Stosunkowo niedawno pisałem o
pierwszym tomie serii ”Czas Nienawiści”
w mocno mieszany sposób. Największym ”problemem” było dla mnie to, że bardzo
lubię oraz śledzę twórczość Alesa Kota i ten tytuł z całą pewnością nigdy nie
będzie należeć do mojej osobistej czołówki komiksów jego autorstwa. Bynajmniej nie
z powodu jego wyimaginowanej ”lewackości”, o którą krzyk podniosły tu i ówdzie
Internetowi znaffcy. Dla mnie pierwszy tom był po prostu do bólu przewidywalny,
ponieważ Kot wykorzystał w nich praktycznie całą gamę chwytów, które są niejako
jego znakami rozpoznawczymi. Niestety, przy drugiej i zarazem finałowej
odsłonie lepiej nie jest, co jednak wcale nie oznacza, iż mamy tu do czynienia
z komiksem słabym.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ales kot. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ales kot. Pokaż wszystkie posty
środa, 5 lutego 2020
wtorek, 31 grudnia 2019
Zapowiedzi Non Stop Comics na styczeń 2020
Wydawnictwo Non Stop Comics zapowiedziało na styczeń publikację trzech komiksów. Tylko jeden z nich pochodzi z oferty Image i będzie to drugi i zarazem ostatni tom cyklu "Czas Nienawiści". W dalszej części posta znajdziecie okładkę, opis oraz przykładowe plansze.
piątek, 13 grudnia 2019
Czas Nienawiści #1 (Ales Kot/Danijel Zezelj/Jordie Bellaire)
”Czas Nienawiści” to tytuł, którego w naszym kraju raczej nie
spodziewałem się kiedykolwiek ujrzeć, a tymczasem wydawnictwo Non Stop Comics
ponownie zaskoczyło. Wywołało przy tym cudowny ból dupki anonimowych,
internetowych oszołomów z prawej strony, którzy po zapoznaniu się z opisem
komiksu (lub też nawet tego nie dali rady zrobić) już wydali na niego wyrok. No
bo jak to tak można? Komiks o kobietach? I w dodatku homoseksualnych?
ABSURDALNE!!! Czy można sobie wyobrazić lepszą zachętę do sięgnięcia po dany tytuł
niż urojenia smutnego prawaka? :) Mnie na szczęście zachęcać nie trzeba było,
ponieważ tytuł ten widniał od jakiegoś czasu na mojej liście zakupów, tyle
tylko że w wersji oryginalnej. Zapowiedź rodzimego wydania niejako
przyspieszyła sprawę, bo nie ukrywam - ”Czas
Nienawiści” trochę czasu na mojej ”liście życzeń” spędził. Wszystko to z
powodu tego, iż jakiś czas temu po lekturze trzech pierwszych zeszytów, nie
byłem stuprocentowo przekonany do wizji Kota.
środa, 16 października 2019
"Czas Nienawiści #1" - opis i przykładowe plansze
Dokładnie za tydzień do sprzedaży trafi pierwszy (z dwóch) tom serii "Czas Nienawiści" od wydawnictwa Non Stop Comics. W dalszej części posta możecie zapoznać się z opisem komiksu oraz przykładowymi planszami.
poniedziałek, 24 kwietnia 2017
Ales Kot o swoich nowych tytułach dla Image
Ales Kot po kilku intrygujących komiksach i nie mniejszej ilości kontrowersji wywoływanych swoimi wypowiedziami, w 2015 roku zapadł się pod ziemię. Aż do ostatniej fali zapowiedzi nowych komiksów od Image, której byliśmy świadkami na Emerald City Comic Conie. Tak pojawiła się informacja o dwóch tytułach tego scenarzysty, o których krótko opowiedział serwisowi Vulture.
Twórca zapytany o powód swojej nieobecności, bardzo ciekawie starał się wybrnąć. Jak to ujął, wokół jego osoby narosło wiele niepotrzebnych emocji, które rzutowały także na to, jakim był scenarzystą. Kot poczuł się chory i musiał odciąć się od wszystkiego, by móc się wyleczyć. Odrzucił on ponoć w tym czasie kilka intratnych propozycji pracy.
"The New World" to pierwszy z dwóch zapowiedzianych komiksów Kota. Rysunkami zajmie się tutaj Tradd Moore, zaś cała historia zapowiadana jest jako "Romeo i Julia" w klimatach "Mad Maxa". W nieodległej przyszłości, w mieście New Los Angeles, krzyżują się drogi Kirby'ego i Stelli. On - poszukiwany haker. On zaś to gwiazda policji oraz telewizji, posiadająca licencję na zabijanie. Między tą dwójką zaczyna rodzić się uczucie. Kot zapowiada, że chociaż motywy z powieści Shakespeara będą bardzo widoczne, nie oznacza to, iż będzie to oznacza tragiczne zakończenie dla obojga bohaterów.
