Komiks w
naszym kraju poczyna sobie coraz odważniej. Stoiska sklepów oferujących komiksy
znaleźć można już nie tylko na kolejnych edycjach festiwali pokroju MFKiG czy
Komiksowej Warszawy. Nie mówię także o wydarzeniach typu Pyrkon. Ostatnie kilkanaście
dni pokazało mi, że komiks może godnie się prezentować także na festiwalach
książki i nie czuć się jak jej gorszy brat. Takie przynajmniej odczucie towarzyszyło
mi podczas wizyty na Śląskich Targach Książki, jak i na znacznie większej
imprezie tego typu w Krakowie. Zupełnie inną sprawą jednak jest to, co
usłyszałem na poszczególnych stoiskach.