Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nick barber. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nick barber. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 lipca 2018

Ringside vol. 2: Work (Joe Keatinge/Nick Barber/Simon Gough)

W trakcie pisania opinii na temat trzeciego i zarazem finałowego tomu serii ”Ringside”, w pamięci świtały mi fragmenty tekstu poświęconego premierowej odsłonie tego tytułu, ale za nic nie umiałem sobie przypomnieć co pisałem o drugim zbiorze. Wyjaśnienie tej zagadki okazało się bardzo prozaiczne – trudno bowiem pamiętać chociażby urywki tekstu, którego się… nie napisało. Teraz zadanie to było nieco bardziej utrudnione. Oceniając ”Shoot” wspominałem o tym, że ”Work” było jedynym spośród trzech tomów, który przypadł mi do gustu. Jednak patrząc przez pryzmat tego, jakim rozczarowaniem okazał się dla mnie tom trzeci, trudno jest mi zachęcać Was do sięgnięcia po drugi. Dlatego też tego nie zrobię, zaś tekst ten poświęcę na zastanowienie się nad tym, co sprawiło, że dwójka jest naprawdę fajnym komiksem, zaś finał ssie na potęgę.

wtorek, 26 czerwca 2018

Ringside vol. 3: Shoot (Joe Keatinge/Nick Barber/Simon Gough)

”Ringside” było serią, co do której już po pierwszych zapowiedziach byłem podchodziłem z przekonaniem, że nie ma co nastawiać się na jakiś szczególnie długi komiks. Joe Keatinge jest scenarzystą bardzo porządnym, lecz jego nazwisko nie jest gwarancją sprzedaży na poziomie dziesiątek tysięcy kopii. Zaś sposób, w jaki chciał ugryźć tutaj popularny na całym świecie temat wrestlingu czy też raczej tego, co dzieje się wokół niego, sugerował niezbyt odkrywcze połączenie dramatu obyczajowego z kryminałem i minimalnym udziałem całej tej kolorowej otoczki, jaką charakteryzują się gale zapaśnicze. Zatem ośmielę się zaryzykować stwierdzenie, że nie brzmiało to szczególnie zachęcająco. Sprzedaż faktycznie nie dopisała i już od jakiegoś czasu było wiadome, że trzeci tom serii będzie zarazem jej finałem, a samo ”Ringside” zakończy się na piętnastu numerach. Jak to często ma miejsce w przypadku wydawnictwa Image, ich opublikowanie naznaczone było licznymi opóźnieniami i ostatecznie ”Shoot” pojawiło się cztery miesiące później, niż początkowo zakładano. Pierwszy tom tego cyklu średnio przypadł mi do gustu, lecz mimo to zdecydowałem się sięgnąć po drugi, który stał już na wyraźnie wyższym poziomie. Jak zaprezentował się finał?

wtorek, 5 lipca 2016

Ringside vol.1: Kayfabe (Joe Keatinge/Nick Barber)

Joe Keatinge przykuł uwagę fanów wydawnictwa Image Comics zaskakująco udanym odświeżeniem marki ”Glory” w ramach przeprowadzonej w 2012 roku rewitalizacji komiksów ze studia Extreme należącego do Roba Liefelda. Od tego czasu jego kariera scenarzysty nabrała rozpędu i co jakiś czas zapowiada on nowe projekty dla tego wydawnictwa. Zarówno ”Hell Yeah” jak i ”Shutter” zostały ciepło przyjęte przez czytelników, chociaż w przypadku tego pierwszego nie obyło się bez turbulencji podczas publikacji. Całkiem niedawno na sklepowych półkach pojawił się pierwszy tom najnowszego komiksu tego autora, a więc ”Ringside”. Tytułu skupiającego się na świecie wrestlingu po tym, jak gasną światła na wielkich galach.

niedziela, 12 czerwca 2016

Keatinge oraz Barber o pierwszym story-arcu w "Ringside"

Jakiś czas temu końca dobiegła pierwsza historia ukazana na łamach serii "Ringside", zaś w najbliższą środę ukaże się premierowe wydanie zbiorcze, na które notabene czekam z niecierpliwością. Twórcy komiksu porozmawiali z serwisem Comic Alliance, gdzie podsumowali swój dotychczasowy dorobek i nie tylko. Najważniejsze informacje znajdziecie poniżej.
Keatinge raz jeszcze podkreślił, że "Ringside" nie jest historią o wrestlerach czy o wrestlingu. W swoim scenariuszu skupia się on bardzo mocno na ludziach, którzy tworzą to wielkie widowisko. O ich codziennym życiu, sukcesach, dramatach czy wyrzeczeniach, jakich muszą się dopuścić.

Drugi story-arc ma być w zasadzie jeszcze bardziej spokojny od pierwszego. Historia skupi się mocniej na niezależnych organizacjach, które działają w cieniu największych koncernów. Keatinge dodał przy tym, że chociaż opierał się na paru biografiach, żaden z przedstawionych na łamach "Ringside" bohaterów nie jest w stu procentach wzorowany na kimś konkretnym.

Na łamach komiksu pojawia się kilka postaci o odmiennej orientacji seksualnej. Keatinge za punkt honoru postawił sobie portretować ich tak, jak każdego innego bohatera. Scenarzyście nie podoba się fakt, że w większości komiksów osoby LGBT prezentowane są wyłącznie jako te dobre i uważa to za niepokojącą anomalię. Na kartach "Ringside" tego nie ma.