Z kolei "Generation Gone" opowie o trójce osób, które napadają na bank. Mają one supermoce, dwoje z nich jest w związku, wszystkim zdecydowanie nie wyszło w życiu. Tytuł ma podjąć wątki braku perspektyw, wieloklasowości i szklanego sufitu dla "gorzej" urodzonych. Kot bardzo mocno chwalił swoich współpracowników przy tym tytule. Jego zdaniem, ich wkład w powstanie "Generation Gone" jest tak dobry, że pozwoli im wypłynąć na szerokie wody.
Źródło: Vulture
czwartek, 22 października 2015
Ales Kot tłumaczy zawieszenie publikacji "Material"
Obyło się bez ataków, kontrowersji czy naprawdę dziwnych stwierdzeń. Ales Kot na swoim blogu umieścił notkę, w której wytłumaczył dlaczego musiał zawiesić publikację serii "Material" i łowcy sensacji będą musieli czuć się zawiedzeni. Powód był prosty: bardzo słaba sprzedaż. Niemniej scenarzysta zafundował nam kolejną bardzo przyjemną i nieoczywistą lekturę, z którą możecie zapoznać się klikając w poniższy obrazek.
Źródło: blog Alesa Kotaponiedziałek, 19 października 2015
Ales Kot ogłasza kasację "Material". Przynajmniej czasową.
Za pośrednictwem swojego konta na Twitterze Ales Kot poinformował, że zapowiedziane na najbliższe miesiące zeszyty #5-7 serii "Material" zostają anulowane, zaś sam komiks zostaje zawieszony.
Ales Kot nie podał powodów podjęcia takiej decyzji, lecz trudno nie sądzić, że chodzi o bardzo słabe wyniki sprzedaży. Scenarzysta zadeklarował, że na dniach napisze on więcej na ten temat. Spodziewam się więc kolejnej zgryźliwej krytyki wypełnionej zwrotem "white people" ;)
Wygląda jednak na to, że to nie całkowity koniec serii "Material". Kot zapowiedział, że jeśli wydawnictwo Image wyda zgodę, tytuł ten powróci pod postacią powieści graficznych, publikowanych w niezbyt jednak oszałamiającym tempie jednego tomu rocznie.
Źródło: Bleeding Cool
wtorek, 8 września 2015
Ales Kot zapowiada powieść graficzą, lecz ze znakami zapytania
Nieco ponad dwa lata temu Ales Kot zapowiedział, że opublikuje w Image Comics dwie powieści graficzne. Jedna z nich nosić miała taką oto okładkę.
"Antistar" opowiadać miał historię transpłciowej gwiazdy muzyki, która dodatkowo wyznaje Islam. Jak widzicie powyżej, autorem rysunków miał być Christian Ward ("ODY-C"). Niestety, za wyjątkiem tamtej zapowiedzi, nic konkretnego o komiksie się nie dowiedzieliśmy. Aż do teraz.
Otóż jak donosi serwis Bleeding Cool, "Antistar" ukaże się w styczniu przyszłego roku. Komiks można już zamawiać na Amazonie, a cena okładkowa ustalona została na poziomie 7,99$. Jest tylko jedno "ale". Według niepotwierdzonych informacji, Christian Ward nie jest rysownikiem wspomnianego komiksu. Czy jest to prawda? Na razie nie wiadomo, lecz jeśli informacja ta zostanie potwierdzona lub zdementowana, z pewnością dowiecie się o tym na blogu.
Źródło: Bleeding Cool
środa, 2 września 2015
Twórcy przepraszają, czasem dość... dziwacznie
Jeśli zapoznaliście się już z listą komiksów wydanych w dniu dzisiejszym przez wydawnictwo Image Comics, z pewnością zauważyliście debiuty trzeciego numeru "The Dying and the Dead" oraz czwartej odsłony "Material". Oba te komiksy łączy jedna rzecz - ich twórcy musieli za nie przepraszać. Z totalnie różnych powodów, zaś jeden z nich postanowił przy okazji wywołać kolejne kontrowersje. Więcej w rozwinięciu posta.
środa, 5 sierpnia 2015
Tom Muller o pracy z Alesem Kotem
Tom Muller to stały współpracownik Alesa Kot. Udzielał się przy wszystkich jego tytułach, służąc radą przy pisaniu scenariusza, tworzeniu designów postaci oraz ich charakterów. Nigdy jednak nie starał się on wyjść z cienia swojego coraz bardziej rozpoznawalnego kolegi. Dlaczego? O tym dowiecie się poniżej.
