piątek, 27 listopada 2015

Co czeka nas w kolejnych numerach "Sagi"? (możliwe SPOILERY)

Po długiej, lecz z pewnością zasłużonej przerwie, na sklepowe półki powróciła z nowym numerem "Saga" Briana K. Vaughana oraz Fiony Staples. Stało się to okazją do udzielenia wywiadu serwisowi CBR, w którym duet twórców ujawnia kilka szczegółów dotyczących najbliższej przyszłości serii.
Trudno mówić, by oboje twórcy odpoczywali podczas wakacji. Vaughan tworzy obecnie tylko w Image Comics trzy tytuły, zaś Staples narysowała trzy numery nowej serii "Archie" oraz wzięła udział w jeszcze jednym, komiksowym projekcie.

Pod koniec ostatniego story-arcu widzieliśmy małą Hazel już w wieku przedszkolnym i będzie to jeden z ważniejszych aspektów nowych numerów serii. "Saga", która to nieustannie lawiruje pomiędzy byciem komiksem akcji, a spokojną historią rodzinną, tym razem ma wykonać mocniejszy skręt w tym drugim kierunku. Hazel zacznie rozumieć to, dlaczego jest tak specjalnym dzieckiem.

Vaughan zaczął pisać "Sagę" w momencie narodzin swojego dziecka i do dziś jest ono dla niego inspiracją przy pisaniu kolejnych etapów rozwoju Hazel. Scenarzysta ma nadzieję, że każdy rodzic sięgający po jego komiks, odnajdzie w nim wiele sytuacji, których sam był świadkiem.

Jak zdradzają twórcy, każdy krok fabuły jest rozpisany na wiele numerów do przodu. Czasem jednak dzieje się coś, co powoduje zmianę skryptu. Główna winowajczynią jest tu wtedy Staples. Artystka ujawniła, że postać Gusa miała być w serii dosłownie na kilku stronach, lecz podobno tworząc jego design sprawiła, że Vaughan uznał, iż ktoś tak uroczy powinien zostać w obsadzie dłużej. Jak zapewniają twórcy, w najnowszym story-arcu nie planują żadnych zmian i czytelnicy mogą spodziewać się tego, iż praktycznie każda postać z głównej obsady przeżyje coś dużego. Albo nie przeżyje wcale, jak tajemniczo dodają.

Źródło: CBR

Kup sobie Lying Cata!!!

Czy są tu wielbiciele "Sagi"? No pewnie że są! Czy są tu fani tego komiksu z nadmiarem gotówki? No, tu może być już pewien problem. Niemniej śpieszę poinformować, że ruszył preorder na statuetkę przedstawiającą nieoficjalną maskotkę bloga Image Comics Journal. Chodzi oczywiście o Lying Cata. Tylko dziś, z okazji Black Friday,  możecie zamawiać wspomnianą figurkę za 75$. Dokładnie rzecz ujmując, w TYM MIEJSCU. Skusi się ktoś?

Niestety, jak dotąd podziwiać możemy tylko trójwymiarowy model wspomnianej statuetki. Wygląda on tak:
Źródło: Skybound shop

czwartek, 26 listopada 2015

Ruszył lutowy preorder na ATOM Comics

Dokładnie dziś ruszył kolejny preorder na stronie ATOM Comics. Możecie zapoznać się z nim klikając TUTAJ. Czas więc także i na moje polecanki. Mam nadzieję, że chłopcy z Krakowa mi to wybaczą, ale chociaż starałem się jak moglem, nie umiałem doszukać się w lutowej ofercie Image zbyt wielu godnych reklamy pozycji. Ostatecznie wybrałem osiem pozycji, chociaż i tak jedną z nich dorzuciłem nieco na siłę.

