Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jim zub. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jim zub. Pokaż wszystkie posty

środa, 15 kwietnia 2020

Glitterbomb vol. 2: The Fame Game (Jim Zub/Djibril Morissette-Phan/K. Michael Russell)

W 2016 roku w ofercie Image Comics pojawiła się miniseria ”Glitterbomb”, której zapowiedzi od razu zwróciły moją uwagę. Jim Zub – scenarzysta, którego pracę bardzo lubię od czasów mocno niedocenionego cyklu ”Skullkickers” – zaproponował nam horror z wyraźnym wątkiem aktorskim. Oto bowiem obserwowaliśmy kobietę po czterdziestce, która tak mocno próbowała powrócić na szczyt celebryckiej sławy, że dała się… opętać przez demona. I bynajmniej nie skończyło się to dla niej najlepiej. ”Glitterbomb” w wydaniu zbiorczym wyszło w marcu 2017 roku, zachwycało okładką (KLIK) i czytało mi się na tyle mocno, by nawet nie zastanawiać się nad tym, czy sięgnąć także po opublikowaną równo rok później kontynuację. Jakoś jednak tak się złożyło, że dopiero teraz wspominam o tym komiksie. Dlaczego? Więcej na ten temat znajdziecie oczywiście w dalszej części posta. I od razu UWAGA – w kolejnym akapicie są małe spoilery na temat zakończenia pierwszego tomu serii.

czwartek, 4 stycznia 2018

Przyszłość "Glitterbomb" zależy od nas!

Serwis Outright Geekery jest w bardzo dobrej komitywie z Jimem Zubem. Rozmowy z tym scenarzystą, krótsze lub dłuższe, pojawiają się tam bardzo często. Tym razem zamieniono z twórcą raptem parę słów, ale płynące z nich wnioski są warte wspomnienia. Otóż przyszłość cyklu "Glitterbomb" od teraz leży w naszych rękach.
Właśnie ukazał się finałowy zeszyt miniserii "Glitterbomb: The Fame Game". Pod koniec lutego z kolei do sprzedaży trafi wydanie zbiorcze. Jim Zub ogłosił, że tylko dobra sprzedaż tego ostatniego sprawi, że on i Djibril Morissette-Phan zasiądą do trzeciej i zarazem finałowej odsłony cyklu. Jeśli to nastąpi, ukazywać się ona będzie jesienią 2018. Jako, że pierwszy tom posiadam i bardzo mi się podobał, swój obywatelski obowiązek już wypełniłem :)
Teraz także zachęcam Was do tego samego. Komiks możecie dostać TUTAJ oraz TUTAJ.

Źródło: Outright Geekery

wtorek, 28 marca 2017

Glitterbomb vol. 1: Red Carpet (Jim Zub/Djibril Morissette-Phan/K. Michael Russell)

Jim Zub to autor, który przekonał mnie do siebie kilkoma wcześniejszymi projektami realizowanymi w wydawnictwie Image Comics. Jego ”Skullkickers” było bardzo zabawną komedią w klimacie fantasy, zaś ”Wayward” do dziś urzeka mocno niekonwencjonalnymi rozwiązaniami fabularnymi oraz ciekawie wprowadzanymi odniesieniami do kultury Kraju Kwitnącej Wiśni. Co więcej, swego czasu regularnie zaglądałem na autorskiego bloga tego scenarzysty, który obfitował w ciekawe informacje ze świata biznesu komiksowego. Nic zatem dziwnego, że zapowiedź ”Glitterbomb” od razu wpadła mi w oko. Najpierw sięgnąłem po premierową odsłonę, która spełniła pokładane w niej nadzieje i zdecydowałem się na kupno wydania zbiorczego. Czy całość pierwszej historii utrzymała solidny poziom?

poniedziałek, 13 lutego 2017

Zub i Morissette podsumowują pierwszą historię w "Glitterbomb"

