Pokazywanie postów oznaczonych etykietą antonio fabela. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą antonio fabela. Pokaż wszystkie posty

środa, 26 lutego 2020

Skyward vol. 3: Fix the World (Joe Henderson/Lee Garbett/Antonio Fabela)

I tak to się powinno robić możliwie jak najczęściej. ”Skyward” to seria, którą znany z serialu ”Lucifer” scenarzysta Joe Henderson zaplanował na piętnaście zeszytów. Te ukazywały się regularnie i bez opóźnień, dzięki czemu w niecałe dwa lata otrzymaliśmy do rąk własnych całą opowieść o świecie, w którym nagle grawitacja znacząco zmniejszyła swoją siłę oddziaływania. Jednakże czy zgodnie z podtytułem  finałowego tomu, świat został naprawiony?

poniedziałek, 26 sierpnia 2019

Skyward vol. 2: Here There Be Dragonflyes (Joe Henderson/Lee Garbett/Antonio Fabela)


O pierwszym tomie serii ”Skyward” wspominałem na blogu w marcu tego roku i wypowiedziałem się na jego temat całkiem pozytywnie. Minęło kilka miesięcy i ku mojemu zaskoczeniu, tytuł ten został nominowany do Eisnera w kategorii ’najlepsza nowa seria” i chociaż ostatecznie go nie zdobył, to jednak przez jakiś czas tkwiłem w pewnego rodzaju zawieszeniu. Bo skoro nominacja była, a pierwszy tom oceniłbym mniej więcej jako 4/6, to może przy drugim akcja się rozkręca? No i w końcu przyszedł ten dzień, w którym to sobie sprawdziłem. No i nadal uważam, że sama nominacja do Eisnera dla tej serii to jednak odrobinę za dużo.

niedziela, 17 marca 2019

Skyward vol. 1: My Low-G Life (Joe Henderson/Lee Garbett/Antonio Fabela)

Uważam, że chociaż w 2018 roku wydawnictwo Image Comics mogło poszczycić się kilkoma naprawdę mocnymi premierami (np. ”Gideon Falls” czy ”Isola”), to jednak było ich odczuwalnie mniej niż w latach wcześniejszych, nie wspominając nawet o złotym okresie z lat 2012-2014, gdy w Image raz za razem pojawiały się prawdziwe perły. Nie oznacza to jednak, iż czytelnicy nie mieli w czym wybierać, a niektóre serie stały/stoją na naprawdę wysokim poziomie. Tak jest właśnie ze ”Skyward”, o którym będę się wypowiadał dość ciepło w dalszej części tekstu, a jednak nie był to komiks, który umieściłem w blogowym zestawieniu najlepszych premier 2018 roku.