Pokazywanie postów oznaczonych etykietą goran parlov. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą goran parlov. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 grudnia 2018

Starlight: Gwiezdny Blask (Mark Millar/Goran Parlov/Ive Svorcina)

Czekałem, czekałem i się doczekałem. ”Starlight: Gwiezdny Blask” to zdecydowanie była jedna z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie premier tego roku. Nie, nie jestem nietrzeźwy – autentycznie jarałem się faktem tego, że na naszym rynku pojawi się kolejny tytuł autorstwa mojego ”ulubieńca”, czyli Marka Millara. Pamiętam jak kilka lat temu rozmawiałem podczas kolejnej edycji MFKiG z przedstawicielem wydawnictwa Taurus Media, które wówczas nie cierpiało z powodu totalnych kłopotów w kontaktach biznesowych z Image Comics i dowiedziałem się tam, że tytuł ten jest mocno brany pod uwagę przy budowaniu planów na kolejny rok wydawniczy. Wówczas nic z tego niestety nie wyszło, ale co się odwlecze… Mamy grudzień 2018 i od kilku dni jestem już w posiadaniu tego tomu. chociaż do komiksu tego nie wracałem od paru lat, cieszę się iż mogę donieść, że moje uczucia względem niego zupełnie się nie zmieniły.

czwartek, 15 listopada 2018

"Starlight: Gwiezdny Blask" w listopadzie od Mucha Comics

Na tę zapowiedź autentycznie czekałem i to pomimo tego, że mamy do czynienia z komiksem Marka Millara. "Starlight: Gwiezdny Blask" jeszcze w listopadzie pokaże się na sklepowych półkach, więc szykujcie swoje ciężko zarobione pieniądze, bo tym razem autentycznie warto.

niedziela, 9 marca 2014

Millar o kolejnych numerach "Starlight"

W minioną środę do sklepów komiksowych na terenie USA trafił nie tylko potężnie opóźniony czwarty zeszyt "Jupiter's Legacy" Marka Millara, ale także, a może i przede wszystkim, pierwszy numer "Starlight" tego samego autora. Scenarzysta nie ustaje w promocji tego drugiego tytułu i całkiem niedawno ogłosił nowe, całkiem interesujące wieści na jego temat.
Najważniejszą informacją okazało się nakłonienie Travisa Charesta do stworzenia jednego z wariantów okładki do "Starlight #4". Artysta ten był bardzo popularny w latach 90-tych ubiegłego stulecia, gdy pracował nad serią "WildC.A.T.S.", a następnie nad nie mniej popularnym runem w serii "Star Wars" dla wydawnictwa Dark Horse. Po nim, dość niespodziewanie, wycofał się z przemysłu komiksowego. Dla Millara zrobił jednak wyjątek. Jego okładkę możecie zobaczyć TUTAJ.

Millar zdradził ponadto, że drugi numer "Starlight" będzie mieszanką kosmicznych wojaży z historią obyczajową. Scenarzysta uważa, że grzebanie w przeszłości głównego bohatera mogłoby być interesujące, ale postanowił iż ciekawiej będzie, gdy czytelnicy nie dowiedzą się niczego z dawnych losów Duke'a. Millar podkreśla jednak, że bardzo ważny jest powtarzany przez głównego bohatera serii "Starlight" oklepany frazes, mówiący iż jest on zmęczony.

Mark Millar szybko sprzedał prawa do ekranizacji "Starlight" studiu 20th Century Fox, z którym od lat ma dobre stosunki. Twórca podkreśla, że dodatkową zaletą tego, iż jego komiks wydawany jest przez Image jest fakt, że ma totalną kontrolę nad tym, w jakim kierunku idą prace nad tym projektem. Co prawda "Kick-Ass" również był komiksem autorskim, ale specyficzna umowa z Marvelem nie pozwalała mu na pełną swobodę przy decydowaniu o tym, w jakim kierunku pójdzie filmowa odsłona tego tytułu.

