Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jerome opena. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jerome opena. Pokaż wszystkie posty

środa, 24 czerwca 2020

Droga ku wieczności tom 1: Bóg Szeptów (Rick Remender/Jerome Opena i James Harren/Matt Hollingsworth)

Gdy seria ”Seven to Eternity” ruszała w USA i nikt nawet jeszcze nie myślał, że w Polsce nagle masowo zaczną wychodzić komiksy od Image Comics, praktycznie z miejsca została ona wpisana przeze mnie na listę zakupów i w 2017 roku nawet zdarzyło mi się na blogu zrecenzować pierwszy tom, lecz kolejnych dwóch już nie opisałem. I tak oto przenosimy się do roku 2020, gdy wydawnictwo Mucha Comics opublikowało tytuł ten w naszym kraju. Tytuł lekko zmodyfikowano (wrócę do tego), zaś ”Droga ku wieczności” pojawiła się u nas dodatkowo w wersji dwóch tomów w jednym tomie. Oznacza to, że moja wcześniejsza recka obejmowała raptem połowę tego, co ukazało się w Polsce. Czas zatem na nowy tekst z niekoniecznie nowymi przemyśleniami ;)

piątek, 10 kwietnia 2020

Mucha Comics zapowiada kolejną pozycję z Image na kwiecień!

Tymczasem takie rzeczy od wydawnictwa Mucha Comics. Dość niespodziewanie zapowiedziało ono jeszcze jeden komiks z Image na kwiecień. Będzie to "Droga ku Wieczności", który to możecie kojarzyć pod oryginalnym tytułem "Seven to Eternity". Opis i przykładowe strony znajdziecie naturalnie w dalszej części posta.

poniedziałek, 16 marca 2020

Fear Agent #2 (Rick Remender/Tony Moore, Jerome Opena i Kieron Dwyer)

Długo przyszło nam czekać na komiks będący głównym bohaterem niniejszego tekstu. Ale wreszcie się udało i możemy powiedzieć, że znamy już 2/3 opowieści o Heathu Houstonie (tak, ta edycja cyklu ma łącznie cztery tomy, lecz ostatni z nich to historie poboczne). Co tym razem zaoferowali nam twórcy i czy warto sięgać po tę pozycję? Na te pytania postaram się odpowiedzieć oczywiście w dalszej części tego tekstu.

poniedziałek, 5 sierpnia 2019

Kolejne okładki do "Spawn #300" ujawnione. Plus zajawka ze środka komiksu.

Ujawnione zostały kolejne warianty okładkowe do trzysetnego numeru serii "Spawn". Nie ukrywam, że i ja ostatecznie się skusiłem na owy zeszyt oraz zamówiłem sobie niedawno na ATOM Comics pozycję oznaczoną jako "JUN190015 | SPAWN #300 CVR B B&W MCFARLANE". Tymczasem sprawdźmy, co zostało nam pokazane.

niedziela, 14 kwietnia 2019

Fear Agent #1 (Rick Remender/Tony Moore & Jerome Opena)

Przez jakiś czas zastanawiałem się nad tym, czy takie pozycje jak ”Criminal” oraz ”Fear Agent” recenzować na tym blogu. Wszak nie są to komiksy wydane stricte przez Image Comics, a jedynie przez nie wznowione, zaś w przypadku pierwszego z wymienionych nawet i kontynuowane. Ostatecznie dałem się przekonać w momencie, gdy w łapska wpadł mi potężny i przy tym cholernie tani tom od Non Stop Comics, z którego z dwóch miejsc uśmiechało się do mnie logo mojego ulubionego wydawcy z USA. Do tego paru spośród moich ulubionych autorów w środku komiksu, no i kurde, jak tu nie chcieć napisać o premierowej odsłonie serii ”Fear Agent”. Cyklu, który jednak nie odkrył jeszcze przed nami wszystkiego tego, co w nim najlepsze.

poniedziałek, 6 marca 2017

Seven to Eternity vol. 1: The God of Whispers (Rick Remender/Jerome Opena/Matt Hollingsworth)

Niezbyt często wypowiadam się w dobrym tonie o komiksach wydawnictwa Marvel Comics, a tym razem tak właśnie zrobię. Z duetem Rick Remender/Jerome Opena pierwszy raz do czynienia miałem przy okazji ich krótkiej przygody z jedną z licznych serii z Punisherem. Nieco później, obaj otrzymali angaż przy cyklu ”Uncanny X-Force”, które również serdecznie polecam. Zwłaszcza, że lada chwila tytuł ten pojawi się w naszym kraju dzięki wydawnictwu Mucha Comics. Jednak twórcy ci prawdziwie zauroczyli mnie dopiero w momencie, gdy zdecydowałem się sięgnąć po ”Fear Agent”. Tam Opena co prawda zilustrował mniej zeszytów niż Tony Moore, ale to właśnie jego prace najmocniej wbiły mi się w pamięć. Gdy więc pojawiła tylko się zapowiedź startu ”Seven to Eternity”, nawet się nie zastanawiałem. Serio, nie czytałem opisu, zawierzyłem duetowi twórców. Dziś w kilku zdaniach opowiem, czy żałuję tej decyzji.

czwartek, 22 września 2016

Remender i Opena o "Seven to Eternity"

Twórcy fenomenalnego "Fear Agenta", bardzo udanego "Uncanny X-Force" oraz równie mile wspominanego przeze mnie i chyba nieco zapomnianego runu w serii "Punisher" długo kazali na siebie czekać. Ale w końcu i oni postanowili zakotwiczyć na jakiś czas w Image, gdzie Rick Remender i Jerome Opena tworzyć będą serię "Seven to Eternity". Ta zapowiada się całkiem smakowicie.
Adam Osidis to umierający, upadły rycerz. Całe życie spędził on na walce z tajemniczym God of Whispers i chce się upewnić, że przed końcem swojego życia uda mu się raz na zawsze pozbyć tego zagrożenia ze świata. W tym celu chce dołączyć do swojej drużyny najpotężniejszych magów, lecz ich tożsamości mocno go zadziwią.

Remender podkreśla, że chociaż można było odnieść takie wrażenie, "Seven to Eternity" jest komiksem fantasy, bez żadnego zacięcia science-fiction. Już na okładce pierwszego numeru widzimy kilka istotnych postaci. Oprócz Adama są tam także jego ojciec i córka, a także sam God of Whispers oraz Piper - jego najlepszy sługa i bezwzględny morderca.

Magia w komiksie opiera się na kilku prostych zasadach. Korzystać z niej mogą tylko wybrańcy i każdy z nich może otrzymać inny dar. Adam potrafi rozmawiać ze zmarłymi i otrzymywać od nich drobne błogosławieństwa, niezwykle istotne w walce. Za przydział magii odpowiedzialne są istoty nazywające się Mosak, z którymi Adam nie potrafi się spokojnie porozumiewać. W jego przypadku utrzymanie zdolności magii to ciągła walka i niechętne sojusze oraz kompromisy z Mosak.

Świat przedstawiony na łamach "Seven to Eternity" nie jest nawet w jednym procencie tak skomplikowany jak chociażby "Gra o Tron". Oczywiście poznamy wiele rozmaitych lokalizacji i postaci, lecz Remender z uśmiechem dodaje, że pisze historię jednego człowieka, a nie osiemnastu ważnych rodów.

Tytułowa siódemka zostanie ujawniona w trzecim numerze.

"Seven to Eternity #1" dostępne jest w sprzedaży od wczoraj.

Źródło: Newsarama