Nieuchronnie zbliża się finał pierwszej miniserii z cyklu "Glitterbomb". Tak, tak, oczy Was nie mylą. Tytuł ten jakiś czas temu przestał być ongoingiem, a mogliśmy dowiedzieć się tego dzięki rozmowie, jaką z twórcami komiksu przeprowadził serwis Comics Alliance. Czy pojawiły się jeszcze jakieś ciekawe newsy? Sprawdźcie sami.
Oczywiście zacznę od tej najciekawszej informacji. Zawartość pierwszego wydania zbiorczego "Glitterbomb", który ukaże się pierwszego marca, stanowić będzie całość pierwszej miniserii. Zub oraz Morissette-Phan uznali bowiem, że cykl limitowanych odsłon komiksu będzie korzystniejszy od utrzymywania ongoingu. Druga miniseria pojawi się jesienią i skupi się na Kaydon - opiekunce dziecka głównej bohaterki. Zobaczymy jej reakcje na rzeczy, których dowiedziała się ona w finałowych scenach premierowej historii.

Jim Zub ujawnił, że oparł fabułę "Glitterbomb" na swoich własnych lękach. Często bowiem obawiał się, że w czasach pogoni za chwilową chociażby sławą, jego postawy skażą go na zapomnienie. Chociaż okazało się to błędnym założeniem, Zub postanowił uczynić z własnych wspomnień i obaw podstawę historii. Podczas prowadzenia researchu, naturalnym miejscem akcji wydało mu się Hollywood. Potem poszło już zdecydowanie z górki.

Pierwsza wersja scenariusza do "Glitterbomb" była bardziej sarkastyczno-zabawna, lecz obaj twórcy uznali, że nie warto iść w tym kierunku. Zwłaszcza, że planowali poruszyć wątki molestowania seksualnego oraz seksizmu. Uznali także, że lepiej będzie nie pokazywać tego wprost, lecz opowiadać te wątki za pomocą wspomnień czy traum głównej bohaterki.

Wszystkie elementy nadnaturalne zostały w całości zaprojektowane przez Morissette-Phana. Jednakże decyzja dotycząca tego, w jak dużym stopniu komiks pokaże czytelnikowi przemoc zapadła wspólnie. Rysownik podkreśla, że jak dotąd w niczym się nie hamuje, zaś Zub ani razu jak dotąd go nie utemperował. Twórcy zastanawiają się jeszcze nad tym, czy wyjaśnić pochodzenie stwora, który opanował ciało Farrah. Być może pójdą tropem twórcy "Żywych Trupów", który nie ma zamiaru wyjaśniać przyczyn epidemii zombie.

Źródło: Comics Alliance

sobota, 13 sierpnia 2016

Kilka nowych szczegółów na temat "Glitterbomb"

Przedpremierowa recenzja pierwszego numeru "Glitterbomb" na serwisie Newsarama zwiastuje nam początek naprawdę dobrej serii. Ocena 10/10 mocno zachęca, a tymczasem Jim Zub i Djibril Morissette udzielili portalowi krótkiego wywiadu. Poznaliśmy w nim kilka nowych ciekawostek.
Wciąż nieznane jest pochodzenie nadnaturalnych mocy, które zawładną główną bohaterką. Twórcy określają go mianem "potwora", lecz zarazem podkreślają, że będzie on miał znaczenie zarówno dosłowne (co mogliśmy zaobserwować w preview) jak i symboliczne. Wszystko przez to, że Farrah - gówna bohaterka komiksu - będzie musiała zmierzyć się z wieloma wewnętrznymi potworami i niekoniecznie wyjdzie z tego starcia zwycięsko.

Najważniejszymi postaciami drugoplanowymi w "Glitterbomb" będą Marty - młody syn Farrah, Kaydon - jego opiekunka, a także kolega po fachu o imieniu Dean, który wyraźnie martwić będzie się coraz gorszą kondycją Farrah.

Sam komiks bazować będzie częściowo na rezultatach researchu twórców. Chcieli oni jak najwięcej dowiedzieć się o zawiłościach funkcjonowania Hollywood i w jakimś stopniu przełożyć to na komiks. W pierwszym numerze ukaże się na przykład przedruk artykułu byłej producentki filmowej, która opisała własne negatywne doświadczenia związane z dyskryminacją.

"Glitterbomb #1" ukaże się 7 września.

