Pokazywanie postów oznaczonych etykietą john mccrea. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą john mccrea. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 kwietnia 2021

John McCrea zapowiada artbook "Dead Eyes"

Znany i lubiany także w Polsce John McCrea ogłosił, że rusza z Kickstarterową zbiórką na artbook zbierający jego prace przy wydanym przez Image Comics tytule "Dead Eyes".

Artbook ma liczyć dwieście stron w twardej oprawie i oprócz szkiców ma zawierać kompletny scenariusz miniserii, projekty postaci i odautorski komentarz. Zbiórka rusza 28 kwietnia i potrwa do 29 maja. Strona pre-launchowa jest już gotowa i możecie dodać ją do obserwowanych po kliknięciu TUTAJ. Wśród dodatkowych nagród mają się znaleźć między innymi oryginalne prace z drugiego zeszytu miniserii, ekskluzywne printy czy kolorowanka z grafikami autorstwa McCrei.

Artysta potwierdził także, że jeszcze w tym roku ukazać na się kolejny rozdział "Dead Eyes", który współtworzy ze scenarzystą Gerrym Dugganem.

Źródło: 1

sobota, 20 lipca 2019

SDCC: Martwy królik powraca jako martwe oczy

Blisko rok potrzebowali Gerry Duggan oraz John McCrea, by rozwiązać kłopoty, jakie spadły na ich głowy przy okazji premiery komiksu "Dead Rabbit". Niedługo po premierze pierwszego zeszytu okazało się, że taką samą nazwę nosi pewien bar w Nowym Jorku, którego właściciele zgłosili pretensje w sprawie użycia ich znaku towarowego.
Ostatecznie sprawa zostanie rozwiązana tak, że komiks ponownie trafi do sprzedaży, lecz już pod zmienionym tytułem. Pierwszy zeszyt "Dead Eyes", bo taką teraz nazwę będzie nosić komiks, trafi do sprzedaży drugiego października. Oczywiście ekipa tworząca komiks pozostaje w całości bez zmian.

Źródło: CBR

wtorek, 24 maja 2016

Hester i McCrea opowiadają o serii "Mythic"

Pokuszę się o stwierdzenie, że seria "Mythic" zaskoczyła chyba każdą osobę, która zdecydowała się po nią sięgnąć. Pędząca przed siebie akcja, niebanalne sprawy i równie niezwykli bohaterowie - to wszystko zafundowali czytelnikom Phil Hester oraz John McCrea. Gdy pierwszy story-arc snutej przez nich historii dobiegł końca, udzielili oni wywiadu serwisowi Comic Alliance, gdzie zdradzili co nieco o powstawaniu i przyszłości komiksu.
Hester podkreślił, że na łamach "Mythic" za wszelką cenę chciał sprawić, by magia wydawała się czytelnikowi czymś totalnie normalnym i to na tyle, by "magicznie" wyglądały osoby, które się nią nie zajmują. Z drugiej zaś strony, McCrea od samego początku miał za zadanie tworzyć kolejne potwory tak, by swoim designem robiły wrażenie równie wielkie, co ich prezentowane rozmiary. Artysta szczególnie mocno zadowolony jest z gigantycznego, cybernetycznego wilka z pewnymi "Atrybutami", który pojawił się na łamach jednego z zeszytów. Co ciekawe, jest to faktyczny potwór z legend pochodzących z wyspy Jawa. Twórcy żartują sobie, że ich komiks jest zupełnie nie do zekranizowania przez współczesne Hollywood.

W kolejnych numerach pojawiać mają się kolejne postacie z mniej znanych podań, legend i mitów. Przede wszystkim, będą to oczywiście rozmaite potwory.

Twórcy zauważają, że nie chcieliby, aby kolejne niezwykłe kreacje potworów przesłoniły czytelnikom ludzką część obsady. Chociaż akurat to określenie jest delikatnie przesadzone, ponieważ Hester przyznaje, iż uwielbia pisać sceptycznego wobec zjawisk paranormalnych... ducha o swojsko brzmiącym nazwisku Baranski.

Wygląd okładek kolejnych numerów to przede wszystkim zasługa designera Riana Hughesa, chociaż McCrea podkreśla jeszcze zasługi odpowiedzialnego za kolory Mike'a Spicera.

Nowy story-arc skupi się na problemach Nate'a - głównego bohatera serii "Mythic", który z dnia na dzień stanął na czele organizacji do której należy. Mężczyzna dopiero teraz przekona się, co to naprawdę oznacza fałsz i obłuda. Ponadto zmieni się niewiele - wciąż będzie sporo radosnej rozpierduchy i wielkich potworów.

Źródło: Comic Alliance

poniedziałek, 22 czerwca 2015

Jak wstrząsnąć mitami za dwa dolary?

