sobota, 20 lipca 2019

SDCC: Martwy królik powraca jako martwe oczy

Blisko rok potrzebowali Gerry Duggan oraz John McCrea, by rozwiązać kłopoty, jakie spadły na ich głowy przy okazji premiery komiksu "Dead Rabbit". Niedługo po premierze pierwszego zeszytu okazało się, że taką samą nazwę nosi pewien bar w Nowym Jorku, którego właściciele zgłosili pretensje w sprawie użycia ich znaku towarowego.
Ostatecznie sprawa zostanie rozwiązana tak, że komiks ponownie trafi do sprzedaży, lecz już pod zmienionym tytułem. Pierwszy zeszyt "Dead Eyes", bo taką teraz nazwę będzie nosić komiks, trafi do sprzedaży drugiego października. Oczywiście ekipa tworząca komiks pozostaje w całości bez zmian.

Źródło: CBR

Image na ekranach #128: San Diego Comic Con

Coś tak niemrawo Image Comics zaznacza swoją obecność na tegorocznym San Diego Comic Conie. Po niedawnych kasacjach seriali "Szkoła Zabójców" oraz "Happy!" oraz totalnym marazmie przy produkcji filmów pełnometrażowych, na największym wydarzeniu tego typu na świecie można było jedynie pochwalić się dalszymi losami bohaterów trupich telenowel. Więcej w rozwinięciu posta, zaś zaczniemy od trailera 10 sezonu "The Walking Dead".

środa, 17 lipca 2019

Royal City #3: Płyniemy z prądem (Jeff Lemire)

Wiecie co? Uwielbiam Non Stop Comics, nie będę się z tym kryć. Rozsądnie podchodzą do wydawania rzeczy, mają w swojej ofercie fajny przekrój zarówno tytułów z USA jak i z Europy, drodzy nie są i w znakomitej większości puszczają naprawdę zacne rzeczy (jedno słabe ”Rat Queens” mojej opinii nie zmieni), a i jeszcze w wakacje dają naszym portfelom odpocząć. Parę dni temu zrobiłem sobie taki mały maratonik ich komiksów: ”Infidel” oraz trzecie tomy ”Grass Kings” oraz właśnie ”Royal City”. W dokładnie takiej kolejności. I nie dość że spędziłem tak świetny wieczór, to jeszcze okazało się, że każdy kolejny komiks był lepszy od poprzedniego. I jak tu nie być zadowolonym z tego, że któregoś dnia Pani Sonia Draga uznała, iż te komiksiki to może wcale są takie głupie?

wtorek, 16 lipca 2019

Jordan i Isaacs opowiadają o "Reaver"

Niecały miesiąc temu pojawiła się pierwsza zapowiedź komiksu "Reaver" autorstwa Justina Jordana (scenariusz) i Rebeki Isaacs (rysunki). Wspomniałem o tym TUTAJ. Dziś nadszedł czas na wywiad, jaki duet ten udzielił serwisowi Newsarama. Najważniejsze informacje znajdziecie poniżej.
Przypomnę iż "Reaver" przeniesie nas do świata, w którym od lat toczy się brutalna wojna. Jedna ze stron dowie się o planach budowy potężnej broni przez swoich wrogów i wyśle najbardziej nietypową ekipę z misją sabotującą. Problem w tym, że ostatecznie wybrani zostaną najbrutalniejsi mordercy odsiadujący w więzieniach. Ta ekipa wcale nie będzie miała motywacji, by wykonać swoje zadanie. Komiks wyda studio Skybound.

Jordan określa początkowe numery komiksu jako "Parszywa Dwunastka w Grze o Tron", chociaż od razu dodaje, że wraz z rozwojem fabuły, opis ten coraz mniej będzie pasował do tego, co jest przedstawione na łamach komiksu.

Każda postać, która stanowić będzie trzon ekipy głównych bohaterów ma określony cel. I tak oto Styrian starać się będzie uspokajać konflikty wewnątrz grupy, Rekala najlepiej zna wroga z jakim przyjdzie im się mierzyć, Thes stara się przede wszystkim bronić Marris, zaś on jest tym który najwięcej wie o broniach. No i jest jeszcze Breaker, który po prostu ma ogromną ochotę kopać wszystkich po głowach. Każde z nich ma się wyraźnie od siebie różnić wyglądem. Przykładowo, Styrian pochodzi z wyższych sfer, co ma być widać w jego strojach i niektórych zachowaniach. Każdy z bohaterów to przestępca skazany za zbrodnie, które faktycznie popełnili. Jednak nie każde z nich będzie w stu procentach złe.

Świat przedstawiony na łamach "Reaver" jest zły. Misją głównych bohaterów będzie to, aby nie stał się jeszcze gorszy. Komiks poruszy także wątki magii, która w owym świecie istnieje, lecz jej użycie zawsze jest związane z przelaniem czyjejś krwi, co niektórym utrudnia sprawę, ale innym wcale to nie przeszkadza.

Jordan wpadł na pomysł "Reaver" mniej więcej rok temu. Przedstawił ten pomysł włodarzom Skybound i ci od razu dali mu zielone światło. Scenarzysta nie ukrywa, że przez dekadę jego zawodowej kariery zrobiło się znacznie trudniej na rynku komiksowym i w pewnym sensie jest to "wina" Image. Mała rewolucja, jaka miała miejsce w 2012 roku mocno przyciągnęła do komiksów autorskich wielu czytelników dotąd siedzących głównie w trykotach, ale i autorów. Dzięki temu pojawia się coraz więcej tytułów, ale ponieważ rynek nie rozszerzył się znacząco jeśli chodzi o ogół odbiorców, znacznie trudniej jest się przebić.

