Kilkanaście dni po opublikowaniu niniejszego tomu w USA, o serii ”Rat Queens”
było bardzo głośno. Najpierw ogłoszono zawieszenie wydawania serii, zaś później
rozpoczęła się pewnego rodzaju przepychanka słowna pomiędzy rysowniczką Tess
Fowler, a oryginalnymi twórcami serii. Mimo całego tego hałasu,
kilkukrotnie już przekładany trzeci tom zbiorczy serii bez większego
trudu stał się najpopularniejszym trejdem wydawnictwa Image Comics w kwietniu
2016 roku na terenie USA, wyprzedzając nawet teoretycznie murowany hit, jakim wydawała się pierwsza odsłona
”I Hate Fairyland”. Jednocześnie, zewsząd spływać zaczęły raczej mało
pochlebne recenzje komiksu, z którym swego czasu postanowiłem zmierzyć się także i ja. Zarówno przy pierwszym jak i drugim podejściu mocno odbiłem się od ściany postawionej przez przeżywającego ciężki okres scenarzystę.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tess fowler. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tess fowler. Pokaż wszystkie posty
piątek, 27 maja 2016
wtorek, 17 maja 2016
Awantury o "Rat Queens" ciąg dalszy
Wygląda na to, że już nic nie zostało z sielankowej atmosfery wokół komiksu "Rat Queens". Po tym, jak Tess Fowler rozpętała burzę za pośrednictwem Twittera, w temat zaczęły włączać się kolejne osoby. I z każdym kolejnym postem coraz mniej wiadomo na temat tego, czyim słowom można ufać.
Najpierw swoje oświadczenie wydał sam Kurtis J. Wiebe, który przypomniał, że to on i Roc Upchurch są twórcami serii, a Tess Fowler tworzyła kolejne numery na prostej zasadzie zlecenia. Podkreślił przy tym, że w chwili obecnej nie została zakończona, tylko zawieszona, a decyzje co do tego kto będzie rysować ewentualne dalsze numery zapadnie, JEŚLI scenarzysta zdecyduje się wrócić do pisania tego tytułu.
Do dyskusji włączyła się także była żona Roca Upchurcha, która stwierdziła, iż wcale nie dziwi ją potencjalne odsunięcie Fowler od rysowania komiksu. Jej zdaniem od samego początku Wiebe planował odsunąć jej byłego męża tylko na jakiś czas, by potem przedstawić w mediach jego powrót jako przybycie skruszonego, odmienionego i ponownie dobrego człowieka.
Oczywiście sama Fowler nadal odpisywała na twitty swoich fanów, konsekwentnie trzymając się obranej wcześniej taktyki, w myśl której wyraża żal z powodu odejścia od rysowania serii oraz podkreślania, że nie ma do nikogo pretensji, przy jednoczesnym wbijaniu kolejnych szpil w Wiebe i Upchurcha.
Ma to swoje odbicie. Już teraz, wśród komentarzy na serwisach komiksowych, można doszukać się opinii, że podobne sytuacje miały już miejsce, rysowniczka zachowuje się bardzo nieprofesjonalnie, a swoją postawą bardzo mocno ogranicza możliwość tego, że w przyszłości ktokolwiek będzie chciał ją zatrudnić.
Which side are you on?
Źródło: Bleeding Cool
poniedziałek, 16 maja 2016
Kolejne kontrowersje wokół "Rat Queens"
Niecały miesiąc temu świat obiegła wieść o zawieszeniu wydawania serii "Rat Queens". Kurtis J. Wiebe powiedział wówczas, że decyzja ta podyktowana została piętrzącymi się problemami natury osobistej, lecz zarazem wielokrotnie dziękował Tess Fowler, która jego zdaniem "uratowała istnienie komiksu" w momencie, gdy awaryjnie została jego rysowniczką. Za pośrednictwem swojego konta na Twitterze, artystka rzuciła jednak duży cień na te słowa.
Otóż Folwer przyznała, że nawet jeśli komiks faktycznie powróci na sklepowe półki, nie będzie już go rysować. Co więcej, cała decyzja o zawieszeniu serii tak naprawdę została podyktowana tym, że scenarzysta zaczął szykować grunt pod powrót oryginalnego rysownika serii - Roca Upchurcha. Ten, jak zapewne pamiętacie, odszedł w niesławie po tym, jak został skazany za przemoc wobec swojej żony.
