No i stało się, przyszedł termin publikacji pierwszej odsłony "Okładki miesiąca", a ja z przerażeniem stwierdzam, że co prawda wybrałem pięć ilustracji które w jakimś stopniu przykuły mój wzrok, lecz próżno szukać tam perełek i diamentów, wartych zdobycia. Jest po prostu... dobrze. Ranking wraz z krótkimi uzasadnieniami znajdziecie w rozwinięciu posta.