Pokazywanie postów oznaczonych etykietą no mercy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą no mercy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 czerwca 2017

Ile zarabia Alex De Campi?

Ciekawą, zastanawiającą, ale i smutną wiadomością podzieliła się ze swoimi fanami Alex De Campi. Rzuciła tym samym cień na słowa wielu twórców, którzy zaświadczają o zupełnie odwrotnym trendzie. O co chodzi? Jak nie wiadomo o co, to chodzi o pieniądze.
Twórczyni scenariuszy do takich komiksów jak "No Mercy" oraz "Mayday" słynie z bezkompromisowości i bardzo często bez ogródek pisze ona to, co uważa za słuszne. Całkiem niedawno napisała na swoim Twitterze, że oba wspomniane tytuły z wydawnictwa Image Comics nie dały jej spodziewanego zarobku. Co więcej, po opłaceniu osób odpowiedzialnych za warstwę graficzną oraz edytorską, dla niej nie zostało już w zasadzie nic. Tym samym stanęło nieco w opozycji do takich twórców jak Scott Snyder czy Rick Remender, którzy swego czasu podkreślali, że na swoich autorskich projektach zarabiają więcej, niż na etacie w Marvelu czy DC.

Niestety, De Campi nie pokusiła się o rozwinięcie myśli. Wszak powodów takiego stanu rzeczy może być naprawdę wiele, jak chociażby mocne przestrzelenie zakładanego poziomu sprzedaży (zarówno "No Mercy" jak i "Mayday" hitami nie były) przy konstruowaniu kontraktów. Istotny jest jednak fakt. że po kilku latach w których mało który twórca narzekał na ten aspekt tworzenia komiksów dla Image, pojawiła się taka właśnie opinia i to od twórczyni, której kolejne działania jasno pokazują, że ma ona głowę na karku.

Źródło: Bleeding Cool

piątek, 26 czerwca 2015

Alex De Campi nie okazuje litości

Jakiś czas temu pisałem już o wstępnych planach twórców serii "No Mercy". Dziś na sklepowych półkach obecne są już trzy zeszyty tego komiksu i dość niespodziewanie (przynajmniej dla mnie) zbiera on całkiem niezłe recenzje. Podobno to co najlepsze dopiero przed czytelnikami, a Alex De Campi w wywiadzie zdradza, co jeszcze planuje na kolejne numery.
"No Mercy" w założeniu opowiadać ma o następstwach tragicznych wydarzeń. Grupa nastolatków udaje się na wycieczkę do obcego kraju i dochodzi do tragedii. Część ginie, ale reszta musi walczyć o przetrwanie. Nie jest to łatwe, gdy całe życie dorastało się pod czujnym okiem rodziców i nagle okazuje się, że tak naprawdę nawet rozpalenie ogniska jest nie lada wyzwaniem.

De Campi opiera fabułę swojego komiksu na obserwacji i smutnych wnioskach dotyczących obecnych nastolatków. Postanowiła więc stworzyć "No Mercy" ku przestrodze, chociaż także by dać upust swojej frustracji z efektów tego, co zaobserwowała. Zdaniem recenzentów, dzięki temu komiks jest bardzo realistyczny, chociaż nie brak w nim przesady. Scenarzystka celowo stosowała ten zabieg, by znacznie mocniej pokazać niebezpieczeństwa jakie czają się na bohaterów komiksu.

W "No Mercy" ważnym elementem fabuły jest coś tak niepozornego jak brak dostępu do Internetu. Część członków obsady komiksu właśnie w tym widzi największą tragedię. To kolejny smutny wniosek z rozmów i obserwacji przeprowadzonych przez De Campi.

Sposób przedstawiania historii oparty został na azjatyckich horrorach. Scenarzystka twierdzi, że "No Mercy" nie będzie miało jednej, wybijającej się postaci i dlatego absolutnie każdy bohater tego komiksu może drżeć o swoje życie.

czwartek, 19 marca 2015

Na krawędzi, czyli twórcy o komiksie "No Mercy"

Nie obawiajcie się, Alex De Campi oraz Carla speed McNeal nie stworzą komiksu o dziejach popularnego w latach 90-tych zespołu muzycznego. "No Mercy" na pierwszy rzut oka trochę przypomina zarysem fabuły niedawno zakończone "Sheltered" Eda Brissona, lecz  mam wyraźną nadzieję, że ten komiks nie okaże się podobnym zawodem.
"No Mercy" to historia grupy nastolatków, którzy udają się na wycieczkę szkolną. Są to dobrze sytuowane dzieciaki, których życie dotąd rozpieszczało tak mocno, że największym ich zmartwieniem jest dostęp do WiFi. Co jednak się stanie, gdy ich autokar ulegnie wypadkowi i młodzi bohaterowie będą musieli mocno się natrudzić aby przetrwać w samym środku Ameryki Środkowej?

Pomysł na komiks wziął się stąd, że Alex De Campi zasłynęła z tego, iż pisała całkiem przyzwoite komiksy dla i o nastolatkach. Chciał jednak wyrazić swoją dezaprobatę dla obecnych czasów, gdy powszechne staje się całkowicie bezstresowe wychowanie. "No Mercy" ma pokazać pogląd scenarzystki, która wprost mówi, że obecna młodzież do niczego nie musi dochodzić sama i jest to dla niej złe. Co prawda sama zauważa, że fabuła komiksu pokazuje sytuację skrajną, jednakże liczy na to, że czytelnicy odnajdą odpowiednie sugestie co do jej opinii.

Jak to zwykle w tego typu opowieściach bywa, obsada komiksu to przekrój przez najbardziej typowe charaktery. Będzie więc ktoś uczciwy i niosący pomoc innym, kujon, zarozumialec czy niebezpieczny i porywczy osiłek. Jedna z tych postaci miała szybko zginąć, ale Carla Speed McNeal stworzyła tak fajny design, że postanowiono utrzymać ją przy życiu.

Twórczynie zapytane o to, jak poradziłyby sobie na miejscu pisanych przez siebie bohaterów, odpowiedzieli krótko. Scenarzystka przetrwałby, rysowniczka zapewne by zginęła.