niedziela, 16 września 2018

Outcast: Opętanie #4: Pod diabelskim skrzydłem (Robert Kirkman/Paul Azaceta/Elizabeth Breitweiser)

No trochę przyszło nam poczekać na czwartą odsłonę serii ”Outcast: Opętanie”. ”Światełko” – poprzedni tom cyklu – ukazał się w listopadzie ubiegłego roku i niedługo potem pisałem w swojej recenzji, że był to w mojej ocenie najlepszy z dotychczas zaprezentowanych zbiorów przygód Kyle’a Barnesa. Liczyłem wówczas, iż poziom ten już nie spadnie, zwłaszcza iż jak się potem okazało, minęliśmy tym samym półmetek całości tego komiksu. Dziś niestety muszę napisać, że przynajmniej w moich oczach, był to jednorazowy wyskok. Czwartego tomu serii ”Outcast: Opętanie” z pewnością nie nazwę jakimś szczególnie złym komiksem, ponieważ do tego droga jest bardzo daleka, lecz w zamian ograniczę się do dyplomatycznego ”no po prostu mi jakoś nie leży”. Przynajmniej częściowo, ale o tym już więcej w dalszej części tekstu.

Moje #89

Dosłownie ostatniego dnia przed moją przymusową przerwą pojawił się kurier z komiksikami od Non Stop Comics. Jako, że premiery emefkowe i inne zaległości mam zamiar ogarnąć sobie dopiero w październiku, komiksowy wrzesień oficjalnie uważam za zamknięty. Co zatem od ostatniego update'u trafiło w moje łapska?

Z Non Stop Comics to oczywiście niedawne premiery, a więc pierwsza odsłona "Nienawidzę Baśniowa" (z rewelacyjnym tłumaczeniem Marcelego Szpaka) oraz drugi tom ciepło przyjętego "Head Loppera". Smakowity zestaw.
Jednakże wydawnictwo Mucha Comics nie spało i również opublikowało dwa zacne tomy. Jednym z nich jest ósma już "Saga", zaś drugim czwarty tom "Outcast: Opętanie".
Na koniec zaś jak zawsze przy tej okazji przypominam, że także i Wy możecie pochwalić się swoimi kolekcjami komiksów wydawnictwa Image, totalnie niezależnie od ich wielkości. Wystarczy zrobić fotki i wysłać je na ktymczynski[małpa]gmail.com

sobota, 15 września 2018

"Nienawidzę Baśniowa #1" - odświeżona recenzja

Niemal dokładnie 30 miesięcy temu oceniłem na blogu pierwszą odsłonę serii "Nienawidzę Baśniowa". Dziś odkurzam ten tekst, poprawiam kilka wyłapanych błędów oraz dopisuje kilka zdań o rodzimym wydaniu. Wszystko to po kliknięciu w poniższy obrazek.

O czym nie powiedział Egmont na MFKiG?

Za nami kolejna konferencja wydawnictwa Egmont, które już wielu lat na MFKiG w Łodzi urządza sobie pokaz licznych zapowiedzi, którymi zdobywa serca kolejnych czytelników oraz wywołuje marudzenie... tam gdzie się zawsze marudzi. W tym roku było odrobinę inaczej niż w ubiegłych, ponieważ wspomniano o dwóch komiksach z Image, które co prawda zapowiedziano jeszcze w maju, ale teraz przynajmniej wiemy o nich nieco więcej.

Ale jest też coś, czego się nie dowiedzieliśmy <grooooooza>
W przypadku "Invincible" potwierdzono, iż seria publikowana będzie raz na kwartał. Oznacza to, że całość zamknie się w ciągu trzech lat. Drugi tom oczywiście w grudniu.
W przypadku "Palcojada" jest już pewien kłopot. Pierwszy tom w październiku, kolejny w "pierwszym kwartale 2019 roku". To są te pewniaki. Jednakże niestety nie dowiedzieliśmy się co z tomem trzecim, a tu już są pewne problemy.

Otóż polskie wydanie "Palcojada" oparte będzie na oryginalnym HC Murder Edition. To jest zaplanowane na trzy odsłony z których jak dotąd pojawiły się dwie i trzeciej na razie nie ma nawet w zapowiedziach. Mój niepokój wzmaga też fakt, że pomiędzy wydaniem jedynki i dwójki w USA minęły 2 lata (marzec 2016-marzec 2018) i czysto teoretycznie, na tom trzeci oryginału możemy czekać nawet do 2020 roku. Czy Egmont stworzy trójkę samodzielnie? Czy będzie musiał czekać na publikację oryginału? Tego niestety nie wiadomo. Mam jednak nadzieję podpytać o to, gdy już blog wróci po zbliżającej się przerwie.