Źródło: Newsarama

środa, 3 sierpnia 2016

Zobacz proces powstawania przykładowych stron do "Glitterbomb"

Nie lada gratkę przygotował dla fanów znany z otwartego mówienia o realiach rynku komiksowego Jim Zub. Swego czasu na swoim blogu bardzo dokładnie analizował poziom sprzedaży swoich komiksów z Image, włącznie z ujawnianiem tego ile na czym zarobił/stracił. Tym razem udostępnił serwisowi Comic Alliance bardzo dokładny opis tego, jak powstawały przykładowe strony z pierwszego numeru "Glitterbomb", które już wkrótce zadebiutuje na sklepowych półkach. Widzimy tam po kolei wszystkie kroki jakie wykonał on i jego współpracownicy. Bardzo fajna gratka dla fanów :) Możecie ją obejrzeć klikając w poniższy obrazek.
http://comicsalliance.com/glitterbomb-jim-zub-behind-the-scenes/
Źródło: Comic Alliance

czwartek, 14 kwietnia 2016

IMAGE EXPO 2016: Jim Zub krótko o "Glitterbomb"

Czas na kilka zdań o kolejnym tytule, który został ogłoszony podczas tegorocznej odsłony Image Expo. Tym razem padło na "Glitterbomb", za które odpowiedzialni będą Jim Zub oraz debiutujący rysownik Djibril Morissette-Phan. Co scenarzysta miał do powiedzenia na temat swojego komiksu?
Jim Zub chciał zająć się w pewien sposób pojęciem sławy, a także tego, co jest z nią związane. Seria "Glitterbomb" poruszyć ma wiele aspektów życia celebryty, chociaż oczywiście do wszystkiego podejdzie z typowym dla Zuba dystansem. Główna bohaterka to kobieta, która obecna jest w Hollywood od lat i ciąży to na niej. Z powodu wieku, nie dostaje już atrakcyjnych ról, a producenci konsekwentnie chcą wyrzucić ją na boczny tor. W końcu poprzysięga zemstę, a pomogą jej w tym demoniczne moce.

Twórca scenariusza nie mógł przestać chwalić rysownika. Zub zdradził, że Morissette-Phan ma dopiero 21 lat, a już prezentuje niezwykłą dojrzałość. Artysta ponoć świetnie przedstawia lokacje, a także dysponuje bardzo realistyczną kreską. Ile z tych słów ma swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości, możecie sprawdzić klikając w link źródłowy, gdzie znajdziecie kilka przykładowych plansz.

Bardzo ważnym aspektem "Glitterbomb" będzie interakcja głównej bohaterki serii z synem. Twórcy ponoć bardzo dużo czasu i wysiłku poświęcili na to, by Farrah - czołowa postać komiksu - była możliwie jak najlepiej przedstawiona.

"Glitterbomb" zadebiutować ma latem tego roku.

Źródło: A.V. Club

czwartek, 4 lutego 2016

"Skullkickers" za darmo do poczytania

Co prawda publikacja serii "Skullkickers" dobiegła już końca, Jim Zub kolejny raz zabrał, byśmy o niej szybko nie zapomnieli. Tym razem dzięki uruchomieniu strony, na której dotychczas opublikowano 33 z 34 numerów serii i uzupełniono je o dwie krótkie historie, znane dotąd z wydań zbiorczych. Całość oczywiście całkowicie za darmo. Jeśli więc zapoznać się z naprawdę zakręconym heroic fantasy w sosie mocno komediowym, kliknijcie w poniższy obrazek.

Ostatni, 34 numer serii (wydany jako #100), również wkrótce znajdzie się podlinkowanej stronie.
http://comic.skullkickers.com/comic/2012-01-06#.VrNZ1lLE2Vd

piątek, 8 stycznia 2016

Kolejna panorama z okładek "Wayward"

To już właściwie znak rozpoznawczy serii "Wayward" - zeszyty składające się na każdy story-arc mają łączone okładki, które tworzą jedną, wielką ilustrację. Nie inaczej będzie także i w zbliżających się numerach. Jim Zub - scenarzysta serii - ujawnił ostatnio na swoim Twitterowym koncie kolejną panoramę. Prezentować będzie się ona następująco:
Kliknijcie aby powiększyć :)

Źródło: Bleeding Cool

czwartek, 29 października 2015

Jim Zub o planach dotyczących "Wayward"

