Pokazywanie postów oznaczonych etykietą battlepug. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą battlepug. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 października 2019

Jedynki pod lupą #39

Czas na przyjrzenie się (połowie) premierowych tytułów z września. Dlaczego tylko tyle? Ano przekonacie się w rozwinięciu posta. Na początek jednak mała errata do poprzedniej odsłony tej rubryki - otóż jak słusznie zauważył jeden z czytelników, pominąłem zeszyt "Coffin Bound #1". Fakt, nieuwaga mnie dopadła i miałem zamiar nadrobić to dziś. Zapomniałem jednak, że mamy po drodze MFKiG w Łodzi, a po tym festiwalu na nadmiar gotówki liczyć nigdy nie można i każdy dolar jest na wagę złota. Dlatego też postanowiłem jednak nie wydawać tych (około) 15 złotych i bezczelnie przeznaczyć tę kwotę na takie głupoty jak jedzenie. Zawsze jednak możecie wspomnieć mi o tym komiksie w komentarzach i ewentualnie zachęcić, by jednak nadrobić tę zaległość.

Przejdźmy jednak do komiksów z września.

piątek, 12 lipca 2019

"Battlepug" powraca z serią ongoing.

"Battlepug" było początkowo webkomiksem autorstwa Mike'a Nortona ("Odrodzenie"). Popularność, jaką zdobył ten tytuł była jednak ogromna i koniec końców tytuł ten ukazał się drukiem, najpierw od Dark Horse, zaś niedawno - od Image. I to właśnie w tym drugim wydawnictwie wystartuje nowa seria ongoing, którą zapowiedziano na wrzesień.
Głównymi bohaterami komiksu są potężny wojownik i jednocześnie ostatni żywy przedstawiciel Kinmundian oraz jego wierny towarzysz Battlepug. Razem przemierzają rozległe krainy i wpadają w najróżniejsze kłopoty. Mike Norton wpadł na ten pomysł w czasach, gdy zajmował się przede wszystkim projektami na zlecenie Marvela i DC, a bardzo chciał zrealizować coś autorskiego. Spodobały mu się zasady rządzące publikowaniem w Internecie. Przykładowo, nie musiał przygotowywać okładki do komiksu, którego treści nawet nie znał albo dopiero rozpoczynał nad nim pracę. A także, że było to po prostu za darmo.

Zeszytowy "Battlepug" rozpoczyna się kilka lat po wydarzeniach przedstawionych w webkomiksie. Jego znajomość będzie przydatna, lecz nie niezbędna, ponieważ Norton ma zamiar początkowe numery serii zrealizować tak, by były maksymalnie przystępne dla nowego czytelnika. Kontynuacja ta dlatego ukazuje się na papierze, ponieważ mimo kilku udanych webkomiksów na koncie, twórca preferuje jednak papier. Przenosiny wersji drukowanej z wydawnictwa Dark Horse do Image nie są wynikiem żadnego konfliktu, po prostu twórca uznał, że ma taki kaprys.

Zapytany o planowaną ilość zeszytów, Mike Norton odpowiedział iż w sumie nie wie i zaapelował, by dać mu kilkaset numerów na zastanowienie się nad tym problemem. Nie wykluczył także, że w przyszłości pojawią się jakieś nieokreślone jeszcze spin-offy.

Źródło: Newsarama