Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jamie mckelvie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jamie mckelvie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 lutego 2020

The Wicked + The Divine #4: Eskalacja (Kieron Gillen/Jamie McKelvie/Matt Wilson)

”The Wicked + The Divine” to dla mnie taka dziwaczna seria. Przy pierwszych dwóch tomach bardzo narzekałem na to, że jego główna bohaterka po prostu doprowadza mnie do dzikiej furii, lecz zarazem jest ona tak naprawdę jedynym minusem świata, jaki przedstawiają nam Gillen i McKelvie na łamach współtworzonego przez siebie komiksu. W wydanym jakiś czas temu tomie trzecim coś wyraźnie drgnęło w tej kwestii, lecz czwarty to już niestety powrót w znajome rejony – Laury dalej zwyczajnie nie znoszę. I to pomimo tego, że w ”Eskalacji” mamy już jednak do czynienia z zupełnie inną wersją tej dziewczyny.

sobota, 12 października 2019

Jamie McKelvie ujawnia swój nowy projekt

Jeśli lubicie rysownika "The Wicked + The Divine" to mam dobrą wiadomość. Jamie McKelvie na razie nigdzie się nie rusza i zapowiedział na lato przyszłego roku start swojej nowej, autorskiej serii. Jej tytuł to "The Killing Horizon".
"The Killing Horizon" będzie pierwszym od dekady samodzielnym dziełem McKelviego, jeśli chodzi o scenariusz i rysunki. Twórce wspomogą Matt Wilson (kolory) oraz Aditya Bidikar (liternictwo). 

Komiks osadzony będzie w postapokaliptycznej przyszłości. Na obcej planecie pewna kobieta zajmuje się badaniem historii kosmicznych ras. Jest to dla niej po prostu kolejna fucha do zaliczenia, lecz tym razem coś idzie nie tak jak powinno i w efekcie trafia ona na teren wymarłego od lat miasta. Coś tajemniczego jednak czai się wśród ruin i ewidentnie przyciąga kobietę do siebie.

McKelvie w wywiadzie dla IO9 stwierdził, że pracy nad tytułami osadzonymi w czasach aktualnych potrzebował zmiany. "The Killing Horizon" pozwoli mu wyjść poza schematy i uwolnić wyobraźnię. Jak to ujął, przy poprzednich komiksach samochód był samochodem, kot - kotem, a drzewo - drzewem. Teraz może zaszaleń pod kątem graficznym i ma zamiar z tego skorzystać.

Główna bohaterka serii jeszcze jest w trakcie kształtowania swojego charakteru. McKelvie wie już, że na pewno nie będzie to ktoś, kto dopiero co wkroczył w świat dorosłych, tylko w pełni ukształtowana i wiedząca czego chce od życia osoba. Twórca zastanawia się jeszcze nad paroma detalami w jej przypadku.

"The Killing Horizon" nie było planowane jako projekt, przy którym McKelvie miał korzystać z usług jakiegoś scenarzysty. Od czasów zakończenia "Suburban Glamour" wiedział on, że w końcu ponownie napisze sobie sam komiks.

Źródło: 1

środa, 18 września 2019

Gillen i McKelvie o zakończeniu serii "The Wicked + The Divine" (spoilery!!!)

4 września ukazał się finałowy zeszyt serii "The Wicked + The Divine" autorstwa Kierona Gillena i Jamiego McKelvie. Całość zamknie się w dziewięciu tomach, a ponieważ w naszym kraju czekamy dopiero na publikację czwartego, to dalsza część posta ukryta będzie w rozwinięciu posta. Oczywiście z powodu spoilerów!

środa, 1 maja 2019

"The Wicked + The Divine #3" - odświeżona recenzja

W ubiegłym miesiącu w naszym kraju ukazał się trzeci tom serii "The Wicked + The Divine". Ja swoją opinię na jego temat wyraziłem już w 2016 roku. Dziś trochę ją odświeżyłem i ponownie zachęcam do jej lektury. Wystarczy kliknąć w poniższą ilustrację.
https://imagecomicsjournal.blogspot.com/2016/02/the-wicked-and-divine-vol-3-commercial.html

środa, 3 stycznia 2018

Jamie McKelvie wkrótce zakończy pracę nad "The Wicked + The Divine"

Serwis Bleeding Cool znany jest w USA z tego, że spośród wszystkich stron komiksowych dostarcza najwięcej gównianych clickbaitów i niesprawdzonych plotek. Nie inaczej było i w Sylwestra, gdy jeden z "redaktorów" przekręcił Twitterowe słowa Jamiego McKelvie.
Rysownik "The Wicked + The Divine" napisał tam, że jednym z jego noworocznych postanowień będzie zakończenie rysowania wspomnianej serii. To, co nie powinno być dla nikogo żadnym zaskoczeniem, przez Bleeding Cool zostało potraktowane jako szokujący news, który rozprzestrzenił się w sieci na tyle, że swój komentarz do całej sprawy musiał dorzucić także Kieron Gillen.

