Z moim ”ulubionym” twórcą, jakim bez
wątpienia jest Mark Millar, jest obecnie tak, że wydawnictwo Mucha Comics
publikuje jego komiksu z dość wysoką częstotliwością. Raptem miesiąc, lub
troszkę więcej, po publikacji ”The Magic
Order: Bractwo Magów”, który to komiks uważam za, delikatnie rzecz ujmując,
niemal stuprocentowo zły, pojawił się ”Kick-Ass:
Nowa”. No i cholera, był problem. Bo po wcześniej wspomnianym komiksie,
autentycznie chciałem się wyłamać od samemu sobie narzuconej reguły mówiącej,
że zrecenzuję totalnie każdy komiks Image, jaki wyszedł w Polsce od momentu
uruchomienia bloga. No ale nie wyszło i przygody nowej Kick-Ass jednak wpadły w
moje łapy. I w sumie dobrze się stało, ponieważ… dziś będę pisać o komiksie
Marka Millara stosunkowo pozytywnie. Aczkolwiek są drobne spoilery (zaznaczę w którym momencie) w dalszej części
tekstu, więc od razu o tym uprzedzam.
