Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sean lewis. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sean lewis. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 lipca 2021

Todd McFarlane o "King Spawn #1" i nie tylko

Nie wiedzieć dlaczego, "King Spawn" jest nazywany przez Todda McFarlane'a "pierwszym od 29 lat nowym, comiesięcznym ongoingiem z tą postacią". Osobiście uważam, że nie jest to prawda, ponieważ mieliśmy po drodze przecież takie tytuły jak "Curse of the Spawn", "Hellspawn" czy "Spawn: Dark Ages", no ale to Todd tu rządzi. W każdym razie, 18 sierpnia do sprzedaży trafi pierwszy numer tej serii i oto, co dotychczas o nim wiadomo.

Przy tytule tym McFarlane zebrał zacny zestaw twórców. Przy scenariuszu pomagać będzie Sean Lewis ("The Few"), co jak dla mnie jest doskonałym wyborem, zaś za warstwę graficzną odpowiedzialni będą Brett Booth, Stephen Segovia, Marcio Takara, Philip Tan oraz Javier Fernandez. Ten ostatni zostanie potem głównym rysownikiem cyklu. Pojawią się także warianty okładkowe w wykonaniu Seana Murphy'ego czy Grega Capullo.

Pierwszy numer serii "King Spawn" będzie liczyć aż 56 stron i ma zaprezentować powrót złoczyńcy, który pojawił się już w 1992 roku, w legendarnym, pierwszym story-arcu cyklu "Spawn". Będzie to oczywiście sam Billy Kincaid.
 
Zanim jednak sięgniecie po ten tytuł, dobrze byłoby poznać zawartość one-shota "Spawn's Universe #1". McFarlane powtarza, że jego celem jest, by w najbliższych miesiącach doprowadzić do sytuacji, w której co tydzień w sklepach będzie pojawiać się nowy numer jednej z czterech serii z uniwersum Spawna. 
 
Ze względu na swoją objętość, "King Spawn #1" będzie kosztować 5,99$, ale już od drugiego numeru, seria wskakuje na pułap cenowy 2,99$. McFarlane zapowiada, że będzie się starał utrzymywać taką cenę możliwie jak najdłużej i nie zawaha się przy okazji poprawiać jakości druku. Dosłownie dwa dni temu Todd ujawnił między innymi, że jego komiksy będą miały teraz sztywniejszą i trwalszą okładkę, przy zachowaniu tej samej ceny.

Źródło: 1

wtorek, 31 marca 2020

The Few (Sean Lewis/Hayden Sherman)

Sean Lewis jakoś umykał mi w moich reckach i jest to fakt, który trudno mi racjonalnie wytłumaczyć. Wszystko zaczęło się oczywiście od jego debiutanckiego ”The Saints” i był to komiks, który polubiłem na tyle mocno, by bez większych oporów śledzić potem każdą kolejną propozycję jego autorstwa. Tak trafiłem na ”The Few”, następnie ”Coyotes” i ”Thumbs”, a teraz z ciekawością czaję się na ”Bliss”. Wszystkie wspomniane tytuły ogarnąłem jednak cyfrowo i de facto, dopiero niedawno cokolwiek jego autorstwa wpadło mi fizycznie do rąk. Jak widać, jest to ”The Few”, któremu postanowiłem poświęcić kilka słów w niniejszym tekście.

poniedziałek, 2 marca 2020

Nowa seria Seana Lewisa już w czerwcu

Sean Lewis ("The Few", "Coyotes", "Thumbs") to scenarzysta, który swoimi autorskimi projektami zaskarbił sobie moją przychylność. Dlatego też z radością przyjąłem do wiadomości informację, że już w czerwcu do sklepów z komiksami trafi pierwszy numer kolejnej jego serii. Tym razem będzie to "Bliss".
Komiks "Bliss" to kolejny wspólny projekt Seana Lewisa i Caitlin Yarsky, którzy wspólnie stworzyli "Coyotes". Seria zaplanowana jest na dwa story-arci, lecz nie zostało ujawnione, jaką dokładnie ilość zeszytów mają na myśli twórcy. Ich wcześniejszy komiks zaliczył także dwa tomy, na które złożyło się raptem osiem zeszytów.

Głównym bohaterem "Bliss" będzie młody mężczyzna, który zgadza się zostać mordercą na usługach trójki bogów. W zamian ci mają dbać o zdrowie jego nieuleczalnie chorego dziecka oraz zrozpaczonej tym stanem rzeczy żony. Ważną rolę w całej historii odegra narkotyk o nazwie "Bliss", który powoduje między innymi wymazanie wspomnień, które potem trafiają do tajemniczej Otchłani. Twórcy opisują swój komiks jako połączenie "Breaking Bad" z "Amerykańskimi Bogami".

"Bliss" na sklepowe półki trafi 24 czerwca bieżącego roku. W dalszej części posta znajdziecie udostępnione plansze z pierwszego numeru cyklu.

poniedziałek, 29 lipca 2019

Top 5 #78 - Drodzy wydawcy, tych komiksów chcemy! Część trzecia.

