UWAGA: Powyżej widzicie okładkę kwietniowego wydania zbiorczego. Poniższy tekst powstał jednak w oparciu o wersje zeszytowe.
Właściwie mógłbym tutaj przekopiować pierwszy akapit mojej poprzedniej recenzji. Jeff Lemire to kolejny twórca, w którego absolutnie ślepo wierzę i jestem w stanie kupić każdy jego autorski projekt. Z podkreśleniem słowa autorski, bo oprócz niesamowitego ”Animal Mana” z DC, żaden jego mainstreamowy komiks dla któregoś z dwóch największych wydawnictw w USA jakoś mnie nie przekonał. ”Sweet Tooth” to klasa sama w sobie, podobnie jak ”Opowieści z Hrabstwa Essex” czy ”Underwater Wielder”. ”Descender” dla Image również stoi na bardzo przyzwoitym poziomie oraz zachwyca grafiką. Nie było więc żadnego powodu, aby nie zaufać scenarzyście ponownie i kupić wszystkie numery miniserii ”Plutona”. No i masz ci los...
Właściwie mógłbym tutaj przekopiować pierwszy akapit mojej poprzedniej recenzji. Jeff Lemire to kolejny twórca, w którego absolutnie ślepo wierzę i jestem w stanie kupić każdy jego autorski projekt. Z podkreśleniem słowa autorski, bo oprócz niesamowitego ”Animal Mana” z DC, żaden jego mainstreamowy komiks dla któregoś z dwóch największych wydawnictw w USA jakoś mnie nie przekonał. ”Sweet Tooth” to klasa sama w sobie, podobnie jak ”Opowieści z Hrabstwa Essex” czy ”Underwater Wielder”. ”Descender” dla Image również stoi na bardzo przyzwoitym poziomie oraz zachwyca grafiką. Nie było więc żadnego powodu, aby nie zaufać scenarzyście ponownie i kupić wszystkie numery miniserii ”Plutona”. No i masz ci los...