Okładki: ImageComics.com

Linkowisko #154

Dziś ostatni dzień przed kolejną, wymuszoną przerwą w działaniu bloga. Dobrze by było zatem wyczyścić się z linków do najróżniejszych recenzji komiksów (ale nie tylko) z Image Comics. Tym razem jedenaście odnośników, do lektury których jak zwykle zapraszam.
Dziś zapraszam do lektury następujących tekstów:
  • Jest recenzja figurki! Na blogu Gruby Geek możecie poczytać o tym, jak w akcji sprawuje się plastikowe wcielenie Die Harda z Youngblood.
  • "Paper Girls" w natarciu. O pierwszym tomie pisze kolejny dzisiejszy debiutant - blog Monime. Czwartemu przyglądają się Menażeria oraz Stare Konie, które wplotły tam także kilka zdań o drugim tomie "Monstressy".
  • Skoro już jesteśmy przy tym drugim tytule, to o tej samej odsłonie napisano na łamach Szuflady.
  • NaEkranie z kolei w kilku zdaniach podsumowało drugą odsłonę "Głębi".
  • Chester z Panteonu przeczytał trzeci tom "Zabij Albo Zgiń".
  • Z kolei na łamach Ostatniej Tawerny pojawił się tekst poświęcony trzeciemu wydaniu zbiorczemu "Odrodzenia".
  • Czas na strefę Mucha Comics. I tutaj rządzić będzie Paradoks, który ocenił już zarówno najnowszą, ósmą odsłonę "Sagi".
  • Oraz czwartą odsłonę "Outcast: Opętanie".
  • Na koniec przenosimy się na łamy KZetu, gdzie oceniono "Zaćmienie".
Na dziś to wszystko. Kolejna odsłona "Linkowiska" pojawi się, gdy uda mi się już wrócić do zdrowia.

piątek, 14 września 2018

Saga #8 (Brian K. Vaughan/Fiona Staples)

 
W komiksowym światku USA dramat – Brian K. Vaughan i Fiona Staples ogłosili co najmniej roczną przerwę w publikacji kolejnych zeszytów ”Sagi”, by móc odpocząć od intensywnej pracy (co dotyczy zwłaszcza rysowniczki) i zająć się innymi projektami. Po ujawnieniu tej informacji Ziemia zatrzęsła się w posadach, a z każdego kontynentu słychać było donośny szloch… Nie no, oczywiście nic takiego nie miało miejsca. Ale faktem jest, że news ten spadł na nas jak grom z jasnego nieba i chociaż jest to jeden z tych przypadków, gdy nie mam żadnych wątpliwości, iż komiks koniec końców wróci na sklepowe półki, to jednak – nie zawaham się tak stwierdzić – kilkaset tysięcy ludzi na całym świecie będzie na moment ten mocno czekało. W tym także liczni wydawcy, a wśród nich Mucha Comics. My co prawda doczekaliśmy się właśnie premiery tomu ósmego, więc przed nami jeszcze jedna odsłona, ale z pewnością i polscy czytelnicy odczują skutki tymczasowego zawieszenia cyklu.

czwartek, 13 września 2018

Foto-felieton: porcja bólu dla PRAWDZIWYCH KOLEKCJONERÓW!!!

Przepraszam, to było silniejsze ode mnie.

Gdy dziś na grupie Facebookowej "Komiksy bez granic" pojawiła się reklama innej, zatytułowanej Kolekcjonerzy Komiksów - sekcja pro, skojarzenia zaczęły mi się zasuwać same. Żeby nie było żadnych wątpliwości - nie mam nic przeciwko kolekcjonerom, którzy starają się zdobyć możliwie jak najlepiej zachowane komiksy, rzadkie egzemplarze i inne rarytasy, którymi potem bez wahania się chwalą, nierzadko przyprawiając innych o zazdrość. Lecz jak to w każdej grupie, są ludzie i ludziska. Gdy jeszcze posiadałem konto na forum G... eee... na pewnym internetowym forum, zauważyłem w niektórych tematach masę gromów i pomyj wylanych na wydawców, sprzedawców, kurierów i każdego, kto się napatoczył właśnie przez "kolekcjonerów". Chodzi mi tu o ludzi, którzy jednocześnie domagają się produktu jak najtańszego, jednocześnie wymagając od niego (jak i producenta lub sprzedającego) stanu lepszego niż przysłowiowa "igła". Mam tu też na myśli osoby, którym przeszkadza wszystko - często rzeczy, o których masa innych osób nawet by nie pomyślała.

W dalszej części posta pokażę Wam kilka autentyków dotyczących jakości wydania polskich wersji komiksów z Image, a potem dorzucę także parę zdjęć z wydań USA, by pokazać, że "problem" nie dotyczy tylko naszego rynku. Całość w zamierzeniu ma charakter humorystyczny i byłoby fajnie, gdyby tak to zostało odebrane.
   

