piątek, 23 października 2020

Okładka drugiej części cyklu "Reckless" ujawniona

Sean Phillips ujawnił w swoich mediach społecznościowych okładkę kontynuacji komiksu "Reckless", który tworzy wraz z Edem Brubakerem w formie powieści graficznych. Jego tytuł to "Friend of the Devil", a wspomniana okładka prezentuje się o tak:

Według sklepu Amazona, komiks ten nie ukaże się w marcu, jak pierwotnie sugerowano, ale nieco później, bo w kwietniu przyszłego roku. Trzecia, nienazwana jeszcze część trylogii z kolei ma termin wydania ustalony na październik. Nie są to jednak żadne potwierdzone informacje.

Poniżej ujawniona zapowiedź komiksu:
 
"The next book in the red-hot Reckless series is here! Bestselling crime noir masters Ed Brubaker and Sean Phillips are back with another new original graphic novel featuring troublemaker-for-hire Ethan Reckless. It's 1985 and things in Ethan's life are going pretty well… until a missing woman shows up in the background of an old B-movie, and Ethan is drawn into Hollywood's secret occult underbelly as he hunts for her among the wreckage of the wild days of the '70s.

"No one does crime fic like Brubaker and Phillips, and their collaboration has never felt more new. Explosive. Vital. And yes… reckless." – Damon Lindelof (LOST, HBO's WATCHMEN)

Another hit graphic novel from the award-winning creators of PULP, MY HEROES HAVE ALWAYS BEEN JUNKIES, CRIMINAL, and KILL OR BE KILLED — a must-have for all Brubaker and Phillips fans! And look for the next standalone book in the Reckless series in October!
"

Źródło: 1

środa, 21 października 2020

Todd McFarlane o swojej karierze jako twórca niezależny

Todd McFarlane udzielił wywiadu serwisowi Bleeding Cool, w trakcie którego opowiadał o tym, jak zmieniło się jego życie od momentu, gdy postanowił zostać twórcą niezależnym. Generalnie mówił sporo o rzeczach, które od lat są dość powszechnie znane, lecz i tak kilka ciekawostek powyciągałem. Znajdziecie je poniżej.

Były takie momenty w ciągu ostatnich kilkunastu lat, że marka "Spawn" była bardzo silna pod kątem merczu, głównie z powodu figurek, ale sprzedaż komiksów była bardzo niska. Pierwsze oznaki tego, co Todd może z tym zrobić pojawiły się w okolicach wydania 250 numeru i powrotu do "tak jakby żywych" postaci Ala Simmonsa. Twórca zauważył, że swoiste małe eventy, czyli specjalne okładki alternatywne czy zaproszenie do współpracy Erika Larsena, są wstanie powoli i konsekwentnie podnieść liczby. Wybuch nastąpił jednak po numerze 300 i trzyma się do dziś. Wystarczy przypomnieć, że numer z Spawnem-Asasynem na okładce rozszedł się w ponad 130 000 kopii, chociaż stanowił tylko kolejny rozdział danej historii.

Todd  podkreślił, że obecnie jest zadowolony z poziomu swojego życia i nie widzi żadnej konieczności, by podnosić cenę "Spawna". Przypomnę, że jest to jeden z nielicznych tytułów na rynku w USA, który nadal kosztuje 2,99$.

McFarlane uważa, że Image Comics obecnie powinno skupić się jak najmocniej na szukaniu nowych talentów, ponieważ obecnie na rynku w USA, gdy wymienia się najlepszych, aktywnych twórców, to ich średnia wieku oscyluje wokół 50-60 lat. Jako jedna z najwyżej postawionych osób w Image zasugerował niedawno, by zwrócić uwagę na takie osoby jak Peach Momoko, Mirka Andolfo czy Jesus Saiz i cieszy się widząc, że się do nich nie mylił.

