Pokazywanie postów oznaczonych etykietą greg hinkle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą greg hinkle. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 sierpnia 2020

Airboy Deluxe Edition (James Robinson/Greg Hinkle)

Fajna była ta lipcowa promocja na komiksy Image, prawda? Była to dla mnie okazja kupić kilka komiksików, które z różnych powodów lądowały na liście ”na kiedyś” i nie umiały jej przez lata opuścić. Tak właśnie miało miejsce z ”Airboy Deluxe Edition” z 2016 roku, które wpisałem na ową rozpiskę, chociaż nie kryłem się nawet za szczególnie z tym, że raczej poczekam na standardowe wydanie TP. No więc tak czekałem i czekałem, aż w końcu zdałem sobie sprawę z tego, że takowej wersji najprawdopodobniej nigdy nie będzie. No a skoro deluxe można było kupić za mniej niż pięć dyszek, to czemu nie skorzystać? W dalszej części posta postaram się wyjaśnić, dlaczego komiks ten podobał mi się na tyle, by chcieć go kupić i co mi w nim nie pasowało, że w efekcie czekanie z zakupem trwało aż cztery lata.

wtorek, 4 kwietnia 2017

Twórcy zachęcają do sięgnięcia po "Black Cloud"

"Black Cloud" to jedna z tych zapowiedzi z zeszłorocznego Image Expo, która bardzo mocno rzuciła mi się w oczy. Zespół twórców, który składa się z Ivana Brandona, Jasona Latoura, Grega Hincle oraz Matta Wilsona oraz pierwsze informacje zwiastowały bardzo fajną historię. Dziś wiemy o niej nieco więcej, dzięki wywiadowi, jaki ukazał się na łamach serwisu Newsarama.
Zelda pochodzi z równoległego świata, który bardzo mocno przestrzega prawa. Dziewczyna złamała tam panujące zasady i za karę została wykopana do naszej rzeczywistości, gdzie jest bezdomna i biedna. Jednakże nadal posiada możliwość podróży między światami, więc trudni się organizowaniem nielegalnych wycieczek dla bogatych dzieciaków. W końcu co może pójść nie tak, prawda? W końcu Zelda pojawia się na celowniku mieszkańców obu światów.

Chociaż narracja przedstawiana będzie z punktu widzenia Zeldy, warto porównywać jej opinie z tym, co dzieje się na kartach "Black Cloud". Dziewczyna bowiem nie zawsze może mieć rację w interpretowaniu tego, co widzimy. Zelda jest główną bohaterką komiksu, lecz trudno o niej jednoznacznie powiedzieć, że jest tą dobrą. Stara się ona coś osiągnąć w życiu, lecz ciągle podejmuje niewłaściwe decyzje. To ona sama jest swoją największą przeciwniczką.

Greg Hinkle oraz Matt Wilson dołączyli do ekipy komiksu, ponieważ scenariusz wymaga naprawdę wyjątkowo solidnego warsztatu. Obaj panowie swoimi wcześniejszymi pracami udowodnili, że nadają się do tej roboty jak mało kto.

W komiksie mają pojawić się walczące koty ;)

Źródło: Newsarama

niedziela, 26 lipca 2015

Greg Hinkle o pracy nad miniserią "Airboy"

Ostatnimi czasy o miniserii "Airboy" było dosyć głośno za sprawą kontrowersji wokół scenarzysty Jamesa Robinsona. Portal SKTCHD jakoś wyraźnie o nich nie wspominał, za to jego redaktorzy postanowili zwrócić uwagę czytelników na coś innego - rysownika Grega Hinkle, który tym komiksem debiutuje na rynku. I najwyraźniej nie tylko moim zdaniem jest to bardzo fajne i mocne wejście. Artysta udzielił wywiadu serwisowi, w którym opowiedział kilka rzeczy na temat swojej pracy.
Hinkle od zawsze chciał być rysownikiem komiksów, lecz przez długi czas nie wiedział jak się za to zabrać. Zaczął od wydanej własnym kosztem mini-historyjki, którą sprzedawał po konwentach. Często kontaktował się z innymi twórcami by zaczerpnąć rad. Tak na przykład zmienił styl z rysowania tradycyjnego na cyfrowy i tak również poznał miejsce w którym spotkał Jamesa Robinsona.

