Pokazywanie postów oznaczonych etykietą andy diggle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą andy diggle. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 grudnia 2018

Diggle i Vitti opowiadają o "Hardcore"

Generalnie można zaryzykować stwierdzenie, że studio Skybound od jakiegoś czasu nie stara się opchnąć nam totalnego szrotu jako czystego złota (ktoś pamięta jeszcze niesławne "Clone"?). Jednakże w przypadku zapowiedzianego niedawno "Hardcore" wątpliwości mam ogromne. Jest to reboot one-shota, który ukazał się nakładem studia Top Cow w 2012 roku i dosłownie #nikogo, co w sumie nie dziwi, bo słaby był niemożliwie. Obawy są, chociaż zestaw twórców nieco go łagodzi. I właśnie oni porozmawiali z serwisem Newsarama na temat swojego dzieła.
Oryginalny one-shot był autorstwa Roberta Kirkmana, Marca Silvestriego oraz Briana Steelfreeze'a. Żaden z nich nie powróci jednak w odświeżonej wersji.

"Hardcore" opowiadać ma o rządowym programie, którego uczestnicy potrafią przejąć dowolne, ludzkie ciało i użyć go do zdobycia informacji czy użycia go jako broni. Andy Diggle i Alessandro Vitti zostali poproszeni o podjęcie się pracy nad tym tytułem jeszcze w 2014 roku i cieszą się, że po wielu przymiarkach i zmianach terminów, ich wysiłki wreszcie ujrzą światło dzienne.

Głównym bohaterem "Hardcore" jest agent Drake - pozornie żołnierz idealny. Wykonuje wszystkie rozkazy jak powinien i nie ma żadnych wyrzutów sumienia w związku z tym, że jego praca w gruncie rzeczy jest wysoce nieetyczna. W końcu jednak wydarzy się coś co sprawi, że Drake wpadnie w ogromne kłopoty właśnie z powodu efektów swojej pracy.

Chociaż seria "Hardcore" ma nieco futurystyczny wydźwięk, to jednak nie licząc paru drobnych szczegółów, będzie ona mocno "współczesna". Nie należy więc oczekiwać laserów, kosmitów czy czegokolwiek nadnaturalnego.

Bardzo ważną postacią w serii będzie szefowa DOA (Defense Operations Agency) o nazwisku Armitage. Czytelnicy poznają ją w drugim numerze komiksu i od razu powinna ona zrobić na nich spore wrażenie.

"Hardcore" nie ma określonej ilości numerów. Twórcy obiecują, że już pierwszy story-arc, którego akcja osadzona będzie na przestrzeni 72 godzin, może spokojnie posłużyć jako zamknięta miniseria, jeśli Skybound zdecyduje się szybko skasować ten tytuł.

Źródło: Newsarama

poniedziałek, 28 września 2015

Snapshot vol. 1 (Andy Diggle/Jock)

Powyżej widzicie okładkę wydania zbiorczego, poniższy tekst powstał jednak w oparciu o dostępne w USA wydanie zeszytowe.

Snapshot” jest pierwszym przypadkiem w historii bloga, w którym recenzować będę komiks tylko przedrukowany i przeredagowany przez Image Comics. Historia ta bowiem pierwotnie ukazała się w brytyjskim magazynie ”2000AD” pod postacią ośmiu dwunastostronicowych części, zaś dopiero potem jej autorzy uznali, że warto ją pokazać także odbiorcom w Stanach. Znam co najmniej kilka osób, które dadzą mi w łeb za to co teraz napiszę, ale forma publikowania ”2000AD” totalnie mi się nie podoba i gdyby komiks ten nie ukazał się w barwach Image, pewnie w życiu bym po niego nie sięgnął. Ale czy straciłbym dobrą historię?

czwartek, 27 listopada 2014

"Thief of Thieves" - czy seria będzie kontynuowana?

Przyznaję szczerze - byłem jeszcze do niedawna przekonany, że 25 numer "Thief of Thieves" jest jednocześnie ostatnią odsłoną serii, chociaż go jeszcze nie czytałem. W zapowiedziach Image próżno szukać kolejnych zeszytów, on sam sprzedawał się dość kiepsko, a dodatkowo #25 miał stanowić domknięcie wątków z wszystkich dotychczasowych numerów. Tymczasem Shawn Martinbrought udzielił wywiadu, z którego wynika że "Thief of Thieves" wkrótce powróci.
Wszystko z powodu zdania, które pojawia się na samym początku rozmowy z serwisem CBR, gdzie Martinbrought stwierdza, że praca nad dotychczasowymi numerami "Thief of Thieves" była dla niego dobrą zabawą i cieszy się, że nadal tak będzie.

