piątek, 4 grudnia 2020

Nie tylko komiks #49 - The Walking Dead: Nowy Świat sezon 1

Niecały miesiąc temu napisałem kilka słów o tym, dlaczego ”The Walking Dead: Nowy Świat” uważam nie tylko za najsłabszy serial w całej franszyzie, ale ogólnie za potwornie (hehe) słabą produkcję. Tyle tylko, że wówczas byliśmy w połowie sezonu, zaś dzisiejszy tekst powstał już po jego zakończeniu. Niemniej, niewiele się w tym czasie zmieniło, a wręcz jest jeszcze gorzej, ponieważ twórcy serialu… ech, o tym w dalszej części posta. Od razu jednak zaznaczę, że nie unikam spoilerów, a i sporo rzeczy z podlinkowanego wyżej Top 5 zwyczajnie się powtórzy.

Watters i Wijngaard ujawniają kolejne ciekawostki o "Home Sick Pilots"

Dokładnie miesiąc temu pisałem na blogu o komiksie "Home Sick Pilots". Dziś czas na jeszcze ciepłe informacje z kolejnego wywiadu, jakiego udzielili twórcy komiksu - Dan Watters i Caspar Wijngaard.

Przypomnę, że "Home Sick Pilots" opowiadać będzie o nawiedzonym domu, który potrafi się... przemieszczać. W jego wnętrzu uwięziona jest nastolatka o imieniu Ami i wraz z kolejnymi numerami będziemy dowiadywać się jak się tam znalazła, a także co jeszcze znajduje się we wnętrzu owego budynku. Tym razem twórcy powiedzieli, że ich komiks będzie trochę przypominać połączenie "Power Rangers" ze "Lśnienie". Amy to liderka młodzieżowego zespołu muzycznego, która naprawdę liczyła iż ona i jej band podpiszą wkrótce bardzo korzystny kontrakt. Wtedy na horyzoncie pojawił się tajemniczy, nawiedzony dom. Oczywiście pozostali członkowie zespołu będą bardzo ważnymi bohaterami "Home Sick Pilots".
 
Nie do końca wyjaśniono to, dlaczego komiks osadzony będzie w 1994 roku, ale obaj twórcy przyznali, że był to dla nich okres początków fascynacji komiksami. Wijngaard zaczytywał się wówczas "Spawnem" oraz "Gen13".

Dla twórców logicznym krokiem było umieszczenie nastolatków w głównych rolach. Są oni w okresie dojrzewania, co często uważa się za prawdziwy koszmar. Postawienie ich przeciwko najróżniejszym duchom wydawało się bardzo interesujące. A te będą lekko oparte na... "Power Rangers", ponieważ będą "produkowane" z tej samej materii, ale posiadać będą zupełnie inne zdolności i mogą się kojarzyć z potworami odcinka z kultowego serialu.

Logo serii stworzył Tom Muller, który specjalizuje się niejako w designie komiksów.

Gdyby twórcy mieli stworzyć soundtrack do "Home Sick Pilots", to znalazłoby się na nim sporo utworów punkowych i grunge'owych z lat dziewięćdziesiątych.

Źródło: 1

środa, 2 grudnia 2020

Niewidzialna Republika tom 2 (Gabriel Hardman i Corinna Bechko/Jordan Boyd)