Jak dowiadujemy się z rozmowy, Mullera nie kręci zbytnio rysowanie według czyjegoś scenariusza, zaś sam nie jest w stanie stworzyć historii, która miałaby ręce i nogi. Odnalazł się za to w designie, co przy okazji okazało się być zajęciem całkiem dochodowym. Start serii "Wolf" okazał się być także i dla niego sporym wyzwaniem, ponieważ wraz z Kotem uznali, że tak potężny zeszyt zasługuje na specjalną okładkę. Sam proces powstawania loga trwał dwa dni, a Muller stworzył w tym czasie kilkadziesiąt różnych wersji napisu.
"Wolf" będzie komiksem, przy którym Muller ma jak dotąd najmniej do zrobienia. Okazało się bowiem, że okładki Matta Taylora są znacznie lepsze niż te, które on wcześniej proponował.
Muller nie czuje się źle z powodu tego, że koledzy po fachu nieco umniejszają jego rolę. Faktycznie na rynku nie ma właściwie żadnego innego designera komiksów, lecz twórca ma satysfakcję czytając liczne opinie o "typowym klimacie komiksów Kota", ponieważ doskonale zdaje o sobie sprawę z tego, że 75% zasług przypada właśnie jemu.
Istnieje duża szansa, że seria "Material" doczeka się nieco większej ilości numerów niż początkowo zakładał zespół twórców.
Źródło: Bleeding Cool
czwartek, 23 lipca 2015
Grant Morrison naszych czasów?
Takie właśnie dość odważne stwierdzenie napisał dosłownie kilkanaście minut temu Jakub Górecki z bloga PulpWarsaw. Nie mnie oceniać to porównanie, lecz faktem jest iż Ales Kot to twórca szalenie niekonwencjonalny, bezkompromisowy i wzbudzający wiele kontrowersji nie tylko tym co mówi, ale także jak pisze i nawet jak wygląda. Właśnie udzielił kolejnego mocnego wywiadu i zapewniam Was, że to co ja wypiszę, nie jest nawet częścią tego, czym przykuł on uwagę.
Wspomniany wywiad porusza kilka naprawdę ciekawych wątków, ja jednak w tym poście skupię się jedynie na części dotyczącej komiksów z logo Image. Dlatego raz jeszcze zachęcam do kliknięcia w źródło i doczytania reszty.
Kot niedawno przeprowadził się z Nowego Jorku do Los Angeles i to tam narodził się cały koncept serii "Wolf". Opowiadać miała ona o detektywie zajmującym się paranormalnym zagadkami, lecz jej zarys ciągle się zmieniał. Obecnie jest to historia człowieka mierzącego się z mitami i własnymi słabościami. Nieco przypomina ona w ogólnym zarysie losy Johna Constantine, który zresztą stanowił niemała inspirację dla Kota, lecz czytelnicy z łatwością dostrzec mają spore różnice pomiędzy nimi.
"Wolf" będzie miejscem, gdzie swój niedługi komiksowy debiut będą mogli zaliczać twórcy o innym kolorze skóry niż biały. To efekt jednej z twitterowych batalii Kota, która narodziła się po tym gdy stwierdził, że przemysł komiksowy w USA nie dopuszcza do sterów niemal nikogo oprócz białoskórych, heteroseksualnych mężczyzn.
Podobnie rzecz ma się z serią "Material". Tam z kolei Kot publikuje eseje autorstwa kobiet, a także porusza wątek nowoczesnych form niewolnictwa i wyzysku. Twórca wie, że nie każdemu przypada to do gustu, lecz nic sobie nie robi ze skrajnie negatywnych opinii i skupia się na własnej pracy.
Kot nie chciał także interpretować zakończenia serii "Zero".
"Wolf" będzie miejscem, gdzie swój niedługi komiksowy debiut będą mogli zaliczać twórcy o innym kolorze skóry niż biały. To efekt jednej z twitterowych batalii Kota, która narodziła się po tym gdy stwierdził, że przemysł komiksowy w USA nie dopuszcza do sterów niemal nikogo oprócz białoskórych, heteroseksualnych mężczyzn.
Podobnie rzecz ma się z serią "Material". Tam z kolei Kot publikuje eseje autorstwa kobiet, a także porusza wątek nowoczesnych form niewolnictwa i wyzysku. Twórca wie, że nie każdemu przypada to do gustu, lecz nic sobie nie robi ze skrajnie negatywnych opinii i skupia się na własnej pracy.
Kot nie chciał także interpretować zakończenia serii "Zero".
Źródło: Vulture
poniedziałek, 25 maja 2015
Ales Kot ponownie o "Material"
Całkiem niedawno postowałem już o "Material" Alesa Kota. Zapamiętałem z niego przede wszystkim tyle, że chociaż wywiad na którym opierałem się był dość długi, to konkretów ciężko było się doszukać. Tym razem jest trochę inaczej, ponieważ w kolejnej rozmowie do której dotarłem, scenarzysta nieco bardziej przypominał normalnego faceta ;)
Głównymi bohaterami serii są profesor z MIT, gwiazdka Hollywood, 15-letni student oraz były żołnierz. Ta z pozoru kompletnie nie mająca ze sobą nic wspólnego czwórka staje się najważniejszym ogniwem w obliczu zbliżającego się nieuchronnie konfliktu.
