Pokazywanie postów oznaczonych etykietą matt smith. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą matt smith. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 grudnia 2017

Jezioro Ognia (Nathan Fairbairn/Matt Smith)


Po latach spędzonych przy amerykańskim komiksie, ze zdecydowanym naciskiem położonym na historie superbohaterskie, jako czytelnik zacząłem się zwyczajnie nudzić i szukać czegoś więcej. Nie opuściwszy całkowicie DC i Marvela, powoli rozpocząłem wertowanie ofert innych, mniejszych wydawców i jak samo istnienie tego bloga jasno daje do zrozumienia, najwięcej dobroci dla siebie znalazłem w wydawnictwie Image. Jednakże bardzo polubiłem pewien określony typ opowieści, który pojawia się w każdej firmie publikującej komiksy, tylko czasem trzeba jej głębiej poszukać. Chodzi mi o historie, której twórcy wymyślają konkretną konwencję, biorą do ręki wszystkie schematy z nią związane, a następnie rozpoczynają zabawę polegającą na całkowitym ich mieszaniu wedle uznania. Nathan Fairbairn oraz Matt Smith postanowili garściami czerpać w licznych historii o kosmicznych, morderczych drapieżnikach. Lecz nie kazali mierzyć im się z uzbrojonymi po zęby żołnierzami, a z rycerzami, których największym zmartwieniem dotąd była walka z heretykami.