Co prawda, z powodów budżetowych, tę pozycję muszę przerzucić do koszyka o nazwie "może kiedyś", to jednak moim zdaniem zdecydowanie najbardziej godna uwagi rzeczą z najnowszego preordera jest "Image Giant Sized Artist's Proof: Tokyo Ghost #1-2". Spośród wszystkich wydanych jak dotąd komiksów w tym formacie, to właśnie ten wydaje się być zdecydowanie najbardziej wart Waszych pieniędzy. Zwłaszcza, że liczyć będzie 56 stron i kosztować tyle samo, co niemal dwa razy cieńsze wersje "Black Science #1" oraz "The Walking Dead #1".

Luty to dla mnie przede wszystkim bardzo ciekawe pozycje zeszytowe. Obie nowości, chociaż może nie są to tytuły szumnie zapowiadane, wydają się by bardzo ciekawe. "Mirror #1" to kolejna seria osadzona w uniwersum "8House", a ponieważ jak dotąd projekt ten mogę tylko chwalić, nie mam wątpliwości, że i ten tytuł stać będzie na odpowiednim poziomie. Z kolei "Snowfall" to nowy tytuł duetu odpowiedzialnego ze bardzo przyzwoitą oraz dość nieoczywistą serię "Great Pacific". Opis sugeruje, że znów otrzymamy mieszankę sensacji oraz polityki, więc wydaje się, że warto czekać.

Luty jest miesiącem kilku powrotów i chciałbym zwrócić Waszą uwagę na jeden z nich: "Bitch Planet". Jeden z najciekawszych debiutów tego roku powraca z nowym story-arciem i zdecydowanie zachęcam do sięgnięcia po niego.

Wśród wydań zbiorczych pojawią się trzy pozycje, którymi moim zdaniem warto się zainteresować. Przede wszystkim - ostatni już niestety tom "The Fade Out" duetu Ed Brubaker/Sean Phillips. Szkoda, że tytuł ten dobiega już końca, ale z drugiej stron, wkrótce powinniśmy otrzymać zapowiedzi nowego projektu tej dwójki.

Inne warte uwagi wydania zbiorcze, to moim zdaniem dłuuuuuuuugo wyczekiwany, trzeci tom serii "Phonogram". Kolejnym zaś jest druga odsłona coraz ciekawszej serii "They're Not Like Us". Eric Stephenson nadal w wyśmienitej formie. Na koniec zaś wspomnę o rzeczy, którą polecam niechętnie. "Nailbiter" nie jest serią, która w jakikolwiek sposób zdobyła moje serce. Ale jestem fanem sporej ilości dodatków, a TO WYDANIE posiadać będzie ich multum. Wiem, że są osoby, którym tytuł ten się podoba, więc nie wątpię, że znajdzie się na ich liście zakupów. A co z resztą?

Na dziś to tyle, bierzcie i kupujcie z tego wszyscy :)

Mucha Comics zapowiada pierwszy tom "Bękartów z Południa"

Oto oficjalny opis pierwszego tomu "Bękartów z Południa", który ukazał się na Facebookowym profilu wydawnictwa Mucha Comics.

Oficjalny koniec Allboomowych Pogaduch Komiksowych

Te parę osób, które mogła interesować ta informacja, pewnie już podejrzewało taki obrót spraw. No cóż, najwyższa pora oficjalnie to przyznać - ze względu na to, że zarówno ja, jak i drugi organizator odbywających się w Katowickiej Klubokawiarni Allboom pogaduch komiksowych, mamy ostatnio ogromny problem z czymś takim jak czas wolny, bardzo trudne jest ustalenie jakiegokolwiek terminu kolejnej edycji. Jak wiecie, poprzednia odbyła się pod koniec września i od tego czasu nie umiem znaleźć wolnego weekendu. Postanowiłem więc z dużym smutkiem zakończyć ten cykl i przy okazji bardzo podziękować każdej osobie, która chociaż raz pojawiła się na miejscu. Każde ze spotkań wspominam bardzo sympatycznie.