"Material" będzie mieć bardzo nietypowy sposób opowiadania historii. Każda strona podzielona będzie na dziewięć paneli, chociaż nie wszystkie mają finalnie dokładnie tyle liczyć. Natomiast każde dwie strony to pojedyncza scena. Sceny z kolei podzielone mają być na cztery wątki główne, zapewne każdy z nich poświęcony będzie innej postaci. Wszystkie numery liczyć będą 24 strony komiksu oraz dodatek pod postacią eseju.
W komiksie nie będzie aż tak ważne to, co na codzień robią poszczególni bohaterowie. Najbardziej istotne mają być pewne ich cechy charakterów. "Material" dodatkowo ma niejako wyśmiać to, co Kot uważa za największe wady społeczeństwa USA.
Kot jest bardzo zadowolony z tego, co udało mu się osiągnąć w "Material". Jak sam twierdzi, jeśli miałby wybrać jeden ze swoich komiksów i pisać go do końca życia, byłaby to właśnie ta seria.
Zwrócono uwagę na to, że niemal każdy komiks Alesa Kota zawiera jakieś jego komentarze dotyczące aktualnej polityki. Scenarzysta tłumaczy, że jest to temat bliski jego sercu i dobrze mu się tworzy wokół niego. Dopóki nie wyraża tym sposobem dezaprobaty wobec konkretnych osób czy opcji politycznych, czym nie zraża do siebie czytelników, zamierza kontynuować ten typ pisania historii.
piątek, 8 maja 2015
Ales Kot tym razem o "Wolf"
I znów Ales Kot pojawia się w krótkim odstępie czasu na blogu. Tuż przed majówką informowałem Was o tym, co zdradził na temat serii "Material", dziś z kolei przyszedł czas na kolejny z jego tytułów. Jest nim posiadające bardzo interesujące okładki "Wolf". Ale czy oprócz tego komiks ten będzie mieć coś jeszcze do zaoferowania? Sprawdźmy co ujawnił twórca.
"Wolf" zapowiadane jest jako historia typu urban fantasy. Oznacza to, że komiks zajmować będzie się zjawiskami nadprzyrodzonymi i zarazem jego akcja ma być osadzona w wielkim mieście. Głównym bohaterem komiksu jest Antoine Wolfe, zarabiający na życie jako detektyw. Zajmuje się on jednak sprawami, którymi nikt inny nie chce wziąć. Dlatego też najczęściej mierzy się z czymś, co wykracza daleko poza to, z czym przychodzi się mierzyć mundurowym.
Fakt iż najnowszy komiks Alesa Kota zajmować się będzie zjawiskami nadprzyrodzonymi, wcale nie oznacza iż z czasem nie okaże się to niczym innym, jak zwykłą nauką. Scenarzysta podkreśla, że według badań ludzka percepcja jest w stanie pojmować około 3% wszystkiego co nas otacza. "Wolf" ma być komiksem, który chociaż trochę postara się zająć pozostałymi 97%.
Akcja komiksu osadzona będzie w Los Angeles i miasto to odgrywać ma znaczącą rolę zarówno w poszczególnych fabułach jak i sposobie przedstawiania realiów przedstawionego świata. Twórca nie chce nic zdradzać na temat detektywa Wolfe'a, ponieważ uważa że wszystkiego czytelnicy dowiedzą się z pierwszego numeru, który liczyć ma ponad 60 stron czystego komiksu bez reklam. Seria ma być jedną, długą historią, chociaż bohater zajmować będzie się wieloma sprawami.
czwartek, 30 kwietnia 2015
Ales Kot zachęca do kupna "Material"
Czeski scenarzysta Ales Kot rozkręca się na dobre. Już wkrótce do sprzedaży trafi pierwszy numer serii "Material", która zapowiada się na całkiem interesujący komiks. Czy przebije poziomem niesamowite "Zero"? Nie mam pojęcia, ale możemy rzucić okiem na to, co twórca zdążył już zdradzić na temat swojego najnowszego komiksu.
Kot ma to do siebie, że naprawdę bardzo mało opowiada o swoich komiksach. W przypadku "Material" nie jest inaczej, gdyż twórca określa tytuł ten jako "historia o życiu". Ma ona skupiać się na wędrówce kilku osób, które pozornie nie są ze sobą zbytnio powiązane. Komiks ten w założeniu przypominać ma wielowątkowy serial telewizyjny i twórca liczy, że uda mu się zainteresować nim odbiorców.
"Material" nie jest umieszczony w żadnych ważnych ramach czasowych. Czytelnik ma być zainteresowany jak przebiega konkretny wątek, a nie gdzie i kiedy.
