim Seeley sugeruje, że Dana - główna bohaterka komiksu - wie już, jaka tajemnica skrywa się za zmartwychwstaniem mieszkańców miasteczka Wausau. To czego nadal nie wie, to kto i dlaczego zabił jej siostrę. Seeley jednocześnie zaprzeczył, by wprowadzony do obsady serii (i już z niej zabrany) agent CIA był inspirowany postacią Toma Kinga - scenarzysty "Grayson" oraz "Omega Men" z DC Comics. Obaj panowie dobrze się znają, lecz nigdy nie rozmawiali o jego pracy w CIA.

Seeley dużo mówił o numerze 35 swojej serii. Uznał, że spośród wszystkich dotychczasowych to właśnie ten jest zdecydowanie najważniejszy. Dowiemy się z niego także dużo o Em, która ostatnio coraz mocniej oddaje się w objęcia szaleństwa

Scenarzysta oficjalnie potwierdził, że "Revival" zostanie zakończone na numerze 48.

Na koniec Seeley wspomniał w kilku słowach o telewizyjnej ekranizacji "Hack/Slash". Z jego słów można wywnioskować, że tak naprawdę nie ma dużo do powiedzenia w sprawie realizacji. Twórca widział scenariusz do pilota, lecz nie zna szczegółów realizacji. Sam zastanawia się nad tym, jak ekipa realizatorska będzie chciał wpleść w fabułę klimat filmów klasy B.

Źródło: CBR

Liu i Takeda opowiadają o "Monstress"

Ten wywiad zalegał mi od ponad dwóch tygodni, ponieważ obiecałem sobie, że napiszę o nim posta dopiero gdy przeczytam premierową odsłonę "Monstress". Jak widać, trochę czasu mi na to zeszło, ale cóż mogę powiedzieć - warto było sięgnąć po ten komiks. Jeśli jednak moja opinia Was nie przekonuje, rzućcie okiem na to, co ujawniły twórczynie serii.
W pierwszym numerze serii "Monstress" mężczyźni odgrywają role raczej trzecioplanowe. Liu nie pozwala jednak nazywać swojego komiksu jakiegoś rodzaju manifestem feministycznym. Scenarzystka nie chce, by do jej komiksu dopisywana została ideologia, która nie ma pokrycia z rzeczywistością. "Monstress" jest historią o kobietach, umiejscowioną w świecie, gdzie kobiety są silną płcią, ale nie jest skierowana tylko i wyłącznie do pań. I w sumie mogę to potwierdzić: podczas lektury bawiłem się dobrze i nie czułem się bombardowany żadnymi agresywnymi podtekstami.

Każda z dotąd przedstawionych postaci ma do odegrania konkretną rolę. Nawet postacie z dalszego planu mają rozpisaną historię, która prędzej czy później zostanie ujawniona. Główną bohaterką jest oczywiście Maika. Dziewczyna jest była niewolnicą, która z jednej strony chce zacząć nowe życie, a z drugiej - chce zemścić się na ludziach (i nie tylko), którzy winni są jej krzywd. Maika jednak nie jest pewna swojego zdrowia psychicznego, dziewczyna posiada pewne moce, przez które stopniowo się zatraca.

Pierwszy numer "Monstress" liczył ponad 60 stron historii i autorki zastanawiały się nad tym, czy nie wydać go w formie OGN. Ostatecznie jednak uznały, że bardziej nietypowe wydanie zeszytowe trafi do szerszego grona odbiorców. Wydaje się, że panie nie pomyliły się.

Jeśli sięgnęliście po pierwszy numer, wiedźcie że Kippa - mała, lisia dziewczynka, miała nie być ważniejszym elementem fabuły. Liu zmieniła zdanie po zobaczeniu designu postaci przygotowanego przez Takedę. Ogólnie sporo elementów fabularnych zostało zmienionych przez Liu właśnie z powodu tego, że okazywało się iż rysowniczka zaskakiwała ją niebanalnymi rozwiązaniami graficznymi.

Źródło: CBR

sobota, 21 listopada 2015

Mark Millar krótko i niekonwencjonalnie o genezie komiksu "Huck"

Interesującą i nieco zabawną historią podzielił się z fanami Mark Millar. Otóż udzielił on odpowiedzi na pytanie: co zainspirowało go do stworzenia komiksu "Huck" i okazuje się, że są to złe wspomnienia po filmie "Man of Steel" :D
Millar podkreśla, że jest dużym fanem Supermana i do kina na "Man of Steel" szedł z dużymi nadziejami. Jednak to co zobaczył, było dla niego szokujące. Jak twierdzi twórca, bohater którego widzieliśmy na ekranie, nie był prawdziwym Supermanem. Najmocniej uderzyła go scena, w której heros zabija Zoda. Jest to dla Millara swoisty symbol, ponieważ w jego opinii prawdziwy Superman znalazłby kilka sposobów na to, by ocalić zarówno ludzi atakowanych przez swojego przeciwnika, jak i by nie robić mu krzywdy.

Millar wychodząc z kina zaczął zastanawiać się nad naturą superbohaterów i tym, czy mogą być oni nieskazitelni pod każdym względem. Koniec końców, doprowadziło to do powstania komiksu "Huck", który już od kilku dni gości na sklepowych półkach.

Nieco więcej przemyśleń Millara znajdziecie w linku źródłowym.

Źródło: CBR

Twórcy postaci Witchblade o powstawaniu serii

W najbliższą środę studio Top Cow opublikuje ostatni już numer serii "Witchblade". Co prawda tytuł ten zadebiutował w trzecim roku istnienia wydawnictwa Image, do dziś jest uważany - razem ze "Spawnem" oraz "Savage Dragonem" - za ostatnich przedstawicieli pierwszej fali tytułów od tego wydawnictwa. Z racji tego, że seria dobiegnie końca, twórcy postaci Sary Pezzini postanowili opowiedzieć o niej nieco serwisowi Newsarama.
Twórcy zaznaczają, że od samego początku chcieli stworzyć serię utrzymaną w stylu popularnych wówczas cykli "Lady Death" czy "Shi". Oznaczało to kobietę w roli głównej oraz sporą dawkę mistycyzmu w fabule. Długo szukali inspiracji, ponieważ chcieli, by "Witchblade" zdecydowanie odróżniało się od dziesiątek pozycji Marvela czy DC. Jest jednak coś, co zaczerpnięto chociażby ze Spider-Mana. Otóż Silvestri chciał, by w serii było dużo wątków obyczajowych. Mieliśmy więc nie tylko śledzić walkę głównej bohaterki ze złem, lecz także jej zmagania z codziennymi problemami.

Jak się okazuje, nazwa "Witchblade" bardzo nie podobała się Silvestriemu, lecz został do niej przekonany przez Haberlina. Okazało się, że ten drugi miał rację i tytuł przyjął się znakomicie.