Co prawda Fowler kilkukrotnie podkreślała, że nie ma pretensji do twórców, wszak to do nich należą prawa do serii i oni decydują o jej kształcie, lecz niedługo trzeba było czekać na lawinę komentarzy. Cześć dziękowała Fowler za pracę przy "Rat Queens", ale znalazły się także głosy cieszące się z tego, że Upchurch prawdopodobnie wróci.
Osobiście uważam, że niezależnie od tego, kto będzie rysował ewentualne nowe numery tego komiksu, kolejne zamieszanie wokół niego na pewno nie przyniesie nic dobrego. To smutne, że seria, która początkowo spotkała się z tak ciepłym przyjęciem, obecnie kojarzy się tylko z następującymi po sobie coraz częściej kontrowersjami.
Źródło: Bleeding Cool
poniedziałek, 18 kwietnia 2016
Rat Queens zawieszone!
Tego chyba nikt się nie spodziewał. W dniu wczorajszym, za pośrednictwem swojego konta na Twitterze, Kurtis J. Wiebe ogłosił zawieszenie wydawania serii "Rat Queens" wraz z numerem szesnastym. Jakie są powody tej decyzji?
Scenarzysta odniósł się do dość szerokiej krytyki trzeciego story-arcu, któremu zarzucano zbyt dużą mroczność oraz wypominano ogromne opóźnienia. Wiebe stwierdził, że tak naprawdę chciał zawiesić serię już w momencie odejścia Roca Upchurcha, lecz wielki i pozytywny odzew fanów przekonał go do tego, by jednak kontynuować tytuł. Robił to jednak bez wielkiego przekonania, zaś problemy "Rat Queens" wydawały się nie mieć końca. Gdy po paru numerach z posady rysownika zrezygnował Stjepan Sejic, Wiebe chciał dokończyć przynajmniej jeszcze jedną historię. Pojawiła się Tess Fowler, która zdaniem scenarzysty uratowała tytuł, ponieważ jako jedyna wyraziła chęć rysowania praktycznie z dnia na dzień.
Wiebe jednak nadal nie miał szczęścia. Pojawiać zaczęły się problemy osobiste i zawodowe, a także szybko okazało się, że Fowler wskoczyła na zbyt głęboką wodę. Twórca niejako przelał swoje problemy na scenariusz komiksu, co na dzień dzisiejszy uważa za błąd. Ma jednak także sporo żalu do osób, które krytykowały "Rat Quees" w sposób wyraźnie sugerujący brak zrozumienia dla sytuacji, w jakiej działali Wiebe i Fowler.
Stąd też decyzja o tym, by seria udała się na nieco dłuższe wakacje. Wiebe zapewnia, że "Rat Queens" powróci do oferty Image Comics, lecz w chwili obecnej nie podaje żadnego, konkretnego terminu. Przerwa posłużyć ma temu, by Wiebe mógł nieco odpocząć psychicznie i z nowymi siłami przywrócić blask komiksowi, zaś Fowler mogła nabrać odrobinę doświadczenia. Wszak "Rat Queens" jest jej pierwszym tytułem w karierze i wiele jeszcze musi się nauczyć.
No cóż, czysto teoretycznie otrzymaliśmy zapewnienie, że seria ta powróci do oferty Image Comics za jakiś czas. Z drugiej jednak strony, Wiebe w chwili obecnej jest autorem trzech zawieszonych serii w ramach tego wydawnictwa (oprócz tego tytułu jeszcze "Peter Panzerfaust" oraz "Pisces") i trudno brać jego zapewnienia za coś bardzo solidnego. Czas pokaże jak będzie naprawdę.
Źródło: Bleeding Cool
czwartek, 24 marca 2016
Twórcy "Rat Queens" o końcówce trzeciej historii
Jakiś czas temu ukazał się dość mocno opóźniony, piętnasty numer serii "Rat Queens". Kończył on trzeci story-arc na łamach cyklu i zarazem pierwszy rysowany przez Tess Fowler. Premiera tego zeszytu stała się okazją dla serwisu Comic Alliance do przeprowadzenia wywiadu z twórcami. Możecie czytać bez obaw, postarałem się unikać spoilerów.
