Pokazywanie postów oznaczonych etykietą declan shalvey. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą declan shalvey. Pokaż wszystkie posty

piątek, 26 lutego 2021

Declan Shalvey z nowym tytułem w Image

W majowych zapowiedziach wydawnictwa Image pojawił się pierwszy numer "Time Before Time", za które odpowiedzialni są Declan Shalvey i Rory McConville (scenariusz) oraz Joe Palmer (rysunki). Historia skupiać się ma na Tatsuo i Oscarze - dwóch pracownikach tajemniczej organizacji o nazwie Syndicate, która za odpowiednią opłatą przenosi w czasie przestępców, by ci mogli rozpocząć nowe życie. Panowie jednak nie do końca są zadowoleni z tego, jak działa firma dla której pracują, kradną jedną z maszyn do podróży w czasie i postanawiają się rozliczyć z tymi, którzy uniknęli sprawiedliwości. Twórcy "Time Before Time" nazywają swój komiks czymś, co mogłoby powstać po połączeniu komiksowego "Criminal" z filmowym "Powrotem do przyszłości".

Pierwszy numer trafi do sprzedaży 12 maja, zaś w dalszej części posta znajdziecie okładki i udostępnione strony przykładowe.

poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Declan Shalvey zapowiada "Bog Bodies" na 2020 rok

Podczas Dublińskiego WorldConu Declan Shalvey zapowiedział, iż w marcu 2020 roku w barwach Image pojawi się pisana przez niego powieść graficzna "Bog Bodies".
Powieść graficzna ma opowiadać o irlandzkim przestępcy, który ucieka przed swoimi mocodawcami po spartolonej robocie. Gubi się on w paśmie gór, gdzie poznaje dziewczynę, która jest w niewiele lepszej pozycji niż on. Od teraz ta nietypowa para musi współpracować, jeśli chce ujść z życiem. Pytanie tylko co jest dla nich największym zagrożeniem?

Za rysunki w "Bog Bodies" odpowiedzialny będzie Gavin Fullerton, kolorami zajmie się Rebecca Nalty, zaś liternictwem Clayton Cowles.

Źródło: 1

sobota, 26 sierpnia 2017

Barrett i Shalvey opowiadają o "Savage Town"

Już wkrótce na sklepowych półkach pojawi się powieść graficzna "Savage Town" autorstwa Philipa Barretta oraz Declana Shalvey'a. O przewrotnych losach tego projektu oraz finalnych efektach ich pracy opowiedzieli serwisowi CBR.
"Savage Town" początkowo planowane było jako comiesięczna seria ongoing, lecz tutaj swoje trzy grosze dorzucił Eric Stephenson - wydawca Image Comics. Po przejrzeniu wstępnych materiałów, zasugerował on aby twórcy zastanowili się nad formatem powieści graficznej. Philip Barrett mocno zapalił się do tego pomysłu i ostatecznie w tę stronę twórcy poszli. Shalvey zauważył, że pomysł ten jest bardzo trafiony, ponieważ "Savage Town" bardzo mocno rozkręca się w okolicach 30 strony, która w formie zeszytowej pojawiłaby się dopiero w drugim numerze.

Declan Shalvey jest scenarzystą komiksu. Praca przy "Injection" z Warrenem Ellisem sprawiła, że bardzo mocno zapalił się do autorskich pomysłów, lecz natłok obowiązków nie pozwolił mu rysować "Savage Town". Twórca zapytał Barretta o współpracę podczas jednego z brytyjskich konwentów komiksowych i bardzo szybko usłyszał zgodę.

Akcja komiksu osadzona jest w Irlandii. Pojawiła się obawa, czy zajmująca się kolorami Jordie Bellaire - bądź co bądź amerykanka - poradzi sobie z ukazaniem klimatu Irlandii. "Savage Town" ma być tak bardzo irlandzkie, jak tylko jest to możliwe i chociaż było sporo poprawek, kolorystce udało się osiągnąć oczekiwany efekt. Myślę, że fakt iż Bellaire jest żoną Shalvey'a i mieszkają razem w Dublinie nie jest tu bez znaczenia :)

"Savage Town" opowiadać będzie o podrzędnym gangsterze, który wplątuje się w sprawy, które delikatnie mówiąc, zwyczajnie go przerastają. Jimmy, bo tak nazywa się owy jegomość, nie jest geniuszem zbrodni i nie ma w zanadrzu żadnego planu. Jego głównym celem będzie po prostu uratowanie własnych czterech liter. Komiks trudno jednak szybko zaszufladkować, ponieważ pojawią się w nim elementy humorystyczne, dramat oraz thriller.

Chociaż samo "Savage Town" to zamknięta historia, Shalvey i Barrett nie wykluczają, że powrócą jeszcze do miasteczka Limerick. Ich zdaniem w miejscu tym kryje się jeszcze sporo historii do opowiedzenia.