Co ciekawe, w każdym numerze serii znajdują się powiększone marginesy, na których nierzadko pojawiać będą się odautorskie komentarze. Ponadto zeszyty zawierać będą eseje różnych twórców, które będą połączone tematycznie z tym, co działo się na poszczególnych stronach komiksu.
Jeśli kupicie pierwszy zeszyt "Material" i się on Wam nie spodoba, Ales Kot obiecuje zwrot poniesionych kosztów. Warunkiem jest jednak odesłanie komiksu na adres, który otrzymacie po napisaniu maila na prywatną skrzynkę mailową twórcy.
wtorek, 17 marca 2015
Ales Kot opowiada o "The Surface"
Świat każdego dnia staje się dla nas coraz mniejszy. Najnowsze technologie sprawiają, że kilka sekund zajmuje nam wirtualne "znalezienie" się po drugiej stronie globu. Co jednak stanie się w momencie, gdy ta globalizacja doprowadzi do nastania zupełnie nowego porządku na świecie? Na to pytanie postara się odpowiedzieć Ales Kot na łamach swojej nowej serii, o której wspomniał kilka słów w wywiadzie dla serwisu CBR.
"The Surface" opowiadać będzie o trzech hakerach, którzy tęsknią za światem jaki znamy obecnie i podejmują się zadania, który finalnie może przywrócić stary porządek. Oczywiście od samego początku wpadają w ogromne kłopoty.
Ales Kot podkreśla, że akcja komiksu nie jest osadzona w żadnym konkretnym przedziale czasowym, a i sposób przedstawienia alternatywnej przyszłości jest taki, by czytelnik zastanawiał się nad tym, czy aby na pewno misja głównych bohaterów ma jakiś sens. Nie ujrzymy bowiem miejsca, w którym żyje się jakoś szczególnie źle. Mało tego, pod wieloma względami będzie to lepsze miejsce do życia, niż na przykład czasy obecne.
Główni bohaterowie "The Surface" to młodzi hakerzy, którzy poszukują mitycznego miejsca, którego nazwę widzimy w tytule komiksu. Pomimo młodego wieku, są bardzo świadomymi i niepokornymi obywatelami. Relacje pomiędzy nimi będą motorem napędowym komiksu.
Langdon Foss nie był początkowo typowany na rysownika "The Surface", a i sam komiks miał trafić do oferty Oni Press. Wtedy nic z tego nie wyszło ale Kot, który pracował nad tym komiksem od 2010 roku wiedział, że chciałby go w końcu opublikować. Sukces "Zero" otworzył na to szansę, a Foss okazał się idealnym kandydatem. Nie tylko mocno zmienił początkowe pomysły scenarzysty, ale także sprawił, że ten obecnie ma znacznie większą frajdę z pisania kolejnych scenariuszy. Obecnie powstał już skrypt do czwartego zeszytu, a cały pierwszy story-arc nie powinien mieć żadnych opóźnień. Kot nie podaje także planowanej liczby numerów "The Surface", ponieważ sam nie ma pojęcia jak długo będzie jeszcze pracować nad tą serią.
wtorek, 4 listopada 2014
Ales Kot wśród najlepszych... odrzuconych
Całkiem niedawno opublikowano raport z którego wynika, że mieszkańcy Stanów Zjednoczonych żyją w jednym z najbardziej oderwanych od rzeczywistości krajów świata. Polacy zajęli czwarte miejsce :) Ale o tym teraz mowa. Amerykanie raz za razem udowadniają że są dość dziwni i dziś po raz kolejny to Wam potwierdzę, tym razem na przykładzie Alesa Kota.
Otóż ostatnio dowiedziałem się, że w Stanach Zjednoczonych każdego roku prowadzi się ranking najlepszych pilotów seriali, które... nigdy nie zostały wyprodukowane. Dlaczego wspominam o tym tu na blogu? Ponieważ w tym roku wśród najlepszych - chociaż czy jest to dobre określenie? - znalazł się skrypt do serialowego wcielenia "Zero", o którego istnieniu dotąd nie wiedziałem.
Podobno nie jest to ostatnie słowo Kota w kwestii małego i dużego ekranu, ponieważ scenarzysta pracuje nad pewną historią grozy.
W gruncie rzeczy nie mam pojęcia czy gratulować Alesowi Kotowi tego wyróżnienia :)
Otóż ostatnio dowiedziałem się, że w Stanach Zjednoczonych każdego roku prowadzi się ranking najlepszych pilotów seriali, które... nigdy nie zostały wyprodukowane. Dlaczego wspominam o tym tu na blogu? Ponieważ w tym roku wśród najlepszych - chociaż czy jest to dobre określenie? - znalazł się skrypt do serialowego wcielenia "Zero", o którego istnieniu dotąd nie wiedziałem.
