UWAGA: Powyżej widzicie okładkę wydania zbiorczego (premiera w najbliższą środę). Poniższy tekst powstał jednak w oparciu o wydania zeszytowe.
Kto z Was
nie słyszał nigdy o pewnej niebanalnej, komiksowej postaci, jaką jest Scott
Pilgrim? Gdybym zadał to pytanie publicznie, zapewne nie zobaczyłbym lasu rąk.
A ile z Was miało okazję przeczytać komiks Bryana Lee O’Malley’a? No, tutaj
pewnie byłby z tym problem. Swego czasu wydawnictwo Kultura Gniewu
zapowiedziała wydanie go w Polsce, lecz w związku z tym, iż film na jego
podstawie nie wszedł do repertuaru polskich kin, a pozyskanie licencji okazało
się przedsięwzięciem bardzo kosztownym, ostatecznie nie doczekaliśmy się
rodzimej edycji. Ja jednak byłem bardzo ciekaw tego tytułu, który cieszy się
statusem komiksu kultowego i sięgnąłem po wydanie oryginalne. Pokochałem ten
komiks. Dlatego też decyzja o sięgnięciu po ”Snotgirl” była dla mnie
totalną formalnością.
