Pokazywanie postów oznaczonych etykietą matteo scalera. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą matteo scalera. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 kwietnia 2019

Millar i Scalera ogłaszają "Space Bandits"

Długo nie musiał szukać zajęcia Matteo Scalera po tym, jak końca dobiegły jego obowiązki przy "Black Science" (przypomnę, finałowe trzy numery ukażą się w USA między majem i lipcem). Jak zostało właśnie ogłoszono, w lipcu pojawi się pierwszy numer rysowanego przez niego "Space Bandits", którego scenarzystą jest mój "ulubieniec" - Mark Millar.
"Space Bandits" zapowiadane jest jako soczyste science-fiction z paniami w roli głównej. Thena i Cody to naprawdę niezłe ziółka - obie prowadzą szeroko zakrojoną działalność przestępczą i nie ma statku we wszechświecie, który nie obawiałby się napadu przeprowadzonego przez którąś z nich. Jednakże obie w jednym czasie zostają zdradzone przez swoje ekipy i zostawione na pastwę losu. Chociaż nieszczególnie mocno za sobą przepadają, panie postanawiają połączyć siły i urządzić swoim byłym kompanom srogą zemstę.

Każdy z pięciu zeszytów cyklu zyska także limitowaną wersję okładki. Cykl ma nosić tytuł "Space Bandits Legends Covers" i autorami ilustracji będą legendarni twórcy, z którymi Millar zawsze chciał współpracować. Autorem wariantu do pierwszego zeszytu będzie Howard Chaykin i ma on kosztować 75 centów. Jako iż okładki te mają być mocno limitowane, sugerowałbym nie napalanie się zbyt mocno.

Millar w zapowiedzi komiksu wspomina, iż jego zdaniem "Space Bandits" jest wypełnieniem luki na rynku komiksowym, ponieważ brakuje na nim rozrywkowych tytułów science-fiction z paniami w rolach głównych. Serwis Bleeding Cool dowcipnie podsumował tę wypowiedź umieszczając w swoim poście, zupełnie przypadkowo, okładkę komiksu "Kim & Kim" od Black Mask Studios ;)
Źródła: 1 i 2

wtorek, 23 października 2018

Black Science vol. 6: Forbidden Realms and Hidden Truths (Rick Remender/Matteo Scalera/Moreno Dinisio)

Poprzednim razem napisałem kilkanaście zdań o komiksie, którego polska premiera dosłownie dzień później została zapowiedziana przez wydawnictwo Non Stop Comics. Dziś sięgam po pozycję, która z całą pewnością nie powtórzy tego losu. Nie wierząc już w to, że pewna pani z centrali Image przestanie traktować Taurus Media jak powietrze i pozwoli im kontynuować rozpoczęte przez siebie serie z tego właśnie wydawnictwa, postanowiłem nadrobić w oryginałach przynajmniej część z nich. Kupiłem zatem czwarty, piąty i szósty tom ”Black Science” (w USA ukazały się już kolejne dwa, więc wciąż jestem do tyłu) i tym razem na czytelników czeka mała niespodzianka. Remender bowiem postanowił pobawić się nieco tematyką superbohaterską.

niedziela, 19 sierpnia 2018

Black Science vol. 5: True Atonement (Rick Remender/Matteo Scalera/Moreno Dinisio)

Gdy całkiem niedawno pisałem o czwartym tomie serii ”Black Science” podkreślałem, że jeśli Taurusowi uda się wrócić do publikacji tej serii na naszym rynku, będzie mieć spory problem wynikający z tego, że była to w mojej ocenie jak dotąd najsłabsza odsłona serii. Dodałem jednak, że już na łamach ”True Atonement” będziemy świadkami powrotu cyklu do znacznie lepszej dyspozycji i swoje słowa podtrzymuję, a w dalszej części tekstu pokrótce postaram się napisać dlaczego tak właśnie sądzę.

sobota, 4 sierpnia 2018

Black Science vol. 4: Godworld (Rick Remender/Matteo Scalera/Moreno Dinisio)

Jak już mogliście zauważyć jakiś czas temu, zaś jeśli nie to wspomnę o tym raz jeszcze, moja wiara w wydawnictwo Taurus Media w zasadzie się wyczerpała i postanowiłem przy okazji luźniejszego miesiąca nadrobić sobie częściowo w oryginałach ”Black Science” (którą to serię bardzo polubiłem) i coraz mocniej zastanawiam się nad tym, czy tego samego nie zrobić z ”Lazarusem”. Tak w moje łapska wpadły tomy 4-6 serii Ricka Remendera i Matteo Scalery. Cały czas mocno trzymam kciuki za tym, bym się jednak mylił i nasz rodzimy Taurus w końcu rozwiązał swoje problemy z wydawnictwem Image, aczkolwiek pewnej rzeczy im nie zazdroszczę – jeśli bowiem uda im się na nowo ruszyć z ”Black Science”, to będą musieli zacząć od tomu, który jest wyraźnie inny od poprzednich i mi przynajmniej nie przypadł jakoś szczególnie mocno do gustu.

poniedziałek, 16 października 2017

Rick Remender o przyszłości "Deadly Class" i "Black Science" (możliwe spoilery!)