"Wayward" obecnie wyrasta na jeden z najcieplej przyjętych komiksów mijających kilkunastu miesięcy, czemu ja osobiście jakoś nie potrafię się nadziwić. Jim Zub nie ustaje w promowaniu swojej serii i udziela wywiadów w miejscach nie kojarzących się tak mocno z komiksami. Ale także i tam potrafią znaleźć się smaczki warte uwagi.
Twórcy pochwalili się na przykład jakie dodatki znalazły się w wydaniu deluxe, którego okładkę widzicie powyżej. Otóż umieścili tam kompletna galerię okładek, w tym wszystkie, nawet najrzadsze warianty, eseje, niepublikowane wcześniej szkice, tekst o powstawaniu kolejnych zeszytów oraz okazały plakat. Przyznajcie sami, jest tego naprawdę sporo.

Postać Emi miała pierwotnie pojawić się już w pierwszych zeszytach serii, ale Zub uznał, że jeśli zadebiutuje ona na początku drugiego story-arcu, ewentualnym nowym czytelnikom będzie łatwiej wejść w "Wayward". Wydaje się, że eksperyment ten sprawdził się w stu procentach.

Jim Zub nie zamierza w najbliższym czasie przestać prowadzić swojego bloga, na którym publikuje dużo szczegółów dotyczących przemysłu komiksowego w USA.

Kolejny story-arc skupi się na konfrontacji głównych bohaterów serii z Yokai. Scenarzysta podkreśla, że wprowadzi na karty komiksu kilka nowych postaci i część z nich ma mieć do odegrania całkiem ważną rolę. Nie chciał jednak zdradzać zbyt wielu szczegółów.

W przyszłym roku Zub opublikuje w Image kolejny swój projekt. Na chwile obecną nie chciał zdradzić niczego więcej.

Źródło: Outright Geekery

niedziela, 9 sierpnia 2015

Steve Cummings o dotychczasowej pracy nad serią "Wayward"

Seria opisywana jako "przygody Buffy w Japonii" właśnie dotarła do 10 numeru i zakończyła swój drugi story-arc. Rysownik tego komiksu postanowił więc udzielić wywiadu serwisowi Newsarama, w którym podzielił się swoimi przemyśleniami na temat kondycji "Wayward" oraz planów na najbliższą przyszłość.
Dobrą wiadomością dla fanów tego komiksu z pewnością będzie zapowiedź powrotu serii jeszcze w sierpniu, a także informacja, że dwa miesiące później na sklepowych półkach pojawi się wydanie deluxe zbierające dziesięć opublikowanych już numerów oraz materiał bonusowy.

Steve Cummings powiedział, że "Wayward" nie powstaje w ekspresowym tempie. Obaj twórcy starają się wykonać maksimum pracy przy tworzeniu kolejnych numerów, do czego zalicza się także mnóstwo czasu spędzonego przy researchu.

Początkowo Emi Ohara nie miała być kluczową postacią serii, lecz w trakcie pisania scenariuszy twórcy uznali, że warto jej powierzyć pierwszoplanową rolę. W tym momencie cała koncepcja tej postaci została przebudowana, ale jak co moment dowiadują się twórcy, czytelnikom Emi bardzo przypadła do gustu. W kolejnych zeszytach na pewno rozwijany będzie wątek jej niezwykłych zdolności. Jest to coś, czego się nie spodziewano, ponieważ Jim Zub prewencyjnie rozpisał fabułę początkowo jedynie na dziesięć numerów.

Wydanie deluxe zawierać ma blisko 70 stron dodatków. Cummings zaznacza jednak, że blisko połowę zajmie galeria okładek oraz grafiki z plakatów promujących "Wayward".

