Na czwartym tom ”Bękartów z południa” czekaliśmy wszyscy
bardzo długo, a ja nawet jeszcze odrobinkę dłużej, bo w grudniu mogło mi
wylecieć z głowy wpisanie komiksu tego na listę zakupów, co poskutkowało
miesięcznym poślizgiem. Ale w końcu mam. Z lekko ubitym rogiem (żadna to
niespodzianka), przesuniętym napisem na grzbiecie (jakoś przeżyję :D ), ale nie
oddam nikomu, bo kocham jak swoje. No, znaczy się tego… tak, lektura jak
najbardziej mi się podobała, a w kilku miejscach poczułem się dokładnie tak,
jak zaplanowali autorzy – czyli jakbym dostał z rozpędu naprawdę niezłego kopa
w mordę. I jak tu nie kochać tych cholernych bękartów?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jason latour. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jason latour. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 11 lutego 2019
niedziela, 27 stycznia 2019
Jason Aaron informuje o dalszych losach swoich autorskich tytułów
Na łamach odświeżonej strony Jasona Aarona, popularny autor komiksów podzielił się z fanami kilkoma informacjami na temat swoich projektów. Według tych słów, w 2019 roku powróci wreszcie "Przeklęty".
Rysowany przez R.M. Guerrę tytuł w obecnym roku ma powrócić z nowym story-arciem. Ten będzie nosić tytuł "The Virgin Brides" i ma skupić się na dwóch młodych dziewczętach wychowywanych w klasztorze. Pewnego dnia odkryją one szokujący sekret, który ściągnie na nie ogromne problemy. Jedna z przykładowych stron powyżej, kolejne w linku źródłowym.
W 2019 roku mamy się także doczekać nowych odsłon "Bękartów z Południa". Według Aaron, powstaje właśnie numer 21, który w całości stworzy Jason Latour. Po nim nastąpi nowy story-arc, tym razem zatytułowany "Rebs".
Ponadto Aaron zapowiedział nowy autorski projekt, który ilustrować będą Stephen Green oraz Rico Renzi, lecz w chwili obecnej nie wiadomo, czy jego wydawcą będzie Image Comics.
Źródło: Comicon
środa, 5 grudnia 2018
Mucha Comics zapowiada czwarty tom "Bękartów z Południa"
Wydawnictwo Mucha Comics poinformowało na swoim Facebooku, że 15 grudnia (w sobotę? Hmm...) do sprzedaży trafią dwa komiksy. Jednym z nich będzie długo wyczekiwany, czwarty tom "Bękartów z Południa". Poniżej znajdziecie zapowiedź i udostępnione grafiki.
środa, 7 czerwca 2017
Bękarty z południa #3: Powrót do domu (Jason Aaron/Jason Latour/Chris Brunner)
Bardzo
mocno testują cierpliwość czytelników panowie Jason Aaron oraz Jason Latour. Po
sprawnym, chociaż nie pozbawionym wad zawiązaniu głównej intrygi ”Bękartów z
południa” w pierwszym tomie serii, otrzymaliśmy najpierw odsłonę
przenoszącą akcję w przeszłość, a teraz zaś skupiającą się na postaciach dotąd
kręcących się po drugim planie. I chociaż jak przekonacie się z dalszej części
tekstu, komiksowi ciężko jest zarzucić coś ponad pewnego typu drobnostki, to
jednak warto się chwilę pochylić nad tym, czy aby konstrukcja całej serii nie
jest jej największą wadą. I nad tym też pochylę się w rozwinięciu posta.
wtorek, 4 kwietnia 2017
Twórcy zachęcają do sięgnięcia po "Black Cloud"
"Black Cloud" to jedna z tych zapowiedzi z zeszłorocznego Image Expo, która bardzo mocno rzuciła mi się w oczy. Zespół twórców, który składa się z Ivana Brandona, Jasona Latoura, Grega Hincle oraz Matta Wilsona oraz pierwsze informacje zwiastowały bardzo fajną historię. Dziś wiemy o niej nieco więcej, dzięki wywiadowi, jaki ukazał się na łamach serwisu Newsarama.
Zelda pochodzi z równoległego świata, który bardzo mocno przestrzega prawa. Dziewczyna złamała tam panujące zasady i za karę została wykopana do naszej rzeczywistości, gdzie jest bezdomna i biedna. Jednakże nadal posiada możliwość podróży między światami, więc trudni się organizowaniem nielegalnych wycieczek dla bogatych dzieciaków. W końcu co może pójść nie tak, prawda? W końcu Zelda pojawia się na celowniku mieszkańców obu światów.