Raz jeszcze przypomniano czytelnikom, jaka była droga Tess Fowler do zostania trzecią już rysowniczką serii "Rat Queens". Jeśli nie wiecie jak to wyglądało, to wspomnę tylko, że artystka była wielką fanką komiksu i wrzucała sporo fan-artów na DeviantArta. Tam dostrzegł ją Kurtis J. Wiebe i najpierw zaproponował zilustrowanie specjala poświęconego Bradze, a po odejściu Stjepana Sejica, Fowler stała się już regularną rysowniczką serii.
Od piętnastego numeru cyklu zaszła kolejna zmiana w ekipie twórców, ponieważ pojawiła się nowa osoba odpowiedzialna za kolory. Zmiana na tym stanowisku była powodem tak dużego opóźnienia.
Opublikowany niedawno zeszyt jest pierwszym, w którym Tess Fowler postanowiła mocniej wpłynąć na design poszczególnych postaci. Na razie są to zmiany czysto kosmetyczne, lecz jak zapowiada artystka, już od kolejnego zeszytu zmian będzie dużo więcej. Będzie się tak dziać przez to, że rysowniczka chciała nadać kolejnym bohaterkom wygląd bardziej odpowiedni jej własnym wyobrażeniom. Scenarzysta nie miał nic przeciwko.
Trzeci story-arc poruszył mocniej wątki rodzinne i obyczajowe, jednocześnie nie tracąc swojego komediowego zacięcia. Fowler podkreśla, że właśnie to ostatnie jest dla niej najtrudniejsze. Kurtis J. Wiebe zakończył historię w pewien zaskakujący sposób, zwiastujący pewnego typu odświeżenie formuły serii. Nie zdradzając spoilerów mogę napisać tylko, że komiks zupełnie nie straci swojego rpg-owego charakteru, a może nawet jeszcze go wzmocni. W czwartym story-arcu, który nosić będzie nazwę "Demons", powróci także pewna postać.
Źródło: Comic Alliance
wtorek, 18 sierpnia 2015
Kurtis J. Wiebe o kolejnej historii w "Rat Queens"
Pech nie odpuszcza "Rat Queens" i nie chodzi tu tylko o kłopoty, z jakimi mierzyć muszą się główne bohaterki. Dziesięć numerów i jeden specjal na koncie i już dwie wymuszone zmiany rysowników oraz ciągłe opóźnienia. Nic więc dziwnego, że gdy Kurtis J. Wiebe udzielił wywiadu, z dużą ostrożnością wypowiadał się o przyszłych numerach. Zdradził jednak kilka ciekawostek.
Swoją drogą jest to trochę smutne, że wywiad opatrzony jest okładką jedenastego numeru, z którego jeszcze nie zniknęło nazwisko Stjepana Sejica. Jak już wspomniałem jakiś czas temu, zeszyt ten zilustrowany zostanie już przez Tess Fowler, która teraz zajmuje stosunkowo gorące krzesło rysowniczki komiksu "Rat Queens".
Początkowo Wiebe wspominał, że chce tworzyć "Rat Queens" przez trzy lata. Czas ten mija właśnie w 2015, lecz nie wpadajcie w panikę. Scenarzysta był pewien, że seria obecnie ocierać się będzie o okolice dwudziestej odsłony, a także nie spodziewał się aż tak dużego jej sukcesu. Plany się nie zmieniły - seria nadal ma zarys na trzydzieści numerów.
Scenarzysta ma nadzieję, że Tess Fowler nie dopadnie klątwa i wytrwa z nim przy "Rat Queens" aż do samego końca. Twórca stwierdził, że artystka posiada zupełnie inny styl pracy niż Upchurch i Sejic, do czego musiał się przyzwyczaić.
Co ciekawe, postacie występujące w komiksie Wiebe oparł na... sobie i swoich znajomych. Nie zdradził jednak czyim jest pierwowzorem. O samym trzecim story-arcu nie padło wiele konkretów. Scenarzysta wyznał jedynie, że spodziewa się iż część czytelników może go znienawidzić. Czy oznacza to zapowiedź jakiegoś ważnego zgonu? Czas pokaże.
