”Head Lopper” to zdecydowanie jedna z najciekawszych premier
komiksowych ostatnich lat z oferty wydawnictwa Image. Nie ukrywam, że przed jej
powstaniem nazwisko Andrew MacLeana nie mówiło mi kompletnie nic, a i
zapowiadany sposób publikacji tej serii początkowo wydał mi się nietypowy na
tyle, bym nie chciał inwestować w nią swoje pieniądze. Przypomnę, seria ukazuje
się w kwartalnych odstępach czasu, zaś każdy zeszyt liczy około 48 stron i
jeśli się nie mylę, kosztują sześć dolarów. Potem jednak zacząłem natrafiać na
kolejne recenzje, które praktycznie bez wyjątku chwaliły dany tytuł i niewiele
brakło, bym się w końcu złamał i kupił pierwszy tom. I właśnie wtedy, na białym
rumaku wjeżdża wydawnictwo Non Stop Comics i zapowiada rodzimą edycję. Premierowa
odsłona przygód Dekapitatora Norgala najzwyczajniej w świecie totalnie mnie
rozwaliła, druga co prawda nieco mniej, ale wciąż była to ścisła czołówka
lubianych przeze mnie tytułów. Niedawno do sprzedaży trafił wreszcie trzeci tom
serii ”Head Lopper” i nie będę
kłamać – to była jedna z (jak dotąd) najbardziej wyczekiwanych przeze mnie
premier tego roku.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą andrew maclean. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą andrew maclean. Pokaż wszystkie posty
sobota, 18 kwietnia 2020
czwartek, 11 października 2018
Head Looper #2: I Karmazynowa Wieża (Andrew Maclean/Jordie Bellaire)
Z tym tekstem mierzyłem
się straszliwie długo. Nie dlatego, że mam jakiś olbrzymi problem z odbiorem
komiksu i nie umiem poprawnie ubrać tego w słowa. Bardziej chodzi o to, że
kości zostały rzu… wrrrróć! To znaczy wszystko już zostało powiedziane. Drugi tom
serii ”Head Lopper” udało mi się
przeczytać jakoś pod koniec września i nawet wstępnie usiadłem do niniejszego
tekstu, lecz dziś nic z jego pierwszej wersji nie zostało. Dlaczego? Otóż inni
byli szybsi i recenzje takich autorów jak Przemek Pawełek, Marcin Kamiński
(Kamień z Serca) czy Jan Sławiński (Anonimowy Grzybiarz) zawierają po prostu
wszystko to, co o komiksie sądzę i ja. Dlatego pisząc tych kilka akapitów
zacząłem czuć się, jakbym po prostu zrzynał od nich i przez to tekst ten
powstawał zdecydowanie zbyt długo. Ale ostatecznie, tak mi się wydaje, udało
się znaleźć kilka rzeczy, o których koledzy nie wspominali.
wtorek, 5 grudnia 2017
Head Lopper #1: Wyspa albo plaga bestii (Andrew Maclean/Mike Spicer)
Początki serii ”Head Lopper” sięgają 7 czerwca 2013 roku. To właśnie wtedy Andrew
Maclean opublikował własnym sumptem pierwszy, liczący kilkanaście stron zeszyt
z przygodami dekapitatora Norgala. Mija niespełna cztery i pół roku, a ja
trzymam w łapach liczące 280 stron wydanie zbiorcze od Non Stop Comics.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