Ron Marz z kolei przyznał, że przyszedł do Top Cow pisać przygody Sary Pezzini, ponieważ uważał iż to właśnie ta bohaterka niknie nieco przy popularności "The Darkness", a w jego ocenie jest znacznie ciekawsza. Wiedział, że zaproponowane przez niego zmiany są ryzykowne - tu może wspomnę, że to Marz był orędownikiem "ubrania" Witchblade w coś, co zakrywa niemal całe ciało - ale czuł ogromną satysfakcję, gdy okazało się że jego historie zbierają bardzo wysokie oceny.

Na koniec jeszcze jednak postanowię odnieść się do tego, czego w danym wywiadzie niestety nie ma. Otóż Marc Silvestrii oraz Brian Haberlin rozwodzą się nad powodami sukcesu stworzonej przez nich postaci, niestety niemal kompletnie ignorując wkład ludzi, bez których "Witchblade" prawdopodobnie nigdy nie osiągnęłaby tak dużego sukcesu - nieżyjącego już Michaela Turnera (ledwo w wywiadzie wspomniany) oraz Davida Wohla (niewymienionego zupełnie). Nie jest to może aż tak szokujące, wszak obaj ci panowie odeszli z Top Cow wraz ze swoimi postaciami i założyli wydawnictwo Aspen MLT, lecz mimo to ignorancja Silvestriego i Haberlina powoduje niesmak.

Źródło: Newsarama

Image na ekranach #31

Druga z rzędu odsłona "Image na ekranach" nie powali Was swoją objętością, ale być może zdziwi nieco zawartością. Tym razem za godne wspomnienia uznałem bowiem dwa newsy, z których jeden można spokojnie uznać za spoilerowy. Dlatego też po więcej informacji zapraszam do rozwinięcia posta.

piątek, 20 listopada 2015

Image wydaje - 18.11.2015

Pochorowało mi się przez kilka ostatnich dni, dlatego też na blogu działo się niewiele. I dziś będzie niewiele lepiej, ponieważ to jedyny post, jaki wrzucę w dniu dzisiejszym. Wygląda jednak na to, że od jutra wrócę do w miarę regularnego postowania. Dziś jednak przyjrzyjmy się temu, co ukazało się przedwczoraj na sklepowych półkach.
Beauty #4 (Cover A Jeremy Haun), $3.50
Beauty #4 (Cover B Riley Rossmo), $3.50
Beauty #4 (Cover C Brian Koschak), $3.50

Huck #1 (Cover A Rafael Albuquerque), $3.50
Huck #1 (Cover B Rafael Albuquerque), $3.50

I Hate Fairyland #2 (Cover A Skottie Young), $3.50
I Hate Fairyland #2 (Cover B Skottie Young), $3.50

Invincible #125, $2.99
Low Volume 2 Before The Dawn Burns Us TP, $14.99
Phonogram The Immaterial Girl #4 (Of 6), $3.99
Pretty Deadly #6 (Cover A Emma Rios), $3.50
Pretty Deadly #6 (Cover B Emma Rios), $3.50

Rat Queens #13, $3.99
Reyn #10, $2.99
Savage Dragon Archives Volume 5 TP, $19.99
Savior #8, $2.99
Shutter #17, $3.99
Tokyo Ghost #3 (Cover A Sean Murphy & Matt Hollingsworth), $3.99
Tokyo Ghost #3 (Cover B Sean Murphy & Matt Hollingsworth), $3.99

Wayward #11 (Cover A Steve Cummings & Tamra Bonvillain), $3.50
Wayward #11 (Cover B Nick Bradshaw & Tamra Bonvillain), $3.50
Wayward #11 (Cover C Danica Brine & Tamra Bonvillain), $3.50

Witchblade 20th Anniversary HC, $39.99

Źródła: Comiclist, CBR

wtorek, 17 listopada 2015

Zapowiedzi Image na luty 2016

Tym razem miałem mnóstwo szczęścia. Już chciałem wyłączać komputer, ale zajrzałem na CBR. Znalazłem tam opublikowane dosłownie kwadrans temu zapowiedzi Image na przyszłoroczny luty. Znajdziecie je TUTAJ. Ja oczywiście bliżej pochylę się nad nimi przy okazji preordera na ATOM Comics, ale o kilku rzeczach wspomnieć wypada.
Powyżej widzicie okładkę pierwszego numeru komiksu "Mirror" Emmy Rios oraz Hwei Lin - jednej z dwóch lutowych premier. Wyróżniam tę, bo jest ładna ;) lecz i tak moim zdaniem warto zwrócić uwagę na obydwa nowe tytuły. Drugim jest "Snowfall" Joe Harrisa i Martina Morazzo. Duet ten odpowiedzialny był za "Great Pacific" i opis ich nowej serii sugeruje, że będziemy poruszać się w bardzo zbliżonych klimatach.
 
Luty oznaczać będzie powrót kilku serii z przerwy. Wśród nich znalazło się miejsce między innymi dla "Bitch Planet". Cieszy bardzo wydanie "Image Giant-Sized Artist Proof Edition: Tokyo Ghost #1-2", które składać będzie się aż z dwóch numerów tej serii i kosztować ma jedynie 19,99$. W tej cenie jest to nie byle jaki smaczek.

Moje zamówienie składać będzie się z: "Black Magick #5", "Descender #10", "I Hate Fairyland #5", "Paper Girls #5" oraz prawdopodobnie ze wspomnianego, powiększonego wydania "Tokyo Ghost". Co Wam wpadło w oko?

Podsumowanie list sprzedaży z października

Marvel Comics po raz kolejny przeprowadził kolejny kompletnie zbyteczny restart większości wydawanych przez siebie serii i tym samym zdominował październikowe listy sprzedaży, osiągając niemal 50% udziału w rynku. Odbiło się to na wszystkich pozostałych wydawnictwach, a więc także i na Image. Przyjrzyjmy się jednak jak zaprezentowały się komiksy tej firmy.
Zeszyty, październik 2015:
1. Invincible Iron Man #1 (Marvel Comics) - 279 513 kopii
(...)
23. Paper Girls #1 - 75 585
26. The Walking Dead #147 - 67 055 (spadek o 2,83%)
42. I Hate Fairyland #1 - 50 318
53. We Stand on Guard #4 - 40 197 (spadek o 8,47%)
83. Tokyo Ghost #2 - 27 688 (spadek o 30,23%)
99. Black Magick #1 - 22 748
110. East of West #21 - 21 075 (spadek o 3,23%)
114. The Wicked and the Divine #15 - 20 153 (spadek o 2,67%)
121. Sex Criminals #13 - 18 966 (spadek o 4,25%)
127. The Fade Out #10 - 17 582 (spadek o 3,40%)
128. Southern Bastards #11 - 17 305 (spadek o 32,77%)
130. Plutona #2 - 16 656 (spadek o 35,17%)
135. Low #10 - 15 351 (spadek o 2,33%)
137. Spawn #257 - 15 266 (wzrost o 1,19%)
142. The Saints #1 - 14 428