Chociaż narracja przedstawiana będzie z punktu widzenia Zeldy, warto porównywać jej opinie z tym, co dzieje się na kartach "Black Cloud". Dziewczyna bowiem nie zawsze może mieć rację w interpretowaniu tego, co widzimy. Zelda jest główną bohaterką komiksu, lecz trudno o niej jednoznacznie powiedzieć, że jest tą dobrą. Stara się ona coś osiągnąć w życiu, lecz ciągle podejmuje niewłaściwe decyzje. To ona sama jest swoją największą przeciwniczką.
Greg Hinkle oraz Matt Wilson dołączyli do ekipy komiksu, ponieważ scenariusz wymaga naprawdę wyjątkowo solidnego warsztatu. Obaj panowie swoimi wcześniejszymi pracami udowodnili, że nadają się do tej roboty jak mało kto.
W komiksie mają pojawić się walczące koty ;)
Źródło: Newsarama
poniedziałek, 16 stycznia 2017
Jason Latour o finałowym rozdziale "Loose Ends"
"Loose Ends" Jasona Latoura i Chrisa Brunnera ukazywało się raptem parę lat temu, ale i tak było to w czasach dość trudnych dla autorskich projektów. Z wielu powodów twórcom nie udało się doprowadzić swojego komiksu do końca i ostatecznie ukazały się tylko trzy z czterech numerów. To jednak wkrótce ulegnie zmianie, dzięki wydawnictwu Image Comics.
Kilka dni temu swoją ponowną premierę zaliczył pierwszy zeszyt miniserii, zaś Image w kolejnych tygodniach opublikuje kolejne, w tym także ten czwarty, który nigdy wcześniej nie ujrzał światła dziennego. Jason Latour nie ukrywa, że gdyby jego nazwisko nie stało się nieco popularniejsze dzięki "Bękartom z Południa" czy "Spider-Gwen", prawdopodobnie nie byłoby szans dokończyć tej miniserii.
Sam komiks przeszedł tylko kosmetyczne poprawki. Jak to ujął Latour, u nich "Han wciąż strzela pierwszy". Dotyczy to także czwartego zeszytu, gdzie zmiany dotyczą tylko liternictwa.
Ale o czym w zasadzie jest "Loose Ends"? Jest to historia Sonny'ego - żołnierza, który zaliczył zarówno pobyt w Afganistanie jak i Iraku. Chce on rozpocząć nowe życie, lecz wskutek wielu bardzo złych zbiegów okoliczności, wplątuje się w ogromne tarapaty. W tle pojawia się także wątek miłosny oraz trudnej, męskiej przyjaźni.
Chris Brunner był przez niemal cztery lata sublokatorem Jasona Latoura i obaj panowie znają się jak łyse konie. Właśnie w tym obaj upatrują to, że "Loose Ends" swego czasu najmocniej chwalone było za niezwykłą warstwę graficzną (która, moim zdaniem, nadal prezentuje się wyśmienicie). Spora w tym zasługa kolorysty Rico Renziego, który zdecydował się na użycie bardzo jaskrawej palety barw. Latour uważa, że oba te nazwiska powinny być znacznie bardziej rozpoznawalne na rynku USA i ja się z tym całkowicie zgadzam.
Źródło: CBR
piątek, 13 stycznia 2017
Jason Latour o najbliższych numerach "Bękartów z Południa"
W minionym roku w USA ukazały się jedynie trzy zeszyty "Bękartów z Południa". Twórcy niejednokrotnie apelowali do czytelników o cierpliwość, która w końcu zostanie im wynagrodzona. Przedwczoraj ukazał się w końcu szesnasty numer cyklu, a Jason Latour udzielił wywiadu serwisowi CBR, gdzie zdradził kilka informacji na temat komiksu. Z racji, że część z Was czyta jedynie nasze rodzime wydanie od Mucha Comics, dalsza część posta znajduje się w rozwinięciu, gdzie możecie natknąć się na ewentualne spoilery.
niedziela, 11 grudnia 2016
Kolejny charytatywny wariant do "Bękartów z Południa"
Swego czasu nieco kontrowersji wywołała ta okładka do ósmego i zarazem finałowego numeru serii "Mockingbird" od Marvela. Kilka dni później na krytykę ilustracji zareagował Jason Latour, który stworzył widoczną poniżej przeróbkę. Z czasem narodził się pomysł, by została ona wariantem okładkowym do 16 zeszytu serii "Bękarty z Południa". Co więcej, zysk z jej sprzedaży przeznaczony zostanie na cele charytatywne.
Jak poinformował na swoim blogu Latour, zysk ze sprzedaży tego wariantu przekazany zostanie przez twórców na rzecz ACLU oraz Southern Poverty Law Center. Zeszyt ukaże się 4 stycznia, więc macie jeszcze sporo czasu, by go przedpremierowo zamówić.