Czyżby szum, jaki narobił się w komiksowym światku został dostrzeżony i wysłuchany? Uwierzcie mi, już dawno nie miałem takiego stracha, jak przy kupowaniu drugiego tomu komiksu ”Niewidzialna Republika”. Jak zapewne pamiętacie, swego czasu wrzuciłem na blogowy fan-page sporo zdjęć pokazujących edytorską masakrę, jaka spotkała ten tytuł z rąk osób pracujących dla wydawnictwa Amber. Pomijając już niedorzeczny format tytułu i podjęcie decyzji o tym, by wydać w Polsce coś, co w USA jest urwane i raczej prędko nie doczeka się ciągu dalszego, wydawca jeszcze zezwolił na zeszmacenie tekstów w dymkach (literówki, baaaaaardzo dziwne ułożenie tekstów, wychodzenie poza dymki, modyfikowanie graficzne ich kształtów) w takim stopniu, że czytanie owego tomu było doświadczeniem jednocześnie totalnie żenującym jak i zwyczajnie przerażającym. Wszystko to podbijał jeszcze fakt, że w komiksie nie zostało podane niemal nic na temat rodzimej edycji, za wyjątkiem nazwiska tłumacza. Skład? Korekta? Redakcja? Nie wiadomo, ale rzut oka na efekt końcowy pozwalał myśleć, iż nikt się tym nie zajął. No ale to wciąż komiks z Image, prawda? Trzeba było zamówić. Jakiś czas temu odebrałem swoją przesyłeczkę z paczkomatu, szybko wróciłem do domu, odpakowałem i już niemal z miejsca poczułem pot na skroni, gdy okazało się, że stopka redakcyjna wygląda identycznie jak poprzednim razem. Ale dobra, raz Amberowi śmierć i zacząłem przewracać kolejne strony.

wtorek, 1 grudnia 2020

Sara Pezzini powraca! Nowa seria "Witchblade" w 2021 roku

Alex Underwood nie spotkała się z przychylnością czytelników i szybciutko zostaje usunięta w cień, zaś w przyszłym roku do roli Witchblade powróci nasza stara, dobra znajoma - Sara Pezzini. Tę informację właśnie ujawniono przy okazji startu kampanii Kickstarterowej do drugiego tomu "The Complete Witchblade" w wersji HC. Co ciekawe, komiks ten możecie zamawiać także normalnie w sklepach, na przykład TUTAJ, lecz na Kickstarterze pewnie są ciekawsze dodatki.

Autorkami nowej serii mają być Marguerite Bennett oraz Ariel Kristantina, zaś debiutancki zeszyt tego duetu pojawi się w ramach Kickstarterowych bonusów i powinien trafić do wspierających w lutym przyszłego roku. Mowa tu jednak o wersji cyfrowej.

O samej serii na razie za wiele nie wiadomo. W jakimś stopniu ma się w niej udzielać Marc Silvestrii (zapewne jako twórca okładek) i ma stanowić nowy rozdział nie tylko w historii Sary, ale także ogółu uniwersum Top Cow. Wcześniej bowiem włodarze Top Cow przebąkiwali coś także o nowych przygodach Jackiego Estacado.

Gdy pojawi się więcej detali, na pewno będę o tym informować.

Źródło: 1

poniedziałek, 30 listopada 2020

Deviacje #86

Ostatni dzień miesiąca, więc czas na "Deviacje". Tym razem zainspirowany alternatywną okładką do komiksu "Spawn #313" postanowiłem poszukać czegoś z udziałem stworzonego przez Todda McFarlane'a klauna, znanego zdecydowanie lepiej jako Violator. W dalszej części posta znajdziecie kilka prac z nim właśnie w roli głównej.

niedziela, 29 listopada 2020

Savage Dragon Archives vol. 1 (Erik Larsen)

