Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wilfredo torres. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wilfredo torres. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 6 stycznia 2020

Jupiter's Circle: Orbita Jowisza (Mark Millar/Wilfredo Torres i inni/Ive Svorcina)

Tak, wiem. Powtarzam to do znudzenia za każdym razem i zrobię to teraz ponownie. Nie jestem fanem twórczości Marka Millara i uważam go za jednego z najbardziej przereklamowanych twórców komiksów w historii. No ale gość się dobrze sprzedaje, w naszym kraju najwyraźniej również, bo inaczej nie można wytłumaczyć zalewu jego komiksów, który zafundowała nam Mucha Comics. W latach 2017-2018 ukazały się między innymi dwa tomy jego cyklu ”Jupiter’s Legacy: Dziedzictwo Jowisza”, które to, delikatnie mówiąc, nie przypadły mi do gustu. Wyobraźcie więc sobie z jaką radością zasiadałem do komiksowego prequela tamtej serii. Tymczasem Millar bardzo pozytywnie zaskoczył i nie zdarza mi się to pisać za często.

wtorek, 8 września 2015

Mark Millar wystawia się na aukcję

Ciekawą akcję ogłosił na swoim blogu Mark Millar. Nie jest to co prawda najnowszy pomysł, ponieważ twórca wypróbował to już z innym swoim komiksem, ale o całości i tak warto wspomnieć. O co dokładnie chodzi? Otóż sklepy komiksowe na terenie USA mogą wylicytować osobiste odwiedziny Marka Millara.
Co muszą zrobić? Licytować się na ilość zamówionych w Diamond Comics egzemplarzy wydania zbiorczego "Jupiter's Legacy". Ten sklep, który zdecyduje się nabyć do swojego asortymentu największą jego ilość, otrzyma nagrodę w postaci wizyty Marka Millara, który nie tylko pojawi się na miejscu, ale także będzie podpisywać owy komiks.

Poprzednim razem Millar ogłosił podobną akcję przy okazji premiery wydania zbiorczego "Supercrooks". Zwyciężył sklep, który zamówił blisko 1000 sztuk komiksu.

Źródło: Newsarama

niedziela, 28 czerwca 2015

I kolejny komiks do przeczytania za darmo

Czy legalizacja małżeństw osób o tej samej płci ma jakiś związek z komiksami? Niewielki, lecz dzięki podjęciu tej decyzji macie okazję przeczytać kompletnie za darmo kolejny komiks z logo Image na okładce. Tym razem nie jest to nic od Top Cow, ale coś z zasobów Millaworldu - pierwszy zeszyt "Jupiter's Legacy". Standardowo, lekturę możecie zacząć po kliknięciu w poniższą okładkę.
http://www.comicbookresources.com/comic-previews/jupiters-circle-full-issue-1-image-comics-2015

czwartek, 16 kwietnia 2015

Mark Millar o swoim hołdzie dla silver age i komiksie "Jupiter's Circle"

I znowu witamy na łamach bloga wszędobylskiego Marka Millara, zachwalającego co się da i jak się da. Tym razem w kilkunastu krótkich zdaniach wspomina on o miniserii "Jupiter's Circle", która kilka dni temu zawitała na sklepowe półki. Jako że zapewne wiecie, iż wszystkie słowa tego twórcy traktuję z ogromnym przymrużeniem oka, także i tym razem nie daruję sobie okazji wbicia w niego kilku szpilek.
Już na samym wstępie pada dość zabawne stwierdzenie, gdy Millar przyznaje się iż do napisania scenariusza "Jupiter's Legacy" - całkiem przyzwoitej, ale jednak jedynie kolejnej superbohaterskiej nawalanki - przygotowywał się dwa lata. Wypadałoby jeszcze zadać pytanie jak długo przygotowywał się odpowiedzialny za ogromne opóźnienia Frank Quitely? :P

Tymczasem Mark Millar nic sobie nie robił z kolejnych zmian terminów wydania zeszytów i dziś uważa nawet, że dobrze się stało iż takie były. Dlaczego? Otóż dzięki temu mógł on zagłębić się w stworzonych przez siebie bohaterów i dostrzec w nich znacznie więcej potencjału niż sądził. Dzięki temu postanowił stworzyć prequel "Jupiter's Circle".

Komiks ten opowiada o losach grupy superbohaterów, którzy w oryginalnej miniserii pojawiają się już jako starsi ludzie. Scenarzysta chce historią ta oddać swój hołd dla lubianego przez niego czasu w komiksach, który nazywa się "silver age", oczywiście w swoim wykonaniu. "Jupiter's Circle" ma poruszyć odwieczny problem z komiksami, a więc na przykład dlaczego herosi nie powstrzymują głodu czy chorób? Miniseria opowiedzieć ma między innymi o tym, co mogłoby się stać, gdyby nadludzie faktycznie zajęli się takimi problemami i coś poszłoby nie tak.