"Savage Town" pojawi się w sprzedaży dokładnie 20 września.

Źródło: CBR

czwartek, 11 lutego 2016

Image na ekranach #35

Powrót serialowego wcielenia "The Walking Dead" już za parę dni. Nic więc dziwnego, że w sieci pojawia się coraz więcej materiałów. Wśród nich sporo mało ciekawego stuffu, ale znalazły się także wyjątki. To w dużej mierze im poświęcony będzie ten post.

Uwaga, w środku nadziejecie się na spoilery, więc uważajcie.

sobota, 9 stycznia 2016

Warren Ellis o inspiracjach przy pracy nad "Injection"

Chociaż pewnie wielu z Was się ze mną nie zgodzi, wzbraniałbym się od nazywania "Injection" komiksem nadzwyczajnym. Oczywiście jest to według mnie bardzo dobra lektura, lecz zdecydowanie chętniej nazwałbym serię tę innowacyjną niż rewelacyjną. Z podobnego założenia wyszedł serwis Pop Mythology, który przepytał Warrena Ellisa przede wszystkim o inspiracje stojące za jego serią.
Ellis stwierdził, że "Injection" najprawdopodobniej nie powstałoby, gdyby twórca nie udał się na dłuższe wakacje do Anglii. Pomogło mu nie tylko ponowne zetknięcie z Brytyjskim folklorem, ale odświeżenie kilku pozycji z umownego gatunku "British Weird". Ostatecznie w głowie narodził się pomysł stworzenia historii, która będzie bardzo brytyjska w swojej wymowie. Taki miks dużej ilości science-fiction z wyczuwalnymi elementami fantastyki.

Scenarzysta bardzo nie lubi odpowiadać na pytania w stylu "jak to się stało, że wymyśliłeś tak dobrze skonstruowany świat?", jednakże zdradził, że także dość mocno inspirował się tym, co Declan Shalvey lubi i potrafi świetnie narysować.

Każda z głównych postaci występujących w "Injection" oparta jest na jakimś dość powszechnie występującym schemacie. Ellis chce, by każde z nich w zetknięciu się z wydarzeniami z komiksu, ewoluowało. Nie oznacza to jednak, że zmiany te pójdą w kierunku, który byłby spodziewany przez większość czytelników.

Źródło: Pop Mythology

wtorek, 15 grudnia 2015

Declan Shalvey o nowych numerach "Injection"

Jakiś czas temu na sklepowych półkach pojawiło się pierwsze wydanie zbiorcze szumnie zapowiadanej serii "Injection" Warrena Ellisa i Declana Shalvey'a. Komiks ten powróci z nowym story-arciem za niespełna miesiąc. Tymczasem rysownik tytułu znalazł czas, aby już teraz opowiedzieć co nieco o nadchodzących numerach i podsumować dotychczasowe.
Shalvey miał pewne obawy co do tego, w jaki sposób seria zostanie przyjęta przez czytelników. "Injection" od początku bowiem miało mieć dość nieśpieszne tempo prowadzenia historii, trochę w stylu seriali stacji HBO. Artysta uwielbia rysować zwłaszcza te najbardziej pokręcone sceny komiksu - na przykład gdy pokój hotelowy płynnie przemienia się w las.

Wbrew powszechnym opiniom, Shalvey nie odczuł różnicy między pracą dla Marvela, a przy tworzeniu "Injection". Artysta miał to szczęście, że za wyjątkiem narzucanych terminów, nie był w żaden sposób kontrolowany przez edytorów. Warren Ellis także daje całkowicie wolną rękę Shalvey'owi, dzięki czemu ten może eksperymentować nad formą i stylem poszczególnych kadrów. Jednocześnie dodaje, że po czterech latach nieustannej pracy na zlecenie, nie wyobraża sobie teraz powrotu do Marvela na pełen etat. Co innego, jeśli chodzi o okładki. Jedno zdanie po prostu przekleję: "I like doing Marvel covers, because sometimes it’s just fun to switch off your brain and draw Deadpool". ;)

Nowe numery "Injection" skupią się na postaci Viveka. Ponoć nie do końca był taki plan, ale Warren Ellis z tak dużą przyjemnością pisze o tej postaci, że nagle okazało się, iż poświęcony mu zostanie w całości numer szósty, który w chwili obecnej Shalvey wykańcza. Reszta bohaterów także powróci, jednakże nastąpi to dopiero w numerze siódmym.