Kilka dni temu w moje łapy trafił czwarty tom serii "Low", który jako "Głębia" wkrótce pojawi się w ofercie Non Stop Comics. Jego lektura dość mocno przekonała mnie, że jest to ostatnia odsłona cyklu (wcześniej scenarzysta wspominał o 60 numerach) i wypatrywałem jakichś wiadomości od Ricka Remendera. Ten tymczasem uparł się i z serwisem CBR porozmawiał najpierw o "Deadly Class", a potem o "Black Science". Jako że drugi z tych tytułów ukazuje się w Polsce i nadal czekamy na czwarty jego tom, ujawnione w wywiadzie informacje mogą być spoilerami.

niedziela, 25 grudnia 2016

Rick Remender o finałowych (!!!) numerach "Black Science" (spoilery!)

"Invincible", "Revival", "Nailbiter" oraz "Black Science" - co łączy wszystkie te tytuły? To, że ich twórcy zapowiedzieli ich finały! Tak, tak, przygody Granta McKay'a i jego przyjaciół podróżujących po kolejnych, alternatywnych światach, już wkrótce doczekają się swojego zakończenia. Nastąpi to najprawdopodobniej wraz z premierą 38 odsłony serii. Odetchnijcie zatem z ulgą, ponieważ na sklepowych półkach pojawił się dopiero 26 numer, zaś jeśli czytacie tylko polskojęzyczną wersję od Taurusa, nie zaglądajcie do rozwinięcia posta.

niedziela, 11 września 2016

Remender o najnowszych numerach "Black Science"

Kolejny rozdział historii snutej przez Ricka Remendera i Matteo Scalerę na łamach "Black Science" rozpoczęty. Seria lada moment zaliczy swój 25 numer i tym samym  była to okazja, by móc porozmawiać z serwisem Newsarama. Czego ciekawego się dowiedzieliśmy?
Najnowszy story-arc utrzymany będzie w klimatach fantasy, zaś historia skupi się na staraniach Granta McKaya, który będzie chciał odzyskać uprowadzoną wcześniej córkę. Seria ponownie mocniej skupi się na przeskokach pomiędzy kolejnymi świata. Remender starał się trzymać bohaterów nieco dłużej na konkretnych świata, lecz teraz uznał, że czas ponownie nieco przyspieszyć.

Tym razem Matteo Scalera inspirował się grecką oraz nordycką mitologią, a ponadto dziełami Jacka Kirby'ego oraz Moebiusa. Remender cieszy się, że wszyscy rysownicy z którymi pracuje w Image nie tylko świetnie ilustrują komiksy, ale także potrafią wziąć na siebie część odpowiedzialności za prowadzenie historii. Takim artystom łatwiej pisze się scenariusze.

Pia, córka Granta, staje się coraz ważniejszym ogniwem komiksu. Jej historia jednak pełna jest pewnych niedopowiedzeń i wcale nie jest powiedziane, że poznamy wszystkie jej szczegóły. Remender przyznaje, że nieco ważniejsze dla niego jest to, co dzieje się tu i teraz, a ponieważ zbliżające się odsłony "Black Science" mocno zmienią status quo głównych bohaterów, może nie znaleźć miejsca na wydarzenia z przeszłości. większość flashbacków, która pojawiała się na łamach komiksu była zaplanowana z dużym wyprzedzeniem. Przeszłość Pii do nich nie należy.

W najnowszych numerach dowiemy się nieco więcej o tajemniczym Mister Blokku.

Dotąd Remender mówił, że zaplanował "Black Science" na 38 numerów. Teraz jednak dodał, że wciąż ma kilka pomysłów w zanadrzu i możliwe, że jednak z nich skorzysta.