Jak poinformował na swoim blogu Latour, zysk ze sprzedaży tego wariantu przekazany zostanie przez twórców na rzecz ACLU oraz Southern Poverty Law Center. Zeszyt ukaże się 4 stycznia, więc macie jeszcze sporo czasu, by go przedpremierowo zamówić.
To nie pierwszy raz, gdy twórcy "Bękartów z Południa" organizują podobną akcję. Wcześniej przekazali osiemnaście tysięcy dolarów zysku ze sprzedaży kontrowersyjnego wariantu do dziesiątego numeru ich komiksu. Oby tym razem uzbierana kwota była co najmniej podobnej wysokości.
Źródło: Newsarama
wtorek, 28 czerwca 2016
Mucha Comics zapowiada drugi tom "Bękartów z południa"!
Na swoim profilu na Facebooku, wydawnictwo Mucha Comics oficjalnie podało szczegóły i datę wydania drugiego tomu "Bękartów z południa". Wszystkie najważniejsze informacje znajdziecie w rozwinięciu posta.
wtorek, 29 grudnia 2015
Kolejne wyróżnienia dla komiksów Image
W przyszłym miesiącu odbędzie się już kolejna edycja festiwalu komiksowego we Francuskim mieście Angouleme. Jak zwykle, organizatorzy wręczać będą nagrody w kilku różnych kategoriach i warto odnotować, że w gronie nominowanych znalazły się trzy komiksy z wydawnictwa Image.
O główną nagrodę przyszłorocznego festiwalu zawalczą między innymi:
- "Saga vol. 4" autorstwa Briana K. Vaughana oraz Fiony Staples
- "Outcast vol. 1", stworzony przez Roberta Kirkmana oraz Paula Azatecę
- "Southern Bastards vol. 1: Here Was a Men" Jasona Aarona i Jasona Latoura
Źródło: Newsarama
czwartek, 26 listopada 2015
Mucha Comics zapowiada pierwszy tom "Bękartów z Południa"
Oto oficjalny opis pierwszego tomu "Bękartów z Południa", który ukazał się na Facebookowym profilu wydawnictwa Mucha Comics.
niedziela, 15 listopada 2015
Specjalny wariant "Southern Bastards" zebrał 18 tysięcy dolarów
Stworzony przez Jasona Latoura specjalny wariant do dziesiątego numeru serii "Southern Bastards" zebrał łącznie osiemnaście tysięcy dolarów na cele charytatywne - taką właśnie informację przekazało wczoraj wydawnictwo Image Comics.
Jak poinformowano, zebrane pieniądze trafią na konto Mother Emanuel Hope Fund - organizację zbierającą pieniądze na rzecz osób poszkodowanych w strzelaninie na terenie znajdującego się w Stanach Zjednoczonych Emanuel African Methodist Episcopal Church.
Przypomnę, że twórcy serii "Southern Bastards" już jakiś czas temu ogłosili, że całość zysku ze sprzedaży widocznego powyżej i, swego czasu, dość kontrowersyjnego wariantu okładkowego zostanie przeznaczona na cele dobroczynne.
Źródło: CBR
wtorek, 30 czerwca 2015
Zamieszanie wokół wariantowej okladki do "Southern Bastards"
Dość szerokim echem w Internecie odbiła się zaprezentowana wariantowa okładka Jasona Latoura do "Southern Bastards #10", która wygląda o tak:
Widzimy na niej psa rozdzierającego flagę tzw. Konfederacji, czyli południowych stanów USA, które walczyły z północnymi podczas wojny secesyjnej. Okładka, która dla nas jest w zasadzie jedną z wielu, w Stanach Zjednoczonych wywołała niemałą konsternację na tle historycznym. Na tyle dużą, że Jason Latour postanowił na swoim blogu ustosunkować się do własnego pomysłu na jej stworzenie. Tekst ten możecie przeczytać TUTAJ.
Niejako przy okazji, twórcy serii dodaliiż zysk uzyskany ze sprzedaży zeszytu z tą właśnie okładką zostanie przekazany na fundusz pomocy ofiarom strzelaniny w Charleston.
czwartek, 18 czerwca 2015
Aaron i Latour o eksperymentach przy "Southern Bastards"
Sądziliście że to, co dotychczas pokazano nam na łamach serii "Southern Bastards" to szczyt możliwości autorów komiksu? Być może będziecie musieli nieco zmienić tę opinię już po przeczytaniu dziewiątej odsłony tego tytułu, która trafiła na sklepowe półki wczoraj. Jasonowie Aaron oraz Latour udzielili wywiadu serwisowi CBR, w którym opisują kilka aspektów trzeciego story-arcu.
