
No dobra, dziś wcale nie będzie tak ”alternatywnie”,
bo dla masy fanów komiksów, w tym i dla mnie, nazwa ”Heavy Metal” wcale nie
kojarzy się z rodzajem muzyki, a z brytyjskim magazynem, który ukazuje się na rynku
od 1977 roku i z tego co pamiętam, swego czasu nawet stosunkowo nietrudno było
go wyłapać na półkach w Empiku. Tam, gdzie rzucano prasę zagraniczną. Na łamach
tego tytułu publikowano komiksy takich twórców jak Moebius, Enki Bilal, Richard
Corben, Bernie Wrightston i wielu, wielu innych. Wspomnieć należy także, że to
właśnie ”Heavy Metal” opublikował komiks ”RanXerox”, który jak ”Ranx” pojawił
się w 2016 roku w Polsce, dzięki wydawnictwu Kultura Gniewu. Marka ta to jednak
od lat nie tylko magazyn komiksowy (pamiętacie, że w 2016 roku redaktorem
naczelnym został tam Grant Morrison?), ale również regularne wydawania jak
najbardziej standardowych komiksików. I to w ilości niemałej – w zapowiedziach
na grudzień pojawiło się takowych aż osiem plus kolejna odsłona magazynu. I
właśnie przeglądając sobie preordery na jeden z minionych miesięcy trafiłem na
komiks, który zachęcił mnie do kupienia go i przeznaczenia do ”Alternatywki”. I
jest to ”Fishkill”, któremu teraz
poświęcę kilka zdań.