Źródło: CBR

czwartek, 7 lipca 2016

Remender i Scalera o nowych numerach "Black Science"

Wczoraj na sklepowych półkach wylądował 22 już zeszyt serii "Black Science", rozpoczynający piąty story-arc. Twórcy udzielili wywiadu serwisowi Comic Alliance, ja zaś z uwagi na to, że w naszym kraju ukazały się dopiero trzy tomy, maksymalnie powycinałem z niego ewentualne spoilery. Tak więc czytajcie bez obaw.
Kolejny raz zwrócono uwagę na podobieństwa między postaciami Granta McKay'a z Heathem - głównym bohaterem innego, znakomitego komiksu Ricka Remendera, którym był "Fear Agent". Sam scenarzysta odpiera te zarzuty tłumacząc, że podczas pracy nad serią dla Dark Horse nie był jeszcze ojcem i chociażby przez to zupełnie inaczej podchodzi do obu tych postaci. Grant, pomimo trudnego charakteru, kocha swoją rodzinę i jest w stanie zrobić dla niej wszystko i Remenderowi pisze się to znacznie bardziej wiarygodnie, gdy sam posiada potomstwo.

Scenarzysta wie, że porównanie to jest nieco na wyrost, ale "Black Science" pisane jest trochę w stylu "Gry o tron". Ma przez to na myśli, że bardzo często zdarza mu się zmieniać głównych bohaterów danego fragmentu snutej opowieści, by w inny i jego zdaniem lepszy sposób pokazać różnice w myśleniu między poszczególnymi postaciami. Chociaż Grant jest najważniejszym bohaterem, reszta także jest niesamowicie istotna i obowiązkiem scenarzysty jest odpowiednie dbanie o nich.

Postacie z innych wymiarów są pisane bardzo ostrożnie, by czytelnik nie zagubił się podczas czytania komiksu. Także Scalera otwarcie przyznaje, że jego nadrzędnym celem jest takie rysowanie poszczególnych wersji tej samej postaci, by odbiorca od razu wyłapał, która jest skąd. Stąd drobne różnice w ich wyglądzie i zachowaniu.

Projektowanie wyglądu, fauny i flory poszczególnych, alternatywnych światów, to wspólny proces twórczy. Obaj dzielą się obowiązkami: Remender buduje sytuacje geopolityczną, na Scalerę z kolei przypada większy udział przy tworzeniu rozmaitych designów. Z kolei bardziej "naukowa" część "Black Science" to wspólne dzieło Remendera oraz edytora Sebastiana Girnera. Wątki związane chociażby z teorią cebuli to efekt ich wielogodzinnych narad.

"Black Science" zaplanowane jest w chwili obecnej na siedem tomów. Oznacza to, że jeśli twórcy nie zmienią planów w sposób radykalny, przed nami jeszcze 15-16 numerów. Z kolei najnowszy story-arc przedstawi czytelnikom świat, który jest bardzo mocno inspirowany dorobkiem Jacka Kirby'ego.

Źródło: Comic Alliance

poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Black Science #3: Niejednoznaczność wzorca (Rick Remender/Matteo Scalera)

Na początek małe uproszczenie. Gdy taki czysto stereotypowy czytelnik komiksów, który jak dotąd siedział wyłącznie w superbohaterskiej papce, nabiera z czasem odrobiny ogłady  i chce wreszcie sięgnąć po coś innego, warto zasugerować mu sięgnięcie po coś, co nie wywoła u niego szoku ;) ”Black Science” jest komiksem, który idealnie się do tego nadaje, ponieważ z jednej strony jest to komiks odświeżający, dynamiczny i chociaż pozbawiony trykociarzy, to jednak mocno utrzymany w duchu tego typu komiksów, a z drugiej powiela większość błędów powszechnie obecnych w typowym superhero. Czy zatem jest to pozycja godna polecenia?

poniedziałek, 9 listopada 2015

Rick Remender o wydarzeniach ze swoich najnowszych komiksów (SPOILERY!)

Nie próżnuje Rick Remender. Na łamach dwóch z czterech jego serii publikowanych przez Image ostatnio doszło do dość szokujących wydarzeń. Odbiły się one sporym echem wśród społeczności fanów i szybko doprowadziły do tego, że twórca ustosunkował się do owych rewelacji. Jeśli nie jesteście na bieżąco z "Black Science" lub "Deadly Class", nie zaglądajcie do rozwinięcia posta.

wtorek, 13 października 2015

Black Science #2: Teraz, nigdzie (Rick Remender/Matteo Scalera)

Czy Wy także czasami macie tak, że pojawiające się polecanki na przedniej lub tylnej stronie okładki danego komiksu po prostu Was śmieszą? Drugi tom ”Black Science” jest dla mnie właśnie przykładem pozycji zawierającej takie właśnie opisy. Sean Murphy zapewniający, że przez Mateo Scalerę chciałby rzucić rysowanie czy Kieron Gillen nazywający Ricka Remendera wielkim wizjonerem wcale nie sprawiają, że chciałbym owy komiks przeczytać jeszcze bardziej niż dotychczas. Właściwie to po czymś takim znacznie mocniej spodziewam się rozczarowania i nie ukrywam, że ”Teraz, nigdzie” nie spełniło do końca moich oczekiwań. Ale czy jednocześnie sprawia to, że ”Black Science #2” jest w mojej ocenie komiksem słabym? Sprawdźmy to.