Dotychczasowe historie ukazujące się na łamach "Southern Bastards" skupiały się na konkretnych ludziach. Bohaterem pierwszej był Earl Tubb, druga już o Eulessie Bossie. Od trzeciej ma to się zmienić, a "bohaterem" komiksu stać ma się całe społeczeństwo, a właściwie ten jej wycinek zamieszkujący Craw Country.
Przedstawiciel serwisu CBR zapytał o pewne podobieństwa drugiego story-arcu do filmu "Rudy" (to po angielsku, nie znam produkcji, ale może Wy już jak najbardziej) i okazało się, że postać Eulessa Bossa zaplanowała była właśnie jako zła wersja bohatera tego filmu. W kolejnych numerach ma być jeszcze więcej zapożyczeń, ponieważ Jason Aaron uważa, że "Southern Bastards" na samej oryginalności daleko nie zajdzie i historii tej potrzebnych jest kilka soczystych stereotypów. Podobne podejście doskonale sprawdziło się przy "Scalped".
To, że komiks utrzymany jest w licznych odcieniach czerwieni to zaplanowane posunięcie. Twórcy zaznaczają jednak, że nie należy barwy tej kojarzyć jedynie z krwią, ponieważ ma wiele innych znaczeń.
Począwszy od numeru dziewiątego, na łamach "Southern Bastards" zacznie pojawiać się znacznie więcej postaci. Poznamy wiele nowych kobiet, a Jason Aaron podkreślił, że nie ma na myśli jedynie córkę Earla Tubba, której rola sygnalizowana jest już od początkowych numerów serii.
Dwunasta odsłona cyklu będzie pisana przez Jasona Latoura, rysunkami zaś zajmie się gościnny artysta, którego nazwiska jeszcze nie podano. Aaron od razu dodał, że on sam na pewno nim nie będzie.
Dotychczasowe historie ukazujące się na łamach "Southern Bastards" skupiały się na konkretnych ludziach. Bohaterem pierwszej był Earl Tubb, druga już o Eulessie Bossie. Od trzeciej ma to się zmienić, a "bohaterem" komiksu stać ma się całe społeczeństwo, a właściwie ten jej wycinek zamieszkujący Craw Country.
Przedstawiciel serwisu CBR zapytał o pewne podobieństwa drugiego story-arcu do filmu "Rudy" (to po angielsku, nie znam produkcji, ale może Wy już jak najbardziej) i okazało się, że postać Eulessa Bossa zaplanowała była właśnie jako zła wersja bohatera tego filmu. W kolejnych numerach ma być jeszcze więcej zapożyczeń, ponieważ Jason Aaron uważa, że "Southern Bastards" na samej oryginalności daleko nie zajdzie i historii tej potrzebnych jest kilka soczystych stereotypów. Podobne podejście doskonale sprawdziło się przy "Scalped".
To, że komiks utrzymany jest w licznych odcieniach czerwieni to zaplanowane posunięcie. Twórcy zaznaczają jednak, że nie należy barwy tej kojarzyć jedynie z krwią, ponieważ ma wiele innych znaczeń.
Począwszy od numeru dziewiątego, na łamach "Southern Bastards" zacznie pojawiać się znacznie więcej postaci. Poznamy wiele nowych kobiet, a Jason Aaron podkreślił, że nie ma na myśli jedynie córkę Earla Tubba, której rola sygnalizowana jest już od początkowych numerów serii.
Dwunasta odsłona cyklu będzie pisana przez Jasona Latoura, rysunkami zaś zajmie się gościnny artysta, którego nazwiska jeszcze nie podano. Aaron od razu dodał, że on sam na pewno nim nie będzie.
niedziela, 24 maja 2015
Jason Latour z nagrodą Reubena
Jak kilkanaście minut temu doniósł Jakub Górecki z bloga PulpWarsaw, bardzo miłe wyróżnienie spotkało rysownika serii "Southern Bastards".
Nie, to nie on widnieje na powyższym zdjęciu xD
Jason Latour zdobył nagrodę Reubena w kategorii "najlepszy rysownik komiksowy". Tym z Was, którzy nie kojarzą takich wyróżnień, już tłumaczę czym one są. Trofea te wręczane są przez National Cartoonist Society, a więc organizację zrzeszającą profesjonalnych rysowników. Jak więc łatwo się domyśleć, jest to BARDZO branżowe wyróżnienie.