Tak naprawdę wynik uzyskany przez Marvela najmocniej dotyczył czołowej setki dzisiejszego zestawienia, ponieważ mocno wywindował znajdujące się tam z reguły serie. I właśnie tego też powodu, niespełna trzyprocentowy spadek "The Walking Dead" oznaczał zarazem przesunięcie się w dół listy o siedemnaście pozycji względem zeszłego miesiąca. Swoja drogą, chyba pierwszy raz od kiedy prowadzę Image Comics Journal, tytuł ten został wyprzedzony przez inny z logo Image na okładce. Trzeba jednak uczciwie zaznaczyć, że nie tylko "Paper Girls", ale także dwaj inni debiutanci bardzo dobrze poradzili sobie w zestawieniu, nieco ratując ogólny wynik wydawnictwa Image.

Nie należy się martwić za to rezultatem osiągniętym przez jedenasty numer "Southern Bastards". Tak duży spadek jest wynikiem dużej popularności specjalnego wariantu z flagą konfederatów, dzięki to której łączny wynik poprzedniego zeszytu był bardzo wysoki.
Wydania zbiorcze, październik 2015:
1. Star Wars vol. 1: Skywalker Strikes (Marvel Comics) - 21 896
(...)
3. Bitch Planet vol. 1: Extraordinary Machine - 9 978
6. The Walking Dead Compedium vol. 3 - 6 665
7. Saga vol. 5 - 6 557 (łączny wynik: 35 493)
8. Outcast vol. 2 - 6 331
10. Injection vol. 1 - 5 159
11. Jupiter's Circle vol. 1 - 4 693
12. Deadly Class vol. 3: The Snake Pit - 4 604
16. Saga vol. 1 - 3 082 (łączny wynik: 178 709)
40. Saga vol. 4 - 1 992 (łączny wynik: 68 535)
41. Death Vigil vol. 1 - 1 983

Drugi miesiąc z rzędu Image świetnie poradziło sobie w segmencie wydań zbiorczych, głównie dzięki bardzo licznym premierom. To właśnie one plus oczywiście "Saga" sprawiły, że chociaż na czołowych dwóch miejscach zestawienia zabrakło pozycji od Image, to jednak właśnie te wydawnictwo sprzedało w październiku najwięcej trejdów. Drugi już miesiąc z rzędu mocno dostrzegalny jest brak na czołowych lokatach kolejnych dodruków "The Walking Dead" (vol. 1 standardowych wydań dopiero na 91 miejscu). Gdyby nie to, "Death Vigil" Stjepana Sejica mogłoby co najwyżej pomarzyć o znalezieniu się w dzisiejszym zestawieniu.

W październiku Image Comics zdobyło 9,27% udziału w sprzedanych komiksach oraz 9,17% udziału w zyskach. Dało to oczywiście trzecie miejsce.

Źródła: CBR, Comivine

poniedziałek, 16 listopada 2015

Top 5 #45: Nie pięć, a siedem potknięć Extreme Studios od 2012 roku.

Mam co najmniej dwóch znajomych, którzy uwielbiają Roba Liefelda. Serio, nie rozumiem ich zupełnie. Niemniej dzięki jednemu z nich, miałem okazję niedawno pośmiać się mocno przy lekturze nowej, nowej, nowej odsłony "Bloodstrike" Z reguły rubryka "Top 5" trzyma się swojej nazwy, lecz dla mistrza zrobimy wyjątek. Okazuje się bowiem, że od momentu jego głośnego powrotu do Image w 2012 roku, niemal każda z sygnowanych między innymi jego nazwiskiem serii, miała jakieś problemy. Dziś kolejność alfabetyczna, lecz zaczniemy od jego końca.

Todd McFarlane o współpracy z Erikiem Larsenem

Trzeba przyznać Toddowi McFarlane'owi, że potrafi zakręcić czytelników. Ogłoszona niedawno kolaboracja z Erikiem Larsenem wywołała na tyle duże zainteresowanie, że chyba nikt nie zwraca uwagi na to, jak źle potraktowani zostali Pau Jenkins i Jonboy Meyers, którzy zostali z dnia na dzień wyrzuceni ze swoich stanowisk. Twórca w najnowszym wywiadzie odniósł się oczywiście niemal tylko do tej pierwszej kwestii.
Zapytany o to, dlaczego powrócił do aktywnego tworzenia serii "Spawn", McFarlane odpowiedział iż lata spędzone w przemyśle komiksowym nauczyły go tego, by jak najmocniej dbać o terminarz ukazywania się komiksu. Uznał więc, że skoro teraz ponownie jest w stanie dostarczać czytelnikom nowe numery w wyznaczonych terminach, postanowił wrócić. Warto przy tym wspomnieć, że "Spawn" ukazywał się bez opóźnień bez przerwy od 201 numeru, więc argument ten jest nie do końca logiczny.

Erik Larsen został wybrany na nowego współpracownika McFarlane'a, ponieważ ten potrzebował kogoś, komu będzie w stanie bezgranicznie zaufać. Twórca serii "Spawn" uważa, że jego kolega jest znacznie lepszym scenarzystą, a ponadto nawet dziś jest w stanie nauczyć go czegoś ciekawego pod względem graficznym. McFarlane podkreśla, że obaj zrobili już ponad 470 komiksów w wydawnictwie Image i czytelnicy mogą być spokojni o to, że nie osiądą na laurach.

Źródło: CBR

niedziela, 15 listopada 2015

Jason Aaron opowiada o serii "The Goddamned"

Już od kilka dni w sprzedaży jest dostępny pierwszy numer najnowszej serii duetu Jason Aaron/R.M. Guerra. Oczywiście stanowi to doskonały pretekst do opowiedzenia kilku ciekawostek na temat "The Goddamned", którymi twórcy podzielili się z serwisem CBR.
Jason Aaron zapewnia, że "The Goddamned" stanowi miks naprawdę nietypowych stylów. W komiksie czytelnik znajdzie więc inspiracje westernami, dalekim wschodem czy też średniowiecznymi podaniami. Scenarzysta uważa, że przy tworzeniu tego komiksu postanowił po prostu wrzucić do jednego, dużego worka wszystko to, o czym pisze mu się najlepiej.

Seria ta tworzona była z myślą o konkretnym rysowniku. Gdyby R.M. Guerra nie zgodził się ilustrować "The Goddamned", seria na pewno nie ujrzałaby światła dziennego. Podobnie zresztą rzecz ma się z "Southern Bastards".

