W 2015 roku przypomniał o sobie Joe Madureira,
startując z Kickstarterową kampanią zbierającą środki na wydanie gry
komputerowej ”Battle Chasers: Nightwar”. Artysta ten, który jakiś czas temu
cieszył się naprawdę dużą popularnością wśród fanów komiksów, zszokował zapewne
sporo osób decyzją o porzuceniu tej gałęzi kultury na rzecz gier komputerowych.
Zbiórka na Kickstarterze przywróciła wiarę w to, że być może jednak wróci on do
historii obrazkowych wraz z reanimacją swojej autorskiej marki, która w latach
1999-2001 cieszyła się paskudnie dużą popularnością (sprzedaż każdego numeru wynosiła
około 70 tysięcy kopii). I faktycznie Joe obiecał stworzenie zeszytów #10-12,
które miały dopiąć rozgrzebaną siedemnaście lat temu serię. Upłynęły już blisko
trzy lata i komiksów owych fani wciąż się nie doczekali – ponoć mają się ukazać
jeszcze wiosną. Tymczasem ja postanowiłem sięgnąć po wydaną w listopadzie 2005
roku przez nieistniejące już wydawnictwo Mandragora, premierową odsłonę serii.
