Pokazywanie postów oznaczonych etykietą die die die. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą die die die. Pokaż wszystkie posty

piątek, 26 października 2018

Chris Burnham o pracy nad "Die! Die! Die!"

Seria "Die! Die! Die!" ukazał się znienacka, ponieważ zapowiedź premierowego numeru ukazała się raptem dzień przed jego wydaniem. Odbiło się to na początkowo nie najlepszych wynikach sprzedaży, lecz od drugiego numeru mamy już jasność - Kirkman i spółka znowu wyprodukowali mocny sprzedażowo tytuł. Chris Burnham, rysownik tytułu, udzielił wywiadu serwisowi Newsarama, w którym opowiedził trochę o swojej pracy.
Twórcy "Die! Die! Die!" postawili na mocną filmowość komiksu. Burnham przyznaje, że rysowane przez niego sceny, zwłaszcza te najbardziej dynamiczne, stara się rozrysować niczym storyboardy filmowe. Rysownik próbuje uzyskać na każdym kadrze efekt pojedynczego ujęcia z całej wyreżyserowanej choreografii, która idealnie pozwoli odnaleźć się czytelnikowi w tym, co akurat dzieje się w danej scenie. Szkicując wstępnie każdą stronę, Burnham co rusz eksperymentuje z różnymi ujęciami "kamery", a także zastanawia się nad tym, czy w danym momencie musi pokazać całe ciało walczących lub czy drugi plan jest potrzebny. Dodatkowo rozrysowuje on sobie wektory ruchu, by upewnić się, że to, co ma zamiar narysować jest możliwe do wykonania. Burnham stara się, aby każda scena w "Die! Die! Die!" pokazywała kilka punktów odniesienia i była możliwie jak najmniej statyczna. Dotyczy to nawet zwykłych dialogów.

Burnham rozpoczynał już pracę nad innym tytułem, gdy Robert Kirkman zadzwonił i zaproponował mu pracę nad "Die! Die! Die!". Rysownik zgodził się, ale pod warunkiem iż scenarzysta znajdzie zastępcę do projektu, którym miał się zająć.

Okładka czwartego numeru "Die! Die! Die!" została najpierw zaprezentowana w zapowiedziach, a potem równie szybko z nich usunięta i zastąpiona ocenzurowaną. Burnham nie chciał dużo o tym mówić, lecz zauważył, iż w #4 będzie miało miejsce najwięcej jak dotąd kluczowych wydarzeń dla rozwoju fabuły.

Rysownik cieszy się dość sporą swobodą przy rysowaniu "Die! Die! Die!", lecz przyznał, że musiał rozrysować na nowo jedną ze scen z numeru drugiego, ponieważ scenarzyści uznali nadesłane przez niego szkice za zbyt niepoważne w stosunku do tego, co działo się w danej sekwencji.

Źródło: Newsarama

niedziela, 5 sierpnia 2018

Jedynki pod lupą #25

Siedem nowych serii i miniserii ze znaczkiem Image Comics na okładce wystartowało w lipcu. Dość niespodziewanie tyle, ponieważ na jeden dzień przed swoim debiutem, ogłoszone zostało "Die! Die! Die!". Z tychże siedmiu pozycji przyglądam się dzisiaj bliżej pięciu i jeśli chcecie poznać moje krótkie opinie, to zapraszam do rozwinięcia posta.

wtorek, 10 lipca 2018

Skybound zapowiada dwa nowe tytuły. W tym jeden... na jutro!

Studio sKybound rozgrzewa się przed San Diego Comic Conem i zapowiada publikację dwóch komiksów. Jeden z nich jest autorstwa Roberta Kirkmana i ukaże się na terenie USA... już jutro. To pierwszy taki przypadek, gdy jakiś wydawca zapowiada drukowany komiks z jednodniowym wyprzedzeniem.
"Die! Die! Die!" to wspólna praca Kirkmana, Scotta M. Gimple, a także rysowników Chrisa Burnhama i Nathana Fairbarna. O samym tytule na razie niewiele wiadomo, ponieważ udostępniona zapowiedź jest bardzo enigmatyczna. Brzmi ona tak:

"Strictly for mature readers, this action packed comic lives up to its title – blood will flow, bullets will fly and the mayhem will never end!"

Z kolei drugim zapowiedzianym tytułem jest "Murder Falcon" autorstwa Daniela Warrena Johnsona, twórcy "Extremity". O czym będzie ten tytuł? Obejrzyjcie poniższy zwiastun, jest naprawdę kozacki :)
 
Źródła: Bleeding Cool oraz CBR