Na czwartym tom ”Bękartów z południa” czekaliśmy wszyscy
bardzo długo, a ja nawet jeszcze odrobinkę dłużej, bo w grudniu mogło mi
wylecieć z głowy wpisanie komiksu tego na listę zakupów, co poskutkowało
miesięcznym poślizgiem. Ale w końcu mam. Z lekko ubitym rogiem (żadna to
niespodzianka), przesuniętym napisem na grzbiecie (jakoś przeżyję :D ), ale nie
oddam nikomu, bo kocham jak swoje. No, znaczy się tego… tak, lektura jak
najbardziej mi się podobała, a w kilku miejscach poczułem się dokładnie tak,
jak zaplanowali autorzy – czyli jakbym dostał z rozpędu naprawdę niezłego kopa
w mordę. I jak tu nie kochać tych cholernych bękartów?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chris brunner. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chris brunner. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 11 lutego 2019
środa, 5 grudnia 2018
Mucha Comics zapowiada czwarty tom "Bękartów z Południa"
Wydawnictwo Mucha Comics poinformowało na swoim Facebooku, że 15 grudnia (w sobotę? Hmm...) do sprzedaży trafią dwa komiksy. Jednym z nich będzie długo wyczekiwany, czwarty tom "Bękartów z Południa". Poniżej znajdziecie zapowiedź i udostępnione grafiki.
środa, 7 czerwca 2017
Bękarty z południa #3: Powrót do domu (Jason Aaron/Jason Latour/Chris Brunner)
Bardzo
mocno testują cierpliwość czytelników panowie Jason Aaron oraz Jason Latour. Po
sprawnym, chociaż nie pozbawionym wad zawiązaniu głównej intrygi ”Bękartów z
południa” w pierwszym tomie serii, otrzymaliśmy najpierw odsłonę
przenoszącą akcję w przeszłość, a teraz zaś skupiającą się na postaciach dotąd
kręcących się po drugim planie. I chociaż jak przekonacie się z dalszej części
tekstu, komiksowi ciężko jest zarzucić coś ponad pewnego typu drobnostki, to
jednak warto się chwilę pochylić nad tym, czy aby konstrukcja całej serii nie
jest jej największą wadą. I nad tym też pochylę się w rozwinięciu posta.
poniedziałek, 16 stycznia 2017
Jason Latour o finałowym rozdziale "Loose Ends"
"Loose Ends" Jasona Latoura i Chrisa Brunnera ukazywało się raptem parę lat temu, ale i tak było to w czasach dość trudnych dla autorskich projektów. Z wielu powodów twórcom nie udało się doprowadzić swojego komiksu do końca i ostatecznie ukazały się tylko trzy z czterech numerów. To jednak wkrótce ulegnie zmianie, dzięki wydawnictwu Image Comics.
Kilka dni temu swoją ponowną premierę zaliczył pierwszy zeszyt miniserii, zaś Image w kolejnych tygodniach opublikuje kolejne, w tym także ten czwarty, który nigdy wcześniej nie ujrzał światła dziennego. Jason Latour nie ukrywa, że gdyby jego nazwisko nie stało się nieco popularniejsze dzięki "Bękartom z Południa" czy "Spider-Gwen", prawdopodobnie nie byłoby szans dokończyć tej miniserii.
Sam komiks przeszedł tylko kosmetyczne poprawki. Jak to ujął Latour, u nich "Han wciąż strzela pierwszy". Dotyczy to także czwartego zeszytu, gdzie zmiany dotyczą tylko liternictwa.
Ale o czym w zasadzie jest "Loose Ends"? Jest to historia Sonny'ego - żołnierza, który zaliczył zarówno pobyt w Afganistanie jak i Iraku. Chce on rozpocząć nowe życie, lecz wskutek wielu bardzo złych zbiegów okoliczności, wplątuje się w ogromne tarapaty. W tle pojawia się także wątek miłosny oraz trudnej, męskiej przyjaźni.
Chris Brunner był przez niemal cztery lata sublokatorem Jasona Latoura i obaj panowie znają się jak łyse konie. Właśnie w tym obaj upatrują to, że "Loose Ends" swego czasu najmocniej chwalone było za niezwykłą warstwę graficzną (która, moim zdaniem, nadal prezentuje się wyśmienicie). Spora w tym zasługa kolorysty Rico Renziego, który zdecydował się na użycie bardzo jaskrawej palety barw. Latour uważa, że oba te nazwiska powinny być znacznie bardziej rozpoznawalne na rynku USA i ja się z tym całkowicie zgadzam.
Źródło: CBR
Subskrybuj:
Posty (Atom)