Savage Dragon… miałem z postacią tą już trzy przygody i każda z nich kończyła się źle. Za pierwszym razem była to przygoda najdłuższa, ponieważ przy serii z jego przygodami wytrwałem najdłużej – ponad sto numerów. Lecz w pewnym momencie dopadło mnie to samo, co przy ”Spawnie”, a więc zwyczajne zmęczenie połączone z trudnym do wytępienia odczuciem, że wszystko co najciekawsze, autor już opowiedział. Wróciłem jednak przy okazji numeru, zdaje się, 193. Wtedy ”Savage Dragon” miał się otworzyć na nowych czytelników i faktycznie to zrobił, lecz zwyczajnie mnie nie porwał na tyle, by chcieć w to brnąć dalej. Kolejny powrót nastąpił z powodów głupich, nie ukrywam. Piszę tak dlatego, ponieważ decydująca była informacja, że komiks ten przechodzi w tryb 18+ i naiwnie sądziłem, iż chodzi o bardziej dojrzałą tematykę, a nie gołe dupy na co drugiej stronie. Niemniej totalnie zgadzam się z największym fanem postaci Dragona na tym kontynencie, czyli Łukaszem Mazurem. Napisał on mi kiedyś, iż Erik Larsen jest w takim miejscu w swoim życiu i karierze, że jeśli chce zmieniać ”Savage Dragona” w nastoletni serial superbohatersko-erotyczny, to po prostu to robi, bo może. I tak już prawie od 30 lat :) Niemniej, jak wspomniałem na samym początku, to moje pierwsze podejście do Dragona było stosunkowo udane i gdy kilka miesięcy temu na ATOM Comics pojawiła się rewelacyjna promocja na komiksy z Image, to do koszyka trafiło między innymi ”Savage Dragon Archives vol. 1” – liczący ponad 500 stron zbiór, zawierający czarno-białe przedruki pierwszych dwudziestu czterech zeszytów przygód ”gościa z grzebieniem na głowie”.

Linkowisko #194

Oj, zaniedbałem trochę tę rubrykę i dlatego dziś będę się użerać chyba z dwudziestoma tekstami. Uwierzcie mi, takie wklejanie linków potrafi być irytujące i dlatego zostawiam to sobie "na później" i się potem dziwię, ile tego się nazbierało. Na szczęście, ponad połowa linków dotyczy tylko dwóch komiksów :) No nic, oddaję zatem głos innym twórcom, blogerom i recenzentom, miłej lektury.

Dziś możecie poczytać o:


Na dziś to wszystko, kolejne "Linkowisko" pojawi się w okolicach stycznia.

sobota, 28 listopada 2020

Ruszył najnowszy preorder na stronie ATOM Comics

Parę dni temu pojawił się najnowszy preorder na stronie ATOM Comics (przy okazji, przypominam o trwającym tam Black Week). Czas więc przyjrzeć się temu, co wydawnictwo Image Comics szykuje na luty i dalsze miesiące przyszłego roku.

Na luty zaplanowano oczywiście start kilku tytułów i absolutnie wszystkie zapowiadają się co najmniej nieźle. No dobra, może poza "Deep Beyond", ponieważ Mirce Andolfo to ja nie ufam. Jednakże już na "Radiant Black", "Stray Dogs" oraz "Two Moons" czeka zdecydowanie. Nawet nie jestem w stanie napisać, na który najmocniej.

Jeśli chodzi o inne zeszyty, to tu także pojawi się kilka ciekawych rzeczy. Od razu rzucają się w oczy wznowienia dwóch numerów "Graphic Fantasy" czyli cyklu, gdzie debiutował "tak jakby" Savage Dragon. Zamawiać możecie je TUTAJ oraz TUTAJ. Natomiast będący ostatnio na fali Brian Haberlin zaproponował wznowienie jednego z wczesnych numerów serii "Aria". Czyżby jakaś zapowiedź powrotu tej postaci? A co ze stałej oferty? Otóż seria "Birthright" rozpocznie w lutym swój finałowy story-arc, zaś "Rat Queens" oraz "Seven to Eternity" dobiegną do końca.

Dość ubogo wygląda za to sekcja wydań zbiorczych. W lutym pojawi się pierwszy tom "Department of Truth", ale ponieważ uważam to za niemal pewniaka do oferty wydawnictwa Non Stop Comics, to wstrzymam się z zakupem. Fani Donny'ego Catesa pewnie już zacierają łapki na piąty tom "Redneck". Natomiast w formie powieści graficznych pojawi się "Scene of the Crime" duetu Brubaker/Phillips oraz ciekawie zapowiadające się "Write it in Blood".