Twórca zasugerował, że nie podoba mu się gonitwa za pieniędzmi w wykonaniu niektórych twórców i uważa, że droga takich osób jak Ed Brubaker, Brian K. Vaughan czy Mark Millar, którzy nigdy nie dali się wkręcić w pisanie kilku komiksów miesięcznie dla DC czy Marvela i po prostu podążali swoją ścieżką. Tu oberwało się niejako Donny'emu Catesowi, który podobno zanim zaczął pisać serię "Venom" dla Domu Pomysłów, rozmawiał z Toddem i roztaczał wizję stworzenia kilkudziesięciu zeszytów tak dobrych, że otworzy mu to szerzej drogę do Hollywood. McFarlane uważa także, że artyści ilustrujący komiksy dla wielkiej dwójki są mocno niedoceniani oraz słabo promowani i gdyby dziś jakaś kolejna grupka oderwałaby się od Marvela i założyła swoje wydawnictwo, to raczej by nie przetrwała na rynku.

Todd chciałby w 2021 roku wydawać więcej, niż jeden komiks z uniwersum Spawna. Naturalnymi kandydatami są "The Chain Gang", czyli prezentowani w ostatnich odsłonach cyklu, inni piekielni wysłannicy. Jednakże dopóki nie będzie konkretów, McFarlane nie będzie nic zapowiadać. Autor ogólnie lubi zaskakiwać niespodziewanym stuffem. Sklepy komiksowe z reguły wtedy wariują i zamawiają bardzo dużo towaru.

Źródła: 1, 2 i 3

niedziela, 18 października 2020

Z archiwum Image #81 - Mech Destroyer

Jakiś czas temu zasiadłem do tabelek i zestawień z okolic lat 1999-2001, by wyszukać tam kilka komiksików z wydawnictwa Image, aczkolwiek tylko takich, których tytułu nie mówiły mi kompletnie nic. Wszystko na potrzeby tej rubryki oczywiście. Dzięki nieocenionej pomocy sklepu ATOM Comics udało się ściągnąć te różne wynalazki do Polski i zauważyłem, że część z nich ma na okładkach nazwiska brzmiące tak, jakby autorzy pochodzili z Korei lub innych krajów z tego rejonu świata, ewentualnie byli potomkami Azjatów. Nie jest to pierwszy taki przypadek, już w końcu studio Dreamwave, które początkowo funkcjonowało w strukturach Image Comics, to dzieło Pata Lee, a przy nadzorowanych przez niego komiksach próżno było doszukać się inaczej brzmiących nazwisk. To sprawiło, że postanowiłem poszperać po Internecie i poszukać jakich informacji o tej swoistej fali na przełomie wieków. Niestety, dowiedziałem się niewiele, a i nie przesadzę piszą, że w sumie to nic. Nawet moje ukochane źródełko informacji, a więc encyklopedia internetowa Comic Vine, poddała się przy komiksie, o którym chcę dziś napisać – ”Mech Destroyer”.

sobota, 17 października 2020

Alternatywka #6 - Heavy Metal Inc.

No dobra, dziś wcale nie będzie tak ”alternatywnie”, bo dla masy fanów komiksów, w tym i dla mnie, nazwa ”Heavy Metal” wcale nie kojarzy się z rodzajem muzyki, a z brytyjskim magazynem, który ukazuje się na rynku od 1977 roku i z tego co pamiętam, swego czasu nawet stosunkowo nietrudno było go wyłapać na półkach w Empiku. Tam, gdzie rzucano prasę zagraniczną. Na łamach tego tytułu publikowano komiksy takich twórców jak Moebius, Enki Bilal, Richard Corben, Bernie Wrightston i wielu, wielu innych. Wspomnieć należy także, że to właśnie ”Heavy Metal” opublikował komiks ”RanXerox”, który jak ”Ranx” pojawił się w 2016 roku w Polsce, dzięki wydawnictwu Kultura Gniewu. Marka ta to jednak od lat nie tylko magazyn komiksowy (pamiętacie, że w 2016 roku redaktorem naczelnym został tam Grant Morrison?), ale również regularne wydawania jak najbardziej standardowych komiksików. I to w ilości niemałej – w zapowiedziach na grudzień pojawiło się takowych aż osiem plus kolejna odsłona magazynu. I właśnie przeglądając sobie preordery na jeden z minionych miesięcy trafiłem na komiks, który zachęcił mnie do kupienia go i przeznaczenia do ”Alternatywki”. I jest to ”Fishkill”, któremu teraz poświęcę kilka zdań.