Top Cow przywróci "The Darkness" w 2019 roku

Po tym, jak kilka lat temu studio Top Cow postanowiło wysłać Jackiego Estacado na emeryturę, niesmak utrzymywał się bardzo długo. Przypomnę, że seria "The Darkness" zakończyła się w sposób otwarty, bo Top Cow miało wydać jeszcze miniserię autorstwa Davida Hine'a z rysunkami bodaj Jeremy'ego Hauna. Projekt spadł ze świecznika, bo Haun mocno pożarł się z włodarzami Top Cow i zerwał kontrakt (dlatego też jego "The Beauty" ukazuje się w głównym Image, a nie Top Cow). Hine został w trudnej sytuacji, ale dano mu nowego rysownika - Stjepana Sejica. Miniserię okrojono do trzech zeszytów, ale akurat wtedy Sejic odniósł kontuzję pleców i nie mógł rysować. Ostatecznie scenarzysta otrzymał do dyspozycji dwa numery "Witchblade" (#180-181) do przedstawienia swojej historii.

W przyszłym roku, Estacado powróci. Ale... podobno nie do końca tak, jak można o tym pomyśleć.
Matt Hawkins - niestety wciąż szefujący obecnie studiem Top Cow - poinformował na Twitterze, że w przyszłym roku "The Darkness" powróci na sklepowe półki. Zaprezentowano wstępny szkic autorstwa Toma Grindberga, który najprawdopodobniej będzie rysownikiem serii. Scenarzystą, niestety, będzie sam Hawkins. Jak dla mnie jest to wystarczający powód, by nie czekać na dalszy rozwój sytuacji.

Jednakże z kronikarskiego obowiązku: w serii pojawiać ma się Jackie Estacado, lecz nie w roli, do jakiej nas przyzwyczajono. Czyżby nowy nosiciel artefaktu? Swoje występy zaliczyć ma także Sara Pezzini, o której ewidentnie zapomniano przy niedawnym, średnio udanym restarcie "Witchblade".

Źródło: CBR

wtorek, 11 września 2018

Brian K. Vaughan ponownie o przerwie w publikacji "Sagi"

Jak już zapewne słyszeliście, wraz z numerem 54, seria "Saga" udała się na znacznie dłuższe niż zazwyczaj wakacje. Wieść ta odbiła się szerokim echem wśród fanów i zapewne dlatego też Brian K. Vaughan kolejny raz udzielił wywiadu w którym tłumaczył się z takiej, a nie innej decyzji.
Vaughan po raz kolejny podkreślił, że przerwa wynika przede wszystkim z dbałości o Fionę Staples. Scenarzysta podkreślił, iż artystka nie tylko rysuje kolejne zeszyty, ale także sama je koloruje oraz jest swoistym designerem. Vaughan bowiem w swoich scenariuszach nie narzuca jej niemal niczego: układu kadrów, wyglądu postaci i tak dalej. Przypomina on sytuację z Ghusem - bardzo lubianą postacią, którego wygląd to w 100% autorskie dzieło Fiony Staples.

Gdy "Saga" wróci na sklepowe półki, czytelnicy mogą spodziewać się jeszcze większego nacisku na małą Hazel. Vaughan od początku powtarzał, że jest to jej historia i nie powinno dziwić, że dziewczynka będzie coraz bardziej w centrum uwagi. Scenarzysta przy okazji nie ukrywa, że kilka wątków w komiksie zostało zainspirowanych przez jego rozmowy z własnymi dziećmi.

Zapytany o często porównywania "Sagi" do "Gwiezdnych Wojen" oraz "Gry o Tron", scenarzysta przyznał, że tego drugiego tytułu nigdy nie czytał ani nie oglądał.

Lying Cat, która swego czasu stała się nawet popularnym memem, to także całkowicie projekt Fiony Staples. Vaughan w scenariuszu opisał ją jako "stworzenie wyczuwające kłamstwa". Twórca nieustannie jest zaskakiwany tym, jak często rzeczy z "Sagi" spotykają się z niezwykle ciepłym przyjęciem fanów.

Źródło: Daily Dot

W grudniu ruszy nowa seria Kierona Gillena

Lecz nie, nie będzie to zapowiadane od paru lat "The Ludocrats". Tym razem scenarzysta łączy siły ze znaną głównie z pracy dla Marvela oraz Boom! Studios Stephanie Hans i oferuje czytelnikom "Die". Będzie to utrzymana w klimatach fantasy seria, której teaser znajdziecie poniżej, zaś w dalszej części posta znalazło się miejsce dla informacji wyciągniętych z wywiadu, jaki w sprawie komiksu udzielili jego twórcy.