Gdy Hinkle pierwszy raz otrzymał w swoje ręce scenariusz do "Airboy'a", nie był do końca pewien czy tak mocna historia dobrze się sprzeda. Z czasem jednak uznał, że chociaż przedstawiać będzie on sam siebie w krzywym zwierciadle, historia jest na tyle zabawna, iż zostanie dobrze przyjęta. Artysta nie mówił tego wprost, ale kilkukrotnie dał do zrozumienia, że nie do końca rozumie, dlaczego kogoś mogła oburzyć treść drugiego zeszytu miniserii.

Styl Hinkle nie uległ szczególnie dużym modyfikacjom podczas powstawania kolejnych zeszytów miniserii, utrudnieniem były jedynie nietypowe kolory, których od samego początku chciał scenarzysta. To dla Robinsona drugi już projekt w Image, który kolorystycznie jest mocno nietypowy. Rysownik jednak lubi pracować pod konkretnego kolorystę i z czasem opanował odpowiednie sztuczki, które stosował przy kolejnych stronach.

Artysta nie lubi i jak twierdzi, nie potrafi rysować nagich ludzi. Uważa za to, że jego mocna stroną jest mimika i gestykulacja.

Źródło: SKTCHD

wtorek, 30 czerwca 2015

Top 5 #38 - Na kogo warto zwrocić uwagę, część druga: rysownicy

No i kolejna odsłona "Top 5" sponsorowana przez już-nie-tak-tajemniczego anonima ;) Tym razem znacznie trudniejsza, ponieważ wskażę pięciu rysowników pracujących obecnie dla Image Comics, którym przewiduję w przyszłości karierę dużo większą niż obecnie. O ile w przypadku scenarzystów mogłem jeszcze podpierać się recenzjami ich dzieł i wskazywać według klucza "wszyscy ich chwalą i ja też, więc na pewno są dobrzy", o tyle kwestia rysowników jest już szalenie subiektywna. Podobnie jak poprzednim razem, dzisiejsza piątka wymieniona jest alfabetycznie.

niedziela, 2 lutego 2014

O bohaterze, którego nikt już nie... czyta

Image Expo. Od tych dwóch słów nie odpędzę się jeszcze chyba przez kilka najbliższych tygodni. Jak może być inaczej, skoro dziś znów napiszę kilkanaście zdań na temat serii, którą zapowiedziano właśnie podczas tego konwentu? Uprzedzę jednak, że tym razem trafiło na tytuł, na który czekam z równie duża niecierpliwością co na "The Wicked and the Divine". Który tytuł sprawił, że duet Gillen/McKelvie musi zadowolić się drugim miejscem na mojej liście oczekiwań? Panie i panowie - "Airboy" Jamesa Robinsona oraz Grega Hinkle.
Zapowiedziany przez Image Comics "Airboy" niejako "uratuje" tę postać przed zapomnieniem w tak zwanym public domain. Oznacza to, że z postaci tej może korzystać absolutnie każdy, bez jakichkolwiek konsultacji z jej twórcą. James Robinson zamierza jednak zaprezentować zupełnie inne spojrzenie na tego bohatera.

Fabuła "Airboy" skupi się oczywiście na tytułowym herosie, który walczy z nazistami na terenie USA i jest... bohaterem komiksu. Bohater nie zdaje sobie jednak sprawy z tego, że jego przygody kompletnie nikogo już nie interesują. W końcu pozna on prawdę na swój temat i tu właśnie rozpoczyna się historia, która zapowiedziana została na drugą połowę tego roku. Według słów twórców, będzie w niej dużo seksu, narkotyków i alkoholu. "Airboy" trzeba będzie brać jak najbardziej poważnie, w przeciwieństwie do wielu wcześniejszych odsłon jego przygód.

Robinson został zapytany o to, czy nie obawia się zablokowania jego komiksu na Comixology, jak spotykało to jego poprzedników w Image: Briana K. Vaughana oraz Matta Fractiona. Scenarzysta przyznał, że w przypadku "Airboy'a" była na ten temat rozmowa z Ericiem Stephensonem, lecz obaj uznali że Robinson ma się nie hamować.

Jesteście zainteresowani inwestycją w ten tytuł?