Fabuła "The Goddamned" osadzona jest mniej więcej 1600 lat po wypędzeniu ludzi z Edenu. Ziemia jest teraz zupełnie innym miejscem, pełnym zepsucia, przemocy i brzydoty. Wkrótce pojawi się zapowiedź wielkiego potopu. Jason Aaron chce opowiedzieć historię o tym, jak ludzkość dotarła do takiego miejsca w swoim istnieniu, że tylko wielkie ludobójstwo może być w stanie ją oczyścić. Jednocześnie zaznacza, że ma to być komiks "o jaskiniowcu". Tak pokrótce określił głównego bohatera "The Goddamned", a więc biblijnego Kaina. Mężczyzna jest przeklęty, ponieważ jako pierwszy w historii popełnił morderstwo i dziś błąka się po świecie jako nieśmiertelny samotnik. Aaron poprosił Guerrę, aby Kain jako jedyny bohater komiksu nie wyglądał, jakby czegokolwiek się bał. Zdaniem twórcy, dało to świetny efekt.

Kain ma być głównym bohaterem tylko pierwszego story-arcu. Całość "The Goddamned" ma swoją struktura przypominać nieco "Scalped". Komiks z pewnością nie można także nazwać religijną satyrą

Źródło: CBR

Specjalny wariant "Southern Bastards" zebrał 18 tysięcy dolarów

Stworzony przez Jasona Latoura specjalny wariant do dziesiątego numeru serii "Southern Bastards" zebrał łącznie osiemnaście tysięcy dolarów na cele charytatywne - taką właśnie informację przekazało wczoraj wydawnictwo Image Comics.
Jak poinformowano, zebrane pieniądze trafią na konto Mother Emanuel Hope Fund - organizację zbierającą pieniądze na rzecz osób poszkodowanych w strzelaninie na terenie znajdującego się w Stanach Zjednoczonych Emanuel African Methodist Episcopal Church.
 
Przypomnę, że twórcy serii "Southern Bastards" już jakiś czas temu ogłosili, że całość zysku ze sprzedaży widocznego powyżej i, swego czasu, dość kontrowersyjnego wariantu okładkowego zostanie przeznaczona na cele dobroczynne.
 
Źródło: CBR

Linkowisko, edycja nieszczęśliwie pominiętych

Dzisiejsza odsłona "Linkowiska" sponsorowana jest przez wszystkie osoby, których teksty z jakichś powodów umknęły mi w ostatnich dniach. Sami pewnie już zauważyliście, że w ostatnich kilkunastu dniach recenzji dotyczących komiksów z Image było całe zatrzęsienie, więc czuję się trochę usprawiedliwiony. Niemniej zaległości czas nadrobić.
Ostatnio pominąłem:
  • Dwie recenzje z bloga Anonimowego Grzybiarza. Jedną dotyczącą trzeciego tomu "Sagi", drugą oceniającą najnowszy tom "Fatale".
  • Opinię o komiksie "Detektyw Fell" ze strony Grabarza Polskiego.
  • Refleksje Rodzyna dotyczące pierwszego numeru "Paper Girls"
  • Oraz recenzję trzeciego tomu "Chew", która opublikowana została na Gildii Komiksu.
Mam nadzieję, że kolejne teksty nadające się do "Linkowiska" już mi umykać nie będą :)

czwartek, 12 listopada 2015

Chew #3: Delicje deserowe (John Layman/Rob Guillory)

Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie stały się obiektem moich zainteresowań dopiero w momencie, gdy jeden z DCManiaków uświadomił mi, że w tym roku znajdzie się tam coś takiego jak ”Salon Komiksu”. Do wizyty jednak przekonałem się dopiero wtedy, gdy doczytałem, iż będzie tam stoisko wydawnictwa Mucha Comics, a jedną z przygotowywanych premier jest trzeci tom ”Chew” – serii, której wcześniejsze odsłony były od siebie tak różne, jak tylko to możliwe, ale i tak obie bardzo mnie bawiły i przypadły do gustu. Jak na ich tle wypadła kolejna odsłona cyklu? Odpowiedź znajdziecie poniżej.

Greg Rucka o pisanych przez siebie seriach dla Image

Nigdy nie kryłem się z tym, że Greg Rucka należy do moich ulubionych twórców. Zauważyliście pewnie, że na bieżąco kupuję "Lazarusa", niedawno dorzuciłem wydania od Taurus Media, zaś od niedawna doszło do tego także "Black Magick". Dlatego też z nieskrywaną przyjemnością czytałem aż dwa wywiady z tym twórcą, do jakich udało mi się ostatnio dotrzeć.
Po zakończeniu obecnie trwającej historii w "Lazarusie" nastąpi dłuższa niż zakładano przerwa. Twórcy w jej trakcie będą chcieli mocno się sprężyć i zrobić cały kolejny story-arc, a przynajmniej znaczącą jego część. W ten sposób unikną opóźnień i seria będzie mogła ukazywać się tak jak cały czas zakładali, a więc raz na sześć tygodni.

Nieprzypadkowo w najnowszych numerach ciężar historii został nieco przeniesiony z Forever na innych członków jej rodziny. Rucka od początku zakładał, by należycie i konsekwentnie rozwijać także postacie z drugiego planu. Zapewnił także, że jeszcze zobaczymy na łamach "Lazarusa" Jonaha Carlyle'a, nastąpi to już w 22 numerze serii.

Nie wiadomo czy był to żart czy też nie, ale Rucka wspomniał, że chciałby pisać "Lazarusa" nawet do okolic 100-150 numerów. Trzymam kciuki :) Jednocześnie dodał, że obecnie sprzedaż serii jest stabilna i sprawia, że Rucka może opłacić wszystkich nad nią pracujących. Sam nie pobiera wynagrodzenia za swój scenariusz, lecz nie wyobraża sobie, by tak samo miał pracować Michael Lark lub ktoś inny z ekipy. Jeśli sprzedaż by spadła, konieczne byłoby podniesienie ceny zeszytów do 3,99$.

Rucka stwierdził, że współpraca z Nicolą Scott przy "Black Magick" to niemałe wyzwanie. Artystka ma tendencje do okazywania dominacji, lecz pomysł na przygody Rowan black spodobał jej się na tyle, by "z grzeczności" nie przebudowywać skryptów Rucki.  Twórca cieszy się pozytywnym odbiorem pierwszego numeru, lecz uważa że istotne i tak będzie to, czy uda mu się podtrzymać dobrą passę przy kolejnych odsłonach serii.

Z racji tego, że raczej żadna inna strona lub blog Wam o tym nie doniesie, dodam jeszcze iż Rucka uważa, że miniseria "Veil" dla Dark Horse nie jest dziełem, którym powinien się chwalić. Z jakiegoś powodu scenarzysta ma poczucie, że komiks ten nie wyszedł mu tak jak zakładał, dlatego też w najbliższym czasie nie będzie go kontynuować.

