Pokazywanie postów oznaczonych etykietą justin greenwood. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą justin greenwood. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 marca 2021

"Compass" czyli nowy projekt twórców, którzy poznali się przy "Lazarusie"

W najnowszych zapowiedziach wydawnictwa Image znalazł się między innymi pierwszy numer miniserii "Compass", której twórcami są osoby współpracujące wcześniej z Gregiem Rucką przy różnych spin-offach "Lazarusa". Scenarzyści Robert Mackenzie i Dave Walker ("Lazarus Sourcebook") oraz rysownik Justin Greenwood ("Lazarus: X+66", a wcześniej między innymi "The Fuse") zaprezentują czytelnikom Shahidah El-Amin - żyjącą w trzynastym wieku poszukiwaczkę przygód, naukowca oraz doskonałą wojowniczkę z Bagdadu, która trafia na trop eksperymentu, mogącego znaleźć środek na nieśmiertelność. "Compass" zapowiadany jest przez twórców jako nowe spojrzenie na komiksy przygodowe i jeśli sprzedaż będzie zadowalająca, to czytelnicy doczekają się także kolejnych jej odsłon.

Pierwszy numer miniserii "Compass" pojawi się na sklepowych półkach 16 czerwca. Okładkę oraz przykładowe strony znajdziecie w rozwinięciu posta.

poniedziałek, 28 maja 2018

Twórcy "The Last Siege" opowiadają o swoim komiksie

"The Last Siege" wydaje mi się być jedną z ciekawszych zapowiedzi Image minionych miesięcy i z ciekawością wypatruję zbliżającej się premiery tego komiksu. Tymczasem jego twórcy, którymi są Landry Walker ("Danger Club") oraz Justin Greenwood ("The Fuse") opowiedzieli serwisowi Newsarama co nieco na temat ich wspólnego projektu.
Głównym bohaterem "The Last Siege" będzie tajemniczy mężczyzna bez imienia. Po wielkiej wojnie przybywa on do niegdyś potężnego zamku, którego obecnie jedyną władczynią jest jedenastoletnia dziewczynka. Ma on ze sobą informację, która da temu miejscu nowy początek. Ale jaki cel ma w tym wszystkim tajemniczy jegomość?

Landry Walker zdradza, że chociaż historia osadzona jest w średniowieczu, to podczas projektowania świata przedstawionego wziął na warsztat kilka okresów historycznych. Znajdziemy więc tu coś i z Saksońskiej Anglii z roku 1067, jak i wpływy bliższego i dalszego wschodu. Żeby daleko nie szukać przykładu, Stranger (główny bohater komiksu) posługuje się katanami - bronią wówczas w Europie zupełnie nieznaną.

Motywacje Strangera, jego tajemnice, pochodzenie oraz cele będą osią napędową fabuły "The Last Siege". Obok niego jednak powstanie dość szeroka obsada poboczna, która również ma na celu zaskoczyć czytelnika. 

W każdym zeszycie umieszczone będzie także krótkie opowiadanie, które nie tylko samo w sobie ma być ciekawe, ale również przyniesie one wiele nowych i nieznanych wcześniej faktów na temat miejsc i postaci znanych z komiksu. 

Landry Walker przyznał, że początkowo planował "The Last Siege" na około 100 numerów, ale zszedł już na ziemię i mocno zweryfikował swoje plany. Obecnie plan na komiks jest taki, by każdy story-arc przynosił czytelnikom samodzielną historię z elementami głębszej fabuły, której kolejne elementy ujawniane będą stopniowo.

Źródło: Newsarama

sobota, 4 kwietnia 2015

Smutna wieść dla fanów "Umbral", dobra dla wielbicieli "The Fuse"

Czy wśród Was są osoby, które z niecierpliwością równą mojej wyczekiwały jakichkolwiek informacji o trzynastym numerze serii "Umbral"? Jeśli tak, to nie mam dobrych wieści. Antony Johnston na swoim blogu ogłosił zawieszenie prac nad komiksem.
Jak się dowiadujemy, decyzja ta została podjęta przez cały zespół twórców i jej powodem jest bardzo słaba sprzedaż komiksu. "Umbral" nie był na tyle chętnie kupowany, by zarobić na kolejne numery. I nie stało się to z dnia na dzień. Według Johnstona sytuacja taka miała miejsce już na początku drugiego story-arcu.