Źródło: Newsarama

wtorek, 3 lutego 2015

Jim Zub o nowych numerach "Wayward" i poziomie sprzedaży komiksów (SPOILERY)

Część z Was wie zapewne, że o serii "Wayward" nie mam najlepszego zdania. Po prostu od samego początku nie znalazłem w komiksie tym nic, co by mnie do niego przykuło. Nie neguję jednak faktu, że najwyraźniej jestem w mniejszości, ponieważ seria została ciepło przyjęta i już wkrótce czytelnicy doczekają się startu nowego story-arcu. Właśnie o nim Jim Zub opowiedział w wywiadzie dla serwisu CBR. UWAGA NA SPOILERY!!!
Jeśli jeszcze nie znacie "Wayward", to spieszę z wyjaśnieniami. Seria ta opowiada o Rori, która wraz ze swoją matka przeprowadza się z USA do Japonii. Dziewczyna zawsze miała problem w kontakcie z rówieśnikami i teraz jej problemy potęgują się. Szybko jednak staje się ważnym pionkiem w nadprzyrodzonej grze, która codziennie rozgrywa się na ulicach Tokio. Jednocześnie wciąż musi radzić sobie z typowymi problemami dziewczyn w jej wieku.

Końcówka pierwszej historii jest dosyć dołująca i szokująca, ponieważ czytelnicy dowiadują się o śmierci lub niewyjaśnionym losie części obsady komiksu. Zub zdradza, że już w szóstym zeszycie dowiemy się więcej na ten temat. Scenarzysta obiecuje, że będzie to smutne i traumatyczne, lecz od początku zaplanowane.

Nowy story-arc przyniesie kolejne stwory z Japońskich mitów, lecz twórcy zaznaczają, że Rori jest pół-Irlandką, co nie jest bez znaczenia.

Na koniec Jim Zub dodał kilka ciekawostek dotyczących sprzedaży obu swoich komiksów z Image. Jak się okazuje, w Image liczby zupełnie nie mają znaczenia, ponieważ kolejne numery "Skullkickers", pomimo sprzedaży na wydawałoby się bardzo niskim poziomie 3-4 tysięcy sztuk, potrafią przynieść zysk. Po jakże ciekawą analizę odsyłam Was TUTAJ.

poniedziałek, 29 września 2014

Kolejna seria dobiegnie końca w przyszłym roku

Całkiem niedawno informowałem za zakończeniu serii "Satellite Sam", a dziś dowiadujemy się, że w przyszłym roku końca dobiegnie kolejny tytuł. Jest mi trochę żal, ponieważ czytam go od samego początku i świetnie się przy nim bawię, lecz z drugiej strony rozumiem twórców. Seria ta jest jedną z najgorzej sprzedających się komiksów od Image. Pozycją tą będzie...

"Skullkickers" Jima Zuba i Jeffrey'a Cruza.

poniedziałek, 30 czerwca 2014

Twórcy "Wayward" o swojej czteroletniej współpracy

Był rok 2010 gdy Steve Cummings publikował antologię poświęconą dziesięcioleciu istnienia firmy UDON Entertainment. Wtedy też pierwszy raz spotkał Jima Zuba, który zainteresował go pomysłem na zrobienie komiksu z akcją osadzoną we współczesnej Japonii. Cummingsowi myśl ta kołatała później gdzieś z tyłu głowy, aż w końcu stworzył kilka próbnych szkiców. Tak, w ogromnym skrócie, narodziła się seria "Wayward", która zadebiutuje w barwach Image już 27 sierpnia. Twórcy udzielili kolejnego (poprzedni TUTAJ) wywiadu na jej temat.
Wiecie dlaczego Steve Cummings nie umiał pozbyć się z głowy pomysłu Jima Zuba? Ponieważ kilka lat mieszkał w Japonii i to dość blisko Tokio. Spędził tam on cały okres swojej edukacji, aż w końcu wrócił do USA, gdy zaczęły napływać oferty ilustrowania komiksów. Zdecydowanie widać wschodnie wpływy w jego rysunkach. Jak widzicie powyżej, Cummings nie unika mangowej kreski i generalnie w takim też stylu rysowane będzie całe "Wayward". Artysta wspomina z uśmiechem, że jego pierwsze prace dla wydawców z USA musiały być często przerabiane, ponieważ nie podobało im się zbyt mocne "umangowienie" rysunków. Jak podkreśla rysownik, Image Comics nawet słowem się o tym nie zająknęło.