Źródło: Newsarama

piątek, 15 maja 2015

Twórca "Injection" ponownie zachęca do lektury komiksu

W minioną środę ukazał się długo wyczekiwany, pierwszy numer serii "Injection". Rysownik Declan Shalvey wykorzystał ten moment, by raz jeszcze spróbować zachęcić nieprzekonanych do sięgnięcia po ten komiks. Pytanie tylko czy aby na pewno ktoś się jeszcze nie przekonał? ;)
Shalvey nie zdradził właściwie nic nowego. Zdradził, że współpracę z Warrenem Ellisem przy tej serii rozpoczął będąc pod wpływem zadowolenia z formy kolaboracji ze znanym scenarzystą. By w pełni przekonać się do fabuły "Injection" rysownik potrzebował nieco czasu - Shalvey bowiem bardzo długo był obecny w Marvelu i nie był pewny, czy na pewno podoła niewątpliwemu wyzwaniu, jakim jest komiks autorski. Jednocześnie podkreśla on, że w "Moon Knighcie" z Marvela edytor pozwalał jemu oraz Ellisowi na naprawdę dużo.

Tytuł "Injection"powinien wyjaśnić się jeszcze przed końcem pierwszego story-arcu. Nie chciał on także zdradzać zbyt dużo o piątce bohaterów serii. Zasugerował jednak, że chociaż są oni porozrzucani po całym świecie, istnieje duże prawdopodobieństwo iż w końcu się spotkają.

By zachęcić czytelników do sięgnięcia po "Injection", Shalvey stwierdził iż jeśli uważają poprzednią wspólną pracę duetu twórców za dziwną, to ta seria pokaże im jak bardzo się mylili. No i ja mu, kurczę, wierzę :)

niedziela, 19 kwietnia 2015

Shalvey opowiada o "Injection"

Premiera pierwszego zeszytu serii "Injection" autorstwa duetu Warren Ellis/Declan Shalvey zbliża się wielkimi krokami. Najwyższa pora więc ruszyć z machiną promocyjną, lecz dość niespodziewanie to nie scenarzysta, a rysownik wziął na siebie obowiązek wprowadzenia ewentualnych czytelników w realia komiksu. Sprawdźmy zatem co zdradził.
Znany nam świat przyszłości stanął na krawędzi zagłady. Tajemnicze eksperymenty doprowadziły bowiem do ogromnego spustoszenia.Grupa naukowców stworzyła jednak remedium na wszelkie kłopoty, ale czy z niego skorzystają? W końcu to oni odpowiedzialni są za to, w jakim stanie obecnie znajduje się Ziemia.

Dla Declana Shalvey'a "Injection" jest pierwszym autorskim projektem w karierze i jest mocno zdenerwowany zbliżającą się premierą. Artysta stwierdził, że nigdy dotąd tak wiele czasu nie poświęcił na dopracowanie wszystkich szczegółów danego zeszytu, lecz jako że terminy go nie goniły, mógł to zrobić. Było to dla niego niezwykłe doświadczenie, ponieważ dotąd sypały się na niego gromy, gdy spóźnił się o dzień lub dwa.

Twórcy komiksu zaprosili do współpracy wszędobylską Jordie Bellaire przeze wszystkim z powodu tego, że każdy jej pomysł to wartość dodana do komiksu. Kobieta ta jest osobą która nie tylko nakłada kolory, jak wielu jej kolegów po fachu. Niejednokrotnie całe strony były rysowane na nowo dzięki jej sugestiom. Shalvey porównał ją do pajęczego zmysłu Spider-Mana.

Artysta podkreślił znaczenie trzeciego numeru serii. Według zapowiedzi Ellisa to właśnie w tym zeszycie dojdzie do kluczowych scen, a Shalvey przyznał, że kilka stron tego komiksu rysował bardzo długo i niebywale skrupulatnie.

Maria Killbride - główna bohaterka "Injection" - to dość niepoprawna optymistka (skojarzenia z "Low" przypadkowe) z którą trudno nie sympatyzować. Z czasem jednak dowiemy się o niej kilku rzeczy, które mogą zmienić spojrzenie na kobietę. 

"Injection #1" ukaże się 13 maja. Krzyś już zaciera ręce.

środa, 7 stycznia 2015

Warren Ellis ogłasza nowe projekty

Co prawda część tego co znajdzie się w tym niedługim poście wiadomo już od jakiegoś czasu, ale Warren Ellis pokusił się o nieco więcej szczegółów na temat tworzonych przez siebie serii.
"Injection" - wspólny projekt Ellisa i artysty Declana Shalvey'a, ogłoszony już podczas zeszłorocznego San Diego Comic Con, ma swoją datę premiery. Pierwszy numer wspomnianego komiksu pojawi się w sklepach komiksowych 13 maja, więc jeszcze trochę przyjdzie nam poczekać na kolejny efekt współpracy twórców odpowiedzialnych za świetny start najnowszej serii "Moon Knight" z Marvela.

Scenarzysta potwierdził także to, czego wszyscy się spodziewali. Siódmy numer "Supreme: Blue Rose" jest ostatnim zeszytem miniserii, ale nie oznacza to zakończenia współpracy Ellisa i artystki Tuli Lotay. Oboje pracują już nad nowym komiksem, lecz nie potwierdzono czy wyda go Image Comics. Tytuł ma być oficjalnie ogłoszony latem.