Pokazywanie postów oznaczonych etykietą michel fiffe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą michel fiffe. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 marca 2021

Bloodstrike: Brutalists (Michel Fiffe)

Po czym można poznać naprawdę utalentowanego twórcę? Po tym, że bierze on w ręce potworki wykreowane lata temu przez Roba Liefelda i czyni z nimi coś, co nie tylko ma sens oraz stopy, ale wręcz chce się to polecać każdemu napotkanemu fanowi komiksów. Tak jak swego czasu Brandon Graham odczarował cykl ”Prophet”, Joe Keatinge zachwycił nową wersją ”Glory”, a Warren Ellis zachwycił ”Supreme: Blue Rose”. Od jakiegoś czasu można śmiało postawić obok tych tytułów kolejny i jest nim ”Bloodstrike: Brutalists” Michela Fiffe, aczkolwiek konia z rzędem temu, kto spodziewał się czegokolwiek innego po tym twórcy.

czwartek, 10 października 2019

Michel Fiffe o serii "Copra"

Nieco ponad tydzień temu do sprzedaży trafił pierwszy numer nowej serii "Copra". Z tej okazji jej twórca - Michel Fiffe, udzielił wywiadu serwisowi Newsarama. Opowiedział w nim zarówno o premierze cyklu jak i starszych jego odsłonach.
Kilka miesięcy temu Image Comics wypuściło wznowienie klasycznej serii w pięciu tomach. Michel Fiffe stwierdził, że było dla niego ogromną ulgą to, że nie musiał się tym szczególnie intensywnie zajmować, dzięki czemu skupił się na nowych numerach. Dodatkowym problemem było dla niego to, że nowy numer pierwszy musiał być zarówno przystępny dla nowych czytelników jak i starych wyjadaczy.

Komiks "Copra" jest często nazywany miksem "G.I.Joe" oraz "Suicide Squadu". Fiffe przyznaje, że porównania zwłaszcza z tym drugim nie są przypadkowe, ponieważ inspirował się serią DC przy tworzeniu swojego dzieła. Tu jednak do wykonywania misji niemożliwych kierowane są postacie, które wcześniej żyły na wolności, a nie zmuszani do tego złoczyńcy.

Fiffe nie ukrywa, że rysowanie nowego komiksu w "starym stylu" graficznym, który zdecydowanie najbardziej mu leży, stanowiło samą przyjemność. Jak to ujął "im gorzej wygląda plansza, tym lepiej" i przyznał, że często używał mocno sfatygowany pędzel do nakładania tuszu. "Copra" ma jednak być nieco bardziej różnorodna graficznie od poprzedniej serii. Fiffe powiedział, że w zależności od klimatu danej sceny starał się nieco modyfikować swój styl.

Źródło: 1

sobota, 31 marca 2018

Michel Fiffe o "Bloodstrike: Brutalists"

W czerwcu dokona się to, o czym Rob Liefeld mówił już od jakiegoś czasu - Michel Fiffe wskrzesi serię "Bloodstrike". Twórca ten zdobył całkiem duże uznanie tworząc niezależny, superbohaterski komiks "Copra". W rozmowie z serwisem CBR, twórca ten zdradził kilka informacji na temat tego, jak będzie wyglądać seria pod jego ręką.
Na czerwiec zapowiedziano dwa numery serii "Bloodstrike: Brutalists". Będą one nosiły numery, a jakże, #0 oraz #23. Dlaczego takie? Otóż Fiffe tłumaczy, że jego run ma być zarówno przystępny dla nowych czytelników (tych wprowadzi nieco bardziej "zerówka"), jak i dla zatwardziałych fanów postaci (dla nich lepiej zacząć od #23).

Oryginalna seria opowiadała o piątce rządowych agentów, którzy giną podczas akcji. Jednakże dzięki specjalnym technologiom, mogą oni być wskrzeszani, co czyni z nich niemal niepowstrzymane maszyny do zabijania. Fiffe czytał oryginalną serię i zauważał, jak wiele wątków nie doczekało się jakichkolwiek zakończeń. Rozpisywał sobie własne pomysły na ich wykorzystanie i któregoś dnia postanowił nawiązać kontakt z Robem Liefeldem. Tak właśnie narodziło się "Bloodstrike: Brutalists". Projekt ma liczyć trzy numery.

Umowa Fiffe z Liefeldem polega na całkowitej wolności twórczej. Artysta może więc kierować postaciami w całkowicie dowolny sposób.

Skład ekipy jest totalnie klasyczny. Na łamach "Bloodstrike: Brutalists" zobaczymy w akcji Cabbota, Fourplay, Tag, Deadlocka i Shoguna. Fiffe zapewnia, że jego komiks nie jest żadnym elseworldem i raz za razem nawiązywać będzie do poprzednich przygód ekipy. 

Dlaczego komiks nazywa się "Bloodstrike: Brutalists"? Bo taki tytuł brzmi fajnie :)

Źródło: CBR

sobota, 14 października 2017

"Bloodstrike" wróci... znowu ;)

Całkiem niedawno pisałem o tym, że rozpoczęta i urwana po dwóch numerach seria "Bloodstrike" zostanie dokończona na łamach "Youngblood". Tymczasem okazuje się, że to nie ostatnie słowo w przypadku tego tytułu. Wygląda bowiem na to, że w przyszłym roku zostanie on ponownie zrestartowany.
Taką bowiem ilustrację na swoim koncie na Twitterze umieścił Michel Fiffe, twórca niezależnej, lecz cieszącej się sporą renomą serii "COPRA". Jakiś czas później potwierdził ją Rob Liefeld, lecz nie zdradzono jak dotąd żadnych szczegółów oprócz tego, że komiks szykowany jest na przyszły rok. Kto wie, być może w zapowiedziach na styczeń znajdziemy już wzmiankę o pierwszym numerze nowego woluminu "Bloodstrike"?

Źródło: Bleeding Cool