Otóż zajmijmy się faktami. Jamie McKelvie faktycznie napisał, że w 2018 BYĆ MOŻE narysuje już wszystko do serii "The Wicked + The Divine", ponieważ zostały mu dwa story-arci do ogarnięcia. Nie oznacza to jednak zakończenia serii w 2018, ani tym bardziej przedwczesnej kasacji tytułu. Gillen i McKelvie od samego początku zaznaczali, że ich seria zamknie się w okolicach 40-45 zeszytów. Obecnie w zapowiedziach na marzec pojawił się numer #34, więc mniej więcej wszystko się zgadza, przy założeniu iż obie finałowe historie zaliczą po pięć zeszytów. Sądzę, że finał "The Wicked + The Divine" nastąpi w okolicach marca-kwietnia 2019 roku i zresztą mniej więcej to samo napisał na Twitterze Kieron Gillen. Żeby być dokładnym, on użył zwrotu "mid-2019".

Info dla zainteresowanych wydaniem od Mucha Comics. Seria zawrze się najprawdopodobniej w ośmiu tomach. Nie wiadomo, czy okazyjne one-shoty zostaną zebrane w jakimś specjalnym wydaniu zbiorczym. Dotąd nie pojawiły się ani w oryginalnych zwykłych TP, ani także w wydaniach HC. EDIT: czujni czytelnicy donoszą, że twórcy jakiś czas temu poinformowali, iż mają się one ukazać zbiorczo jako przedostatni trejd.

Źródło: Bleeding Cool (interpretacja własna)

sobota, 11 listopada 2017

"The Wicked + The Divine": odświeżona recenzja oraz KONKURS!

Pierwszy tom serii "The Wicked + The Divine" ukazał się w naszym kraju kilkanaście dni temu nakładem wydawnictwa Mucha Comics. Pozycję tę zrecenzowałem już niemal trzy lata temu, bazując oczywiście na podstawie oryginału. Dziś tekst ten został zredagowany, poprawiony oraz zaktualizowany i możecie go przeczytać klikając w poniższy obrazek.
http://imagecomicsjournal.blogspot.com/2014/12/the-wicked-and-divine-vol-1-faust-act.html
Ale to nie wszystko. Egzemplarz, który otrzymałem od wydawnictwa Mucha Comics, jest nagrodą w najnowszym konkursie. Co należy zrobić, aby mieć szansę na wygraną? Otóż wystarczy odpowiedzieć na bardzo proste pytanie:

Przy jakich komiksowych tytułach Kieron Gillen i Jamie McKelvie współpracowali ze sobą zanim zajęli się serią "The Wicked + The Divine"?

Odpowiedzi wysyłajcie na adres mailowy ktymczynski[małpa]gmail.com. Macie czas do 20 listopada br. Odpowiedź oraz nazwisko zwycięzcy powinno zostać ogłoszone dzień później. Sponsorem nagrody jest oczywiście wydawnictwo Mucha Comics.

niedziela, 2 kwietnia 2017

To nie był żart! Mucha zapowiada kolejny tytuł od Image!

Mucha Comics ma od jakiegoś czasu zacną tradycję ujawniania zapowiedzi nowych komiksów pierwszego kwietnia. Czytelnicy zawsze wówczas zastanawiają się, czy jest to jakiegoś typu żart, czy jednak nie. Nie ukrywam, że i ja musiałem dopytać, bo zapowiedź TEGO tytułu to coś, czego się zupełnie nie spodziewałem. Ale tak, to dzieje się naprawdę. Jeszcze w tym roku na sklepowych półkach pojawi się pierwsza odsłona kolejnego tytułu od Image Comics. Będzie to "The Wicked + The Divine". Cieszycie się? Bo ja bardzo.
Źródło: Facebook

środa, 18 stycznia 2017

The Wicked + The Divine vol. 4: Rising Action (Kieron Gillen/Jamie McKelvie/Matthew Wilson)

