Steve
Orlando dość mocno wypromował swoje nazwisko podczas pracy nad krótko niestety
żyjącą serią ”Midnighter” dla DC Comics, która ukazywała się w ramach
inicjatywy DC You. Mam nadzieję, że wszyscy kojarzycie doskonale tytułowego
bohatera tamtej serii, ale jeśli jakimś cudem nie, to przypomnę. Otóż
Midnighter to odrobinę przypominający Batmana kawał twardego skurczybyka, który
potrafi przewidzieć każdy twój następny ruch i jednocześnie nie ma żadnych
oporów przed wypruciem ci mózgu butem. Jednocześnie jest gejem będącym w
związku z wariacją na temat Supermana – herosem o pseudonimie Apollo. No, co
prawda Orlando próbował tam nieco mieszać, ale faktem jest, że ”Midnighter” to
jedna z ostatnich serii od DC, które śledziłem regularnie i autentycznie mi się
podobała. Opublikowana przez Image powieść graficzna ”Virgil” zawiera za
to: przemoc, zemstę, mnóstwo krwi oraz homoseksualistę w roli głównej. Czy
jednak powtarzając to co całkiem nieźle wypaliło w DC, Orlando znów osiągnął
sukces?