Niemniej Jasonowi Latourowi gratuluję i to nawet pomimo tego, iż niedawno wyraziłem się niepochlebnie o jego rysunkach :)
piątek, 22 maja 2015
Bękarty z południa #2: Na boisku (Jason Aaron/Jason Latour)
UWAGA: Recenzja powstała w maju 2015 roku, po wydaniu oryginału. W czerwcu 2016 roku została lekko przebudowana z okazji publikacji tomu w naszym kraju!
Tak! Tak, tak, tak! Intensywne poszukiwania zakończone. Drugi tom ”Bękartów z południa” nie jest pozbawiony wad, ponieważ ja – maruda nad marudami – znalazłem takową. I to aż jedną! Podam Wam ją na tacy już samym początku. Jedynym minusem dzisiaj recenzowanego komiksu jest to, że zbyt szybko się kończy i znowu trzeba czekać parę miesięcy na kontynuację ;)
Tak! Tak, tak, tak! Intensywne poszukiwania zakończone. Drugi tom ”Bękartów z południa” nie jest pozbawiony wad, ponieważ ja – maruda nad marudami – znalazłem takową. I to aż jedną! Podam Wam ją na tacy już samym początku. Jedynym minusem dzisiaj recenzowanego komiksu jest to, że zbyt szybko się kończy i znowu trzeba czekać parę miesięcy na kontynuację ;)
czwartek, 14 maja 2015
Komiks od Image z obniżoną ceną!
Fajną niespodziankę sprawili swoim fanom Jason Aaron oraz Jason Latour. Dosłownie wczoraj położyłem wreszcie swoje łapy na drugim tomie zbiorczym "Southern Bastards" i z przyjemnością informuję, że zamiast zapowiadanych wcześniej (bodajże) trzynastu dolarów kosztuje on jedynie dziesięć. Przypomnę więc Wam jego okładkę i zachęcam do kupna.
Swoją drogą Image wytrąciło mi z ręki już jedyny gotowy argument do narzekania przy okazji recenzji :) Ta pojawi się już wkrótce.
piątek, 30 stycznia 2015
Gościniec/Felieton: Southern Bastards - Budford Pusser w Faulknerowskim Jefferson, czyli dlaczego Jason Aaron to taki komiksowy odpowiednik braci Coen?
Drugi i niestety ostatni w styczniu tekst gościnny trafia na łamy Image Comics Journal. Jego autorem jest Jakub Górecki z Pulp Warsaw, który wziął na tapetę najnowszą serię Jasona Aarona. Ale w dość nietypowym sensie. Zresztą, oddaję głos autorowi.
----------------------------------------------
Komiksy Aarona (głównie te autorskie, ale i
w pracach na zlecenie da się to wyczuć) są jednym z tych współczesnych tworów komiksowych,
które są wdzięcznym tematem do szukania inspiracji i dialogów z rozmaitymi
tekstami kultury. W nie mniejszym stopniu niż serwuje nam to obecnie Ed
Brubaker uparcie tkwi w swoim pościgu za powiedzeniem kilku słów w każdej noir
niszy jaka istnieje. Tak jak The Other Side rozliczało
się z traumą Wietnamu przez pryzmat jego kulturowego i literackiego dorobku (do
tego komiksu wrócimy kiedyś w oddzielnym wpisie), tak Scalped było
historią, która na raz brała na siebie problem akceptowania własnej tożsamości,
wymieszanej z trybutem dla twórczości Jamesa Ellroya i przede wszystkim
Elmore'a Leonarda... Wszystko oczywiście podlane specyficzną dozą brutalności i
niewybrednego języka, przez który Jason Aaron, trochę niesłusznie, dorobił się
przydomku "nowego Gartha Ennisa".
I tak przechodzimy do Southern
Bastards.
środa, 22 października 2014
Bękarty z Południa #1: Był to facet co sie zowie (Jason Aaron/Jason Latour)
Są komiksy
z Image, które wiem że chcę kupować już w momencie ogłoszenia zapowiedzi. Do
innych muszę dojrzeć, przeczytać pierwszy numer lub nawet dwa i dopiero wtedy
podjąć decyzję dotyczącą kupna wydania zbiorczego. To właśnie miało miejsce w
przypadku ”Southern Bastards”. Jasona Aarona uważam bowiem za
scenarzystę nieobliczalnego. Z jednej strony potrafi on stworzyć coś tak
wspaniałego jak wydawane jeszcze jakiś czas temu przez DC Vertigo ”Scalped”, a
z drugiej rozwleczone do granic możliwości ”Original Sin” dla Marvela. Pierwszy
rozdział recenzowanego dzisiaj komiksu jeszcze do końca mnie nie przekonał,
zrobił to dopiero drugi zeszyt. Ostatecznie kupiłem wydanie zbiorcze i
jestem... tego dowiecie się w dalszej części tekstu.
