Gdy Jacob Phillips pojawił się na komiksowych radarach w USA, można było życzyć mu chyba tylko jednego – żeby swojej kariery nie zaczynał od wskakiwania w buty ojca, którym jest znany i lubiany także i w Polsce Sean Phillips (między innymi ”Zaćmienie” czy ”Fatale”). No, przynajmniej ja mu tego życzyłem. Oprócz szybkiego udziału młodszego Phillipsa w najnowszej serii ”Criminal” w charakterze kolorysty, na horyzoncie pojawiła się także seria ”That Texas Blood”, która w gruncie rzeczy spokojnie mogłaby mieć na okładce nazwisko Eda Brubakera. No ale nieważne – lektura przypadła mi do gustu na tyle mocno, by praktycznie wcale nie móc ponarzekać na to, iż Jacob zrobił dokładnie to, czego mu nie życzyłem.