Trzecie wydanie zbiorcze serii ”The Wicked + The Divine” przywróciło moją zachwianą wiarę w ten tytuł. Na ”Commercial Suicide” składały się jednak jedynie krótkie historie skupiające się na poszczególnych członkach boskiego panteonu, przez co odrobinę obawiałem się tego, co może się stać, gdy Kieron Gillen wróci do istoty prowadzonej przez siebie fabuły. Zwłaszcza, że zanim położyłem swoje łapska na tomie, trafiło mi się kilka spoilerów, które wcale nie napawały dodatkowym optymizmem. Jak więc ostatecznie w moich oczach wypadło ”Rising Action”? Tego dowiecie się z dalszej części tekstu. Uwaga na spoilery, bo tym razem ich nie szczędziłem.

sobota, 5 listopada 2016

Kevin Wada o najnowszym numerze "The Wicked + The Divine"

Na bardzo ciekawy ruch zdecydowali się twórcy serii "The Wicked + The Divine", którzy postanowili zmienić nieco formę najnowszego, dwudziestego trzeciego zeszytu swojego dzieła. Numer ten bowiem przyjmie formę magazynu modowego osadzonego w realiach znanych z kart serii. Z tej okazji znany grafik oraz designer Kevin Wada dołączył do Gillena i McKelviego, a także udzielił wywiadu serwisowi Comic Alliance.
Pomysł na stworzenie tego typu komiksu narodził się już w czasach, gdy "The Wicked + The Divine" jako komiks jeszcze raczkowało. Wada otrzymał propozycję współpracy dwa lata temu, podczas Emerald City Comic Conu. Samo wskoczenie do tego tytułu nie jest dla niego żadnym kłopotem, ponieważ od momentu owej propozycji, Wada regularnie czyta serię i bardzo mu się podoba. Designer podkreślił świetną rolę Jamiego McKelvie, który jego zdaniem ma świetne wyczucie w kwestiach mody. Jednakże jego pomysły na niektóre postacie są zgoła odmienne od spojrzenia regularnego rysownika.

Współpraca z Kieronem Gillenem przy #23 wyglądała następująco: scenarzysta dwoił się i troił, by przekonująco nadać zeszytowi formę magazynu, zaś Wada spokojnie robił to, co do niego należy. Dla Amaterasu stworzył coś specjalnego, wygląd Baala inspirowany był Kanye Westem oraz Drakiem. Wada wie, że nie każdy lubi tych wykonawców, lecz dla niego stanowiło to świetną zabawę.

Dla designera nie stanowi różnicy płeć postaci, przy której musi pracować. Najważniejsze jest wgryźć się w jej charakter i pokazać go strojem. Nie byłoby przekonywujące ukazać na przykład Lucifer jako grzecznej dziewczyny z sąsiedztwa.

Kevin Wada pracuje nad autorskim komiksem (nie zdradził czy dla Image), lecz nie ma zamiaru pracować przy jakimkolwiek ongoingu. Jego tempo pracy jest zbyt wolne, by trzymać się deadline'ów. Jednakże w najbliższym czasie ma zamiar tworzyć masę okładek.

Źródło: Comic Alliance

piątek, 29 kwietnia 2016

Jamie McKelvie oraz Matthew Wilson o swojej współpracy przy "The Wicked + the Divine"

Jakiś czas temu ukazał się osiemnasty numer serii "The Wicked + the Divine", który po przerwie spowodowanej pracą nad trzecią miniserią "Phonogram", ponownie zilustrował Jamie McKelvie. O swoim swoistym powrocie opowiedział już ponad dwa tygodnie temu serwisowi CBR, ale ze względu na stosunkowo niewielką ilość czasu, dopiero dziś wyciągam co ciekawsze informacje z tego wywiadu.
Obaj twórcy zgodnie stwierdzili, że chociaż oba wspomniane tytuły tworzone są przez tego samego scenarzystę, to jednak proces powstawania warstwy graficznej różnił się od siebie diametralnie. "The Wicked + the Divine" jest dużo bardziej dynamiczne oraz tworzone na znacznie większą skalę. McKelvie mógł tu w odpowiednio większym stopniu wykazać się w kwestiach mody czy stylizacyjnych. W tytule tym Wilson używa większej palety barw, co wcale nie oznacza, że jest to łatwiejsza praca niż przy "Phonogram".