Jakiś czas temu do sprzedaży trafił pierwszy numer serii "Mythic", który na pierwszy rzut oka sprzedał się zaskakująco dobrze. Prawdziwy powód tego niezapowiadanego sukcesu wydaje się być ukryty w fakcie, iż premierowa odsłona tego komiksu kosztowała zaledwie 1.99$, a prawdziwym testem dla tytułu będzie premiera #2, która ukaże się pojutrze. Twórcy wiedzą doskonale, iż muszą trochę pozachęcać czytelników i pewnie dlatego też udzielili wywiadu serwisowi CBR tuż przed premierą drugiej odsłony "Mythic".
Ci z Was, którzy nie sięgnęli po "Mythic", powinni wiedzieć iż jest to historia osadzona w świecie, gdzie magia istnieje, lecz jej używanie jest zakazane. Naturalnie nie wszyscy stosują się do zasad, zwłaszcza nie-ludzie lubią je łamać. Dlatego też powstała specjalna ekipa, której zadaniem jest wyłapywanie banitów i ukrywanie przed światem prawdy o istnieniu magii. W jej skład wchodzą szaman Apaczów, Grecka bogini oraz... sprzedawca telefonów komórkowych.

Rysownik John McCrea jest artystą pracującym dość szybko, dlatego nie przeszkadza mu fakt tworzenia dwóch tytułów równolegle. Dzięki temu "Mythic" ukazuje się obok "All-Star Section Eight" z DC. Tak naprawdę to właśnie on, a nie Phil Hester, jest "odpowiedzialny" za powstanie komiksu wydawanego przez Image. Już jakiś czas temu chciał on stworzyć coś dla Image i pomysłem tym zainteresował właśnie Hestera. Ten wyciągnął z szuflady jeden ze swoich starych i niezrealizowanych projektów, wspólnie przepisali go na nowo i tak powstało "Mythic".

Niejako nieco wzorem takich serii jak "Baśnie", "Mythic" weźmie na warsztat wiele znanych, i to nie tylko w USA, podań i mitów. Nie będą to jednak tylko postacie bajkowe czy z legend. Hester planuje także przywołać na karty swojej serii w nieco innej odsłonie także postacie historyczne.

"Mythic" z założenia jest dość mrocznym urban-fantasy, lecz według twórców, czytelnicy mogą spodziewać się także pewnej dawki komedii, wątków obyczajowych oraz science-fiction.

Jak dotąd pierwszy numer "Mythic" zbiera całkiem niezłe recenzje, chociaż przede wszystkim z powodu bardzo dobrych (potwierdzam!) rysunków Johna McCrei. Ich próbkę możecie obejrzeć TUTAJ, a następnie stwierdzić, czy warto wydać wspomniane już niecałe dwa dolary?

sobota, 11 kwietnia 2015

Hester i McCrea opowiadają o serii "Mythic"

"Magia jest zepsuta" - takim krótkim zdaniem promowany jest najnowszy komiks duetu Phil Hester/John McCrea i muszę przyznać, że nie spodziewałem się po nim niczego niezwykłego. Sytuacja teraz nieco się zmieniła, ponieważ po lekturze niedługiego wywiadu z oboma panami jestem już znacznie bardziej optymistycznie nastawiony do tego projektu.
"Mythic" zadebiutuje na sklepowych półkach szóstego maja i wtedy też czytelnicy poznają świat, w którym cała posiadana przez ludzi wiedza zostanie obalona. Wszystko dzięki magii, która okaże się odpowiadać za większość znanych nam procesów. Lecz magia słabnie i czasem coś niedobrego wycieka do naszego świata. Na szczęście na straży ludzkości stoi grupa o nazwie Mythic, która od razu stara się działać od razu, gdy równowaga zostaje zakłócona. W jej skład wchodzą ludzie obdarzeni nadprzyrodzonymi zdolnościami i na nich skupi się akcja "Mythic".

Autorzy bronią się przed porównywaniem ich serii do niedawno zakończonego "Fables" z DC Comics. Co prawda oni także mają zamiar wziąć na tapetę postaci z podań i mitów, ale wszystko osadzone jest na Ziemi w czasach obecnych, a ponadto członkowie ekipy Mythic nie należą do galerii osób pochodzących z jakichkolwiek legend.

Według słów twórców, seria "Mythic" ma być prowadzona w dość lekkim tonie. Pomimo poważnej tematyki pojawiać się będą także liczne żarty, a czytelnik może liczyć na wiele okazji do uśmiechnięcia się podczas lektury.

"Mythic" planowane jest jako seria ongoing, ale budowa komiksu zakłada zakończenie go nawet po sześciu numerach. Każdy story-arc bowiem ma stanowić zamkniętą całość, a ewentualne kolejne numery planowane są tak, by kolejne finały historii mogły funkcjonować także jako koniec serii.