Pierwszy
tom ”Southern Bastards” opowiada historie Earla Tubba, który przybywa do
Craw Country – miasteczka położonego na południu USA. Były żołnierz nie ma
zamiaru spędzać w miejscu tym zbyt długiej ilości czasu, ponieważ przybył tylko
po pamiątki po zmarłym ojcu. Na miejscu okazuje się, że Craw Country trzymane
jest w łapach jednego mężczyzny – trenera lokalnej drużyny sportowej Eulessa
Bossa i ten nie waha się kaleczyć i zabijać osoby, które nie słuchają jego
poleceń. Początkowo Earl nie ma zamiaru się wtrącać, lecz zmienia się to z
czasem, gdy kolejne osoby lądują w szpitalu. Lub też w kostnicy.
Zarówno
Jason Aaron jak i Jason Latour już we wstępie do komiksu tłumaczą, że pochodzą
z południa Stanów i ”Southern Bastards” jest przede wszystkim historią
ukazującą część tamtego rejonu USA. Oczywiście trudno jest mi porównać te słowa
z rzeczywistością, lecz klimat jaki zbudowano w pierwszym tomie zbiorczym
bardzo przypadł mi do gustu. Naturalnie nie jest trudno porównywać ”Southern
Bastards” do wspomnianego już ”Scalped”, ponieważ pozornie są to komiksy w
tych samych klimatach. No właśnie, to nie jest do końca prawda. Według mnie
recenzowaną dziś pozycję odróżnia od dzieła z Vertigo przede wszystkim klimat.
Aaron i LaTour przedstawili Craw Country wręcz jako zamkniętą w sobie sektę. Tu
już od samego początku widzimy, że wszyscy są bezwzględnie poddani Eulessowi
Bossowi, chociaż ten nie tylko zastrasza mieszkańców. On także daje im
cotygodniowe święto w postaci meczu lokalnej drużyny futbolistów. Chociaż na
twarzach mieszkańców Craw trudno znaleźć uśmiech, to jednak nie uciekają oni z
miasteczka, pomimo tego że nie jest ono otoczone żadnymi granicami. Jak już
wspomniałem wcześniej, nie wiem dokładnie jak jest na południu USA. ”Southern
Bastards” pokazuje, iż rejon ten jest znacznie bardziej swojski, a ludzie
wyrażają się tam w dość specyficzny sposób. Wszystko to fajnie uzupełnia się w
przedstawiana historią, lecz moim zdaniem najlepszą jej częścią są postacie
widoczne na pierwszym planie.
Zarówno
Earl Tubb, Euless Boss jak i inne postacie widoczne na pierwszym planie są z
krwi i kości. Trzeba uczciwie przyznać Jasonom: Aaronowi i Latourowi, że każda
z najważniejszych postaci pierwszego tomu ”Southern Bastards” obdarzona
została wyrazistym chociaż nie zawsze zbyt oryginalnym charakterem. Tubb
chociaż jest twardzielem na emeryturze posiada mimo wszystko dużą dawkę
szlachetności. Wypowiada on wojnę trenerowi chociaż jemu bezpośrednio krzywda
się nie dzieje. Jednocześnie od samego początku twórcy komiksu dają nam do
zrozumienia, że jego szanse nie są zbyt duże, a mimo to bardzo mocno kibicujemy
Earlowi. Pewnie dlatego też końcówka komiksu jest dość mocno szokująca dla
większości czytelników, chociaż tak naprawdę na to, co stało się na kartach ”Southern
Bastards” zanosi się mniej więcej od połowy tomu.
Trochę
można ubolewać nad długością pierwszego tomu komiksu. ten składa się jedynie z
czterech zeszytów i czuć, że pewne rzeczy dzieją się zbyt szybko i można było
poświęcić im nieco więcej miejsca. Jeśli był to krok zaplanowany od samego
początku, to muszę przyznać pierwszą burę twórcom ”Southern Bastards”.
Druga z
nich skierowana jest bezpośrednio do Jasona Latoura, który zajął się warstwą
graficzną komiksu. Niestety jego prace uważam za najsłabszą część pierwszego
tomu ”Southern Bastards”. Jego rysunki są bardzo proste, niejednokrotnie
pozbawione drugiego planu, co wywołuje niekonsekwencje niektórych scenach.
