Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ed brisson. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ed brisson. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 stycznia 2016

Comeback vol. 1 (Ed Brisson/Michael Walsh)

Ile potraficie wymienić z pamięci komiksów o podróży w czasie? Ja spróbowałem i wyszło mi ich kilkanaście, a z pewnością pominąłem coś, co nawet mam w swoich zbiorach. Temat ten był, jest i jeszcze długo będzie eksploatowany na wszelkie możliwe sposoby, co wynika z faktu, że jest dość wdzięczny, daje naprawdę spore możliwości popisu. Nic więc dziwnego, że twórcy nie unikają kwestii, a ja oczywiście... nie jestem jej wielkim fanem. Temat podróży w czasie jest pod jednym względem bardzo niewdzięczny – łatwo się w nim pogubić. Dlatego też, gdy na ubiegłorocznym MFKiG zauważyłem, że za stosunkowo niewielkie pieniądze mogę nabyć ”Comeback”, trochę się wahałem. Ostatecznie jednak nazwisko Eda Brissona zadecydowało, wszak z jego licznych prac dla Image Comics tylko jeden nie przypadł mi do gustu i było to ”Sheltered”. Czy dziś omawiany komiks dołączy do wspomnianego tytułu?

czwartek, 3 grudnia 2015

Ed Brisson o swoim najnowszym komiksie

Ed Brisson to twórca, na którego dzieła z reguły zwracam mocniejszą uwagę. Nie inaczej jest w przypadku "The Violent", który to komiks zapowiedziany został jako historia "skupiona na zdesperowanych ludziach, decydujących się na desperackie kroki, by wyjść z desperackiej sytuacji". Czy ujawnił coś więcej? Sprawdźmy sami.
Twórca określa "The Violent" jako siostrzany tytuł jego najsłynniejszego komiksu, jakim bez wątpienia jest "Murder Book". Brisson chce opowiadać o zwykłych ludziach, którzy postawieni zostali pod ścianą. Jak dotąd zaplanował pięć story-arców, z których każdy skupiać ma się na totalnie różnych osobach. Oznacza to, że "The Violent" bliżej będzie stylem wydawania do "Criminala".

Bohaterem pierwszej historii będzie niejaki Mason. Po odsiedzeniu rocznego wyroku, wychodzi on na wolność z zamiarem bycia prawdziwym ojcem dla swojej córki. Życie jednak weryfikuje jego plany w momencie, gdy odzywa się dawne uzależnienie od narkotyków. Równorzędną partnerką Masona ma być jego żona Becky, lecz Brisson nie ujawnił, jaki będzie miała udział w fabule.

Dla Brissona bardzo ważne jest, aby nie pozostawiać czytelnika z urwaną historią. "The Violent" jest jego pierwszym w karierze ongoingiem i twórca obiecał, że jeśli z jakiegoś powodu będzie musiał zweryfikować swoje plany dotyczące serii, na pewno nie zostawi czytelników z niedokończonymi wątkami.

Rodzice twórcy serii "The Violent" to policjant oraz pielęgniarka. Oboje dostarczają mu mnóstwa inspiracji do tworzenia kolejnych historii.

Źródło: Newsarama

czwartek, 14 maja 2015

Kolejne zakręcone superhero w ofercie Image Comics

Wczoraj do sprzedaży trafił pierwszy numer serii "The Mantle" autorstwa duetu Ed Brisson/Brian Level. Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że otrzymujemy kolejny zwykły komiks superbohaterski. Jednakże słowo "zwykły" nieco się gryzie z tym, co każdego tygodnia publikuje wydawnictwo Image. O czym więc jest ten tytuł? Sprawdźcie co do powiedzenia mieli twórcy.
Robbie to chłopak bez większych ambicji, a już na pewno nie jest on materiałem na superbohatera. Tymczasem to jego wybiera tajemnicze The Mantle na swojego kolejnego nosiciela. Teraz nastolatek przejmować będzie się nie tylko wrogami czyhającymi na niego na każdym zakręcie. Znacznie większym problemem okaże się pozbycie tajemniczych mocy, które nie przyniosły wiele dobrego każdemu z... 37 poprzednich nosicieli The Mantle.

Jednym z najważniejszych motywów w komiksie będzie postawienie Robbiego w sytuacji, w której będzie on w pełni świadomy tego, iż niedługo zapewne umrze. Ponadto Ed Brisson podkreśla, że "posiadanie mocy nie czyni z kogoś bohatera". Dlatego też "The Mantle" bardzo trudno nazwać komiksem typowo superbohaterskim. W dodatku, już w pierwszym numerze dzieje się coś, czego naprawdę trudno było oczekiwać po zapowiedziach i preview. Nie zdradzę co to, ale była moc ;)

"The Mantle" w założeniach jest serią kompletnie zwariowaną, chociaż dotyka poważnych tematów. Twórcy dali się trochę ponieść tworząc kostiumy, genezy i moce poszczególnych postaci, czasem sięgając nawet do wspomnień z dzieciństwa.