sobota, 18 lipca 2015

Rzut oka na "Black Science #1 Image Giant-Sized Artist's Proof Edition"

Długie wyczekiwanie dobiegło końca i do moich chciwych łap wpadł wreszcie zeszyt "Black Science #1 Image Giant-Sized Artist's Proof Edition". Chociaż jak zaraz się przekonacie, nazywanie tego giganta "zeszytem" odrobinę nie przystoi. Więcej w rozwinięciu posta.

sobota, 6 czerwca 2015

Remender zapowiada nowy kierunek historii w "Black Science"

"Black Science" to seria, od której Rick Remender zaczął swoją obecną ekspansję w wydawnictwie Image Comics. Męczony niewielkimi, ale regularnymi opóźnieniami tytuł doczekał się już czternastu numerów, z których twórcy są bardzo zadowoleni. Mimo to i tak właśnie ogłosili, że już wkrótce nieco zmieni się kierunek opowiadanej historii. Szczegóły poniżej.
Jak zapewne już wiecie, "Black Science" to historia opowiadająca o grupie anarchistycznych naukowców (i nie tylko), którzy podróżują pomiędzy wymiarami i szukają drogi do domu. Według zapowiedzi Ricka Remendera, to już niedługo ulegnie zmianom. Scenarzysta chce, by już wkrótce wizyty bohaterów w poszczególnych światach trwały nieco dłużej niż dotychczas, a także będzie dążyć do tego, by główną osią fabuły nie był Grant McKay i jego miłość do swoich dzieci. Od przyszłych numerów bohaterowie serii mają przede wszystkim mierzyć się z konsekwencjami własnych czynów. Wszystko co dotychczas robili pozostawiało jakiś ślad nie tylko w nich samych, ale także w światach do których zawitali. Czas, by zmierzyli się z tym, co sami nawarzyli.

Zdecydowanie najważniejszym zeszytem w dotychczasowym dorobku "Black Science" będzie ten oznaczony numerem 16. Remender nie chce zbyt wiele zdradzać na ten temat, lecz jako ciekawostkę dodaje, że pierwszy raz dał w pełni wolną rękę Matteo Scalerze w budowaniu wizualizacji miejsca pracy. Scenarzysta twierdzi, że efekt jest tak olśniewający iż w przyszłości będzie to robić częściej.

Zdecydowanie najbardziej tajemniczą postacią pojawiającą się w "Black Science" jest Mr. Block. Jeśli wierzyć słowom Ricka Remendera, więcej na jego temat dowiemy się w... 25 numerze serii. Przy okazji niejako, scenarzysta wspomniał iż liczy na to, że seria ta doczeka się minimum 50 odsłon - tyle w końcu już zaplanował.

#15-16 to rozszerzona historia Rebecci, pojawi się także więcej na temat Kadira.

poniedziałek, 11 maja 2015

Top 5 #35: Obecnie wydawane serie urzekające rysunkami

Dzisiejsze zestawienie właściwie niczym nie powinno Was zaskoczyć, ponieważ nie tylko będę się tu powtarzać, ale także kopiować będę to, o czym możecie przeczytać w innych miejscach. Postanowiłem bowiem dzisiejszą odsłonę "Top 5" poświęcić rysownikom i wskazać pięć moim zdaniem najlepiej rysowanych spośród aktualnie publikowanych przez Image Comics tytułów. Nie będę przy tym uzasadniać swoich wyborów, a jedynie postaram się podeprzeć swój wybór ilustracjami.

piątek, 30 stycznia 2015

Linkowisko, edycja "Black Science"

Dwie recenzje "Black Science" na Image Comics Journal to dla Was za mało by podjąć decyzję o kupnie? Dzisiejsza "Linkowisko" jest więc idealne dla Was, ponieważ dokopałem się do czterech linków, opiniujących wydany niedawno w naszym kraju komiks Ricka Remendera i Matteo Scalery. Oto i one:

niedziela, 25 stycznia 2015

Gościniec: Black Science #1: Zasada nieskończonego spadania (Rick Remender/Matteo Scalera)