Dla fanów wydań bardziej wypasionych (objętościowo lub jakościowo) także coś się znajdzie. Wielbiciele klasycznych tytułów z lat dziewięćdziesiątych mogą już wykładać pieniądze na drugi tom "The Complete Witchblade" oraz na nowe wydanie "Spawn Compedium vol. 1", który to zawierać będzie pierwszych 50 numerów serii. Z kolei w twardej oprawie i tak zwanym "prestige format" pojawi się całość cyklu "Death or Glory". Oczywiście pojawią się także dwa kolejne numery pokolorowanego "The Walking Dead".

piątek, 27 listopada 2020

Szybki rzut oka na "Tokyo Ghost" od Non Stop Comics w porównaniu z oryginałem

Znane i lubiane wydawnictwo Non Stop Comics opublikowało właśnie rodzimą edycję komiksu "Tokyo Ghost". Były związane z tym pewne obawy, ponieważ zdarzyło się już, iż NSC deklarowało wydanie komiksu w wersji 1:1 zgodnej z oryginałem, a ostatecznie zdecydowało się na zmniejszenie formatu. Tak stało się z "The Goon Kolekcja". No więc kiedy w końcu w łapki wpadł mi komiks Ricka Remendera w wersji PL, postanowiłem zrobić małe porównanie z oryginałem. Ale już śpieszę z informacją - tym razem wszystko się zgadza i jeśli zdecydujecie się na zakup, to otrzymacie DUŻY komiks.

Okładeczka oraz format - oryginał po lewej

wtorek, 24 listopada 2020

Nowy superbohater Kyle'a Higginsa wylądował w Image

Kyle Higgins to człowiek, którego fani Image mogą z pewnością kojarzyć z takich komiksów jak "C.O.W.L.", "Hadrian's Wall" czy "The Dead Hand". Dla mnie jest to jednak także twórca, który w dość odważny sposób odrestaurował komiksową wersję "Power Rangers" i trudno nie odnieść wrażenia, że zapowiedziane na luty "Radiant Black" to jakiś swoisty spin-off przygód tych ostatnich. Zresztą, zobaczcie poniższą grafikę.

"Radiant Black" nie opowie o kolejnym nastolatku z wyjątkowym talentem, lecz skupi się na niejakim Nathanie, którego marzeniem jest zostać profesjonalnym pisarzem. Pewnego dnia, wracając do domu natrafia on na... miniaturową czarną dziurę. Kontakt z nią obdarowuje mężczyznę nadludzkimi mocami. Czas na nowego superherosa w mieście!

Higgins nie ukrywa, że podczas pracy nad "Power Rangers" dla Boom! Studios przeanalizował także inne produkcje tego typu, takie jak "Kamen Raider", "Ultraman" czy wiele oryginalnych serii "Super Sentai", co w jasny sposób zainspirowało go do stworzenia "Radiant Black". Tutaj jednak najważniejszą różnicą jest to, że głównym bohaterem nie jest kolejny nastolatek, a człowiek już dorosły i przynajmniej pozornie, ułożony. Nie jest to żaden komiks w stylu "legacy hero" - Nathan am swoje problemy, długi i zobowiązania, a otrzymanie supermocy wcale mu życia nie ułatwia. Higgins chciał pokazać czytelnikom prawdziwie przystającego do naszych czasów herosa, który musi mierzyć się bardziej z trudami życia codziennego, niż zagrożeniami innego typu.

Marcelo Costa został wybrany do realizacji warstwy graficznej w niniejszym komiksie, ponieważ artysta ten również przyznaje się otwarcie do miłości do "Super Sentai". Zdradzono, że powstało prawie dziesięć różnych projektów postaci głównego bohatera komiksu "Radiant Black", aż w końcu wybrano ten właściwy. Nie wykluczono jednak, że wzorem bohaterów z "Power Rangers", heros będzie mieć dostęp do różnych "trybów bitewnych".

"Radiant Black" zadebiutuje na sklepowych półkach w USA w połowie lutego przyszłego roku.

Źródło: 1