Podobno nie jest to ostatnie słowo Kota w kwestii małego i dużego ekranu, ponieważ scenarzysta pracuje nad pewną historią grozy.
W gruncie rzeczy nie mam pojęcia czy gratulować Alesowi Kotowi tego wyróżnienia :)
czwartek, 30 października 2014
"Zero" ocenurowane, Kot wyśmiewa sytuację
Apple w natarciu. Jedenasty numer serii "Zero" został ocenzurowany w swoim cyfrowym wydaniu. Stało się to z powodu zawartej tam sceny seksu oralnego, która w dodatku wcale nie została pokazana zbyt dosłownie. Tym samym Ales Kot dołączył do elitarnego grona scenarzystów z Image, których Apple postanowiło przyblokować na swoich aplikacjach. Przypomnę, że wcześniej zablokowano pojedyncze numery "Sagi" Briana K. Vaughana oraz "Sex Criminals" Matta Fractiona.
Sam Ales Kot z humorem odniósł się do tej sytuacji. Na swoim koncie na Twitterze napisał: "ZERO #11 is my first comic book to be rejected by Apple -- apparently dead children and horrific brutality are okay but oral sex a no-no". Jest to odwołanie się do dziewiątego i dziesiątego numeru serii, w którym mogliśmy zobaczyć zarówno mordowanie dzieci jak i bardzo brutalne sceny.
Sam Ales Kot z humorem odniósł się do tej sytuacji. Na swoim koncie na Twitterze napisał: "ZERO #11 is my first comic book to be rejected by Apple -- apparently dead children and horrific brutality are okay but oral sex a no-no". Jest to odwołanie się do dziewiątego i dziesiątego numeru serii, w którym mogliśmy zobaczyć zarówno mordowanie dzieci jak i bardzo brutalne sceny.
poniedziałek, 2 czerwca 2014
Kilka szybkich pytań: Ales Kot
Ci z Was którzy polubili ten profil na Facebooku wiedzą, że dość duża ilość twórców z Image dostała ode mnie maile z prośbami o wywiad. Zdradzę, że odpisała mi piątka, lecz tylko jedna osoba z wyraźnym zaznaczeniem, że rozmowa ta nie będzie zbyt długa ze względu na natłok obowiązków. Twórca ten zgodził się tylko na pięć pytań, ale nasz dialog niespodziewanie odrobinę się wydłużył. Nie zapytałem w zasadzie o nic odkrywczego, a tę krótką rozmowę możecie przeczytać poniżej.
Ales Kot - scenarzysta komiksowy, który zadebiutował w Image miniserią "Wild Children". Następnie opublikował kolejną krótką historię "Change", aż w końcu zainteresował znacznie większe grono odbiorców swoim pierwszym ongoingiem - rysowanym przez wielu artystów "Zero". Ostatnimi czasy pracował także dla DC Comics ("Suicide Squad") oraz Marvela ("Secret Avengers") oraz wsparł swoim talentem studio Top Cow, dla którego napisał jak dotąd dwa one-shoty z udziałem "The Darkness".
Image Comics Journal: Czy posiadasz polskie korzenie? Twoje nazwisko sugeruje iż masz jakieś powiązania z Polską. (dop. "kot" to typowo polskie słowo, żaden inny słowiański naród nie ma podobnego określenia dla tych zwierząt. Po Czesku mówi się "koćka")
Ales Kot: Tak, ze przodkowie mojej babci ze strony matki pochodzili z Polski. Jednak nazwisko, naturalnie, odziedziczyłem po ojcu. Myślę że powinienem bliżej przyjrzeć się temu zagadnieniu. Dorastałem w takich miejscowościach jak Darkovice, Hlucin oraz Ostrava, a więc bardzo blisko granicy Polsko-Czeskiej. Być może znajdę więcej powiązań.
Jacy artyści zilustrują nadchodzące zeszyty serii "Zero"?
Będą to: Tonci Zonjic, Michael Gaydos, Ricardo Lopez Ortiz, Mirko Colak, Alberto Ponticelli oraz Marek Oleksicki.
Jak długo masz zamiar pracować nad serią "Zero"? I czy wiesz już w jaki sposób ją zakończysz?
Dokładnie nie wiem, ale pomiędzy 20 a 30 numerów. Mam wiele pomysłów na to jak ją zakończyć. Kiedy myślę że już wiem jak to zrobić, ale zmienia się to w chwilach gdy piszę lub poprawiam scenariusze do kolejnych numerów. Wydaje mi się że najlepszą decyzją będzie pozwolić, aby historia ta nie miała jednego zaplanowanego zakończenia, ponieważ nie mam pojęcia czy po drodze nie przyjdzie mi jeszcze jakiś fajny pomysł.
Czy masz w planach kontynuację współpracy z Markiem Oleksickim?