Najmocniej widać to w scenie bójki w barze, gdzie najpierw artysta rysuje
pomieszczenie z mnóstwem stołów i krzeseł, by po kilku kadrach bijący się
bohaterowie mieli naprawdę mnóstwo wolnej przestrzeni. Nie przypadły mi do
gustu projekty poszczególnych postaci, które bez wyjątku, są po prostu
brzydkie, a zdecydowana większość bohaterów posiada większy lub mniejszy
brzuszek. Nawet dzieci. Chociaż w sumie można powiedzieć, że jest to bliskie
realizmowi. Na plus na pewno przypisać trzeba Latourowi kolory, którymi sam się
zajmował. Te nakładane są z wyczuciem i chociaż artysta używał naprawdę mnóstwo
czerwieni, to czuć iż pasuje to do opowiadanej historii.
Pierwszy tom
”Southern Bastards” Image wydało w cenie dziesięciu dolarów. Nie oczekiwałem
więc żadnych dodatków i mocno się zdziwiłem, ponieważ te znajdują się w tomie. Nie
jest może ich zbyt wiele, ale to i tak więcej niż można było oczekiwać. Co zatem
otrzymujemy? Kompletną galerią okładek do czterech zeszytów, które składają się
na wydanie zbiorcze, kilka szkiców oraz... przepis na pierogi z jabłkami – specjalność
Craw Country. Nie wiem czy spróbuję kiedyś z niego skorzystać, ale nie jest to
dodatek, który często można spotkać w komikach. Za to kolejny plus.
”Southern
Bastards” to komiks, do którego podszedłem ze sporą rezerwą, ponieważ
spodziewałem się sporego zawodu. Nic takiego nie miało miejsca i dziś mogę śmiało
napisać, że fabularnie jest to szalenie wciągająca pozycja. Tylko dzięki temu
mogłem spokojnie przebijać się przez kolejne strony rysowane przez Latoura, którego
styl zupełnie mi nie podszedł. Mimo to, ”Southern Bastards” to
zdecydowanie jedna z lepszych premier 2014 roku i warto się z nią zapoznać. Moja
ocena to 4+/6
EDIT 19.12.2015!!!
Trzymam obecnie w łapach wydanie pochodzące od Mucha Comics. Absolutnie nie zmieniam swojej oceny komiksu, lecz muszę o paru rzeczach wspomnieć. Przede wszystkim - jakość wydania to coś, do czego wydawnictwo to już nas przyzwyczaiło. Ten stosunkowo chudy komiks nieźle prezentuje się w twardej oprawie i chociaż mocno różni się wizualnie od oryginału, to jednak w żaden sposób nie uznaję tego za minus. Wszystkie dodatki zostały zachowane, w tym także wspomniany wyżej przepis. wiele osób jednak, w tym też i ja, obawiało się o jakość tłumaczenia. Częściowo, nasze obawy potwierdziły się. Dość charakterystyczne, południowe zacięcie językowe gdzieś zniknęło w wydaniu Muchy, co dla osób znających oryginał może (chociaż jak w moim przypadku - wcale nie musi) stanowić spory minus. Jeśli jednak nie znacie materiału opublikowanego w USA, najprawdopodobniej zupełnie nie odczujecie różnicy. "Bękarty z Południa" to nadal mocna i jak najbardziej godna polecenia pozycja.
EDIT 19.12.2015!!!
Trzymam obecnie w łapach wydanie pochodzące od Mucha Comics. Absolutnie nie zmieniam swojej oceny komiksu, lecz muszę o paru rzeczach wspomnieć. Przede wszystkim - jakość wydania to coś, do czego wydawnictwo to już nas przyzwyczaiło. Ten stosunkowo chudy komiks nieźle prezentuje się w twardej oprawie i chociaż mocno różni się wizualnie od oryginału, to jednak w żaden sposób nie uznaję tego za minus. Wszystkie dodatki zostały zachowane, w tym także wspomniany wyżej przepis. wiele osób jednak, w tym też i ja, obawiało się o jakość tłumaczenia. Częściowo, nasze obawy potwierdziły się. Dość charakterystyczne, południowe zacięcie językowe gdzieś zniknęło w wydaniu Muchy, co dla osób znających oryginał może (chociaż jak w moim przypadku - wcale nie musi) stanowić spory minus. Jeśli jednak nie znacie materiału opublikowanego w USA, najprawdopodobniej zupełnie nie odczujecie różnicy. "Bękarty z Południa" to nadal mocna i jak najbardziej godna polecenia pozycja.
Aaron i LaTour zapowiadają drugi story-arc w "Southern Bastards"
Ci z Was, którzy są zainteresowani lekturą pierwszego tomu "Southern Bastards" Jasona Aarona oraz Jasona LaToura nie powinni czytać tej notki, ponieważ znajdują się w niej potężne spoilery. Polecam Wam za to lekturę recenzji, którą lada chwila powinniście widzieć powyżej. Nie można bowiem napisać nic konkretnego o drugim story-arcu w tej serii, bez wspominaniu o ty, co zdarzyło się na końcu pierwszego. Zostaliście ostrzeżeni, czytacie na własną odpowiedzialność.