Źródło: Comicosity
piątek, 3 lipca 2015
Znamy nową rysowniczkę "Rat Queens"
Zaskoczenia nie było. W momencie gdy Stjepan Sejic ogłosił podpisanie kontraktu na wyłączność ze studiem Top Cow i tym samym odejście z "Rat Queens", stawiałem na to że być zastąpi go osoba, która miała już do czynienia z tym komiksem. I się nie pomyliłem - nową rysowniczką serii została Tess Fowler, która zilustrowała między innymi one-shot "Rat Queens Special #1: Braga".
Swego czasu Kurtis J. Wiebe zapowiadał, że obok głównej serii pojawiać będą się okazyjne one-shoty, które rysować miała właśnie Tess Fowler. Dziś, gdy została ona ilustratorką ongoingu, nie wiadomo co dalej z tymi planami. Niewykluczone, że po prostu ilustrować będzie je ktoś inny.
Fowler swoje obowiązki rozpocznie wraz z numerem 11, który ukazać ma się w zakładanym od jakiegoś czasu terminie, a więc 12 sierpnia. Doświadczenie uczy jednak, że termin ten może ulec przesunięciom.
Natomiast zanim ewentualnie zaczniecie narzekać na rysunki. Ten powyższy to fan-art, jaki Tess Fowler zrobiła na jakiś czas zanim została zatrudniona do zilustrowania wspomnianego już one-shota. Tamten był już narysowany znacznie lepiej, aczkolwiek to tylko moja subiektywna opinia :)
wtorek, 27 stycznia 2015
Triumfy Bragi, czyli powrót "Rat Queens"
Jakiś czas temu ukazał się długo wyczekiwany one-shot "Rat Queens Specjal: Braga #1", który w serca czytelników wlał wreszcie nadzieję na szybki powrót serii ongoing na sklepowe półki. Premiera dziewiątej jej odsłony obecnie zapowiedziana jest na 25 luty, natomiast Kurtis J. Wiebe znalazł czas, by zdradzić kilka ciekawostek na temat pisanego przez siebie tytułu.
Braga w początkowych planach miała zaliczyć tylko krótki epizod w drugim numerze serii i zniknąć wraz z innymi postaciami. Wiebe uznał jednak, że ktoś tak charakterystyczny musi zostać w tytule na dłużej. Zwłaszcza, że czytelnicy bardzo korzystnie zareagowali na Bragę. Do jej historii scenarzysta dodał wątki autobiograficzne (!), lecz nastąpiło to dopiero po premierze czwartego zeszytu "Rat Queens". Wtedy właśnie pierwszy raz pojawił się pomysł stworzenia one-shotu poświęconego tej sympatycznej wojowniczce.
Braga jest postacią, dzięki której komiks Kurtisa J. Wiebe dostał nominację do GLAAD Awards. Wojowniczka jest bowiem transseksualistką i scenarzysta przyznał, że trochę obawiał się bliżej podchodzić do tego tematu. Według recenzji udało mu się jednak pokazać ten fakt z odpowiednim dystansem i respektem. Jednocześnie nie zrobił z tego elementu głównego wątku one-shotu. Przy okazji dodał z rozbrajającą szczerością, że jeszcze kilka lat temu nie pomyślałby iż dziś będzie wykazywać się taką tolerancją wobec ludzi o odmiennej orientacji seksualnej. Jego podejście zmieniło się, gdy poznał w Australii homoseksualną parę i odkrył, że - cytując - "Huh, they're just people".
Tess Fowler, rysowniczka one-shotu, będzie ilustrować inne pojedyncze zeszyty, które ukazywać mają się pomiędzy poszczególnymi story-arcami. Sama przyszłość serii jawi się wreszcie kolorowo. Według scenarzysty, od lutego aż do września każdego miesiąca ukazywać ma się coś nowego z logo "Rat Queens". Drugi tom zbiorczy niestety został przesunięty na kwiecień, a Wiebe podkreślił jeszcze, że w kwietniu startuje w Image z serią "Pisces".
Subskrybuj:
Posty (Atom)