Jak najbardziej. Obecnie narysuje on czternasty zeszyt "Zero", ale to nie koniec. Uwielbiam pracę z Markiem i chciałbym współpracować z nim jeszcze przez długi czas.
Czy wkrótce w ofercie Image pojawi się kolejny komiks Twojego autorstwa? Jeśli tak, to jakiego typu będzie to historia?
Tak, będzie to "Antistar". Komiks ten to nowela graficzna o transseksualnej gwieździe muzycznej, która pochodzi z Iranu. Weźmie ona udział w pewnym naprawdę dziwnym "reality" show. Całość zostanie narysowana przez Christiana Warda!
Bardzo dziękuję za wywiad
Cieszę się że mogłem pomóc. Życzę wydania "Zero" w Polsce :)
Nie jest to wykluczone. W tym roku w Polsce ukaże się całkiem sporo komiksów z Image. Będzie ich aż... dziewięć!
To ciekawe. Kto je publikuje?
Dwa wydawnictwa: Mucha Comics - pierwsze tomy "Severed", "Sagi", "Chew", "Sex" oraz "Fatale", a także Taurus Media - "The Walking Dead vol. 19-21" oraz premierowe "Black Science".
To całkiem nieźle. Jeśli masz taką chęć i możliwość, poleć im opublikowanie "Zero" :)
Myślę że tak zrobię :) Jeszcze raz dziękuję za rozmowę.
Również dziękuję.
Ales Kot - scenarzysta komiksowy, który zadebiutował w Image miniserią "Wild Children". Następnie opublikował kolejną krótką historię "Change", aż w końcu zainteresował znacznie większe grono odbiorców swoim pierwszym ongoingiem - rysowanym przez wielu artystów "Zero". Ostatnimi czasy pracował także dla DC Comics ("Suicide Squad") oraz Marvela ("Secret Avengers") oraz wsparł swoim talentem studio Top Cow, dla którego napisał jak dotąd dwa one-shoty z udziałem "The Darkness".
Image Comics Journal: Czy posiadasz polskie korzenie? Twoje nazwisko sugeruje iż masz jakieś powiązania z Polską. (dop. "kot" to typowo polskie słowo, żaden inny słowiański naród nie ma podobnego określenia dla tych zwierząt. Po Czesku mówi się "koćka")
Ales Kot: Tak, ze przodkowie mojej babci ze strony matki pochodzili z Polski. Jednak nazwisko, naturalnie, odziedziczyłem po ojcu. Myślę że powinienem bliżej przyjrzeć się temu zagadnieniu. Dorastałem w takich miejscowościach jak Darkovice, Hlucin oraz Ostrava, a więc bardzo blisko granicy Polsko-Czeskiej. Być może znajdę więcej powiązań.
Jacy artyści zilustrują nadchodzące zeszyty serii "Zero"?
Będą to: Tonci Zonjic, Michael Gaydos, Ricardo Lopez Ortiz, Mirko Colak, Alberto Ponticelli oraz Marek Oleksicki.
Jak długo masz zamiar pracować nad serią "Zero"? I czy wiesz już w jaki sposób ją zakończysz?
Dokładnie nie wiem, ale pomiędzy 20 a 30 numerów. Mam wiele pomysłów na to jak ją zakończyć. Kiedy myślę że już wiem jak to zrobić, ale zmienia się to w chwilach gdy piszę lub poprawiam scenariusze do kolejnych numerów. Wydaje mi się że najlepszą decyzją będzie pozwolić, aby historia ta nie miała jednego zaplanowanego zakończenia, ponieważ nie mam pojęcia czy po drodze nie przyjdzie mi jeszcze jakiś fajny pomysł.
Czy masz w planach kontynuację współpracy z Markiem Oleksickim?
Jak najbardziej. Obecnie narysuje on czternasty zeszyt "Zero", ale to nie koniec. Uwielbiam pracę z Markiem i chciałbym współpracować z nim jeszcze przez długi czas.
Czy wkrótce w ofercie Image pojawi się kolejny komiks Twojego autorstwa? Jeśli tak, to jakiego typu będzie to historia?
Tak, będzie to "Antistar". Komiks ten to nowela graficzna o transseksualnej gwieździe muzycznej, która pochodzi z Iranu. Weźmie ona udział w pewnym naprawdę dziwnym "reality" show. Całość zostanie narysowana przez Christiana Warda!
Bardzo dziękuję za wywiad
Cieszę się że mogłem pomóc. Życzę wydania "Zero" w Polsce :)
Nie jest to wykluczone. W tym roku w Polsce ukaże się całkiem sporo komiksów z Image. Będzie ich aż... dziewięć!
To ciekawe. Kto je publikuje?
