Poprzednim razem
napisałem kilkanaście zdań o komiksie, którego polska premiera dosłownie dzień
później została zapowiedziana przez wydawnictwo Non Stop Comics. Dziś sięgam po
pozycję, która z całą pewnością nie powtórzy tego losu. Nie wierząc już w to, że
pewna pani z centrali Image przestanie traktować Taurus Media jak powietrze i
pozwoli im kontynuować rozpoczęte przez siebie serie z tego właśnie
wydawnictwa, postanowiłem nadrobić w oryginałach przynajmniej część z nich.
Kupiłem zatem czwarty, piąty i szósty tom ”Black
Science” (w USA ukazały się już kolejne dwa, więc wciąż jestem do tyłu) i
tym razem na czytelników czeka mała niespodzianka. Remender bowiem postanowił
pobawić się nieco tematyką superbohaterską.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moreno dinisio. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moreno dinisio. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 23 października 2018
niedziela, 19 sierpnia 2018
Black Science vol. 5: True Atonement (Rick Remender/Matteo Scalera/Moreno Dinisio)
Gdy całkiem niedawno
pisałem o czwartym tomie serii ”Black
Science” podkreślałem, że jeśli Taurusowi uda się wrócić do publikacji tej
serii na naszym rynku, będzie mieć spory problem wynikający z tego, że była to
w mojej ocenie jak dotąd najsłabsza odsłona serii. Dodałem jednak, że już na
łamach ”True Atonement” będziemy
świadkami powrotu cyklu do znacznie lepszej dyspozycji i swoje słowa
podtrzymuję, a w dalszej części tekstu pokrótce postaram się napisać dlaczego
tak właśnie sądzę.
sobota, 4 sierpnia 2018
Black Science vol. 4: Godworld (Rick Remender/Matteo Scalera/Moreno Dinisio)
Jak już mogliście
zauważyć jakiś czas temu, zaś jeśli nie to wspomnę o tym raz jeszcze, moja
wiara w wydawnictwo Taurus Media w zasadzie się wyczerpała i postanowiłem przy
okazji luźniejszego miesiąca nadrobić sobie częściowo w oryginałach ”Black Science” (którą to serię bardzo
polubiłem) i coraz mocniej zastanawiam się nad tym, czy tego samego nie zrobić
z ”Lazarusem”. Tak w moje łapska
wpadły tomy 4-6 serii Ricka Remendera i Matteo Scalery. Cały czas mocno trzymam
kciuki za tym, bym się jednak mylił i nasz rodzimy Taurus w końcu rozwiązał
swoje problemy z wydawnictwem Image, aczkolwiek pewnej rzeczy im nie
zazdroszczę – jeśli bowiem uda im się na nowo ruszyć z ”Black Science”, to będą musieli zacząć od tomu, który jest wyraźnie
inny od poprzednich i mi przynajmniej nie przypadł jakoś szczególnie mocno do
gustu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