Z całością notki scenarzysty możecie zapoznać się TUTAJ.

Jednocześnie Johnston poinformował, że chociaż sprzedaż "The Fuse" nie różni się znacząco od tej jaką osiągało "Umbral", czytelnicy tego tytułu nie muszą się obawiać. Umowa między twórcami i wydawnictwem Image zakłada, iż seria ta zamknie się w czterech tomach i Johnston ma gwarancję wydania wszystkich numerów niezależnie od osiąganych wyników.

Jako iż posiadam w zeszytach wszystkie numery "Umbral" i byłem dużym fanem tej serii, muszę przyznać iż Wielka Sobota nie mogła się dla mnie zacząć od gorszej informacji.

czwartek, 11 grudnia 2014

Johnston o nowy story-arcu w "The Fuse"

Antony Johnston dobrym scenarzystą jest. Jego dwie serie publikowane przez Image Comics spotykają się z ciepłym przyjęciem krytyki, ale niekoniecznie można o nich mówić jako o hicie sprzedażowy. Na szczęście zarówno "Umbral" jak i "The Fuse" nie mają zamiaru zbyt szybko się skończyć. Ta druga seria niedawno ruszyła ze swoim nowym story-arciem, a scenarzysta udzielił z tej okazji wywiadu serwisowi CBR.
Fabuła podejmie wątki nielegalnych zawodów sportowych, które stają się dość popularne na gigantycznej stacji kosmicznej. Zawodnicy ścigają się na specjalnych pojazdach, a scenarzysta wpadł na taki pomysł, ponieważ jest wielkim fanem serii filmów "Szybcy i Wściekli". Kostiumy zawodników oraz wygląd ich maszyn zaprojektował w całości Justin Greenwood. Czytelnicy powinni zwrócić mocną uwagę na fakt podjęcia się przez twórców odpowiedzi na pytanie: jak bardzo policjanci pracujący na stacji olewają prawo i swoje obowiązki.

Oczywiście Antony Johnston nie ma zamiaru ograniczać tego, czym "The Fuse" zasłynęło w początkowych numerach. Nadal będziemy mieli do czynienia z czystą, detektywistyczną robotą. Zmieni się jednak nieco relacja pomiędzy Klem i Ralphem - głównymi bohaterami komiksu. Ponadto w historii pojawi się mnóstwo nowych postaci, w tym także dwójka innych policjantów pracujących na stacji.

Tajemnicza historia z przeszłości Ralpha nie została zapomniana. Twórcy "The Fuse" nie zamierzają jednak zbyt szybko zdradzać szczegółów tego wątku.

Ósmy numer serii tworzonej przez Johnstona i Greenwooda dostępny jest od wczoraj w sklepach.

piątek, 29 sierpnia 2014

"The Fuse" powróci z drugim story-arciem

Jeśli obawialiście się o przyszłość "The Fuse" to już nie musicie. Seria faktycznie zaliczyła kilka mocnych spadków jeśli chodzi o poziom sprzedaży, lecz Antony Johnston jest z nich jak najbardziej zadowolony i niedawno ogłosił, że tytuł ten powróci z kolejnymi numerami już w listopadzie tego roku. Pierwsze wydanie zbiorcze zameldowało się już na sklepowych półkach, a scenarzysta znalazł czas na udzielenie wywiadu i zdradzenie kilku szczegółów na temat najbliższej przyszłości głównych bohaterów.
Na samym początku wywiadu, Johnston został zapytany o to, czy posiada jakąś mapę stacji kosmicznej, na której osadzona jest akcja komiksu. Twórca zaśmiał się, ponieważ dosłownie dzień wcześniej rysował ją dla Justina Greenwooda, by ten sam nie pogubił się podczas tworzenia kolejnych numerów. Jak się dowiadujemy, konstrukcja stacji przypomina pięćdziesięciopiętrowy blok z niemal normalną numeracją pięter, ponieważ tylko poziom 44 jest na samym dole stacji. Każde piętro posiada jedną, główną aleję oznaczoną numerem 1, natomiast każda kolejna posiada inny numer. Nie zmienia to faktu, że skrzyżowania najczęściej mają konkretne nazwy.