Komiks ten planowany jest jako seria ongoing. Twórcy mają mnóstwo planów wobec całego uniwersum, lecz naturalnie wszystko zależeć będzie od przyjęcia przez czytelników.

czwartek, 27 lutego 2014

Komiks oparty na internetowym żarcie

Wyobraźcie sobie następującą sytuację: budzicie się w samej bieliźnie na środku pola. Nie wiecie skąd się tam wzięliście, ponieważ w Waszej pamięci jest spora wyrwa. I na domiar złego, szybko okazuje się, że to dopiero początek kłopotów, ponieważ cała grupa ludzi coś od Ciebie chce i raczej nie są to przyjemne typki. Panie i panowie, oto "The Field".
Pomysł na tę miniserię zrodził się w głowie Eda Brissona w momencie, gdy któregoś dnia obudził się "zmęczony" po imprezie i ku swojemu zdumieniu odkrył, że jeden z jego kumpli napisał na Twitterze, iż scenarzysta został porwany. Brisson podchwycił żart i po jakimś czasie "odnalazł się" i opowiadał na wspomnianym portalu społecznościowym o swoim "porwaniu". Zanim ujawniono, że cała sprawa była jedynie żartem, sporo osób dało się nabrać. Część z opowieści o fikcyjnym porwaniu znalazła się teraz na łamach "The Field".

W komiksie Brisson zastąpił siebie osobą z zanikiem pamięci. Mężczyzna będzie ścigany przez gang poruszający się na klasycznych motorach oraz trzęsącego przestępczym półświatkiem byłego sprzedawcę Biblii. Ponadto, już w pierwszym numerze Brisson wplótł w fabułę scenę, którą sam przeżył łapiąc kiedyś autostop. Natrafił wówczas na katolika praktykującego tak bardzo, że przez całą drogę słuchali religijnego rocka i rozmawiali i wierze.

Całość według słów scenarzysty utrzymana ma być w lekko humorystycznym tonie, o co zadbał także rysownik Simon Roy. To nie pierwsza współpraca obu panów, lecz teraz artysta jest także zajęty tworzeniem na bieżąco rysunków do serii "Prophet". To wcale nie odbiło się na jakości "The Field", które po prostu powstawało nieco dłużej i zostanie opublikowane dopiero w momencie, gdy materiał na całość miniserii będzie już gotowy.

Powinno to nastąpić w kwietniu, ponieważ na ten miesiąc zapowiedziana jest premiera pierwszego numeru "The Field".

poniedziałek, 17 lutego 2014

Jak przetrwać w Safe Heaven?

Nie lubię tej serii od samego początku i po drugim numerze przestałem ją czytać. Blog ten jednak jest w zamierzeniu o każdym komiksie pochodzącym z Image Comics, dlatego dziś przyszło mi przełamać swoją niechęć i poświęcić całą notkę o "Sheltered" Eda Brissona. Ku mojemu niezadowoleniu tytuł ten notuje całkiem przyzwoite wyniki sprzedaży, przez co niedługo doczeka się już drugiej historii na swoich łamach. I właśnie to jest przyczyną udzielenia wywiadu serwisowi CBR.
Przypomnijmy, że "Sheltered" opowiada o grupie ludzi, którzy przekonani o zbliżającym się końcu świata zakładają obozowisko z dala od cywilizacji. Niespodziewanie ich dzieci postanawiają przejąć dowodzenie, przy okazji zabijając dorosłych. Na czele obozu staje niejaki Lucas, natomiast jego największą przeciwniczką okazuje się Victoria - jedyna osoba nie będąca przekonana co do tego, by świat wkrótce miał się skończyć.

Obecna populacja Safe Heaven wynosi około 20 osób i większość z nich czytelnicy mieli okazję już poznać. Część osób odegra większą rolę niż dotąd, a zacznie się to już od siódmego numeru "Sheltered", który rozpocznie drugi story-arc komiksu. Poszczególne grupki, sojusze oraz konflikty są już wyraźnie zaznaczone. Dużo czasu Brisson poświęci Lucasowi, który w ostatnich numerach stracił nieco kontrolę nad wydarzeniami w dowodzonym przez siebie Safe Heaven.  Chłopak wciąż ma bardzo konkretny plan, do którego realizacji będzie dążyć.

Nie licząc Victorii oraz Hailey, każdy z dzieciaków maczał palce przy zabiciu własnych rodziców. Scenarzysta chce zadać czytelnikowi pytanie: czy taka osoba zasługuje na miano pozytywnego bohatera? Zadawać je będą sobie wspomniane dwie dziewczyny, podczas prób przekonywania innych do tego, by dostrzegli szaleństwo Lucasa. W drugim story-arcu "Sheltered" powróci także Cliff, którego ostatnio widziano, gdy postanowił uciec z Safe Heaven.

Istnieje możliwość przeniesienia "Sheltered" na duży ekran. Jeśli sprawa ruszy z miejsca na poważnie, Brisson na pewno poinformuje o tym opinię publiczną.