Raz jeszcze podkreślone zostało, że Millar na razie nie planuje żadnych bliskich crossoverów między tworzonymi przez siebie seriami. Jak to ujął twórca, "niewykluczone są małe ciekawostki wskazujące na jedność uniwersum, ale w ciągu najbliższych pięciu lat nie ma co liczyć na pojedynek Hit-Girl z Nemesisem na tle katastrofy statku kosmicznego znanego ze Starlight".

czwartek, 13 lutego 2014

Millar ponownie o "Starlight"

Mark Millar nie ustaje w promowaniu swojego nowego projektu dla Image Comics i co rusz opowiada o nim na kolejnych serwisach komiksowych. Z taką promocją "Starlight" ma szansę pobić wynik sprzedaży pierwszego zeszytu "Jupiter's Legacy" i złośliwie od siebie dodam, że mam nadzieję iż nie skończy z równie dużymi opóźnieniami, które obecnie wynoszą już siedem miesięcy i wciąż rosną. Co tym razem ciekawego powiedział Millar? Przekonajmy się.
Konferencja prasowa niestety nie przyniosła zbyt wielu nowych informacji, pojawiło się za to sporo grafik promujących tytuł, w tym także parę stronic z pierwszego numeru. Możecie je obejrzeć klikając TUTAJ. Jako ciekawostkę należy dodać, że pierwszy zeszyt "Starlight" ukazać ma się w ten sam dzień co czwarty numer wspomnianego już komiksu rysowanego przez Franka Quitely'ego. Pożyjemy, zobaczymy...

Millar wcześniej przyznawał się, że "Starlight" stanowić ma jego hołd dla gatunku science-fiction, a zwłaszcza dla seriali z tego gatunku. Nie przyznał się jednak o jakie konkretnie tytuły mu chodzi. Zdradził za to, dlaczego to Goran Parlov został rysownikiem serii. Artysta posiada specyficzny, europejski styl rysowania, podobny nieco do niesamowitego Moebiusa. Gdy Parlov wyraził chęć uczestniczenia w powstawaniu "Starlight", praktycznie od razu podpisał umowę.

Seria ta skierowana będzie do czytelników w dowolnym wieku, co ma nieco odróżniać "Starlight" od innych autorskich projektów Millara, które z reguły oznaczane były jako pozycje dla dojrzałego odbiorcy. Scenarzysta raz jeszcze podkreślił, że tytuł ten otwiera drzwi do jednego, wspólnego Millarworldu i czytelnik na pewno zauważy pewne odniesienia do innych komiksów twórcy. Uważa on jednak, że największą bolączką uniwersów komiksowych jest fakt, że pracuje nad nimi zbyt wielu twórców. Dlatego wszystkie komiksy wliczające się do Millarworldu pisane będą przez jedną osobę - jego samego.

Jak sądzicie, czy te ambitne plany nie przerosną Marka Millara?

środa, 4 grudnia 2013

Ekspansja Millarworld w Image


Czy Mark Millar zaczyna przenosić się z Marvela do wydawnictwa Image? Na to wygląda, ponieważ właśnie pojawiła się zapowiedź jego trzeciego już projektu dla tego wydawnictwa. Po niewątpliwym sukcesie „Jupiter’s Legacy” i zapowiedzi „MPH” (debiut prawdopodobnie w maju), teraz do tego grona dochodzi „Starlight”. 
Sześcioczęściowa miniseria zadebiutować ma w marcu przyszłego roku i opowiadać o wielkim superbohaterze, który po wielu latach kosmicznych wojaży wraca na Ziemię by w spokoju dożyć emerytury. Niespodziewanie, 35 lat później raz jeszcze będzie musiał on wyruszyć na misję i zawalczyć o przyszłość wszechświata. 

Tak wygląda zarys fabuły miniserii. Dziś wiemy jeszcze tyle, iż za rysunki odpowiedzialny będzie znany z „Punisher (MAX)” Goran Parlov, a „Starlight” ma dziać się w tym samym uniwersum co „MPH”. Niedługo po zapowiedzi tego tytułu pojawiły się głosy mówiące o braku oryginalności w koncepcji postaci i samej historii. Za mniej więcej trzy miesiące dowiemy się, ile z tych oskarżeń okazało się nie mieć żadnego pokrycia w rzeczywistości.