Obaj twórcy postawili na stonowanie warstwy graficznej. Nie ma tu tak wielu barw, jakie widać na każdej gali wrestlingu. Mimo to, cieszy ich ciepłe przyjęcie "Ringside" wśród czytelników. Najprawdopodobniej pozwoli im ono przedstawić wszystkie zaplanowane historie. Drugi story-arc rozpocznie się już w lipcu.

Źródło: Comic Alliance

sobota, 26 września 2015

Gdy światła gasną - Joe Keatinge opowiada o "Ringside"

"Ringside" z każdą kolejną nową informacją na swój temat urasta w moich oczach na coraz ciekawszą pozycję. Joe Keatinge udzielił serwisowi Newsarama wywiadu na jej temat i po jego lekturze jestem już niemal pewien, że nie odpuszczę sobie wydania zbiorczego. Po "Shutter", które kompletnie nie przypadło mi do gustu, moja wiara w ogromne umiejętności tego scenarzysty znów wróciła na poprzedni poziom.
Chociaż "Ringside" było zapowiadane jako seria o wrestlingu i ogromnym biznesie, jaki kręci się wokół tego "sportu", Keatinge ogłosił iż pierwszy story-arc skupi się na osobie, która swoją karierę zawodniczą już zakończyła i skupia się na treningu nowych gwiazd gal. W przeciwieństwie jednak do głównego bohatera filmu "Zapaśnik", osoba ta nie będzie goniła za utracona sławą. Co więcej, jej życie po zakończeniu występów jest znacznie lepsze niż kiedykolwiek. Co zatem stanie się powodem, dla których wpadnie on w kłopoty? Tego niestety dowiemy się dopiero z lektury komiksu.

Czytając kolejne numery "Ringside" poznamy wiele prawdziwych informacji na temat działania biznesu, jaki kręci się wokół wrestlingu. Poznamy na przykład kulisy powstawania lub wybierania... piosenek, które towarzyszą zapaśnikom podczas prezentacji.

Nick Barber to debiutant na komiksowym rynku. Keatinge zaprosił go do współpracy po tym, jak pewnego dnia trafił na jego bloga i stwierdził, że styl tego rysownika-amatora bardzo mu się podoba. Scenarzysta jest absolutnie przekonany, że Barber zadomowi się na dłużej w komiksowym świecie, a kiedyś być może jego nazwisko pojawi się na najlepiej sprzedających się komiksach.

Naturalnie obaj panowie przedstawiają się jako fani wrestlingu, jednocześnie podkreślając, że znacznie bardziej wolą oglądać powtórki gal sprzed dwudziestu lat, niż te obecne.

Źródło: Newsarama

środa, 15 lipca 2015

Image Expo: Joe Keatinge tworzy komiks o wrestlerach i inne niedługie informacje

Nadrabiania wieści z Image Expo ciąg dalszy. Dziś biorę na tapetę trzy newsy, które nie doczekały się jak dotąd znacznego rozwinięcia, przynajmniej na stronach które odwiedzam ;) Wrzucam je wiec zbiorczo, zaś następne będą już pisane "normalnie".
Na pierwszy ogień idzie "Ringside" autorstwa Joe Keatinge'a oraz debiutanta Nicka Barbera, którego scenarzysta odkrył za pośrednictwem Internetu. Według wcześniejszych zapowiedzi, komiks ma opowiadać o kulisach wrestlerskich gal, które każdego tygodnia przyciągają tysiące fanów na trybuny i miliony przez telewizory. Ma być to opowieść mroczna i smutna, nie oparta na faktach lecz gorąco wspierana przez dobrego znajomego scenarzysty - byłego wrestlera Micka Foley'a. 

Logo serii stworzył Brandon Graham.
---------------------------------------------------------------------------------
Mark Millar już jakiś czas temu przebąkiwał nieśmiało o swoim kolejnym projekcie dla Image, który nosić miał tytuł "Huck". Nie było jednak wiadomo kto go zilustruje. Przynajmniej do niedawnej odsłony Image Expo, gdzie zaprezentowany został taki oto teaser:
Rafael Albuquerque to rysownik znany chociażby z ilustracji do "Amerykańskiego Wampira" od DC Vertigo, publikowanego obecnie w naszym kraju przez wydawnictwo Egmont (polecam!).

"Huck" opowiadać ma o małomiasteczkowym chłopaku, który wchodzi w posiadanie nadludzkich mocy i stara się je wykorzystywać dla dobra swojej małej społeczności. Z czasem jednak jego dobroć staje się dla niego samego sporym kłopotem.
---------------------------------------------------------------------------------
Na deser krótka zapowiedź noweli graficznej "Virgil". Historia zrodziła się w głowie Steve'a Orlando niedługo po obejrzeniu filmu "Django". Zastanowił się on co by było, gdyby Quentin Tarantino poszedł na całość i z głównego bohatera zrobił geja. "Virgil" skupić ma się właśnie na homoseksualiście pracującym dla policji na Jamajce. W pewnym momencie zostaje on oskarżony o rzeczy których nie zrobił i zmuszony jest uciekać przez całą wyspę oraz walczyć o swoje życie. Premiera komiksu w październiku.
---------------------------------------------------------------------------------
Żródła: KLIK, KLIK, KLIK