Serialowe wcielenie "Lazarusa" obecnie zatrzymało się na etapie pisania wczesnych skryptów. Wkrótce studio Legendary rozpocznie poszukiwanie stacji, która wykaże zainteresowaniem tym projektem. Rucka marzy o tym, by znalazł się ktoś, kto zgodzi się na dziesięcioodcinkowy sezon.

Źródła: CBR oraz 13th Dimension

Image wydaje - 11.11.2015

Wczoraj na rynku ukazała się cała masa nowych komiksów od Image. Wśród nich długo wyczekiwany, nowy projekt Jasona Aarona i R. M. Guerry oraz nie mniej interesujące zakończenie "Airboy'a". Pełna lista poniżej.
68 Last Rights #3 (Of 4)(Cover A Nate Jones & Jay Fotos), $3.99
68 Last Rights #3 (Of 4)(Cover B Jeff Zornow & Jay Fotos), $3.99

8House #5 (Yorris Part Two), $2.99
Airboy #4 (Of 4), $2.99
Astronauts In Trouble #6, $2.99
Autumnlands #7, $2.99
Birthright #11 (Cover A Andrei Bressan & Adriano Lucas), $2.99
Birthright #11 (Cover B Lukas Ketner), $2.99

Codename Baboushka The Conclave Of Death #2 (Cover A Shari Chankhamma), $3.99
Codename Baboushka The Conclave Of Death #2 (Cover B Leila Del Duca), $3.99

Descender #7 (Cover A Dustin Nguyen), $2.99
Descender #7 (Cover B Lesley-Anne Green), $2.99

Double D Volume 1 GN, $9.99
Drifter #9 (Cover A Nic Klein), $3.50
Drifter #9 (Cover B Paul Azaceta), $3.50

Faster Than Light #3, $2.99
Fatale Deluxe Edition Volume 2 HC, $49.99
Goddamned #1 (Cover A R.M. Guera & Giulia Brusco), $3.99
Goddamned #1 (Cover B Jock), $3.99

Limbo #1 (Of 6), $2.99
Morning Glories Volume 9 TP, $12.99
Mythic #5 (Cover A John McCrea & Rian Hughes), $3.99
Mythic #5 (Cover B Brian Churilla), $3.99

Postal FBI Dossier #1 (Cover A Linda Sejic), $3.99
Postal FBI Dossier #1 (Cover B Isaac Goodhart), $3.99

Southern Bastards #12, $3.50
Thought Bubble Anthology 2015, $3.99
Walking Dead #148, $2.99
Wicked + The Divine #16 (Cover A Jamie McKelvie & Matthew Wilson), $3.50
Wicked + The Divine #16 (Cover B Leila Del Duca), $3.50

Witchblade 20th Anniversary HC (not verified by Diamond), $39.99
Wolf Volume 1 TP, $9.99

Źródła: Comiclist, CBR

środa, 11 listopada 2015

Kolejny nowy projekt Image dla sklepów komiksowych

Image Comics ogłosiło dziś uruchomienie nowego programu skierowanego do sklepów komiksowych na terenie USA. Ma ono na celu zmniejszyć nieco ryzyko strat spowodowane zamówienie zbyt dużej ilości komiksów.
Projekt nazywa się "Bill me later" i, jak nietrudno jest się domyślić, zakłada on przesunięcie w czasie zapłatę wydawnictwu za zamówione komiksy. Żeby sklep mógł skorzystać z tego programu, musi jednak spełnić kilka warunków, które również nie wydają się zbyt ryzykowne.
Mianowicie jeśli dany sklep będzie chciał ściągnąć X egzemplarzy komiksu, będzie mieć dwie opcje. Albo zamówi całość i zapłaci od razu, albo ściągnie do siebie 75% z ilości X i zapłaci później. Jeśli zdecyduje się na tę drugą opcję, zapłacić może w odstępie czasu określonym w umowie, lub też podczas domawiania 25% ilości pierwotnej X. Program umożliwia zrezygnowanie z domówienia towaru, jeśli okaże się iż sklep przesadził z szacunkami dotyczącymi sprzedaży danej pozycji.

Oczywiście nic za darmo. Jeśli dany sklep będzie chciał przystąpić do programu, zobowiązany zostanie do prowadzenia działań mających na celu stopniowy wzrost sprzedaży komiksów od Image. Nie wiadomo dokładnie co to oznacza, lecz kilka rzeczy można przypuszczać.

Źródła: Vertigology, Image.com

Image na ekranach #30

I znów krótka odsłona tej rubryki, ale za to z jednym, bardzo ważnym newsem! Otóż oficjalnie możemy napisać iż obsadzono role Negana w serialowym wcieleniu "The Walking Dead" i jest to aktor o naprawdę głośnym nazwisku.
Otóż w tego długo wyczekiwanego złoczyńcę wcieli się Jeffrey Dean Morgan. Jest to aktor bardzo charakterystyczny i mający w dorobku sporo roli, które zapadały widzom w pamięci. Popularność zdobył w 2006 roku, gdy jednocześnie grał w trzech serialach i w każdym z nich stworzył rolę, za którą go pokochano. Były to "Nie z tego świata", "Chirurdzy" oraz "Trawka".

Morgan ma na koncie także dwie komiksowe role. Zagrał bowiem Komedianta w ekranizacji "Strażników" oraz pułkownika Clay'a w "Drużynie potępionych" ("The Losers"). Już wkrótce zobaczymy go także jako Thomasa Wayne'a w "Batman v. Superman: Świt Sprawiedliwości".

Nie można jednoznacznie stwierdzić kiedy aktor pojawi się w "The Walking Dead". Według jednym źródeł nastąpi to dopiero w odcinku finałowym obecnej serii, lecz pojawiają się także głosy, że Negana poznamy już w drugiej połowie sezonu, do której zdjęcia właśnie trwają.

Co sądzicie na temat tego wyboru?

Źródło: CBR

Linkowisko, edycja Prosto z Kadru (i nie tylko)

Dzisiejsze "Linkowisko" zawierać będzie... jeden link. Ale to nie wszystko co dla Was przygotowałem. Sporo o komiksach z Image powiedziano ostatnio na łamach audycji Prosto z Kadru. I to właśnie na tych recenzjach proponuję skupić się najpierw.
Zaś na deser proponuję zapoznać się z opinią o trzecim tomie "Fatale", która ukazała się na bardzo fajnym blogu Kopiec Kreta

wtorek, 10 listopada 2015

Wyniki urodzinowego konkursu!