Wasze #69

Mateusz kupił sobie wypasione wydanie komiksu "Godland" i postanowił się pochwalić. Bronić mu nie będę, bo to faktycznie, edytorsko ładna rzecz :) Kto kolejny?

Na koniec zaś jak zawsze przy tej okazji przypominam, że także i Wy możecie pochwalić się swoimi kolekcjami komiksów wydawnictwa Image, totalnie niezależnie od ich wielkości. Wystarczy zrobić fotki i wysłać je na ktymczynski[małpa]gmail.com

piątek, 16 października 2020

W. Maxwell Prince zapowiada "Haha"

Twórca scenariuszy do jednej z moich ulubionych obecnie serii z Image, czyli "Ice Cream Man", zapowiedział nową antologię, która wystartuje w styczniu. Panie i panowie, czas na "Haha".

Tym razem twórcy warstwy graficznej będą się zmieniać. Pierwszy zeszyt "Haha" zilustruje Vanessa Del Rey, potem zaś spodziewać można się między innymi Gabriela Walty czy Rogera Langridge'a. O komiksie w chwili obecnej wiemy tylko tyle, że będzie opowiadać o profesjonalnych klaunach, zaś W. Maxwell Prince szczerze ich nie znosi. Cykl ma być utrzymany w klimatach horrorów, ale nie zabraknie także czegoś dla fanów innych gatunków.

No cóż, u mnie jaranko <3

Źródło: 1

Linkowisko #193

No i minął niecały miesiąc od premiery poprzedniej odsłony "Linkowiska" i nie ukrywam, że uzbierało mi się sporo zaległych tekstów. Dokładnie dwadzieścia. Nie ma więc dalej z czym zwlekać i lecimy z tym koksem. Zgodnie z oczekiwaniami, najwięcej recenzji pojawiło się na temat komiksu "Die".

Dziś możecie poczytać o następujących komiksach:

  • Wspomniany już wcześniej, pierwszy tom "Die" oceniono na łamach Faktu, Zagrano, Game Exe, Badloopus oraz Gameplay.
  • Premiera "Niewidzialnej Republiki" przykuła uwagę serwisów Czas na Komiks oraz Aleja Komiksu. Ale czy to dobrze?
  • Na temat czwartego tomu "Monstressy" piszą na Avalonie oraz Koszu z książkami.
  • Powracamy na Game Exe, gdzie oceniono premierowy tom "Gideon Falls".
  • Zostajemy przy Mucha Comics - Popkulturowy Kociołek ocenił "Drogę ku Wieczności".
  • Zaś Nerdheim przyjrzał się drugiej odsłonie "The Wicked + The Divine".
  • No to przeskakujemy na moment do Egmontu, ponieważ na Alei Komiksu ukazał się tekst o kolejnym tomie cyklu "Invincible".
  • No i wracamy do Non Stop Comics. Najpierw przypomnijmy tekst recenzenta Avalonu, który ocenił czwartą odsłonę "Deadly Class".
  • Z kolei Polter podsumowuje serię "Odrodzenie".
  • Było już dzisiaj Soundrive? Chyba nie. A tymczasem pojawił się tam tekst zbiorczy o przygodach naszego ulubionego Dekapitatora.
  • Ostatni tekst dotyczący rodzimych wersji komiksów to recenzja drugiego tomu "Fear Agent" od Starych Koni.
  • Jest i coś zagranicznego. Zaglądamy na Metody Marnowania Czasu, gdzie pojawiły się krótkie notki o "Dead Eyes" oraz "Killadelphi".
  • Na sam koniec ponownie Nerdheim i ich ocena filmowego "The Old Guard".

Na dziś to wszystko, kolejne "Linkowisko" powinno pojawić się jakoś w listopadzie.

wtorek, 13 października 2020

Cates i Shaw opowiadają o "Crossover"

Donny Cates ostatnio robi co może, by wszędzie było go pełno. Tym razem wraz z Geoffem Shawem opowiedzieli o zbliżającej się premierze komiksu "Crossover" i poniżej znajdziecie najciekawsze informacje, jakie z niego powyciągałem.