W latach 2015/2016  tu na blogu pokazały się dwie części takiej mojej swoistej wyliczanki na temat komiksów z Image, które wówczas bardzo mocno chciałem zobaczyć w języku polskim. Konkretnie TUTAJ oraz TUTAJ. Strzelanina poszła całkiem nieźle, bo 9 na 10 wskazanych tytułów obecnie możemy postawić sobie na półkach. No to czas najwyższy na edycję 2019, którą możecie zobaczyć w rozwinięciu posta. Tym razem pozwoliłem sobie nawet umieścić poszczególne komiksy u konkretnych wydawców. Kolejność absolutnie przypadkowa.

piątek, 19 kwietnia 2019

Lewis i Sherman opowiadają o "Thumbs"

Sean Lewis oraz Hayden Sherman to autorzy komiksu "Thumbs", którego pierwszy numer pojawi się na sklepowych półkach 5 czerwca. Obaj twórcy udzielili wywiadu, w którym zdradzają kilka informacji na temat swojego projektu.
"Thumbs" to kolejna w dorobku Seana Lewisa dystopijna wizja przyszłości. Komiks opowie o tym, jak mógłby wyglądać świat, gdyby osoba pokroju Marka Zuckerberga zaczęła tworzyć swoje własne oddziały. Takim kimś jest Adrian Camus, który postanowił pewnego dnia za darmo przekazywać technologię, interaktywne gry i specjalne programy uczące dzieciakom z rodzin o niskich dochodach. Miliarder jednak nie ma krystalicznie czystych zamiarów - w taki sposób tworzy on swoją małą, prywatną armię.

Zdaniem Lewisa, "Thumbs" jest komiksem spokojniejszym niż jego poprzednie dzieło - "The Few". Tytuł ten ma nie być nastawiony na akcję i rozpierduchę, a skupić czytelnika do refleksji i własnych przemyśleń.

Głównymi bohaterami komiksu, obok wspomnianego Camusa, będzie młody chłopak o imieniu Charley, który posługuje się pseudonimem Thumbs. Poszukuje on swojej zaginionej siostry, która dorastała w środowisku pozbawionym technologii. Chłopaka poznajemy w możliwie najgorszym dla niego momencie - jest całkowicie w rozsypce, a niespodziewanie zacznie się od niego wymagać tego, by został herosem za jakiego uchodzi. Ważną rolę odegra także aplikacja MOM, która niby służy do pomocy w wychowywaniu dzieci, ale tak naprawdę jest bardzo inteligentna i wojownicza.

"Thumbs" nie będzie komiksem anty, ani też protechnologicznym. Lewis uważa, że najtrafniej określa go miano "antyfaszystowskiego".

Hayden Sherman nie tylko rysuje, ale również koloruje "Thumbs". Opiera on swoje projekty ubiorów czy urządzeń na aktualnie dostępnej technologii. Kolorystycznie komiks ma operować wyblakłą paletą barw, lecz z mocnym udziałem kontrastującego, wyrazistego różowego.

Źródło: Image Comics

niedziela, 15 stycznia 2017

Sean Lewis zachęca do sięgnięcia po "The Few"

Seana Lewisa powinniście (serio, powinniście) znać z miniserii "The Saints". Teraz ten utalentowany scenarzysta łączy siły z Haydenem Shermanem i oferuje czytelnikom kolejny, dość ambitny projekt. Jest to miniseria "The Few", o której Lewis opowiedział co nieco serwisowi Newsarama, a najważniejsze informacje znajdziecie oczywiście poniżej.
W niedalekiej przyszłości wydarzył się potężny kataklizm. "The Few" opowiada o starających się przetrwać dwóch braciach, którzy spotykają tajemniczą kobietę z dzieckiem. Obaj nie są świadomi tego, że od tej pory stali się pionkami w grze, której zasady mogą ich znacząco przerosnąć.

Tak w skrócie przedstawia się zarys fabuły miniserii. Sean Lewis chce na łamach "The Few" poruszyć wątek wiary. Jednakże nie chodzi mu tylko o religię, ale także o przekonania wobec drogi życiowej czy poglądów politycznych. Jak zauważył, człowiek przychodzi na świat pozbawiony tego wszystkiego, a z czasem życie kształtuje w nas różnorakie postawy i poglądy. "The Few" ma ukazać poglądy autora, który jest człowiekiem bardzo religijnym (jak twierdzi, Biblię czytano mu do snu), lecz nie ma zamiaru narzucać nikomu swojej wiary. Chce on poruszyć problem, o którym jego zdaniem, mówi się zdecydowanie zbyt mało.

Jednakże "The Few" nie będzie skupiać się tylko na tym. Chociaż komiks powstawać zaczął jeszcze zanim Donald Trump ogłosił swój start w wyborach prezydenckich, niektóre wątki miniserii mogą kojarzyć się z komentarzem wobec haseł głoszonych przez nowego prezydenta USA.

Hayden Sherman dołączył do projektu po tym, jak Lewis znalazł jego prace w Internecie. Jak nabija się sam scenarzysta, rysownika znalazł dzięki skutecznemu stalkingowi.

Dla Seana Lewisa to dopiero drugi komiks w karierze. Podkreśla on, że tworzenie nowych rzeczy jest dla niego jak otrzymywanie prezentu na święta, tyle tylko, że znacznie częściej. Ma on w planach kilka dalszych projektów, lecz na razie nie chce zapeszać.

Źródło: Newsarama