Współpraca obu panów to w dużej mierze szukanie kompromisów. McKelvie jest rysownikiem mającym mnóstwo pomysłów, zaś Wilson nierzadko musi je stopować, ponieważ w kolorze nie wyglądałyby najlepiej. Jako że warstwa graficzna "The Wicked + the Divine" w całości powstaje cyfrowo, nie muszą jednak martwić się o problem tworzenia plansz na nowo. Co ciekawe, paleta kolorów używanych przy tworzeniu komiksu ogranicza się do jedenastu barw, zaś to jak Wilson je wykorzystuje, przede wszystkim oparte jest na jego przeczuciu.

McKelvie nie jest zwolennikiem podziału ról przy tworzeniu komiksu na scenarzystę i rysownika. Jak wyjaśnia, w przypadku "The Wicked + the Divine" nierzadko jest tak, że pomysły Gillena są później mocno przebudowywane przez niego lub edytor serii - Chrissy Williams. Tak samo na prace McKelviego można spokojnie wpływać, wskazywać mu rzeczy do poprawienia czy wręcz zmienić pomysł na cała scenę.

Wilson posiada ponoć bardzo miły przy wspólnej pracy dar do szybkiego wyczucia oraz dostosowania się do osoby, której prace ma kolorować. Jednocześnie szybko potrafi on przekonać danego artystę, by spojrzał na coś z innej perspektywy. To sprawia, że twórcy "The Wicked + the Divine" chcieliby wspólnie pracować jak najcześciej.

Źródło: CBR

piątek, 4 marca 2016

Komiksowa zapowiedź powrotu "The Wicked and the Divine"

Serwis CBR opublikował dwustronicową zapowiedź osiemnastego numeru "The Wicked and the Divine", w którym to rozpocznie się nowy story-arc. Znajdziecie go w rozwinięciu posta.

środa, 24 lutego 2016

The Wicked + The Divine #3: Komercyjne samobójstwo (Kieron Gillen/Jamie McKelvie i inni)

Przy okazji recenzowania poprzedniego tomu tego cyklu, praktycznie non stop narzekałem i tekst skończyłem stwierdzeniem, że wcale nie jestem przekonany co do tego, czy sięgnę po trzecią odsłonę cyklu. Zeszyty składające się na ”Commercial Suicide” zbierały jednak jakby lepsze oceny od poprzedników, a dodatkowo mam już to do siebie, że gdy paru lubianych przeze mnie recenzentów coś poleca, to w miarę możliwości staram się to sprawdzić. I właśnie o tym tomie pisał bardzo pozytywnie. Dałem się przekonać, kupiłem i czas najwyższy ocenić produkt finalny. Uwaga na delikatne spoilery!

poniedziałek, 1 lutego 2016

"The Wicked and the Divine" z szansą na nagrodę GLAAD

Rok temu, gdy pisałem o tej nagrodzie, otrzymałem najbardziej rakotwórczy komentarz ever. Ciekawe jak będzie tym razem? ;) GLAAD Awards to nagrody przyznawane za budowanie pozytywnego wizerunku mniejszości seksualnych w mediach i popkulturze. Jedną z kategorii, w jakiej przyznaje się to wyróżnienie jest komiks i szansę na zwycięstwo na pewien tytuł z oferty Image Comics.
Jak widać powyżej, w tym roku nominację otrzymało "The Wicked and the Divine" Kierona Gillena i Jamiego McKelvie, które rywalizować będzie z dwoma tytułami DC Comics ("Midnighter" oraz "Harley Quinn"), a także po jednym Marvela ("Angela: Queen of Hel") oraz Boom! Studios ("Lumberjanes", druga nominacja z rzędu).

Przypomnę, że w zeszłym roku zwyciężyło "Rat Queens" Kurtisa J. Wiebe.

Źródło: Comic Alliance

środa, 23 grudnia 2015

Coś dla fanek "The Wicked and the Divine" (dla fanów być może również)

Widziałem już w swoim życiu wiele niecodziennych gadżetów związanych z komiksami, lecz coś takiego zdarza mi się pierwszy raz. Kieron Gillen oraz Jamie McKelvie, we współpracy z firmą Espionage Cosmetics, zaprojektowali oraz wkrótce wypuszczą na rynek... samoprzylepny lakier do paznokci z motywami z serii "The Wicked and the Divine". Zapowiedziano już zestaw o nazwie "Laura & Luci", który pojawi się w sklepach między 10 i 15 stycznia. Jego wygląd możecie sprawdzić poniżej, zaś więcej zdjęć znajdziecie w linku źródłowym.
Źródło: CBR

piątek, 24 lipca 2015

The Wicked + The Divine #2: Fandemonium (Kieron Gillen/Jamie McKelvie)