Co prawda pierwsze pomysły na cykl "Crossover" pojawiły się jeszcze zanim Donny Cates zaczął pracę dla Marvela, to jednak decyzja o zrobieniu tego komiksu zapadła niedługo po zakończeniu prac nad "God Country". Twórcy chcą pokazać wielkie wydarzenie, które "zmienia świat na zawsze" z perspektywy cywilów, którzy mają wszelkie prawo być skrajnie przerażeni, gdy nad ich głowami latają i walczą ze sobą herosi oraz złoczyńcy.

Cates podkreśla, że pisząc komiksy stara się przede wszystkim dobrze bawić, lecz gdy pisze się przygody, przykładowo, Thanosa to wiadomo, że koniec końców i tak tego formatu postać wyjdzie z wszystkich problemów bardziej lub mniej obronną ręka. Komiks autorski to już pełna swoboda, ale i odpowiedzialność, ponieważ jeśli twórcy coś zepsują, to efekty mogą być bardzo niekorzystne dla całego projektu. Dlatego w przypadku "Crossover" prace nad komiksem trwały zdecydowanie dłużej, niż tworząc jakikolwiek run dla Marvela.

Aczkolwiek problemy zdrowotne Geoffa Shawa również odczuwalnie wpłynęły na proces powstawania całego komiksu.

"Crossover" ma być tytułem, który zdaniem ekipy twórców powinien spodobać się zarówno zwolennikom, jak i przeciwnikom komiksów superbohaterskich. Tych pierwszych przekonać powinno inne spojrzenie na komiksowe crossovery, zaś drugich - fakt, iż trykociarze znajdą się na stronach miniserii na drugim planie.

Źródło: 1

poniedziałek, 12 października 2020

Rzut oka na "The Walking Dead Deluxe #1"

Kilka dni temu na komiksowym rynku pojawił się pierwszy numer "The Walking Dead Deluxe #1". Co zatem w tym wydaniu takiego ekskluzywnego? Twarda okładka? Większy format? Nic z tych rzeczy, aczkolwiek za te cztery dolce dostajemy całkiem w porządku wydanie. Ja zamawiałem w preorderze, nie wiedząc jeszcze jak będzie wyglądać okładka Charliego Adlarda. Nie podoba mi się ;) Ale już nie zmieniałem zamówienia. Więcej w dalszej części posta.

niedziela, 11 października 2020

Donny Cates teasuje dwa kolejne komiksy dla Image Comics

Ten to potrafi podgrzać atmosferę. Donny Cates oprócz miniserii "Crossover" zapowiadał już, że trwają prace nad kontynuacją/prequelem "God Country" (wydanie PL: wydawnictwo KBOOM). Tymczasem w rozmowie z serwisem Bleeding Cool autor zdradził, że w Image Comics wkrótce powinny pojawić się jeszcze dwa komiksy z jego scenariuszem.


O obu tytułach jednak na dzień dzisiejszy wiadomo niewiele. Pierwszym z nich jest "Wereworld", które najprawdopodobniej będzie historią o wilkołakach. Wiemy, że główną bohaterką będzie postać z poniższej ilustracji, która pojawiła się w sieci już jakiś czas temu.

Za rysunki w "Wereworld" odpowiedzialny będzie Dylan Burnett, kolorami zajmie się Dean White, zaś liternictwem - John J. Hill.

O drugim tytule wiemy jeszcze mniej. Za "Flood" odpowiedzialna będzie Megan Hutchison (rysunki), Dee Cunniffe (kolory) oraz John J. Hill (liternictwo). Tytuł zapowiadany jest jako "podwodna powieść Cormaca McCarthy'ego" i jedyny jego teaser to krótki wiersz:

We can't go out into the black, when things go out they don't come back.
Down is safe, up is death. You'll black out and lose your breath.
Bends and breaks and teeth and fins, don't fight the dark… it always wins.

Źródło: 1