Na łamach "Jupiter's Circle" pojawi się sporo postaci z oryginalnej historii, lecz scenarzysta każe zwracać baczna uwagę na tych, których tam nie było.

sobota, 4 kwietnia 2015

Twórcy komiksów wspierają Wilfredo Torresa

Ogromna tragedia spotkała ostatnio Wilfredo Torresa - artystę miniserii "Jupiter's Circle" autorstwa Marka Millara. Po długiej walce z rakiem zmarła jego żona Monica. Dla rysownika jest to ogromny cios, lecz jego wieloletni przyjaciel Brent Schoonover postanowił działać.
Udało mu się nakłonić wielu komiksowych rysowników do podzielenia się z Torresem zarobkami ze sprzedanych prac. Naprawdę znani artyści zaczęli masowo wystawiać oryginały swoich rysunków na eBayu. Wśród nich Francesco Francavilla, Chris Samnee czy Frank Quitely, który postanowił sprzedać widoczny powyżej szkic okładki do "Jupiter's Circle". Dodatkowo, cała akcja rozszerzana jest przez Twittera dzięki oznaczeniu #TorresBenefit.

Jeśli wierzyć wcześniejszym doniesieniom Marka Millara, obecna sytuacja Torresa nie powinna mieć wpływ na regularność wydawania "Jupiter's Circle". Miniseria ta bowiem miała być wydawana dopiero w momencie, gdy wszystkie numery będą gotowe.

poniedziałek, 9 marca 2015

Mark Millar o prequelu jednego ze swoich tytułów

Pamiętacie jeszcze "Jupiter's Legacy" Marka Millara? Jeśli nie to przypomnę, iż jest to miniseria licząca pięć numerów, chociaż miała mieć sześć, a w szczytowych momentach nawet osiem. I te pięć zeszytów Image Comics publikowało nieco ponad dwa lata. Daje to średnią jeden numer na pięć miesięcy. Nic to, sukces i tak został odtrąbiony, a już wkrótce w sklepach pojawi się prequel tej historii. Z innym rysownikiem co prawda, lecz nadal nie bez obaw. Mark Millar oczywiście jest znacznie bardziej optymistyczny niż ja.
"Jupiter's Circle" skupi się na tych, których we wspomnianej miniserii widzieliśmy już jako starszych ludzi, rodziców głównych bohaterów. Komiks opowie o czasach, w których pierwsza generacja herosów była u szczytu potęgi.

Jak zdradza Mark Millar, pomysł na "Jupiter's Circle" narodził się mniej więcej przy pracy nad trzecim numerem oryginalnej miniserii. Dla scenarzysty był to logiczny krok w kierunku rozwinięcia przedstawionego świata. Gdy okazało się, że "Jupiter's Legacy" sprzedaje się bardzo dobrze, twórca rozpoczął poszukiwania rysownika, którego mógłby zaangażować do tego pomysłu. Jako że Millar chciał, by komiks bardzo mocno trzymał się klimatu silver age, idealnym kandydatem okazał się Wilfredo Torres.

Na szóstkę głównych bohaterów "Jupiter's Circle" składają się trzy postacie znane z poprzedniej miniserii oraz troje herosów stworzonych przez Millara i Franka Quitely'ego specjalnie na potrzeby tego tytułu.

Według zapowiedzi, prequel ma liczyć dziesięć numerów i będzie najdłuższą pracą Millara nad jednym tytułem od czasów "Ultimates". Twórca zapewnił, że komiksowi nie grożą opóźnienia (pożyjemy-zobaczymy), a fanom poprzednich swoich komiksów zdradził, że w "Jupiter's Circle" pojawi się easter-egg dotyczący każdego tytułu z Millarworld.

wtorek, 21 października 2014

Rozbudowa świata z serii Marka Millara

Kojarzycie jeszcze taką serię jak "Jupiter's Legacy"? Tak, teoretycznie wciąż się ukazuje, chociaż od premiery ostatniego numeru minęło już ponad siedem miesięcy. Tymczasem Mark Millar nie tylko jest zadowolony z tego, że czytelnicy wieszają psy na tym tytule, że jeszcze planuje jej kontynuację oraz prequel. Brzmi strasznie? Czytajcie dalej.
Powyżej widzicie jeden ze szkiców autorstwa Wilfredo Torresa. Rysownik ten będzie odpowiedzialny za warstwę graficzną nienazwanego jeszcze prequela "Jupiter's Legacy". Komiks zacznie ukazywać się prawdopodobnie na początku przyszłego roku i przeniesie nas w lata 50 ubiegłego stulecia, by pokazać początki superbohaterskiej kariery Utopiana, Lady Liberty oraz ich przyjaciół.

Ale to nie wszystko. Według planów Millara, potężnie opóźnione "Jupiter's Legacy" ma dobiec końca jeszcze w tym roku, prawdopodobnie wraz z numerem szóstym. Na ile ten termin jest możliwy? Będę potężnie zdziwiony, jeśli uda się go dotrzymać. Wystarczy spojrzeć na liczby. Przy założeniu, że piąty numer tej miniserii ukaże się pod koniec października, będzie to osiemnasty miesiąc który upłynął od premiery komiksu. Łatwo więc policzyć, że Frank Quitely potrzebuje średnio ponad trzy i pół miesiąca na stworzenie 22 plansz oraz okładki. Trudno liczyć, by spiął się i stworzył #6 w niecałe dwa.

Jakby tego było mało, Mark Millar zapowiedział na przyszły rok start drugiego woluminu "Jupiter's Legacy", którego rysownikiem pozostanie Quitely.

Na koniec mała ciekawostka. Na forum serwisu CBR przetoczył się jęk zawodu skierowany wobec tej serii i planów z nią związanymi. Tylko jeden użytkownik bronił Marka Millara, lecz wystarczyło kilka godzin by okazało się, że był to scenarzysta we własnej osobie.