Skoro już przy tym jesteśmy, to w drugiej historii "The Fuse" wkroczy w miejsca, których dotąd nie widzieliśmy. Będą to między innymi wspomniany już poziom 44, a także 50 - najwyższe piętro stacji i jedyne, z którego widać gwiazdy.

Podstawą drugiego story-arcu w serii będzie jeszcze większe poświęcenie uwagi relacji Klem-Ralph. Dla Johnstona ważne jest, by dwójka głównych bohaterów serii nie nudziła czytelnika i dlatego cały czas chce on utrzymywać ich "świeżość" poprzez ujawnianie pewnych tajemnic z przeszłości, ale także pokazywanie, że mimo drobnych sprzeczek mogą oni sobie ufać i na siebie liczyć. Nie jest to łatwe, gdyż charakter Klem sprawia, iż jest ona trudną osobą do współpracy. Johnston dodał, iż otrzymuje informacje od czytelników iż nie podoba im się, że starsza kobieta flirtuje ze swoim młodym współpracownikiem, lecz nie ma on zamiaru z tego rezygnować - taka ich relacja bardzo go bawi.

Scenarzysta nie chciał zdradzić zbyt wiele na temat fabuły nowego story-arcu. Wiemy na pewno, że powróci w nim część obsady premierowych zeszytów, ale także pojawią się zupełnie nowe. Johnston potwierdził że chce, aby każda kolejna historia skupiała się na innej zbrodni, a osobiste kwestie Klem lub Ralpha nie wychodziły zbyt zdecydowanie na pierwszy plan.

Na koniec scenarzysta został zapytany o odbiór swojego komiksu. Ten stwierdził, że najwięcej pochwał otrzymuje za postać Klem, ponieważ jest to typ osoby niespotykany zbyt często w komiksie, a już tym bardziej jako jedna z wiodących postaci.

piątek, 27 grudnia 2013

Zabójstwo na stacji orbitalnej, czyli słów parę o "The Fuse"

Jednym z najciekawiej zapowiadającym się nowym tytułem od Image jest z pewnością "The Fuse" Antony'ego Johnstona oraz Justina Greenwooda. Obaj panowie współpracowali już w Oni Press podczas tworzenia kilku numerów cyklu "Wasteland" i już w lutym ponownie połączą siły, by opowiedzieć kolejną historię osadzoną w ponurej przyszłości. Dzięki wywiadowi jaki obaj udzielili serwisowi CBR, możemy poznać pierwsze tajemnice "The Fuse.
Akcja tytułu osadzona będzie 22 tysiące kilometrów nad Ziemią. Tytułowe "The Fuse" to licząca pół miliona mieszkańców orbitalna stacja zasilająca Midway City. Ta wersja przyszłości nie należy do najbardziej optymistycznych - w miejscu tym dominuje brud, bieda, wyzysk oraz króluje przestępczość. Głównymi bohaterami serii będzie dwójka detektywów, którym zostanie przydzielona sprawa tajemniczego zabójstwa na terenie The Fuse. Nie zdają oni sobie jednak sprawy z tego, że to dopiero początek ich kłopotów i że wkrótce wpadną na trop olbrzymiej afery.

Obaj detektywi zestawieni zostaną na zasadzie kontraktu. Pierwszy z nich to doświadczony glina, który niejedno już w życiu widział. Jego partnerem jest z kolei rekrut z akademii, który nie rozumie dlaczego nikt oprócz niego nie chciał pracować w wydziale zabójstw. Ich wzajemne interakcje nie będą początkowo układać się najlepiej, co będzie jednym z motorów napędowych fabuły.

"The Fuse" ma być mieszanką opowieści science-fiction oraz policyjnego procedurala. Nowe technologie oznaczają jednak nie tylko nowe sposoby na popełnianie przestępstw, ale także utrudniają prowadzenie śledztw. Nie są to warunki w których chce się pracować, dlatego też w całej stacji jest jedynie dziewięciu policjantów w wydziale zabójstw. Podkreślmy: dziewięciu na pół miliona osób. Na chwile obecna twórcy nakreślili fabułę na około 20 numerów, lecz zapewniają że w razie czego na tym nie zakończą. Naturalnie nie zabrakło pochwał pod adresem wydawnictwa Image, ale to akurat norma i sobie ją darujmy.

Jesteście zainteresowani "The Fuse"?