Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1963. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1963. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 września 2016

Z archiwum Image #33

Zapewne każde z Was wie, że w swojej długiej, komiksowej karierze, Alan Moore miał dość długi epizod w Image Comics, gdzie pisał przygody sporej grupy postaci z ówczesnego uniwersum. Były to takie tytuły jak ”WildC.A.T.S.”, miniseria ”Violator” wraz z kontynuacją czy wreszcie cieszący się bardzo dużym uznaniem ”Supreme”. Potem nastały czasy komiksów robionych na potrzeby imprintu ABC, który bardzo szybko przeniósł się z całym WildStormem do DC, lecz nie o tym dziś chciałem napisać. Jest bowiem pewien projekt, który miał szansę dołączyć do grona najlepiej ocenianych komiksów Moore’a, gdyby nie... fochy. Ale że co? Ale że jak? Przed Wami kilkanaście zdań na temat miniserii ”1963”.

poniedziałek, 15 września 2014

Nieznany fragment historii Image Comics ujawniony

Kojarzycie nazwisko Dona Simpsona? Pewnie niewielu z Was i zapewne dzięki stworzonej przez niego postaci Megaton Mana, który przez krótki czas znajdował się w panteonie herosów Image Comics, z którego odszedł wraz ze swoim twórcą, by po jakimś czasie popaść w niezbyt. Simpson obecnie nie jest zbyt zajęty i lubi przesiadywać na portalach społecznościowych, gdzie nierzadko zdarza mu się udzielać rad młodym twórcom oraz opowiadać anegdotki z przeszłości. Jedna z nich okazała się być znacznie ciekawsza od innych.
Na powyższym zdjęciu widzimy Simpsona w okresie najbardziej intensywnej pracy dla Image. Miał on zakończyć cykl "1963" Alana Moore dzięki stworzeniu annuala do tej serii, równocześnie pracując nad miniserią "Splitting Image" (bohaterowie z ówczesnego uniwersum w ujęciu humorystycznym) oraz kolejną - "The Savage Dragon vs The Savage Megaton Man". Wtedy twórca imponował świeżym, odważnym podejściem do tworzenia komiksów, który wydawał się mieć przyszłość. Założyciele Image Comics zaoferowali więc Donowi Simpsonowi partnerstwo i możliwość stworzenia własnego studia na takich samych zasadach, jak święcące wówczas triumfy oddziały WildStorm czy McFarlane Productions.

I teraz najlepsza część. Don Simpson odmówił, a powody były dwa. Po pierwsze, twórca ten chciał stworzyć własne wydawnictwo komiksowe, lecz jeszcze bardziej niezależne niż studio podległe centrali Image. Odszedł więc z tej firmy i założył Fiasco Comics, na czym utopił właściwie wszystkie zaoszczędzone pieniądze. Wydawnictwo szybko upadło, a żadna z serii nie doczekała się właściwego zakończenia, nawet pomimo tego, że pomocną dłoń Simpsonowi wyciągnął później Jim Valentino. Simpson nie chciał kontynuować swoich komiksów w ShadowLine, ponieważ sądził że ich kiepska sprzedaż może wpędzić w finansowe kłopoty jego dobrego przyjaciela.

Po drugie, Don Simpson uważał, że Image Comics nie przetrwa długo na rynku, a zwiastunów zagłady upatrywał w osobie Jima Lee. To właśnie on jednym zdaniem zablokował wydanie annuala "1963" i twórca uważał, że założyciel WildStormu bardziej szkodzi Image niż pomaga. Nie wiedział wówczas, że dwa lata później Lee odwróci się od Image i przeniesie swoje studio do DC, ani także że dziś wydawnictwo to stanie się zdecydowaną i mocną trzecią siłą rynku.

No cóż, panu Simpsonowi życzymy bardziej udanych decyzji zawodowych w przyszłości :)