Dwa wydawnictwa: Mucha Comics - pierwsze tomy "Severed", "Sagi", "Chew", "Sex" oraz "Fatale", a także Taurus Media - "The Walking Dead vol. 19-21" oraz premierowe "Black Science".
To całkiem nieźle. Jeśli masz taką chęć i możliwość, poleć im opublikowanie "Zero" :)
Myślę że tak zrobię :) Jeszcze raz dziękuję za rozmowę.
Również dziękuję.
niedziela, 2 lutego 2014
Jest Zerem i nie zamierza tego zmieniać
Ten komiks nadał zupełnie inne znaczenie zwrotowi "jesteś zerem". Edward Zero zdecydowanie jest z tego dumny. Ale tylko do czasu gdy okazuje się, że ludzie dla których pracował nie są do końca tymi, za których się podają. Co prawda już wcześniejszymi pracami autor zwracał na siebie uwagę, ale dopiero seria "Zero" okazała się przepustka dla Alesa Kota do wydawnictw Marvel i DC. Na szczęście twórca nie zapomina o swoich obowiązkach względem Image i na łamach wywiadu opowiada co dalej dziać się będzie w serii, której każdy numer ilustruje inny artysta.
Pierwsze wydanie zbiorze serii "Zero" trafi na półki sklepowe w tym miesiącu i Ales Kot jest z tego powodu bardzo podekscytowany. To pierwszy raz, gdy podjął się pracy nad tak długim tytułem i cieszy się, że każdy kolejny numer zbiera pozytywne recenzje. Od początku planował on, by każdy zeszyt rysował inny twórca. Scenarzysta uważa, że trzeba doceniać i prezentować czytelnikom większą liczbę utalentowanych artystów, a ponadto podoba mu się, że praktycznie każdego miesiąca musi nieco zmienić swój sposób pracy i tym samym nie popada w rutynę.
Obecnie prezentowana historia dzieje się dwutorowo. W przypadku wydarzeń z roku 2018, scenarzysta dokładnie wie co chce pokazać czytelnikom. Jeśli jednak chodzi o 2038 rok, to Kot jeszcze dokładnie nie wie jak zakończy ten wątek.
Drugi story-arc zabierze nas w podróż po całym świecie. Kolejno będą to: Szwajcaria, Meksyk, Anglia, Bośnia i wreszcie Islandia, a za rysunki odpowiadać będą kolejno Vanessa Del Rey, Matt Taylor, Jorge Coelho oraz Tonci Zonjic.
Autor scenariusza do serii "Zero" nie ukrywa, że inspiracją dla niego w sporej mierze są filmy akcji z lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia. Ponadto jest wielkim pasjonatem historii XX wieku, a zwłaszcza wątków szpiegowskich. Komiks ma być ich połączeniem, dlatego oprócz pędzącej przed siebie akcji dostajemy także skomplikowaną intrygę. Kolejne jej odsłony, czytelnicy mogą poznawać wraz z każdym nowym numerem serii. Niestety, wciąż nie wiadomo jak długo Kot planuje ją tworzyć.
Pierwsze wydanie zbiorze serii "Zero" trafi na półki sklepowe w tym miesiącu i Ales Kot jest z tego powodu bardzo podekscytowany. To pierwszy raz, gdy podjął się pracy nad tak długim tytułem i cieszy się, że każdy kolejny numer zbiera pozytywne recenzje. Od początku planował on, by każdy zeszyt rysował inny twórca. Scenarzysta uważa, że trzeba doceniać i prezentować czytelnikom większą liczbę utalentowanych artystów, a ponadto podoba mu się, że praktycznie każdego miesiąca musi nieco zmienić swój sposób pracy i tym samym nie popada w rutynę.
Obecnie prezentowana historia dzieje się dwutorowo. W przypadku wydarzeń z roku 2018, scenarzysta dokładnie wie co chce pokazać czytelnikom. Jeśli jednak chodzi o 2038 rok, to Kot jeszcze dokładnie nie wie jak zakończy ten wątek.
Drugi story-arc zabierze nas w podróż po całym świecie. Kolejno będą to: Szwajcaria, Meksyk, Anglia, Bośnia i wreszcie Islandia, a za rysunki odpowiadać będą kolejno Vanessa Del Rey, Matt Taylor, Jorge Coelho oraz Tonci Zonjic.
Autor scenariusza do serii "Zero" nie ukrywa, że inspiracją dla niego w sporej mierze są filmy akcji z lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia. Ponadto jest wielkim pasjonatem historii XX wieku, a zwłaszcza wątków szpiegowskich. Komiks ma być ich połączeniem, dlatego oprócz pędzącej przed siebie akcji dostajemy także skomplikowaną intrygę. Kolejne jej odsłony, czytelnicy mogą poznawać wraz z każdym nowym numerem serii. Niestety, wciąż nie wiadomo jak długo Kot planuje ją tworzyć.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















