Wyobraźcie sobie sytuację, w której
płacicie 75 złotych profesjonalnemu magikowi za wykonanie fenomenalnej sztuczki.
Ten przyjeżdża do Was do domu, bierze pieniądze, sra na środku dywanu i znika. Gratuluję,
właśnie dowiedzieliście się jakim uczuciem jest czytanie ”The Magic Order: Bractwo Magów” dla osoby, której po drodze nie
wypadł mózg z głowy. Być może raz czy dwa zdarzy mi się przekląć w dalszej
części tekstu, a już na pewno polecą tam dość mocne spoilery, ale zrobię co się da, by obrzydzić Wam
kupienie tego komiksu.