Pierwszy w wielu (mam nadzieję) występów gościnnych na łamach Image Comics Journal to tekst Tomka Kabzy z DCManiaka i chyba pierwsza negatywna recenzja "Black Science" na jaką natrafiłem. Zgadzacie się z poniższą opinią?
Zanim przejdę do właściwej recenzji, najpierw może przedstawię krótki rys historyczny. Otóż jeszcze do niedawna nie miałem za wiele wspólnego z komiksami wydawnictwa Image. Nie licząc "Spawna" w czasach TM-Semica, jedynymi rzeczami jakie z niego czytałem były "Żywe Trupy" oraz tomy "Savage Dragon Archives". To właśnie dzięki Krzyśkowi tak mniej więcej rok temu zacząłem sięgać po kolejne tytuły i okazało się to strzałem w dziesiątkę. Image błyskawicznie stało się także i moim ulubionym wydawnictwem. Każdy kolejny komiks z ich logo na okładce jaki kupowałem okazywał się przynajmniej bardzo dobrą lekturą, a nieraz dołączał nawet do grona moich faworytów. Niestety każda passa musi się kiedyś skończyć. Tak też stało się i w tym przypadku.

czwartek, 22 stycznia 2015

Black Science #1: Zasada nieskończonego spadania (Rick Remender/Matteo Scalera)

Komiks oryginalnie opublikowano jako "Black Science vol. 1: How to Fall Forever". Poniższa recenzja jest oparta na wydaniu Taurus Media.

Są komiksy wybitne, są komiksy kiepskie, to żadne odkrycie. Są także pozycje, które nie dają się łatwo sklasyfikować i dziś właśnie weźmiemy na tapetę taką właśnie pozycję. Jest nim opublikowany w poniedziałek przez Taurus Media premierowy tom ”Black Science”, do którego lektury podszedłem nieco rozbawiony ze względu na sympatyczną literówkę we wstępie Jamesa Robinsona. O jaką mi chodzi? Myślę że znajdziecie ją sami bez problemu, gdy kupicie komiks. Tylko czy aby warto wydawać na niego swoje ciężko zarobione pieniądze?

wtorek, 13 stycznia 2015

Zapowiedź "Black Science" od Taurusa

Za pośrednictwem portalu facebook, wydawnictwo Taurus Media opublikowało okładkę, przykładowe strony oraz szczegółowe dane dotyczące pierwszego tomu "Black Science". Komiks powinien ukazać się w najbliższy poniedziałek, a zapowiedź znajdziecie w rozwinięciu posta.

środa, 4 grudnia 2013

Droga pełna trupów

Ileż razy już to widzieliśmy? Główny bohater filmu/komiksu/książki/serialu/gry komputerowej utracił wszystko i wchodzi na ścieżkę zemsty. Oznacza to nic innego jak krwawy ślad pojawiający się wszędzie tam gdzie on. Mimo iż doskonale znamy tego typu fabuły, te wcale nie mają zamiaru wciąż się pojawiać. Dokładnie za tydzień na półkach sklepowych wyląduje pierwszy numer "Dead Body Road", komiksu który doskonale wpisze się doskonale w wyżej opisany typ historii.

Autorem "Dead Body Road" jest znany z cyklu o Lutherze Strode Justin Jordan, natomiast za warstwę graficzną odpowiedzialny został Matteo Scalera (artysta między innymi "Black Science"). Komiks ukaże się nakładem studia Skybound i chociażby dlatego warto zwrócić na niego uwagę - wszak dziecko Roberta Kirkmana jak dotąd nie opublikowało nic, co spokojnie i z czystym sumieniem można nazwać słabizną.
Głównym bohaterem miniserii będzie Orson Gage - niegdyś dobrze zapowiadający się prawnik, a obecnie wrak człowieka. Nie tylko stracił on swoją pracę, ale także i żonę. Nie mając już kompletnie nic, co jeszcze mógłby utracić, Orson sięga po broń i rusza tropem ludzi, którzy zabili jego ukochaną. Teoretycznie nie brzmi to na nic oryginalnego, lecz Justin Jordan udowodnił cyklem o Lutherze Strode, że świetnie odnajduje się w historiach typu "zabili go i uciekł", a także iż potrafi dodać do nich coś oryginalnego. Coś co sprawia, że chce się jego historie czytać i robi się to z nieskrywaną przyjemnością. Moim zdaniem, rysunki Matteo Scalery okażą się kolejną zaletą "Dead Body Road" - artysta posiada styl, który idealnie powinien wpasować się w historię, której lwia część dziać będzie się w drodze.

Justin Jordan zapowiedział także, że całkowicie poświęca się pracy autorskiej i w przyszłym roku pojawią się trzy jego nowe projekty, w tym także trzecia miniseria o Lutherze Strode.