Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mike spicer. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mike spicer. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 21 lipca 2019

Dr. Pepper bohaterem komiksu od Skybound - zwróćcie uwagę na logo

Na tegorocznym San Diego Comic Conie pojawiła się ciekawa promocja marki Dr. Pepper - we współpracy ze studiem Skybound powstał liczący 16 stron komiks autorstwa Kyle'a Starksa, Luci Claretti i Mike'a Spicera opowiadający o podróży w czasie Dr Thaddeusa Peppera. Na SDCC dostępna była wersja drukowana, lecz za darmo i legalnie możecie przeczytać wersję cyfrową. Wystarczy kliknąć w poniższy obrazek.
https://www.drpepper.com/the-adventures-of-dr-pepper/
Jako ciekawostkę dodam, że zeszycik ten jest bodaj pierwszym komiksem od Skybound, który nie ma na okładce logo Image Comics. Czy to oznacza cokolwiek? Czy to zwiastun końca świata? Nie wiem, ale uznałem iż warto o tym wspomnieć :)

wtorek, 13 marca 2018

Shirtles Bear-Fighter (Jody Leheup & Sebastian Girner/Nil Vendrell/Mike Spicer)

Poprzednio zrecenzowałem pierwszą odsłonę ”Rock Candy Mountain” i pomyślałem sobie, że kolejny tekst dotyczyć będzie komiksu utrzymanego w podobnym klimacie. Gdy jednak przed rozpoczęciem pisania odświeżyłem go sobie, uświadomiłem sobie jak mocną przesadą jest jakiekolwiek porównywanie wspomnianego przed chwilą komiksu z ”Shirtless Bear-Fighter”. Chociaż oba tytuły te stawiają na duża dawkę humoru, to jednak jeden do drugiego ma się jak pięść do (niedźwiedziego) nosa. Nie pomyślcie sobie jednak, że oznacza to, iż przygody uwielbiającego flapjacki (to ważne, nie mylić z naleśnikami!) Shirtlessa stoją na niższym poziomie niż chwalony przeze mnie kilka dni temu komiks Kyle’a Starksa? Sprawdźcie w dalszej części posta.

wtorek, 5 grudnia 2017

Head Lopper #1: Wyspa albo plaga bestii (Andrew Maclean/Mike Spicer)

Początki serii ”Head Lopper” sięgają 7 czerwca 2013 roku. To właśnie wtedy Andrew Maclean opublikował własnym sumptem pierwszy, liczący kilkanaście stron zeszyt z przygodami dekapitatora Norgala. Mija niespełna cztery i pół roku, a ja trzymam w łapach liczące 280 stron wydanie zbiorcze od Non Stop Comics.