Stelka - oczywiście nie oznacza to, że zapomniałem o moich "Lovelessach", które Ci pożyczyłem ;)

Image wydaje - 25.11.2015

Wczorajszy dzień przyniósł premiery wielu komiksów z wydawnictwa Image. Wśród nich jeden bardzo wyczekiwany powrót oraz jeden bardzo smutny koniec. Pełna lista komiksów (niektóre także z dodanymi previewsami) znajduje się poniżej.
Black Magick #2 (Cover A Nicola Scott), $3.99
Black Magick #2 (Cover B Tristan Jones), $3.99

Chew #52, $3.50
Dead@17 The Complete Collection HC, $49.99
Fade Out #11, $3.50
Fuse #16, $3.99
Invisible Republic #7, $2.99
J. Scott Campbell Time Capsule HC, $49.99
J. Scott Campbell Time Capsule HC (Limited Signed & Numbered Edition), $75.00
Jupiter's Circle Volume 2 #1 (Cover A Bill Sienkiewicz), $3.50
Jupiter's Circle Volume 2 #1 (Cover B Frank Quitely), $3.50

Kaptara #5, $3.50
Outcast By Kirkman And Azaceta #13, $2.99
Postal #8 (Cover A Linda Sejic), $3.99
Postal #8 (Cover B Isaac Goodhart), $3.99

Ringside #1, $3.99
Rumble #9, $3.50
Saga #31, $2.99
Sons Of The Devil Volume 1 TP (Cover A Toni Infante), $9.99
Spawn #258, $2.99
Spawn Resurrection Volume 1 TP, $9.99
Spread Volume 2 The Children's Crusade TP, $14.99
Switch #2 (Cover A Stjepan Sejic), $3.99
Switch #2 (Cover B Linda Sejic), $3.99
Switch #2 (Cover C Stjepan Sejic), AR
Witchblade #185 (Cover A Michael Turner), $5.99
Witchblade #185 (Cover B Keu Cha), $5.99
Witchblade #185 (Cover C Stjepan Sejic), AR

Źródła: Comiclist, CBR

wtorek, 24 listopada 2015

Copperhead vol. 2 (Jay Faerber/Scott Godlewski)

Mam wiele wad, wiecie o tym. Do tego zestawu dorzucę jeszcze to, że momentami wychodzi ze mnie komiksowy pseudo-pedant. Drugi tom cyklu ”Copperhead”, który jest przedmiotem dzisiejszego tekstu, już na wstępie zrobił sporo, bym odpowiednio podenerwowany siadał do pisania. Czy jednak wpłynęło to znacząco na mój osąd? No cóż, tego dowiecie się klikając w rozwinięcie posta.

John Layman o ostatniej prostej serii "Chew"

U nas co prawda ukazał się dopiero trzeci tom, ale w USA seria "Chew" zmierza już ku swojemu końcowi. Ukazał się już 51 zeszyt tej niesamowitej historii, tym samym rozpoczynając przedostatni story-arc. Serwis Comic Alliance postanowił z tej okazji porozmawiać z Johnem Laymanem. Co zdradził twórca?
John Layman stwierdził, że od początku planował "Chew" na 60 numerów. Co prawda zdawał sobie sprawę z tego, że wiele czynników mogło spowodować, iż tytuł nie utrzyma się tak długo na rynku, lecz postanowił zaryzykować. Dlaczego akurat tyle odsłon? Otóż większość ulubionych serii Laymana zakończono właśnie w okolicach 50-60 numeru (za przykład podał "Transmetropolitan", "Preacher" oraz "Scalped" - wszystkie z DC Vertigo) i twórca uznał, że jest to idealna ilość "czasu antenowego", jaką potrzebuje do opowiedzenia pełnej historii.

Ta jednak zmieniała się z czasem. Początkowo w "Chew" nie było tak dużych planów dla postaci Poyo - który to miał być tylko kolejnym elementem humorystycznym - oraz Toni Chu, siostry głównego bohatera. Pozytywny odbiór tej dwójki sprawił, że Layman musiał przebudowywać swoją fabułę. Layman przyznał ponadto, że Poyo jest w jakiś sposób inspirowany pewną postacią ze "Stray Bullets" Davida Laphama.