Czytelnicy "Southern Bastards" zostali potężnie zaskoczeni po koniec pierwszego tomu, ponieważ wygląda na to, że Earl Tubb - dotychczasowy główny bohater serii - zginął z ręki Eulesa Bossa. Twórcy nie ukrywali, że mieli to zaplanowane od samego początku. Ich seria opowiada o konkretnym miejscu i z założenia nie ma jednego głównego bohatera. "Southern Bastards" nie miało podążyć schematem "zabili go i uciekł", ponieważ biorąc to na logikę, jeden starszy mężczyzna nie dałby rady oczyścić całego miasta ze zgrai przestępców, zwłaszcza przy pomocy gałęzi drzewa.
Nową główną bohaterką "Southern Bastards" zostanie debiutująca pod koniec pierwszej historii córka Earla. Na razie nie wiemy kim dokładnie jest, ani nawet jak ma na imię. Twórcy zdradzili za to, że jej relacja z ojcem była trudna i szorstka, ale na pewno była lepsza niż Earla z własnym tatą. Widać to było zwłaszcza podczas rozmów telefonicznych, które mężczyzna przeprowadzał w pierwszej historii. Co ciekawe, dziewczyna nie będzie główną bohaterką piątego numeru serii, który ukaże się za kilka dni. Twórcy nie obiecują nawet, że dowiemy się kto jest jej matką.
To, na czym chce się skupić Aaron to mieszkańcy Craw Country. Na pewno dowiemy się więcej o poszczególnych osobach z tego miasta, a także poznamy drogę Eulesa Bossa do zdobycia nieoficjalnej kontroli nad Craw. Pojawią się retrospekcje z udziałem Berta Tubba - sławnego szeryfa miasteczka.
Twórcy zdradzają, że pojawiające się tu i ówdzie wątki nadnaturalne, jak na przykład nieoczekiwany piorun uderzający w drzewo czy tajemniczy pies widoczny w kilku miejscach w serii, nie są najważniejszymi aspektami "Southern Bastards". Nie oznacza to jednak, że nie mają konkretnego znaczenia, ani że w przyszłości nie będą się już pojawiać.
Piąty numer "Southern Bastards" ukaże się 29 października.
Czytelnicy "Southern Bastards" zostali potężnie zaskoczeni po koniec pierwszego tomu, ponieważ wygląda na to, że Earl Tubb - dotychczasowy główny bohater serii - zginął z ręki Eulesa Bossa. Twórcy nie ukrywali, że mieli to zaplanowane od samego początku. Ich seria opowiada o konkretnym miejscu i z założenia nie ma jednego głównego bohatera. "Southern Bastards" nie miało podążyć schematem "zabili go i uciekł", ponieważ biorąc to na logikę, jeden starszy mężczyzna nie dałby rady oczyścić całego miasta ze zgrai przestępców, zwłaszcza przy pomocy gałęzi drzewa.
Nową główną bohaterką "Southern Bastards" zostanie debiutująca pod koniec pierwszej historii córka Earla. Na razie nie wiemy kim dokładnie jest, ani nawet jak ma na imię. Twórcy zdradzili za to, że jej relacja z ojcem była trudna i szorstka, ale na pewno była lepsza niż Earla z własnym tatą. Widać to było zwłaszcza podczas rozmów telefonicznych, które mężczyzna przeprowadzał w pierwszej historii. Co ciekawe, dziewczyna nie będzie główną bohaterką piątego numeru serii, który ukaże się za kilka dni. Twórcy nie obiecują nawet, że dowiemy się kto jest jej matką.
To, na czym chce się skupić Aaron to mieszkańcy Craw Country. Na pewno dowiemy się więcej o poszczególnych osobach z tego miasta, a także poznamy drogę Eulesa Bossa do zdobycia nieoficjalnej kontroli nad Craw. Pojawią się retrospekcje z udziałem Berta Tubba - sławnego szeryfa miasteczka.
Twórcy zdradzają, że pojawiające się tu i ówdzie wątki nadnaturalne, jak na przykład nieoczekiwany piorun uderzający w drzewo czy tajemniczy pies widoczny w kilku miejscach w serii, nie są najważniejszymi aspektami "Southern Bastards". Nie oznacza to jednak, że nie mają konkretnego znaczenia, ani że w przyszłości nie będą się już pojawiać.
Piąty numer "Southern Bastards" ukaże się 29 października.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















