Gdy w 1992 roku startowało
wydawnictwo Image, niemal każdy z jego założycieli chciał szybko podbić rynek
swoimi komiksami. Jedynie Jim Valentino podchodził do tej sprawy nieco inaczej.
Twórca ten doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że w towarzystwie Todda
McFarlane’a, Roba Liefelda czy Erika Larsena jego nazwisko i dorobek nie robią
aż takiego wrażenia na czytelnikach. Valentino był bowiem ”tylko” tym gościem
od pierwszych i obecnie już nieco zakurzonych Strażników Galaktyki. Gdy więc
jego koledzy zarzucili rynek kolejnymi ongoingami pokroju ”Spawna”, ”Savage Dragona”
czy ”Youngblood”, on postanowił
zachować wstrzemięźliwość i najpierw zaoferował czytelnikom miniserię ”Shadowhawk” oraz planował ukazywać losy
tego bohatera w takim właśnie formacie (ostatecznie ukazały się trzy). Początkowo
fani jednak domagali się więcej, a Valentino się złamał i ich posłuchał. Tak
oto we wrześniu 1993 roku pojawił się pierwszy numer serii ongoing – ”Images of Shadowhawk”. I aż się wierzyć
nie chce, na co Valentino dał się nabrać. Bo tytuł ten, to najzwyklejszy w
świecie wałek Keitha Giffena.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą keith giffen. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą keith giffen. Pokaż wszystkie posty
sobota, 29 grudnia 2018
czwartek, 13 kwietnia 2017
Z archiwum Image #40
Rok 1994.
Dwa lata po starcie wydawnictwa Image Comics, twórcy pracujący w poszczególnych
studiach są nadal na fali i praktycznie każdy tytuł wychodzący spod ich ręki
staje się sprzedażowym hitem. Zdecydowanie największą fantazją charakteryzują
się pracownicy Extreme Studios, którzy przelewają na papier praktycznie każdy
pomysł Roba Liefelda i zupełnie nie przejmują się tym, że właściwie żaden z
nich nie wychodzi terminowo, a część z czasem zostaje olana i zapomniana. Nic
zatem dziwnego, że skoro czytelnicy bardzo polubili występującą w ”Youngblood”
postać Badrocka, Liefeld i spółka chcieli to wykorzystać. Solowy tytuł z tym
bohaterem, delikatnie pisząc, nie wyszedł najlepiej i zaliczył dwa numery w… dziesięć
miesięcy. Znacznie lepiej wypadło wpychanie Thomasa McCalla w rozmaite
crossovery. Badrock nieco później w swojej karierze zaliczył potyczki z
Violatorem, Grifterem, a nawet Spider-Manem. Szlak jednak przetarła miniseria ”Badrock
and Company”, której pierwszym numerem zajmę się w dzisiejszej odsłonie ”Z archiwum
Image”.
czwartek, 12 lutego 2015
Z archiwum Image #11
Jakiś czas
temu pokazałem w jednej z odsłon rubryki ”Moje” zdjęcia paru zeszytów z
wczesnego Image, które zakupiłem specjalnie z myślą o ”Z archiwum Image”. Dziś
biorę na tapetę pierwszy z nich. Jest to seria o grupie herosów, o której
dotychczas słyszałem tylko tyle, że gdzieś tam sobie byli na uboczu studia
Highbrow Entertainment, należącego do Erika Larsena. Jednakże ”Freak Force”,
bo o nich właśnie mowa, w grudniu 1993 roku dostali swój tytuł, a ja dziś napiszę
parę słów o wrażeniach z lektury.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