Innym źródłem inspiracji dla Laymana był "Cerebus" Dave'a Sima. Polecam - genialny komiks :)

Zaplanowanym od samego początku posunięciem było umieszczanie w kolejnych numerach "Chew" bardzo podobnych do siebie kadrów, jak na przykład TEN oraz TEN. W ten sposób Layman chciał stworzyć coś na tyle unikalnego, by od razu kojarzyło się z serią "Chew". Patrząc na to, że zostało to dostrzeżone, zadanie można uznać za wykonane.

Chociaż "Chew" jest serią przede wszystkim humorystyczną, twórca nie ma problemów z umieszczeniem w nim także elementów dramatycznych (tu bez spoilerów, kupujcie wydania Muchy, to się dowiecie). Layman więcej czasu przy tworzeniu scenariuszy spędza przy pracy nad danymi postaciami, nie na wymyślaniu żartów. Te przychodzą mu naturalnie, a priorytetem jest, by nie zdominowały całości.

W najbliższej przyszłości pojawić mają się jeszcze dwa wydania specjalne z udziałem Poyo. Dla Laymana i Guillory'ego "Chew" jest zdecydowanie najdłuższym projektem w karierze i wygląda na to, że po zakończeniu tej serii, jeszcze przez długi czas obaj nie zajmą się czymś równie ambitnym. Panowie nie mają niestety planów na kontynuowanie współpracy przy jakimś nowym komiksie.

Źródło: Comic Alliance

Linkowisko, edycja poranna

I znowu doszperałem się do kilku nowych tekstów dotyczących komiksów Image wydanych w Polsce. Zgodnie z oczekiwaniami, coraz więcej pisze się o trzecim tomie cyklu "Chew", ale jak zaraz zobaczycie, nie tylko ten tytuł znalazł się w orbicie zainteresowań recenzentów.
Ostatnio udało mi się dotrzeć do następujących recenzji:
  • Wspomnianego już trzeciego tomu "Chew", które ukazały się na dwóch portalach: Dzika Banda oraz Paradoks
  • Esencja z kolei wzięła na tapetę najnowszą odsłonę "Żywych Trupów".
  • Tymczasem serwis Czas na Komiks zrecenzował trzecią odsłonę "Fatale".
Możecie śmiało przypuszczać, że już wkrótce "Linkowisko" powróci z kolejną odsłoną.

niedziela, 22 listopada 2015

Planeta Komiksów wyda "Black Kiss". Ale nie to z Image ;)

Planeta Komiksów to nowe wydawnictwo, które założone zostało przez Karola Żaczka - właściciela sklepu Geek Zone w Warszawie. Już wkrótce zadebiutuje ono na naszym rynku pierwszym tomem cyklu "The Shadow", zaś w planach ma już kilka innych komiksów. Jednym z nich jest "Black Kiss" Howarda Chaykina.
Jak w wywiadzie udzielonym dla serwisu Czas na Komiks mówi sam Karol: "Black Kiss, czyli przegenialny czarny kryminał, z dużą ilością twardej erotyki. Wyobraźcie sobie klimat z Sin City w którym sceny erotyczne nie są zostawione domysłom. Black Kiss jest bardzo renomowaną pozycją, wysoko ocenianą i świetnie opowiedzianą historią młodej blond piękności, która lubi używać życia. Cudeńko. Terminów niestety nie mogę teraz podać, luty prawdopodobnie."

Wygląda na to, że otrzymamy zremasterowaną edycję z wydawnictwa Dynamite. Skoro to nie Image, to dlaczego więc wspominam o tej pozycji? Otóż historia przedstawiona w tym tomie doczekała się kontynuacji już charakterystycznym dużym I. "Black Kiss II" było niestety w mojej ocenie komiksem wyjątkowo słabym. Na tyle, że po wydanie świąteczne, które ukazało się w... czerwcu zeszłego roku, już nawet nie sięgnąłem. Czytałem jednak zapowiedziany wyżej oryginał i mogę śmiało go zarekomendować.

Wspomniany wywiad możecie w całości przeczytać TUTAJ.