Najwyższa pora ogłosić nazwiska zwycięzców urodzinowego konkursy Image Comics Journal. Zgłoszeń przyszło całkiem sporo i miałem niemały orzech do zgryzienia, lecz w końcu udało się wybrać czworo szczęśliwców. Nie będę ujawniał całości ich odpowiedzi na otwarte, trzecie pytanie, by uniknąć zdarzających się już wcześniej, zresztą nie tylko na tym blogu, sytuacji typu "przecież to nie zasługuje na nagrodę". Jednoosobowa komisja w składzie: ja uznała je za najlepsze i swojej opinii nie zmienię.

Przypomnę jeszcze dwa pierwsze pytania: 
Kto jest autorem nowego logo Image Comics Journal? Proszę o imię i nazwisko twórcy. 
Jest nim oczywiście Krzysztof Maziarz
5 listopada 2014 roku na blogu pojawiła się recenzja. Jakiego komiksu dotyczyła?
Była to opinia o "Chew #1: Przysmak Konesera"

Przejdźmy więc do najprzyjemniejszej części posta.
  • Trzecie tomy "Sagi", "Fatale" oraz "Chew" ufundowane przez wydawnictwo Mucha Comics otrzymuje Mariusz Dudziński, który napisał elaborat o tym, dlaczego warto byłoby wydać u nas serię "Descender"
  • Oba dotychczas wydane tomy "Lazarusa", których sponsorem jest wydawnictwo Taurus Media wygrywa jedyna kobieta w dzisiejszym zestawieniu, a jest nią Katarzyna Michalik. Była jedną z wielu osób, które wskazało "Rat Queens", ale moim zdaniem najlepiej to uzasadniła.
  • Oba dotychczas wydane tomy "Black Science", których sponsorem również jest wydawnictwo Taurus Media trafią w ręce Jarosława Korysia. Jego faworytem do publikacji w Polsce jest seria "Wayward"
  • Czwarty tom serii "Revival" oraz zestaw czterech zeszytów od Image, które to ufundowane zostały przez ATOM Comics, zasila kolekcję Michała Śmigielskiego. On z kolei uznał, że idealną pozycją do wydania w naszym kraju jest "East of West".
Zwycięzcom gratuluję, całej reszcie dziękuję za udział w konkursie. Nagrody zostaną wysłane pocztą po 11 listopada.

poniedziałek, 9 listopada 2015

Z archiwum Image #21

Halloween na szczęście już dawno za nami, ale szukając komiksu do dzisiejszej odsłony ”Z archiwum Image” pomyślałem, że może warto nawiązać do tego coraz bardziej popularnego po za terenem USA dnia. Zwłaszcza, że całkiem niedawno wpadł mi w ręce komiks od Image, który nawiązywał właśnie do Halloween. Jednocześnie należał on do linii bardziej ekskluzywnych zeszytów od WildStormu, a więc przy okazji mam także małe nawiązanie do poprzedniej, bardzo wśród Was popularnej, odsłony tej rubryki.

Felieton: Śląskie Targi Książki - wizyta i przemyślenia

Komiks w naszym kraju poczyna sobie coraz odważniej. Stoiska sklepów oferujących komiksy znaleźć można już nie tylko na kolejnych edycjach festiwali pokroju MFKiG czy Komiksowej Warszawy. Nie mówię także o wydarzeniach typu Pyrkon. Ostatnie kilkanaście dni pokazało mi, że komiks może godnie się prezentować także na festiwalach książki i nie czuć się jak jej gorszy brat. Takie przynajmniej odczucie towarzyszyło mi podczas wizyty na Śląskich Targach Książki, jak i na znacznie większej imprezie tego typu w Krakowie. Zupełnie inną sprawą jednak jest to, co usłyszałem na poszczególnych stoiskach.

Rick Remender o wydarzeniach ze swoich najnowszych komiksów (SPOILERY!)

Nie próżnuje Rick Remender. Na łamach dwóch z czterech jego serii publikowanych przez Image ostatnio doszło do dość szokujących wydarzeń. Odbiły się one sporym echem wśród społeczności fanów i szybko doprowadziły do tego, że twórca ustosunkował się do owych rewelacji. Jeśli nie jesteście na bieżąco z "Black Science" lub "Deadly Class", nie zaglądajcie do rozwinięcia posta.

"The Walking Dead" z oficjalnym... piwem

Jeśli jesteście fanami komiksu lub serialu "The Walking Dead" i przypadkiem mieszkacie również terenie Stanów Zjednoczonych, browar Terrapin Beer Co. ma dla Was nie lada niespodziankę.
Tak, dobrze widzicie. Zombie epopeja autorstwa Roberta Kirkmana doczekała się oficjalnego browaru. Jak widzicie, jest to piwo typu Ipa - mamy więc do czynienia z dość znacząco wyczuwalnym chmielem, minimum 40 IBU - z dodatkiem smaku czerwonej pomarańczy. Jak donosi... hm... recenzent (?) serwisu Bleeding Cool, w odróżnieniu od innych smakowych napojów tego typu, to piwo jest nie tylko goryczkowe, ale także dość gorzkie, utrzymane jest w kolorze burgundowym, zaś pomarańcza jest wyczuwalna, lecz nie dominuje nad piwem.

Jako fan mocno chmielonych piw, także i ten wynalazek z chęcią bym spróbował :)

Źródło: Bleeding Cool

sobota, 7 listopada 2015

Ruszył styczniowy preorder na ATOM Comics

Trochę się zagapiłem, więc najwyższa pora nadrobić zaległości. Tak więc oto na łamach Image Comics Journal lądują dziś zaległe polecanki z najnowszego preordera na ATOM Comics, którego całość możecie znaleźć w tym miejscu.

Zaczniemy od zeszytów. Na dobry początek wspomnę o kilku komiksach, które kończą się, udają się na przerwę lub z niej w styczniu powracają. Wśród nich jest "The Beauty" oraz "Plutona" - oba te komiksy zdecydowanie warte są Waszej uwagi. Co wraca? "Bitch Planet", niezmiennie interesujące "Injection", cały czas ślicznie rysowane "Low" i wreszcie jeden z najmocniej promowanych tytułów ostatnich dni - "Nowhere Men".

Ale nie zapominajmy o nowych tytułach. "Cry Havoc" to nowy tytuł bardzo lubianego przeze mnie Simona Spurriera, więc musiałem o nim wspomnieć. Równie ciekawie zapowiada się "Pencil Head" - nowy tytuł autorstwa Teda McKeevera. Lecz mój wzrok i tak zdecydowanie najmocniej przykuwa "Prophet: Earth War" - długo wyczekiwane dokończenie genialnej sagi Brandona Grahama.

Warto wspomnieć także o 150 numerze "The Walking Dead", gdzie z pewnością doczekamy się kolejnych ważnych wydarzeń.