"Wayward" nie można nazwać komiksem biograficznym lub inspirowanym przeżyciami Cummingsa. Artysta był idealnym kandydatem do rysowania serii, ponieważ Jim Zub wiedział, iż nikt tak dobrze nie odda klimatu panującego w Japonii i jednocześnie nie przełoży tego odpowiednio na rynek USA. W komiksie nie tylko znajdzie się bardzo realistycznie odtworzone Tokio, ale także cała seria podań i mitów, które znane są praktycznie tylko w Kraju Kwitnącej Wiśni. To wszystko zasługa Cummingsa, chociaż Zub podkreśla że też był w Japonii. Podczas swojej podróży poślubnej :)

Główna bohaterka "Wayward" - dziewczyna o imieniu Rori - będzie outsiderką w swojej szkole. Czytelnicy mogą jednak zdziwić się, jak wyglądać będzie miejsce jej nauki. Nie ma w nim cheerleaderek, futbolistów czy klasycznych kujonów. Wszyscy w szkole noszą mundurki, po zajęciach ubierają się modnie lecz schludnie. Rori będzie mieć kłopoty w kontaktach z matką, której nie potrafi wybaczyć rozwodu z jej ojcem. Okoliczności zbliżą ją do grupki ludzi, którzy na pierwszy rzut oka zupełnie do siebie nie pasują. Wspólnie stawią czoła nadnaturalnym zagrożeniom, co połączy ich więzami przyjaźni... a może i czymś więcej.

Z reguły nie umieszczam tu previewsów, lecz dziś zrobię mały wyjątek. Oto jedna strona z pierwszego numeru "Wayward", która bardzo mocno przypadła mi do gustu.

środa, 21 maja 2014

Pierwsze szczegóły o "Wayward" Jima Zuba

Jakiś czas temu Image wypuściło kilka teaserów zapowiadających sierpniowe nowości w ofercie wydawniczej. Dziś wiemy już, że jednym z nich będzie "Wayward" według scenariusza Jima Zuba, twórcy zwariowanych przygód "Skullkickers". Czego można spodziewać się po jego najnowszym komiksie? Tego dowiecie się czytając dalszą część wpisu.
Seria "Wayward" opisywana jest jako "przygody Buffy dla nowej generacji". Fabuła skupiać się ma dziewczynie o imieniu Rori Lane, która mieszka w Tokio i coraz mocniej dostrzega, że wokół niej dzieją się dziwne rzeczy. Kolejne znaki utwierdzają ją w przekonaniu, że w całość zamieszane są siły nadprzyrodzone, które ewidentnie mają z nią coś wspólnego.

Zub zdradza, że "Wayward" to komiks, nad którym pracuje już kilka lat. Wraz ze Stevem Cummingsem chcieli stworzyć komiks akcji z elementami nadprzyrodzonymi. Główną bohaterką została młoda dziewczyna, co jest oczywistym nawiązaniem do wciąż popularnych przygód Buffy, łowczyni wampirów. Koncepcję "Wayward" stworzył wspomniany przed chwilą rysownik, a wszystko zaczęło się w 2010 roku. Okładka pierwszego numeru powstała właśnie w tym okresie.

Rori Lane to pół-Irlandka, pół-Japonka. Dziewczyna dorastała w tym pierwszym kraju, lecz obecnie mieszka w Kraju Kwitnącej Wiśni. Nie potrafi ona odnaleźć się w nowej rzeczywistości, a dodatkowo mocno przeżywa rozstanie jej rodziców. Właśnie w tym momencie rozpocznie się akcja komiksu "Wayward", który to będzie czerpać garściami z Japońskich mitów, podań i legend, ponieważ Jim Zub nie ukrywa, że jest ich wielkim wielbicielem. Oczywiście integralnym elementem fabuły będą losy Rori w szkole i codziennym funkcjonowaniu.

Główną obsadę stanowić będą cztery osoby. Rori, dwoje Japończyków i jeszcze ktoś. Zub nie chce na razie zbyt wiele zdradzać. Ujawnił za to, że Cummings na potrzeby komiksu zmienił nieco swój styl, by jak najbardziej wiarygodnie przedstawić Japonię. Nie oznacza to jednak, że komiks odznaczać ma się mangowym stylem, chociaż artysta kilka elementów z niego zapożyczy.

Pierwszy numer "Wayward" pojawi się w sklepach 27 sierpnia.