Pierwszy tom ”The Wicked + The Divine #2” podzielił czytelników w naszym kraju mniej więcej tak samo mocno, jak tytuł ten uczynił to wcześniej w USA. Jedni totalnie zachwycili się historią wykreowaną przez Kierona Gillena i Jamiego McKelviego, inni zaś po lekturze czuli zawód i uznali komiks za, delikatnie mówiąc, przereklamowany. Jeśli pamiętacie moją recenzję z grudnia, ja stanąłem tak raczej pośrodku obu tych frontów. Dla mnie komiks miał jedną, zasadniczą wadę i była to jego główna bohaterka, której ani nie dało się zbytnio lubić, ani także jej losy nie porywały na tyle mocno, by komiks przykuwał do krzesła i nie puszczał. Czy w przypadku ”Fandemonium” jest inaczej? Sprawdźmy.

wtorek, 2 czerwca 2015

Trzy strony z najnowszej odsłony "Phonogram"

Podgrzewanie atmosfery przed premierą najnowszej odsłony cyklu "Phonogram" trwa w najlepsze. W rozwinięciu posta znajdziecie udostępnione parę dni temu trzy strony, rozpoczynające długo wyczekiwaną historię "The Immaterial Girl".

niedziela, 7 grudnia 2014

The Wicked and the Divine #1: Faustowska zagrywka (Kieron Gillen/Jamie McKelvie)

EDIT 11.11.2017: Ta recenzja powstała niemal trzy lata temu i została oparta na wydaniu oryginalnym. Dziś trochę przeredagowałem tekst, to i owo dodałem oraz dopisałem wrażenia z ponownej lektury, tym razem wersji od wydawnictwa Mucha Comics.

Są takie serie, których pierwsze numery kupuję w zeszytach na spróbowanie i dopiero wtedy podejmuję decyzję o dalszym inwestowaniu w nią. Od czasu do czasu pojawiają się jednak też takie zapowiedzi, które z miejsca trafiają na listę zakupów w formie wydania zbiorczego. Jedną z takich właśnie pozycji było ”The Wicked and the Divine” duetu Kieron Gillen/Jamie McKelvie. Zawsze istnieje jednak ryzyko, że nasz wybór okaże się nietrafiony. W przypadku dzisiaj recenzowanego komiksu tak nie było, ale nie ukrywam, że nie dostałem takiej historii, jakiej się początkowo spodziewałem.

piątek, 14 listopada 2014

McKelvie i Wilson rysują warianty okładek

Jamie McKelvie oraz Matthew Wilsonmieli bardzo prosty pomysł na okładki do serii "The Wicked and the Divine". Pokazywali na nich po prostu twarze poszczególnych bohaterów komiksu. Pomysł ten najwyraźniej spodobał się nie tylko czytelnikom, ale także samemu wydawnictwu Image. Dzięki temu, duet ten przygotował na grudzień aż sześć wariantów okładek Ujawniono trzy z nich.
Oprócz powyższych komiksów, specjalne warianty McKelviego i Wilsona pojawią się jeszcze w "Rumble #1" Johna Arcudiego, "Revival #26" Tima Seeleya oraz, co całkowicie zrozumiałe, w "The Wicked and the Divine #6".

piątek, 20 czerwca 2014

Świetny wynik nowej serii duetu Gillen/McKelvie = impreza

Kilka dni temu Warren Ellis ujawnił informację o tym, że pierwszy numer "Trees" sprzedał się w ilości 44 tysięcy kopii, a już dowiadujemy się o kolejnym świetnym rezultacie komiksu z logo Image na okładce. jest nim oczywiście "The Wicked and the Divine #1", którego wszystkie warianty okładkowe zebrały łącznie 53 tysiące zamówień. Biorąc pod uwagę fakt, że za kilka dni swoją premierę zaliczy jeszcze "Outcast" Kirkmana i Azateci, można już prorokować kolejny świetny miesiąc dla Image, przynajmniej ze względu na poziom sprzedaży.

Twórcy zaprezentowali variant cover do numeru drugiego, który okazuje się być ich portretem wykonanym przez Chipa Zdarsky'ego - rysownika "Sex Criminals".
Opublikowanie pierwszego numeru nowej serii duetu Gillen/McKelvie stało się pretekstem do urządzenia imprezy, z której zdjęcia możecie obejrzeć tutaj.