Artysta stwierdził, że coraz częściej wyśmiewany przez czytelników "pokój twórców" wymyślony przez Roberta Kirkmana w dużej mierze sprawił, że "Thief of Thieves" doczekał się aż 25 numerów. Martinbrought stwierdził, że było to dla niego bardzo pouczające doświadczenie. Jako przykład skuteczności tej metody, przypomina on o tym, że końcowe sceny runu Jamesa Asmusa, które de facto wymyślił Andy Diggle. O tym scenarzyście artysta powiedział nieco więcej. Otóż współpracował on z nim też przy dwóch numerach "The Losers" dla DC Vertigo, lecz dopiero przy tytule tworzonym dla Image Comics znacznie lepiej go poznał. Martinbrought żałuje, że Diggle nie jest mocniej obecny w komiksach. Artysta uważa, że twórca ten jest jednym z najbardziej utalentowanych scenarzystów w USA i zdecydowanie powinien częściej stawiać na dobre historie kryminalne.

Kolejne słowa rysownika ponownie świadczą o tym, że "Thief of Thieves" będzie się nadal ukazywać. Otóż zapytany o plany na przyszłość powiedział, że rysowanie tej serii zajmuje mu mnóstwo czasu, ale równolegle pracuje on nad "The Ren" dla wydawnictwa First Second, które miało ukazać się w 2015 roku, lecz termin ten jest niemal niemożliwy do spełnienia. Martinbrought obiecał, że dołoży wszelkich starań, by pozycja ta pojawiła się jak najprędzej.

Jak więc sami widzicie, można spodziewać się kolejnych numerów "Thief of Thieves". Niestety słowa rysownika to jedyne, co o tym świadczy. Jeśli pojawią się jakieś konkretne fakty, na pewno Was o tym poinformuję.

środa, 21 maja 2014

Diggle przejmuje stery w "Thief of Thieves"

Początkowy pomysł był nieco inny. Jedna z najnowszych serii autorstwa Roberta Kirkmana miała być pisana przez niego przy współpracy innego twórcy, który miał zmieniać się co kolejną historię. W końcu jednak nadmiar pracy zmusił założyciela studia Skybound do korekty planów i w ten sposób "Thief of Thieves" stał się serią, którą Kirkman oddał całkowicie. Jego następcą został Andy Diggle, który wydaje się być idealną osobą do tej roboty.
Początkowo Diggle miał być scenarzystą jedynie historii z trzeciego story-arcu. Na jego łamach miało dojść do połączenia wszystkich dotychczasowych wątków. Z zadania tego scenarzysta wywiązał się na tyle dobrze, że Kirkman nawet nie chciał nanosić żadnych poprawek. Działając w porozumieniu ze scenarzystą drugiej historii w serii - Jamesem Asmusem - Diggle wprowadził do tytułu więcej wskazówek na temat głównego przeciwnika Redmonta. Z czasem okazało się, że Kirkman nie może poświęcać tej serii tyle czasu co dotychczas i w końcu postanowiono, że Diggle poprowadzi ją samodzielnie.

Scenarzysta podkreśla, że w "Thief of Thieves" zajdzie kilka zmian. Komiks będzie nieco mroczniejszy i brutalniejszy, przy okazji nie zabraknie udziału Roberta Kirkmana w jej powstawaniu. Twórca ten co prawda ostatecznie zrezygnował z promowanego przez siebie "pokoju twórców", lecz Diggle nie przestał konsultować z nim swoich pomysłów.

Shawn Martinbrought będzie mieć powody do narzekań, ponieważ Andy Diggle zawsze pisze pełne skrypty, do minimum ograniczając swobodę rysownika. Dotychczas artysta ten nie miał takiej okazji podczas prac nad "Thief of Thieves", lecz jak podkreślają obaj twórcy, nie ma problemów z przestawieniem się na inny tryb pracy. Być może z czasem Diggle trochę popuści i zwróci rysownikowi nieco swobody. Przy okazji scenarzysta podkreślił, że według planów ma zostać przy "Thief of Thieves" na dłuższy okres czasu.

Na koniec Diggle został zapytany o serie komiksowe jakie aktualnie czyta. Wymienił: "Lazarus", "Southern Bastards", "The Fuse", "The Woods" (Boom! Studios) oraz "The Bunker" (Oni Press).