Przejdźmy wreszcie do wydań zbiorczych. Tu ponownie doszukać możemy się kilku wartych Waszej uwagi komiksów. Część z pewnością powie, że premierą miesiąca jest wydanie zbiorcze "Nameless" w wersji HC, lecz ja wskażę Wam kilka pozycji, które przynajmniej dla mnie są znacznie bardziej interesujące. Zacznę od czwartego tomu "Lazarusa", następnie wspomnę o drugiej odsłonie "Trees" i wreszcie zatrzymam się przy drugim już wydaniu deluxe serii "The Manhattan Projects". Na deser dorzucę jeszcze kolejna odsłonę "The Wicked and the Divine".

Są tu jacyś fani "Sagi"? Głupie pytanie, oczywiście że są. Dla Was więc interesującą pozycją może być koszulka z grafiką płonącego serca. Wersja męska oraz damska. Pamiętacie kto nosił taką w komiksie?

Na dziś to tyle z mojej strony. Polecanki z kolejnego preordera postaram się zrobić już bez poślizgów :)

Moje #41

Najnowszą porcję komiksów od ATOMków odebrałem dzisiaj podczas Śląskich Targów Książki, o których to nieco więcej napiszę prawdopodobnie jutro. Nie było tego zbyt dużo, ale jedno mogę powiedzieć z całą świadomością: w moje łapska nie trafiło nic, o czym można powiedzieć coś innego niż "bardzo dobre". szczegóły w rozwinięciu posta.

Western w klimacie tworów Davida Lyncha? Oto "Black Jack Ketchum"

Wygląda na to, że już wkrótce Image Comics dorobi się kolejnej bardzo interesującej pozycji. Już kilkukrotnie natrafiłem na plotki sugerujące, iż warto zwrócić swój wzrok w kierunku "Black Jack Ketchum". Jednak dopiero niedawno udało mi się doszukać wywiadu dotyczącego tego zapowiedzianego na grudzień komiksu.
Brian Shirmer oraz Claudia Balboni nie są znanymi twórcami z pokaźnym dorobkiem. Nie oznacza to jednak, że nie warto zwrócić na nich uwagę. Zwłaszcza, jeśli bardzo często powtarzającą się opinią o "Black Jack Ketchum" jest bardzo wyraźne podobieństwo fabuły do dowolnego tworu Davida Lyncha. Komiks teoretycznie jest westernem, lecz czytelnik będzie świadkiem paru naprawdę nietypowych wydarzeń.

Głównym bohaterem czteroczęściowej miniserii jest niejaki Tom Ketchum. Nie jest to osoba o czystym sumieniu, lecz nigdy nie zrobił rzeczy, o jakie się go ostatnio oskarża. Podejrzewając, że ktoś się pod niego podszywa, Jack wyrusza odnaleźć osobę odpowiedzialną za przypisywane mu czyny. Nie wie, że właśnie wplątał się w całą serię nieprawdopodobnych zdarzeń.

"Black Jack Ketchum" ma być niezwykłym komiksem drogi. Główny bohater będzie przechodził na jego kartach potężną transformację, a przedstawione wydarzenia nigdy nie będą zbyt oczywiste. Twórcy zapowiadają sporo surrealistycznych momentów. Dodatkowo, Dziki Zachód będzie się mocno różnił od tego, jaki możemy kojarzyć z filmów czy książek. W końcu czy jakieś ówczesne saloony dysponowały teleportami? Twórcy zarzekają się jednak, że ze wszystkich sił starali się wprowadzić wszystkie nietypowe elementy tak, by wydawały się całkowicie logiczne i naturalne.

Najważniejsze pytania miniserii to "Kim jestem?" oraz "Dlaczego tu jestem?".

Źródło: Newsarama

czwartek, 5 listopada 2015

"Świat komiksu i jego wydawanie to dla nas nadal wielka niewiadoma" - krótka rozmowa z Janem Świderskim

Zapowiedź publikacji "Sunstone" przez wydawnictwo Waneko musiało sprawić, że prędzej czy później zainteresuję się mocniej tą firmą. Kontakt z nią okazał się zupełnie bezproblemowy, a jednym z jej efektów jest krótka rozmowa z Janem Świderskim, którą możecie przeczytać w rozwinięciu posta.
Jan „Jonas” Świderski – w Waneko od października 2011. Przebył drogę od praktykanta do pracownika na etat i obecnie zajmuje się kontaktem z fanami, stroną internetową, marketingiem i sklepikiem.

Image wydaje - 04.11.2015

Wczoraj ukazało sie kilka wyczekiwanych komiksów, a także jeden, który dość niespodziewanie wywołał bardzo duże poruszenie wśród fanów. Pełną listę owych pozycji znajdziecie poniżej wraz z udostępnionymi katalogami preview.
Axcend #2 (Cover A Shane Davis/Michelle Delecki/Morry Hollowell), $3.50
Axcend #2 (Cover B Shane Davis/Michelle Delecki/Morry Hollowell), $3.50

Black Science #17, $3.50
Citizen Jack #1 (Cover A Tommy Patterson), $3.99
Citizen Jack #1 (Cover B Chip Zdarsky), $3.99

Copperhead Volume 2 TP, $14.99
Dark Corridor #4, $3.99
Elephantmen #67, $3.99
Humans #9, $2.99
Invincible Ultimate Collection Volume 10 HC, $39.99
Lazarus #20, $3.50
Monstress #1, $4.99
Nailbiter #17, $2.99
Paper Girls #2, $2.99
Rasputin #10, $3.50
Saints #2, $2.99
Sex #25, $2.99
Stray Bullets Sunshine And Roses #9, $3.50
Surface Volume 1 TP, $14.99
Velvet #12, $3.50
We Stand On Guard #5 (Of 6), $2.99

Źródła: Comiclist, CBR

środa, 4 listopada 2015

Greg Rucka zachęca do sięgnięcia po "Black Magick"

Od tygodnia na sklepowych półkach dostępny jest pierwszy numer wyczekiwanego przeze mnie "Black Magick" - nowej serii autorstwa Grega Rucki z rysunkami Nicoli Scott. Trafi on w moje łapska dopiero w najbliższy weekend, zaś twórca jeszcze mocniej podkręcił moje oczekiwania udzielając wywiadu dla seriwsu Comic Alliance.
Greg Rucka twierdzi, że "Black Magick" nie jest jego próbą ściągnięcia z siebie łatki twórcy kryminałów. Jak podkreśla, już "Lazarus" trudno określić takim mianem, a i jego wcześniejsze prace dla DC mocno czerpały z elementów nadnaturalnych.