Źródło: Newsarama

poniedziałek, 15 lipca 2019

Z archiwum Image #66 - Alter Nation

Dwa miesiące temu drugi raz w historii tej rubryczki sięgnąłem po coś z XXI wieku i okazało się, że był to całkiem spoko komiks. No to czas dziś zrobić kolejny taki krok i z kurczącej się niestety coraz mocniej listy komiksów, które mógłbym omówić wybrałem miniserię ”Alter Nation”, która ukazała się w 2004 roku i stanowi swoisty miks tego co fajne w obecnym Image oraz tego co było najgorsze w ekstremalnych latach dziewięćdziesiątych. Ale po kolei.

niedziela, 14 lipca 2019

"Gideon Falls #1" od Mucha Comics - opis, data wydania i przykładowe strony

Zastanawiałem się niedawno czy w w tym miesiącu wydawnictwo Mucha Comics uszczęśliwi nas chociaż jednym komiksem ze znaczkiem Image na okładce i okazuje się, że jednak tak - na 26 lipca zaplanowano premierę pierwszego tomu "Gideon Falls". Szczegóły wydania i przykładowe strony znajdziecie w rozwinięciu posta.

Ekskluzywne warianty na SDCC ujawnione

Już za chwilę rozpocznie się kolejny San Diego Comic Con. Kolejne wydawnictwa prześcigają się w ogłaszaniu komiksów i gadżetów, które dostępne będą tylko na miejscu. Nie inaczej jest w przypadku Image Comics, które ujawniło cztery ekskluzywne warianty okładkowe oraz zaprezentowało kilka "Spawnowych" gadżetów. Wszystkie okładki do obejrzenia w rozwinięciu posta.

"Sea of Stars #1"

sobota, 13 lipca 2019

Chew #11: Ostatnie wieczerze (John Layman/Rob Guillory)

Ciekawostka: w 2018 roku Mucha Comics wydała dwa tomy serii ”Chew” – jeden w lutym i jeden w czerwcu. Mamy rok 2019 i sytuacja się powtarza: dziesiątka ukazała się w drugim, a jedenastka w szóstym miesiącu roku. Tym razem jednak jest solidna nadzieja na to, że we wrześniu doczekamy się wielkiego finału, ponieważ do Łodzi na tegoroczny MFKiG przyjeżdża John Layman. No wiecie, wypadałoby przynajmniej coś wydać jego autorstwa z okazji przybycia. Tymczasem w moje łapska trafił wreszcie tom zatytułowany ”Ostatnie wieczerze” do którego zasiadłem z ciekawością, ponieważ serię lubię, a poprzedni tom tak jakby mógłby spokojnie posłużyć za finał całej historii. Ale nie, Layman miał jeszcze w głowie pomysł na dziesięć zeszytów. Pierwszych pięć z nich, delikatnie mówiąc, nie powala na kolana.

piątek, 12 lipca 2019

"Battlepug" powraca z serią ongoing.

"Battlepug" było początkowo webkomiksem autorstwa Mike'a Nortona ("Odrodzenie"). Popularność, jaką zdobył ten tytuł była jednak ogromna i koniec końców tytuł ten ukazał się drukiem, najpierw od Dark Horse, zaś niedawno - od Image. I to właśnie w tym drugim wydawnictwie wystartuje nowa seria ongoing, którą zapowiedziano na wrzesień.
Głównymi bohaterami komiksu są potężny wojownik i jednocześnie ostatni żywy przedstawiciel Kinmundian oraz jego wierny towarzysz Battlepug. Razem przemierzają rozległe krainy i wpadają w najróżniejsze kłopoty. Mike Norton wpadł na ten pomysł w czasach, gdy zajmował się przede wszystkim projektami na zlecenie Marvela i DC, a bardzo chciał zrealizować coś autorskiego. Spodobały mu się zasady rządzące publikowaniem w Internecie. Przykładowo, nie musiał przygotowywać okładki do komiksu, którego treści nawet nie znał albo dopiero rozpoczynał nad nim pracę. A także, że było to po prostu za darmo.

Zeszytowy "Battlepug" rozpoczyna się kilka lat po wydarzeniach przedstawionych w webkomiksie. Jego znajomość będzie przydatna, lecz nie niezbędna, ponieważ Norton ma zamiar początkowe numery serii zrealizować tak, by były maksymalnie przystępne dla nowego czytelnika. Kontynuacja ta dlatego ukazuje się na papierze, ponieważ mimo kilku udanych webkomiksów na koncie, twórca preferuje jednak papier. Przenosiny wersji drukowanej z wydawnictwa Dark Horse do Image nie są wynikiem żadnego konfliktu, po prostu twórca uznał, że ma taki kaprys.

Zapytany o planowaną ilość zeszytów, Mike Norton odpowiedział iż w sumie nie wie i zaapelował, by dać mu kilkaset numerów na zastanowienie się nad tym problemem. Nie wykluczył także, że w przyszłości pojawią się jakieś nieokreślone jeszcze spin-offy.

Źródło: Newsarama

Image na ekranach #127

Już prawie miesiąc nie było tej rubryki na blogu. Co prawda po drodze skasowane dwa seriale oparte na komiksach z Image, lecz poświęciłem temu osobny news. Dziś czas na kolejny update listy tytułów, które być może kiedyś tam doczekają się ekranizacji. Plus garść trupich informacji.