Pokazywanie postów oznaczonych etykietą billy tan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą billy tan. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 czerwca 2017

Z archiwum Image #42

Niejednokrotnie powtarzałem przy różnych okazjach na blogu, że na początku istnienia wydawnictwa Image, praktycznie każdy kolejny komiks pojawiający się na sklepowych półkach z miejsca stawał się bestsellerem. Taka sytuacja doprowadzała do tego, że twórcy-założyciele, a przynajmniej ich część, szybko nabierała przekonania, że jest w stanie sprzedać każdy crap z ich nazwiskiem na okładce. Efektem była zafundowana przez WildStorm, Extreme Studios oraz Top Cow istna powódź tytułów, które negatywnie wyróżniały się nawet na tle tych tytułów, których jakość można poddawać w ogromną wątpliwość. Większość z nich szybko umierała, uderzając po kieszeni włodarzy wydawnictwa. Dzisiejsza odsłona ”Z archiwum Image” skupi się na tytule, którego pierwszy numer wpadł w moje ręce niedawno (dzięki, Joachim!), a jego lektura sprawiła, że śmiałem się do rozpuku z powodu nagromadzonych tu idiotyzmów. Panie i panowie, przed Wami kilka zdań na temat <jak sądzę> miniserii ”21” Marca Silvestriego i żywej legendy komiksowego rynku – Lena Weina.

poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Z archiwum Image #32

Jeśli sądziliście, że tylko w początkowych latach działalności wydawnictwa Image panowało powszechne, chociaż ciche przyzwolenie na kopiowanie pomysłów innych i nazywanie ich autorskimi, to jesteście w błędzie. Jeszcze w roku 1998 takich komiksów pojawiało się sporo, zaś studio Top Cow, bardziej lub mniej świadomie, przeszło same siebie. Pozwoliło bowiem na wydanie serii ”Spirit of the Tao”, którego autor przepisał na nowo... inny, pisany przez siebie tytuł z tego studia. I właściwie nie tylko się z tym nie krył, ale wręcz uczynił z tego znak rozpoznawczy.