Rowan - główna bohaterka komiksu, stanowiła dla Rucki niemałe wyzwanie. Chociaż scenarzysta niejako specjalizuje się w tworzeniu interesujących postaci kobiecych, tym razem chciał stworzyć kogoś zupełnie odmiennego. Rucka uważa, że ostatnimi czasy zbyt często patrzy się na daną postać przez pryzmat jej koloru skóry czy orientacji seksualnej. Rowan ma być przede wszystkim szczera, Rucka chce, by postać ta czasami denerwowała, czasem przynudzała, choć także równie często wzbudzała sympatię. Twórca przyznaje, że z czasem może ona wpaść do worka z napisem "badass w spódnicy", lecz jego głównym celem było stworzenie kogoś jak najmocniej wiarygodnego w swoich zachowaniach i opiniach.

Sporą rolę w komiksie ma odgrywać zagadnienie dziedzictwa. Nieprzypadkowo już w pierwszym numerze widzimy dość rozbudowane drzewo genealogiczne głównej bohaterki.

Od samego początku twórcy planowali stworzyć komiks czarno-biały, z pojawiającymi się tu i ówdzie kolorami. Rucka nie potwierdził, ale i nie zaprzeczył temu, że przewijające się barwy mają jakieś większe znaczenie. Jak podkreślił, na wielu kadrach znajdują się rzeczy niepokolorowane, lecz również mające duży wpływ na popchnięcie fabuły do przodu. Kluczem do pełnego zrozumienia "Black Magick" jest zwracanie uwagi absolutnie na wszystko.

Źródło: Comic Alliance

Nowe informacje o powrocie "Nowhere Men"

W sumie bez większego szumu poznaliśmy już kilka szczegółów dotyczących powrotu "Nowhere Men" na sklepowe półki. Nie ma tego za dużo, ale warto rzucić okiem.
Powyżej widzicie okładkę do siódmego numeru serii. Jej autorem jest Dave Taylor, który widnieje na niej także jako rysownik komiksu. Jest to artysta znany z wielu uznanych tytułów: ma na swoim koncie pracę chociażby przy przygodach Batmana czy Judge Dredda. Taylor jednak nie będzie jedynym rysownikiem pracującym przy tym komiksie.

Drugie nazwisko pojawiające się w zapowiedziach, to Emi Lenox ("Plutona"). Jak ujawnił Eric Stephenson, zajmie się ona dodatkową historią, a konkretnie utrzymanych w formie rysowanego pamiętnika wspomnień córki jednego z głównych bohaterów komiksu.

#7 rozpocznie się dokładnie w momencie, w którym zakończył się pierwszy story-arc.

Do sklepów trafi także wznowienie pierwszego tomu zbiorczego "Nowhere Men", które to ukaże się w dwóch wariantach okładkowych. Te różnić będą się od siebie niewiele - widniejąca na okładce dziewczyna ma mieć koszulkę w dwóch różnych kolorach. Oba warianty do zobaczenia w linku źródłowym.

Źródło: Word of the Nerd

Linkowisko wczesnolistopadowe

Nowy miesiąc, nowe "Linkowisko". Kolejne cztery teksty dotyczące komiksów Image zostały wyszperane w odmętach Internetu, dlatego też już spieszę z linkowaniem do nich. Jak zwykle, wszystkie znajdziecie odrobinę niżej.
Tak więc tym razem udało mi się dotrzeć do:
  • Recenzji drugiego tomu "Black Science", która opublikowała Aleja Komiksu
  • Krótkiej dość opinii o nowej odsłonie "Lazarusa", która to ukazała się na łamach ArtPapier
  • Autor bloga Mezotyda tym razem wziął na tapetę trzecią część "Fatale"
  • Z kolei Czas na Komiks udostępnił swoją opinię o "Sunstone"
  • Tymczasem blog Thousand Hi-Fives zajął się zachęcaniem do sięgnięcia po "Injection"

wtorek, 3 listopada 2015

Żywe Trupy #23: Z szeptu w krzyk (Robert Kirkman/Charlie Adlard)

Nie jestem pierwszą osobą, która podjęła się opiniowania najnowszego tomu ”Żywych Trupów”. Muszę uczciwie przyznać, że przeglądając i linkując na blogu pojawiaje się teksty przecierałem oczy ze zdumienia. Otóż autorzy tych recenzji niemal jednym głosem zgodnie stwierdzili, że ”Z szeptu w krzyk” jest tomem emocjonującym oraz chwalili Kirkmana za rzeczy, za które ja bym go najchętniej ochrzanił. Co zresztą zaraz zrobię. Tak, 23 tom serii ”Żywe Trupy” nie przypadł mi do gustu tak jak innym (co jednak nie znaczy że wcale) i zaraz spróbuję wybronić tę opinię.

Jeff Lemire zachęca do sięgnięcia po nowe numery "Descencer"

Nie da się ukryć, że dla Jeffa Lemire pomysł na serię "Descender" został kolejną cegiełką utwierdzającą czytelników w przekonaniu, że mamy do czynienia ze scenarzystą niezwykłym. I chociaż sprzedaż kolejnych zeszytów w pewnym momencie dość mocno spadała, to jednak zdecydowanie można powiedzieć, że seria stała się kolejnym z hitów wydawnictwa Image. Już za nieco ponad tydzień na sklepowych półkach pojawi się siódma odsłona cyklu i do sięgnięcia po nią osobiście zachęcał Lemire.
Pierwsza historia na łamach serii tylko zaznaczyła niektóre miejsca w świecie stworzonym przez twórców serii. Lemire obiecał, że wraz z rozwojem fabuły pojawia się nowe miejsca, a o tych już znanych dowiemy się znacznie więcej. Scenarzysta przyznał, że nie same wydarzenia przedstawione w komiksie, a właśnie stworzenie świata zajęło mu zdecydowanie najwięcej czasu.

Dustin Nguyen z kolei zdradził, że na rysowanie akwarelami zdecydował się dopiero w momencie, gdy okazało się że nie wychodzi mu to źle, a czas pracy nad pojedynczą strona pozwala sądzić, że "Descender" będzie ukazywać się bez opóźnień. Jak dotąd ich plan wypala, ponieważ żaden zeszyt nie miał żadnej obsuwy. Ponadto twórca przyznał się, że wygląd Drillera jest inspirowany kilkoma spośród jego ulubionych robotów. Wśród nich wymienił Wheeljacka z Transformers G1.

Lemire został zapytany o sposób pracy. Okazuje się, że twórca ten od poniedziałku do piątku rysuje w swojej pracowni - przy okazji potwierdził, że komiks do scenariusza Scotta Snydera jest już w trakcie tworzenia - i jednocześnie wieczorami stara się pisać scenariusze. W chwili obecnej udaje mu się tworzyć jeden tygodniowo, czasem nieco więcej, jeśli gonią go terminy.

Drugi story-arc w serii "Descender" nosi nazwę "Robot Moon" i tytuł ten sam w sobie stanowi najlepszą zapowiedź tego, co czeka czytelników w najbliższych numerach.

Źródło: AiPT!